11 listopada na zimno

10.11.12, 14:37
www.wiadomosci24.pl/artykul/249751.html
Taki sobie felietonik
    • natla Re: 11 listopada na zimno 10.11.12, 15:01
      Wiesz co Ci powiem Filciu? W tym "felietoniku" jak piszesz, rzeczywiście krótkim, jak fraszka prozą, jest wszystko na temat. A pomysł ze znajomymi rewelka.
      • filip505 Re: 11 listopada na zimno 10.11.12, 15:28
        ....tez tak mysle,tyle ze barszczu ani bigosu zimnego bym
        niepodawal,sam wole na cieplo,bigos wprost goracy,
        flage polska zawiesilem zaraz po przyjezdzie czyli z godzine
        temu,pod amerykanska,bo ta wisi non-stop,a mam jeden
        maszt,
        pozdrawiam wszystkich czujacych sie polakami,jak ja,
        i naszych gosci,
        • misia007 Re: 11 listopada na zimno 10.11.12, 18:00
          A ja tam nastroju świątecznego nie czuję.Może za póżno to święto obchodzić zaczęliśmy i ....nawyku brak,może to listopadowa aura ....niesprzyjająca radości a może to świadomość ,że wielu idzie pod sztandarem "ojczyznę wolna racz na wrócić Panie" .A może wszystko razem i jeszcze na dokładkę cala litania służb rozmaitych mających pilnować aby do zadymy jednak nie doszło!Osobiście jeszcze w ten dzień mnie dołuje wspomnienie o Januszu Zakrzeńskim ,który wiąże się dla mnie nierozerwalnie z postacią Marszałka, którego przez lata z niebywałym powodzeniem odtwarzał.Tak więc i Smoleńsk rzuca cień na ten dzień , który zgadzam się, radosny być powinien.
          • izis52 Re: 11 listopada na zimno 10.11.12, 18:16
            Nie świętujemy szczególnie, nawet nie z powodu apelu J.Palikota, aby zostać w domu. Skądinąd zgadzam się z jego racjami; współczesny patriota to taki, co podatki płaci, nie jeździ tramwajem na gapę, nie doszukuje się wyłącznie teorii spisów, zamachów, szanuje wybrane władze oraz innych bez względu na ich przekonania polityczne, wyznanie itp. Gdyby u nas było więcej tak rozumiejących patriotyzm - nasze życie byłoby o wiele lepsze.
            • filip505 Re: 11 listopada na zimno 11.11.12, 03:47
              ....bardzo podobnie postrzegam patrjotyzm,podatki to utrzymanie
              kraju,zawsze ksiegowej, ktora mnie rozlicza zadaje pytanie,czy
              czy stosunek zaplaconych podatkow jest odpowiedni do dochodow,
              czyli czy nie odbiega od sredniej,przyznam ze chodzi mi tez o to
              aby nie byc w czolowce,ktorymi zainteresuje sie urzad podatkowy,
              jako ze balagan w papierach jest tak moja specjalnoscia jak i
              mojej zony,
              --jesli chodzi o emigracje,to staram sie bardzo aby moje zachowanie
              w rzaden sposob nie swiadczylo zle o polakach,ojciec mi kiedys
              powiedzial,jak pierwszy raz wyjezdzalem na dluzej za granice,
              "pamietaj ze beda cie postrzegali nie tylko jako ciebie,ale jako
              polaka",pamietam o tym,caly czas,choc anniolem nie jestem,
              • natla Re: 11 listopada na zimno 11.11.12, 08:44
                >ojciec mi kiedys
                powiedzial,jak pierwszy raz wyjezdzalem na dluzej za granice,
                "pamietaj ze beda cie postrzegali nie tylko jako ciebie,ale jako
                polaka"<

                W mojej rodzinie nigdy nie było wielkich słów na temat patriotyzmu, on po prostu w nas jest.
                Choć pamiętam, jak Mama mi mówiła na wyjazdach "pamiętaj, że jesteś Polką"
                Za granicą komplementy na mój temat powodowały u mnie przede wszystkim dumę z tego, że jestem Polką, a nie z tego, że jestem Natlą. We wszelkich poczynaniach poza krajem, towarzyszy mi to poczucie. Jednym słowem jestem o wiele bardziej idealna za granicą niż w kraju big_grin Tam zawsze mi towarzyszy "co ludzie powiedzą" o Polsce, nie o mnie.
                • filomena1 to chyba się udał ten dowód. 11.11.12, 20:44
                  Dziękuję, że przeczytaliście i dzięki za komentarze.
                  mam nadzieję, że wyzwaniu stawiła czoła a dowód już mniej ważny. choć? aczkolwiek jak wiecie nie o nagrodę chodziło, ale konkurs mnie trochę motywują i inspirują.
                  W komentarzach pod artykułem napisałam jeszcze sporo uwag, zresztą nie tylko ja. No i dyskusja trochę wpadła na bocznicę. wink
                  • natla Re: to chyba się udał ten dowód. 11.11.12, 22:09
                    Aż poleciałam poczytać. I faktycznie, bocznica zapchana, trochę jakimiś nie "cytaty" ze zrozumieniem.
                    A ja ciągle odkrywam w ludziach pokłady głupoty, pokrętne myślenie i naginanie faktów do własnych "widzimisie" i frustracji. Nie potrafię z takimi dyskutować.
                    A tak ładnie i zwięźle ujęłaś temat...
    • pierogi_z_jagodami Re: 11 listopada na zimno 12.11.12, 00:26
      do tego zmierzamy, tak myślę
      • eurytka Re: 11 listopada na zimno 12.11.12, 09:30
        Jak sobie pomyśleć, jak długo naszego państwa nie było,
        to aż ciarki przechodzą.
        To właściwie powinien być dzień Piłsudskiego
        no i jeszcze kilku innych... Dmowskiego.... Paderewskiego.
        Zawsze zadaję sobie pytanie któż do tego doprowadził?
        To smutne nie mieć własnej Ojczyzny.
        • misia007 Re: 11 listopada na zimno 12.11.12, 11:07
          Jak nie mieliśmy ojczyzny to był jeden cel ,odzyskać ją , który jednoczył.Jak ja odzyskaliśmy to się zaczęło........że nie taka,że nie tych,że tamci nie zasługują itp.Czytam teraz "Afery i skandale Drugiej Rzeczpospolitej" S.Kopera i gdyby nie nazwiska i daty to jakbym czytała o tym co się dzieje dzisiaj.
          • eurytka Re: 11 listopada na zimno 12.11.12, 11:15

            Wklejam wersje z tym filmikiem,
            burzliwe losy,
            to i burzliwy Naród
            Takie nasze miejsce,
            wspaniałe...według słów Pietrzaka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja