polnaro 26.11.12, 23:00 Zwarci i gotowi? Wcale się nie zastanawiacie nad tym? Planujecie jakąś imprezę? Rodzina w komplecie w tym dniu w domu - kiedy to dokładnie ma być 12. czy 22. ? Przynajmniej zapasy jakieś? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
sagittarius954 Re: A jak tam przed końcem świata? 27.11.12, 05:05 Muszę przyznać że te wszystkie buńczuczne zapowiedzi w youtubie i nagromadzone tam filmiki jakos dziwnie nie mają ciagu dalszego , wyjaśnień i wytłumaczeń . to ma być 21 podobno . Zapasy?Mieszkając w mieście ? To iluzja ...Nawet nagromadzenie ich niczego nie gwarantuje . Po co. Specjalne zebranie rodziny ? Nie nie , poza tym lepiej utrzymać normalność i nie dac sie zwariować . Chociaż jest jedna anomalia , brak jak co roku wielkich stad ptaków ,wron i gawronów nadlatujących do Warszawy zawsze o świcie i pod wieczór . do tej pory trudno było ich nie zobaczyc a teraz jakoś ich nie ma przynajmniej w moim rejonie .A poza tym ? Aura sprzyja może w tym roku zima będzie w takiej temperaturze ? Oby , jakos nie chce mi sie przedzierać przez śniegi i zaspy , mróz i wiatr . Chociaz po odwróceniu sie biegunów w naszej okolicy ma być strefa podzwrotnikowa Ciepełko panie , ot co . Odpowiedz Link
polnaro Re: A jak tam przed końcem świata? 27.11.12, 10:00 Wczoraj przypadkiem na II programie TVP obejrzałam fm. filmu o tym co działo się kiedy ginęły dinozaury; bieguny nie ruszyły się, ale coś walnęło w Ziemię i to nie było najgorsze, bo dopiero po tym.....ciemności przez kilka miesięcy, mróz kilka miesięcy...., dalej nie oglądałam, to wystarczy żeby nie wynajmować schronu w Szwajcarii, czy Albanii - ponoć są tam jeszcze wolne, gdyby ktoś był strasznie żądny życia, to może wynająć i tworzyć NOWY świat po wyjściu. Polak potrafi. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: A jak tam przed końcem świata? 27.11.12, 10:16 A jaka pewnosc, ze trzesaca sie ziemia nie zgniecie tych schronow.?tez jakis film ogladalem, w ktorym to ziemia zwalnia obroty i zatrzymuje sie w wynikuczego oceany ruszaja ku polnocy i poludniu a tworzy sie noqy lad wokol rownika. temperatury na tym ladzie w dzien do50 + a w nocy do50- i slodka woda z deszczowki. Rano sie budzisz i masz trampek w gebie bez kaca, no miodzio po prostu Odpowiedz Link
izis52 Re: A jak tam przed końcem świata? 27.11.12, 10:46 Czyli nie musimy przygotowywać świąt ? Urządzę więc tydzień wcześniej huczne urodziny dla rodziny i przyjaciół i niech sie dzieje wola nieba... Mam kilka świec na wypadek ciemności, ponton w garażu, a Iziek teleskop do oglądania znaków na niebie. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: A jak tam przed końcem świata? 27.11.12, 10:55 No. ?. Nie wiem...a jak ci przyjdzie dwa razy robic uroczystosc, chociaz podwojne prezenty dostaniesz znaki naniebie powinny byc widoczne golym okiem, nibiru wreszcie przestanie byc ogladNA tylko z poludniowej polkuli, chyba E TO nastepna kaczka o sorki toc wy macie dreszcze na ta nazwe Odpowiedz Link
misia007 Re: A jak tam przed końcem świata? 27.11.12, 11:07 Tyle już było tych terminów,dlaczego akurat ten ma być właściwy.Jakoś nigdy nie przywiązywałam do tego wagi i to się już raczej nie zmieni. Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: A jak tam przed końcem świata? 27.11.12, 11:31 Pierogi już przeżyły kilka końców świata i doszły do wniosku że są wieczne i neizniszczalne. Tym niemniej rozmawiały wczoraj z pierożątkami i doszli wszyscy obie do wniosku, że japoński zwyczaj trzymania wody i żarcia w kuchni pod stołem na wypadek trzęsienia ziemi to niezły pomysł pomimo, że u nas nie ma trzęsień ziemi, ale... wiadomo, że każdy kataklizm łatwiej przetrwać, kiedy ma się tygodniowy zapas żarcia (plus dobrą spluwę na wypadek, gdyby jacyś miejscowi 'patrioci' chcieli powalczyć o przetrwanie pierogowym kosztem ) Odpowiedz Link
amityr Re: A jak tam przed końcem świata? 27.11.12, 18:01 Pod jednym z największych superwulkanów w parku Yellowstone zachodzą bardzo niepokojące przemiany. Jesteśmy o krok od katastrofalnej erupcji! – informację taką podaje National Geographic. Najnowsze badania naukowe nie pozostawiają jednak złudzeń – w Yellowstone dzieje się coś dziwnego. Na łamach ostatniego numeru Geophysical Research Letters opublikowano wyniki badan dwóch grup naukowców - są one bardzo niepokojące! Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: A jak tam przed końcem świata? 27.11.12, 18:30 A tu rośnie wielki wrzód: odkrywcy.pl/kat,111406,title,Czy-w-Andach-wyrasta-superwulkan,wid,15003505,wiadomosc.html koniec świata ani chybi Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami i pozamiatane 27.11.12, 18:33 czasprzebudzenia.wordpress.com/2011/04/18/wulkan-w-yellowstone-niespokojny/ kochani puszki i butelki z wodą niewiele pomogą, alleluja, to trzeba sobie jeszcze trochę pożyć, lecę w takim razie Odpowiedz Link
amityr Re: A jak tam przed końcem świata? 27.11.12, 19:12 Pierogi ,czy ty lubisz chleb żytni ze smalcem ze skwarkami, a? Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: A jak tam przed końcem świata? 29.11.12, 01:10 Dzisiejszy wieczor poswiecam na zglebianie wiedzy. Dotarlem do proroctw mowiacych o koncu swiata doczesnego i wyraznych i zdecydowanych jest kilka. 1. Ewangelia dotrze do wszystkich narodow. To proroctwo mozecie uznac za dokonane, gdyz czlowiek dotarl do kazdego miejsca na ziemi i postawil tam krzyz. 2. Miara swietych dopelni sie. Tego proroctwa nie odgadniemy, gdyz jest to tajemnica Boga Ojca. 3. Ewangelia sw. Mateusza o krolestwie Bozym bedzie czytana w kazdym kraju. Wydaje sie ze ta tajemnica moze zostac rozwiklana a proroctwo uzeczywistnione w kazdej chwili. 4. Pojawienie sie szatana. Co prawda bardzo glosno w naszym czasie o tym pojawieniu jak i pomniejszych magach chodzacych po wodzie, lewitujacych czy znikajacych. Ale poki co. ?.. 5. Nawrocenie sie narodu zydowskiego i uznanie przez niego Jezusa za syna Boga. Do tego wydaje sie, ze to proroctwo dla nas ludzi raczej nie ma szans ziscic sie za naszego zycia, ale czy ktos jeszcze 25 lat temu myslal ze nadejda czasy kiedy niemcy beda udawac baranka, zydzi przjaciela arabow a ci ostatni zajma sie chetniej terroryzmem niz handlem. Odpowiedz Link
misia007 Re: A jak tam przed końcem świata? 29.11.12, 08:40 Ciekawe ale z tym dotarciem to wydaje mi się że raczej o mentalne a nie terytorialne chodzi a to się chyba nie dokonało.Co to szatana to ...ma sie dobrze bo egzorcyści maja ręcę pełne roboty. Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: A jak tam przed końcem świata? 29.11.12, 09:34 Diabeł to się w ornat ubrał i ogonem na mszę dzwoni. - od dawna Odpowiedz Link
izis52 Re: A jak tam przed końcem świata? 29.11.12, 11:50 Zastanawiam się czemu niektórzy zachowują szczególną "łaskę" wiary, a inni od początku lub z czasem - widzą rzeczy tylko namacalne lub naukowo dowiedzione ? Naukowcom tez trzeba uwierzyć ? Decydują więc chyba nagromadzone w mózgu informacje ? Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: Izis 29.11.12, 12:08 Wiesz, śledzę ten temat z zapamiętaniem. Otóż wszelakie decyzje i wnioski o charakterze racjonalnym są - okazuje się - dyktowane przez stany emocjonalne. Tylko i wyłącznie. Przeprowadzono odpowiednią ilość testów na grupach ludzi inteligentnych, z których jedni mieli informacje podawane z odpowiednim dodatkiem wpływającym na stan uczuciowy i emocjonalny, a drogie nie i ZAWSZE emocje były decydujące. Chociaż uzasadnienia jak najbardziej racjonalne. Organizacje religijne uderzają w sferę uczuciową po całości i zawłaszczają ją bardzo skutecznie, stąd takie ich powodzenie. Nie każdego stać na samodzielne uznanie - "nie wiem" i "tajemnicy", potrzebny jest autorytet i wsparcie i do tego jakaś fajna poprawiająca samopoczucie historia. Łaska wiary to odpowiedź mocno potrzebującego na tę ofertę. Odpowiedz Link
izis52 Re: Izis 29.11.12, 18:35 pierogi_z_jagodami napisała: > Nie każdego stać na samodzielne uznanie - "nie wiem" i "tajemnicy", potrzebny jest autorytet i wsparcie i do tego > jakaś fajna poprawiająca samopoczucie historia. Łaska wiary to odpowiedź mocno > potrzebującego na tę ofertę. Coś w tym jest. Myślę, że każdy człowiek buduje w mózgu swój dysk z ochronnym filtrem. Obudowuje napływające informacje własnymi odczuciami, przemyśleniami, co tworzy indywidualną percepcję; podatną lub nie - na manipulację. Przeżyjemy jakoś ten koniec świata (jak poprzednie) i nikt mnie nie namówi na szczególne przygotowania. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: A jak tam przed końcem świata? 29.11.12, 22:51 czemu niektórzy zachowują szczególną "łaskę" wiary nasunęło mi sie pytanie czytając twój post . Czyżby takich ludzi byłoby już bardzo mało ? I czy łąska to dar Boży który raz otrzymnay, trwa od momentu przyjęcia aż do momentu śmierci ? Czy może silnie związany jest z wolną wolą człowieka i najpierw musimy świadomie ją przyjąc . A może człowiek w swojej pysze lubi bawić się umysłem i odkrywać na wciąz nowe połacie do wprowadzania coraz to nowszych teorii Jednak Bogu zależy na prawdziwej miłości człowieka do niego a nie udawanej przed choćby końcem świata . A jak zdobyć tą iskrę miłości ?Trzeba próbować co dnia , może to nietrafne porównanie ,ale po latach małżeństwa często zostaje w małżonkach przyjaźń i nagle w jednym z nich odzywa się z dawnych lat powiew młodości dążący do miłości i rozpalamy ją , dobrym słowem , uczynkiem , gestem całym sobą .... Ostatnio w tv naukowcy stwierdzili, że serce człowieka zdolne jest do gromadzenia określonej pamięci . Odpowiedz Link
natla Re: A jak tam przed końcem świata? 29.11.12, 23:06 Każda komórka ma swoją pamięć, a za miłość odpowiada przysadka mózgowa, a nie pamiętliwe serce Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: A jak tam przed końcem świata? 29.11.12, 22:31 Nie w każdym kościele i nie zabiera sutanny kazdego księdza. Pierogu. Czy od dawna ? Zapewne odkąd pierwsi apostołowie musieli z nim walczyc. Lecz i tak tę walkę każdy musi stoczyć wewnątrz siebie. Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: A jak tam przed końcem świata? 29.11.12, 23:10 Pierogi uważają, że życia na szukanie zacności w tych labiryntach ludzkich ułomności. Życie jest zbyt krótkie, żeby się zajmować cudzymi słabostkami. Trzeba żyć i się cieszyć Nie lubię kiedy ktoś mnie straszy i pomniejsza, panowie w sutannach mają taki obrzydliwy nałóg, będą ukarani za to, przekonasz się, zobaczysz. Zobacz jakie straszenie odchodzi, joga narzędziem szatana, to chyba po to, żeby sie owieczki nie rozbiegły, ale na to nie ma siły. Rozbiegną się, jeszcze takich bzdur nie czytałam. Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami !!!! 29.11.12, 23:11 poprawka - Pierogi uważają, że życia szkoda na szukanie zacności w tych labiryntach ludzkich ułomności. Odpowiedz Link
amityr Re: A jak tam przed końcem świata? 29.11.12, 16:31 @sagi napisałeś: .....2. Miara swietych dopelni sie. Tego proroctwa nie odgadniemy, gdyz jest to tajemnica Boga Ojc... No pomyśl co ty napisałeś. Negacja negacji.Kto rozmawiał z Bogiem,że dowiedział się o dopełnieniu miary świętych.Przecież sam ten fakt jest już tajemnicą Boga. Odpowiedz Link
polnaro Re: A jak tam przed końcem świata? 29.11.12, 16:44 Myślisz, że nikt z Bogiem nie rozmawiał? Sprawdź definicję proroctwa. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: A jak tam przed końcem świata? 29.11.12, 23:02 Katechizm amityr , Trójca Święta : Bóg Ojciec , Syn Boży i Duch Święty . I ten Ostatni odpowiedzialny jest za przekazanie informacji świętym , jak choćby Wincentemu Ferreuszowi , który mówił, iż jest jest jednym z jeźdzców apokalipsy głoszący nadejście Chrystusa . A było to w latach 1200. Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: A jak tam przed końcem świata? 30.11.12, 09:23 to bardzo logiczne co mówisz, a skąd to wiesz? Odpowiedz Link
polnaro Re: A jak tam przed końcem świata? 29.11.12, 18:51 Widzieliście tę informacje o czarnej dziurze - gigancie? Taka to tylko kłapnie i już po strachu. Może jednak jakieś precjoza w tej czerni trzeba mieć, kto to wie czym tam można szalę przebić? Na wszelki wypadek od rana 21. chodzę na biało, jakby co, to ja..... Odpowiedz Link
amityr Re: A jak tam przed końcem świata? 29.11.12, 19:22 A nie powiedział Bóg w tajemnicy jakiemuś prorokowi dlaczego postanowił zlikwidować Świat? Przecież Bóg nie ma początku ani końca a jest częścia Świata. To co ma siebie też zlikwidować. Eeee gadanie . Napalił się taki prorok opium albo innego haszyszu i pieprzył głupoty co mu ślina na język przyniosła. Odpowiedz Link
polnaro Re: A jak tam przed końcem świata? 29.11.12, 19:25 Jak niektórzy ...... politycy. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: A jak tam przed końcem świata? 29.11.12, 23:10 Ta czarna dziura robi za straszaka ? Zgodnie z proroctwami Ziemia zostanie oczyszczona ogniem i dopiero po tym nastąpi zmartwychwstanie ciał . To może jednak słońce ... Przypomniał mi się film na początku lat 80 tych day after z pompą przedstawiony w tv naszej i komentarze po nim ,że trzeba się czołgać do cmentarza w prześcieradle ... Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: A jak tam przed końcem świata? 30.11.12, 09:34 a powiesz o smokach? jestem wielka fanką smoków, ten kawałek mnie szczególnie interesuje: "Oto wielki Smok barwy ognia, mający siedem głów i dziesięć rogów - a na głowach jego siedem diademów. " chciałabym zobaczyć takiego smoka ten kawałek też mnie zachwyca: "I ujrzałem Bestię wychodzącą z morza, mającą dziesięć rogów i siedem głów, a na rogach jej dziesięć diademów, a na jej głowach imiona bluźniercze. Bestia, którą widziałem, podobna była do pantery, łapy jej - jakby niedźwiedzia, paszcza jej - jakby paszcza lwa. A Smok dał jej swą moc, swój tron i wielką władzę. " normalnie odlot poczytajcie: www.nonpossumus.pl/ps/Ap/1.php Sagitarius - a są jakies inne proroctwa poza tym? jakie? link poproszę, bardzo mnie interesuje taka literatura Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: A jak tam przed końcem świata? 30.11.12, 10:39 Linki też są ,ale Ty która sprawna jesteś w internecie ,aż nie wierzę, że jeszcze nie znalazłaś zresztą na youtubie też jest . O.Charles Arminijon - Koniec świata doczesnego i tajemnice życia przyszłego. Ksiązka dostępna na mp3 czytana łądnym głosem Krzysztofa Radkowskiego , teraz już bez trudu znajdziesz . Ten smok który cię śmieszy wcale nie jest smokiem ,ale w jakie słowa mieli ubrać ludzie wieku 10 i wcześniejszych widzenia i mowę w rzeczy samej trudną do zrozumienia, jeśli czyta się słowa i przekazy tamtejszych ludzi, stąd twoja kpina . Żeby zrumieć pewne sprawy trzeba otwartości a słowa Ojca Arminijon są tak proste choć pisane kilkaset lat temu i tłumaczą pewne postawy , nie tylko ludzkie ale i Boską . Choćby liczbę antychrysta 666 . Jeszcze nikt nie rozwikłał tej tajemnicy ,ale czy nie może być że ludzkość zafascynowana teraz elektroniką będzie pożądała najnowszego produktu jakiejś firmy która wypuści super telefon w którym będziesz miała wszystko a zacznie sie od cyfr 666... Joachim Badeni OP - Uwierzcie w koniec świata Ojciec Joachim jak zresztą po wejściu w google sie przekonasz juz nie żyje . ale jego ksiązeczkę malutką mam przy sobie . Zafascynowała mnie , nie tylko dlatego że mówi o paruzji ale i o innych sprawach . Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: A jak tam przed końcem świata? 30.11.12, 11:19 Bardzo podoba mi sie zdanie z ksiązki Ojca Charlsa : Ktokoliwek śledzi uważnie aktualne wydarzenia , nie może oprzeć się wrażeniu ,że wszystko przygotowuje i prowadzi społeczeństwo do stanu , w którym człowiek grzechu pełen zawiści i fałszu zrodzi się samoczynnie , bez wysiłku jak robak ktory rodzi sie naturalnie w zgangrenowanym ciele . Odpowiedz Link
natla Re: A jak tam przed końcem świata? 30.11.12, 11:36 Nie trzeba wierzyć w przepowiednie. Wystarczy zgłębić człowieka. On zawsze sam dążył do samounicestwienia. Bozia stworzył człowieka twórczego, więc chciał wszelkiego rozwoju, ale dał za mało instynktu samozachowawczego i choroby umysłowe. Przecież wystarczy jeden wariat i po Ziemi. Myślisz Sagi, że Bóg takiego wariata programuje na współczesną Sodomę i Gomorę? I chce karać nawet niewinnych? Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: A jak tam przed końcem świata? 30.11.12, 11:57 Kochana, myśmy się ukarali samym przyjściem na ten świat, nie trzeba wysyłać memów w przestrzeń intelektualną, wierzyć w to co ktoś w przypływie weny kiedyś tam napisał.... piekło i koniec świata jest tu, to choroba, samotność, cierpienie, opuszczenie, przerażenie, największe piekło to strach, a strach to najlepszy sposób żeby przykuć uwagę słuchaczy zwłaszcza dając im nadzieję moja nadzieja jest w moim sercu, mam gdzieś cudze interpretacje i nie ma się czego bać, śmierć jest jak zasypianie, tylko szybciej i konkretniej, a potem nasze egzystencjalne lęki nie mają znaczenia, koniec świata jest rzeczą dyskusyjną, osobiście uważam że jestem wieczna Odpowiedz Link
natla Re: A jak tam przed końcem świata? 30.11.12, 12:37 Lęk przed śmiercią chyba każdy w sobie nosi. Nie, wróć...... przed umieraniem. Śmierci mają sie prawo bać ludzie młodzi, zdrowi i szczęśliwi. Bozia wymyślił starość i choć wielu twierdzi, że to mu się akurat nie udało (ja też do nich należałam), to chyba wiedział co robi. Starość jest okrutna, obserwowałam ją przez wiele lat i stary człowiek najczęściej chce umrzeć, nie boi się śmierci. Boi się jedynie umierania. Zresztą dotyczy to chyba każdego schorowanego człowieka. Głównie więc boimy się umierania, nie śmierci. Właściwie z okazji okazji, powinniśmy sobie zawsze życzyć wszystkiego najlepszego i nagłej śmierci ..... na starość Kiedy zrozumiałam, a stało sie to niedawno, jest mi obojętne, co będzie potem. Jeżeli spotkam życie po życiu, będę mam nadzieję szczęśliwa, jeżeli nie, to cisza nad mą mogiłą. A piekła się nie boję, bo wiem, że nie zasłużyłam. Jeżeli istnieje Bóg, to też wie. A piekło na Ziemi to nie tylko choroba, samotność, cierpienie, opuszczenie, przerażenie, czy strach. To jeszcze wyrzuty sumienia, o ile sumienie nie jest wytworzone z ego. Odpowiedz Link
natla Re: A jak tam przed końcem świata? 30.11.12, 12:41 Dlatego "odkrycie" (nie wiem, na ile to plotka, stworzona na potrzeby chwili) czarnej dziury- giganta, nawet mnie ucieszyło. To będzie sekunda ...... o ile nie będzie poprzedzona jakimiś kataklizmami. Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: A jak tam przed końcem świata? 30.11.12, 13:53 a co my tam się czarnymi dziurami mamy przejmować jak nie wiadomo czy jutro nam przysłowiowa cegła na głowę nie spadnie Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: A jak tam przed końcem świata? 30.11.12, 13:50 Sumienie to słowo wytrych, pakuje się w nie różne rzeczy, łącznie z poczuciem winy i nie rozwiązanymi problemami osobistymi. A co jeśli ktoś nie używa? Np pierogi nie używają sumienia, w ogóle, wciśnięte komuś za paznokcie zadry wyjmują, starają się przynajmniej, jeśli się nie da - to trudno, wyżej swoich czterech liter nikt nie podskoczy, nawet pierogi z jagodami a może nawet szczególnie pierogi.... żadnego walenia głową w mur, pierogi sumienie mają czyste, nieużywane Odpowiedz Link
natla Re: A jak tam przed końcem świata? 30.11.12, 14:35 Sumienie i poczucie winy, to chyba synonimy. Pierogi sumienie mają nieużywane, czyste, więc w zaniku, oczywiste. A co będzie jak zniknie całkiem? Pierogi się rozwałkują wałkiem? Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: A jak tam przed końcem świata? 30.11.12, 16:13 nie można mieć poczucie winy, ale sumienie czyste np kiedy przypadkiem ranisz kogoś przy okazji czynienia słusznej rzeczy Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: A jak tam przed końcem świata? 30.11.12, 16:15 pierogi nie muszą się wałkować, żeby mieć spokój, pierog i sa wygodne i wystarczy szybko reagować na nieprzyjemne odczucia typu poczucie winy albo sumienie, nie zdarzają się zagnieździć Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: sagitarius 30.11.12, 12:16 Nie Nie kpię, lubię smoki, naprawdę, fascynują mnie, smoki to takie super ptaki, przy okazji szukania tych apokaliptycznych rzeczy trafiłam na ekstra stronkę ze smokami. Ja w ogóle lubię bajki, z dobrą puentą specjalnie. Posłuchaj Sagi - nie wierzę nikomu, NIE WIERZĘ, mam takie powiedzenie, że wierzę tylko w pana boga, a resztę mi trzeba udowodnić, nie wierzę i dobrze na tym wychodzę, ludzie są ubodzy duchem i najczęściej kombinują nieźle, żeby zaspokoić swoje rozmaite potrzeby, są jak ta piękna łąka w lesie, piękna kiedy tak patrzysz na to z góry a w środku trwa bezwzględna walka o przetrwanie, kto ma więcej słońca, powietrze, przestrzeni, ziemi. Istnienie związków symbiotycznych nie zmienia zasady. Dlatego nie wierzę złotoustym i nawiedzonym, prorokom i innym dziadom, nawet jeśli coś napisali w drugiej połowie I wieku naszej ery. Pamiętaj, jeśli ktoś mówi ci za dużo o przeszłości czy przyszłości, to manipuluje tobą, żeby coś uzyskać, bo przeszłość i przyszłość realnie nie istnieją, tylko w głowach i to co tam jest poustawiane ma wpływ na twój byt. Nie daj sobie ustawiać mebli, zrób to sam po swojemu opierając się na tym co widzisz, czujesz i odbierasz swoimi zmysłami, bo jak ci poprzestawiają meble to nawet ten widok stracisz. To się nazywa utrata instynktu samozachowawczego i wtedy nie idziesz do swojego celu, idziesz do cudzego i płacisz swoim życiem, spokojem i radością tak można usiąść i klaskać na siedząco hihi Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: sagitarius 01.12.12, 08:50 Wierze w Jednego Boga Ojca Wszechmogacego... Takie jest moje credo. Czytajc cie jakbym cofnal sie daleko do tylu kiedy szukajac swojej drogi w zyciu, buntem wewnetrznym probowalem zmienic to co widzialem przed oczyma. Teraz patrze na to co piszesz i wydaje mi sie ze dalej szukasz swojej drogi, obwiniajac zdecydowanie kosciol za wiele nie tylko jej grzechow. Gdyby tak bylo ze kazdy po smierciu uwolni sie tylko z tej postury ciala niepotrzebnie trzymajacej go w potrzasku, po co mielyby byc rzesze wiernych, dla kogo wznosili by modlitwy skoro, grzech nie mialby swego sedziego. Po coz te wszystkie odlamy religijne i walki skoro jednakowo kazdy przyjalby ten swietlisty obraz nowej postaci. Jaki sens mialaby religia nasza, Chrystus na krzyzu i pod nim zbolala Matka. Bez sensu, czy mialby sens utrzymywac sie dwa tysiace lat wiera i czy mialby sens karanie ludzkim prawem gwalcicieli jego ? Tak prosto napisalas nie wierze azci ja nie wierze. Juz pomine to ze nazwanie dziadem kogos kto dawno dawno temu dostapil czegos nadzwyczajnego jest tolerancyjnie ujmujac nie na miejscu. Ja mu wierze, tak zmanipulowal mna calkowicie bo jest we mnie tesknota za rue de bac, lourdes, santiago de compostela, fatima, czestochowa, i wieloma innymi miejscami na tej ziemi gdzie czuje sie inaczej, swietliscie prawie jakbym juz nie mial tego ciala. Jednak ja nie mam tej pewnosci i nie wiem czy jestem godny jednak dobrze bedzie byc osadzonym i z reki Najwyzszego. Zycze ci powodzenia w poszukiwaniach, obys tlkokrytyki kosciola nie zamienila na cos ciezszego. A ja podajac inny sposob konca swiata chcialem zwrocic uwage ze sa rzeczy dla zwyklego czlowieka nieraz nie do zrozumienia, niemal jak ta czarna dziura. Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: sagitarius 01.12.12, 12:01 Dziękuję za miłosierdzie i ocenienie mnie. Masz prawo mieć taki obraz tego świata i mojej osoby, jaki chcesz. Cieszę się że odnalazłeś spokój, to bardzo cenne. Udowodniono, że osoby wierzące mają większe poczucie bezpieczeństwa, lepiej radzą sobie z problemami i dłużej żyją. Różnica między nami Sagitarius polega na tym, że ja na takim etapie, na którym ty jesteś teraz, byłam jakieś kilkanaście lat temu. Towarzyszyły temu mocne perturbacje w moim życiu i potrzebne mi było, żeby mnie ktoś za łapkę prowadził. Kościół obojętnie jaki, jest potrzebny, żeby znalazły w nim pociechę schorowane dusze, które szukają pomocy. Minęło. W tej chwili jestem mocno wierząca, tak jak ty, tyle że ja szukam swojego boga w sercu, nie w cudzych kazaniach. Mam swoją lampkę i to ona mnie prowadzi. To nie są poszukiwania jak chciałbyś widzieć, to jest prosta droga. W tych książkach, które czytujesz jest to opisane, tylko twoi guru nie zwracają na to twojej uwagi, bo chcą mieć swoich wyznawców, to się przekłada na proste życiowe sprawy. Pozdrawiam i macham łapką radośnie, mój 'buk' pozwala mi się cieszyć i żartować nawet w obliczu końca świata. A nawet zaleca Jest taka żelazna zasada - albo masz w życiu swoje cele albo służysz cudzym, Czarno biało. Innej opcji nie ma. Odpowiedz Link
natla Re: sagitarius 01.12.12, 13:41 >Jest taka żelazna zasada - albo masz w życiu swoje cele albo służysz cudzym, Czarno biało. Innej opcji nie ma.< OżeszTyradykałko Po trupach do celu? Ja tam mam swoje cele, ale innym nie raz pomagam w osiągnięciu ich tęsknot. Niestety czasem kosztem swoich. Więc mam jednak czarno-szaro-biało I sądzę, że Ty też, wynika to z Twojego przywódczego charakteru. Mam koło siebie takie ziółko. Mocny charakter, realizujący całe życie swoje cele, ale charakterek jej nie pozwala innym nie pomóc w realizacji celów. Czasem bym ją zabiła, bo chce na swoją modlę pomagać, co nie zawsze jest korzystne, ale istniejemy już razem ponad 50 lat i jakoś to idzie. Ja nie mam przywódczego charakteru, ale życie mnie przodownictwa nauczyło, więc czasem trudno mi ustąpić Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: sagitarius 01.12.12, 13:58 A dlaczego to mając swoje cele nie mogę pomagać innym ludziom? to nie wolno? ... w ogóle nie zrozumiałaś co napisałam, kompletnie, zresztą nie pierwszy raz.... czarno na białym mam swoje cele i co? od razu oznacza to że jestem egoistą idącym po trupach do celu, o-matko-boska-i-wszyscy-święci, te wlepki w głowach mnie kiedyś zabiją natlo, kończę, nie chcę być niemiła, z twoich wypowiedzi nie odbieram agresji, raczej jakieś poplątanie, szare ci śmigają na innym poziomie abstrakcji, na szaro bardziej więc sobie zmilczę nobliwie jeśli sobie życzysz przypinać mi łatki, proszę bardzo, ale to nie jest rozmowa ze mną, wymyślilaś sobie jakiegoś rozmówce i do niego gadasz, nie do mnie Odpowiedz Link
natla Re: sagitarius 01.12.12, 14:57 No dobra, trochę mnie rozczarowałaś, ale wiem, ze przeżyjesz Bardzo często źle sie sprzedaje i kupuje myśli na forum, bo jednak jakby nie było, robimy skróty myślowe i słowne i to może, choć nie musi powodować zakłamany odbiór. Dla mnie to: "albo masz w życiu swoje cele albo służysz cudzym" było jednoznaczne akurat. Albo białe, albo czarne i szlus . Łatek nie przypinam, pytam, dając przykłady. Ale rozumiem, że należysz do tych, którzy wiedzą najlepiej wszystko, jak moja przyjaciółka. Ona też jak coś nie gra, kończy rozmowę. Ale i tak ją "kocham miłością trudną". Po prostu pewne tematy nie nadają sie na forumową dyskusję i cześć. A poplątanie z pomieszaniem możesz odbierać, bo ja niczego do końca nie jestem pewna i ciągle mi się cosik we łbie kłębi. Tak mają słabe charaktery pewnie. >wymyślilaś sobie jakiegoś rozmówce i do niego gadasz, nie do mnie< to prawda, nawet się starałam Twoją osobę omijać, bo nie mam prawa Cię i innych oceniać na podstawie niepełnej forumowej rozmowy. Jednak często piszemy o sobie i zawsze będzie coś wyglądało na wycieczkę osobistą. Ok wystarczy, to może pogadmy o pogodzie U mnie pierwszy dzień grudniowy śliczny, słoneczny i aż żal, że nie mogę na długi spacer sie wyprowadzić. Tylko dzięki psu, który mnie wyprowadza, widzę trochę świata. Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: sagitarius 01.12.12, 15:55 bosze, twoja przyjaciółkę, no to koniec świata to tak przy okazji ocen jeśli chodzi o moją skromna osobę wiem znacznie więcej niż ty i pozwolę sobie mieć własne - oczywiście najlepsze zdanie niezależnie od twojego, czy kogokolwiek, dziękuję, można usiąść, pogoda jak to pogoda, uczy nas pokory i otwartości Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: pax , pax .... 01.12.12, 17:51 między chrześcijany ... czym by was tu .... o mam abba ojcze ,abba ojcze ...już widze jak się denerwujecie a to dzisiaj wielka rocznica dwudziestolecia Radia Maryja . Sto lat ! Ojcze Rydzyku Wielką rodziną jesteśmy ... I jak to przy stole jak usiądzie rodzina , gapią się wszyscy w tę salaterkę na stole wypełnioną pyszną sałatką pieczarkową , lecz nikt nie chce pierwszy wyciągnąc ręki , dopiero wujek przyleciał z przyległego pokoju , bo juz nie zmieścił sie przy stole głównym i zarypał całą salaterkę , i dopiero się działo .... Święta z głowy . Historia jak najbardziej zmyślona wszelkie prawdopodobieństwo do osób i sytuacji rodzinnych zostało wymyślone przez autora postu . Pax . pax. Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: pax , pax .... 01.12.12, 18:17 Ach, bracie umiłowany w chrystusie, dzięki ci żeś tu przybył i wylał oliwę sprawiedliwości na głowy rozwrzeszczanych błądzących istotek globulek ludzkich .... uspokoił niecne zmagania sil nieczystych, och i ach.... i słów brak Tyś światłem rozjaśniającym ponure bezdroża naszych myśli, jutrzenką prawdy i wiary jejejejjeeeeeeeeeee Odpowiedz Link
misia007 21 lat minęło ,nie 20 01.12.12, 18:36 że dla ścisłości sprostuję i apel Ojca dyrektora na ta okoliczność zacytuję: Dyrektor Radia Maryja akcentuje, że w obliczu walki z katolickim narodem – nasza Ojczyzna „potrzebuje ludzi mocnych – z sumieniem, rozumem i bez żadnych lęków". To jakby ......o nas!!! Odpowiedz Link
3prywtanie Re: A jak tam przed końcem świata? 30.11.12, 11:58 U mnie na wesoło lecz z nutką refleksji Tekst promocyjny wpisu na moim blogu Moja opinia o końcu świata i całym tym zamieszaniu wokół 21 12 2012 www.3prywatnie.blox.pl Odpowiedz Link
polnaro Re: A jak tam przed końcem świata? 30.11.12, 12:49 Wyjechałam sobie na dwa dni, a Wy tu tak głęboko i refleksyjnie..... Grzeczne takie, mimo andrzejkowych, wyskokowych? Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: A jak tam przed końcem świata? 30.11.12, 13:58 Jeśli ktoś uprawia to szataństwo i wróży, to mu pewnie wyjdzie dzisiaj, że koniec za trzy tygodnie a tu, prosze, jest nadzieja,w piramidach: koniecswiata.pl/paleoastronautyka-okazuje-sie-byc-prawda/ Odpowiedz Link
filip505 Re: A jak tam przed końcem świata? 30.11.12, 20:23 ....z racjonalnych pobudek zaloze sie z kazdym o duza sume ze konca swiata w grudniu tego roku nie bedzie, ---a jak bedzie to i tak zolennicy tego przegraja,bo bede niewyplacalny, Odpowiedz Link
filip505 Re: A jak tam przed końcem świata? 01.12.12, 16:11 .....rozne sa cechy przywodcze,milosc,wyrozumialosc,sluzebnosc, wizjonerstwo,np,mityczny lub prawdziwy jezus,z nowych mazowiecki t, jak tez chamstwo,malostkowosc,brutalnosc,nienawisc,np,hitler,z obecnych kaczor,w obu przypadkach moze to byc tez oznaka choroby, ....pierogi,do ktorej grupy przywodcow twoim zdaniem sie zaliczasz?, i najwazniejsze,tu na forum oceniamy nie ludzi a ich "poglady" czy mysli, ktore prezentuja,a z sagim roznisz sie plcia najbardziej, wiec nie sil sie na szukanie roznic miedzy nami,nie namawiam tez do splaszczenia (poszarzenia) pogladow,bo forum stanie sie nudne, ale starac sie zrozumiec innych powinnismy wszyscy, Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: Filipie 01.12.12, 16:15 uważam się za niekwestionowanego przywódcę duchowego i każdego innego wszystkich pierogów z jagodami Odpowiedz Link
filip505 Re: Filipie 01.12.12, 22:48 ....pierogu,ale nie piszesz na forum wylacznie pierogowym,na otwartym, moga tu sie znalezc rozni ludzie,np;wedkarze,mysliwi (ja nie jestem), ale z przyjemnoscia powiem co dzisiaj powiedzial moj kol,mysliwy od lat nie polujacy,,,,,,nie zniechecaj tych ..............,jak oprotestuja swiniarnie w kaliforni to i mysliwi na realna pomoc cos dostana,jutro prawdopodobnie na sandaczach(lowieniu),spotkam sie z tym co na niedzwiedzia poluje, obaj skaczyli ochrone srodowiska na alasce,mozecie mi wierzyc,to ludzie dla ktorych pierogi sa tylko czescia przyrody,srodowiska,o ktore bardzo dbaja,nikt po nich swiata sprzatac nie musi,jest czysty, ....ale na pytanie nie odpowiedzialas,czekam, Odpowiedz Link