Jak Wasze brzuszki???

25.12.12, 21:27
\mój do dzisiejszego popołudnia idealnie. Potem nie wytrzymałam. Śledzie mnie dobiły.
    • amityr Re: Jak Wasze brzuszki??? 25.12.12, 22:12
      Powiem ci szczerze Natlu, święta są oklepane i coraz mniej atrakcyjne. Do tego pogoda w mordę i już. Samo jedzenie ciągle tego samego nie jest atrakcją. Z tymi wielkimi świętami a szczególnie z jedzeniem to jak z seksem.Seks najlepiej smakuje jak są pewne trudności z jego uprawianiem. Sama wiesz. A dlaczego ludzie biorą jeszcze pożyczki to już w ogóle nie łapie.
      • natla Re: Jak Wasze brzuszki??? 25.12.12, 22:32
        To prawda. Ale pogoda do kitu, choć spacer zaliczony, no i rozmowy na okrągło. A co się najlepiej robi w czasie konwersacji? Je i pije. big_grin I to niezależnie od świąt. Jest żarcie, to jest wielkie żarcie. wink
        • xy.5 Re: Jak Wasze brzuszki??? 25.12.12, 22:39
          Jakoś żyjemy,jeden dzień mamy za sobą,jeszcze jutro i koniec świętowania obżarstwa też.
          • misia007 Re: Jak Wasze brzuszki??? 26.12.12, 10:56
            Więcej w sumie piłam niż jadłam ale to co skonsumowałam było....pyszne i wcale nie oklepane.Z trunków zachwyciło mnie japońskie wino ze śliwek umu.....rewelacja.
            • filip505 Re: Jak Wasze brzuszki??? 26.12.12, 15:07
              ...bardzo pelne,caly wieczor w wigilje i wczoraj,
              --dzisiaj niestety juz w pracy,i to najgorsza rzecz
              zwiazana ze swietami,
              --amityr,chyba zartujesz,dla mnie wlasnie wyjatkowosc
              potraw jest ich atutem,niektore jadamy tylko raz w
              roku,
              • izis52 Re: Jak Wasze brzuszki??? 26.12.12, 18:45
                Brzuszki nie najgorzej smile. Miło było, ale z ulgą odnotowaliśmy koniec świątecznych celebracji przy stole. Obyczaj każe, ale nasze dzieci mają inne spojrzenie, a my kochamy spokój.
                Na Wielkanoc jak zdrowie pozwoli, wyjeżdżamy.
    • pierogi_z_jagodami Re: Jak Wasze brzuszki??? 27.12.12, 10:29
      Wymiotowałaś?

      Pierogi nie akceptują cukru, niestety, po przedawkowaniu mają objawy przeziębienia, zawsze, więc w listopadzie było jedno przeziębienie (imieniny), a teraz drugie, nieco mniejsze, bo było mniej. Nie umieją się powstrzymać, głuptas, łasuch i słabizna charakterologiczna.
      • filip505 Re: Jak Wasze brzuszki??? 27.12.12, 16:19
        ....to juz nie jestes wegetarjanka?????
        • polnaro Re: Jak Wasze brzuszki??? 27.12.12, 22:14
          Jakby większy big_grin, a tu leje jak w listopadzie więc może być gorzej sad.
          • pierogi_z_jagodami Re: Jak Wasze brzuszki??? 27.12.12, 22:19
            u mnie widać piękny dysonans dyskusyjny, po koleiy:
            1. moja wypowiedź że cukier mnie uszkadza
            2. pytanie filipa czy już nie jestem wegetarianką
            3. i polnaro: Jakby większy big_grin, a tu leje jak w listopadzie więc może być gorzej sad.

            to ja się może nie będę wypowiadała, u mnie w domu jeszcze są klamki, boję się, że jak się wkręcę w tę rozmowę, to znikną wink
            • polnaro Re: Pierogi 28.12.12, 09:50
              big_grin Ja w temacie wątku.
              Cóż, raczej osobiste 'wycieczki' podejmuję imiennie, a autorka wątku pytała wyraziście.

              • pierogi_z_jagodami Re: Pierogi 28.12.12, 10:01
                Było pod moimi Filipa tekstem. Bardzo śmiesznie to wygląda, kiedy dopisujecie literalnie na końcu dyskusji swoje wypowiedzi, klikając "odpowiedz" pod ostatnim obojętne czyim tekstem i bez żadnego odniesienia personalnego, zamiast pod tekstem na który odpowiadacie. To jest taka osobliwość tego forum, jedyność tego miejsca, czasem zabawnie to wychodzi smile
                Pozwolę sobie wyrażać swoją radość z powodu tego zjawiska, kiedy wyjątkowo strzeli mnie swoją nielogiką
              • kla-ra Re: Pierogi 28.12.12, 10:10
                Brzuszek ma sie dobrze))) Bylo "dietetycznie" i bylo smacznie.Bylo gromadnie i wesolo.Tort "ambasador" z kremem ananasowym i czekoladowym mimo jego WIELKOSCI i slodkosci zniknal po pierwszym krojeniu)))
                Ale przyszli nie proszeni "goscie" :
                1.Katar
                2.Bol Gardla
                3.Kaszel
                i mecza mnie od pierwszego dnia swiat((((
                • polnaro Re: Pierogi 28.12.12, 10:20
                  Żeby wątpliwości, tym razem Klara nie miała, piszę do Pierogów:
                  Temat wątku jest dla mnie ważny i powtórzę, że osobiste uwagi adresuję imiennie zawsze.
                  Możesz zachować własną opinię i pisać w sobie właściwy sposób, mnie to ambiwalentnie stoi w kącie.
                  • kla-ra Re: Pierogi 28.12.12, 11:46
                    Klara nie ma watpliwosci,ze BRZUSZEK to,taki kociol,ktory wszystko pomiesci doslownie i w przenosni.
                    Woreczek zolc wylewa,zoladek kwasami meczy a jelita na to wszystko odpowiedza skretem...
                    • natla Brzuszek cd ;) 28.12.12, 12:05
                      Po śledziach już większej wpadki nie miałam czyli nie trzymałam się za żołądek i nie jojaczałam z przejedzenia. big_grin
                      • kla-ra Re: Brzuszek cd ;) 28.12.12, 12:16
                        Natla,
                        Smiech to zdrowie i brzuszkowi czyni dobrze...)))))))))))))))
                        • filip505 Re: Brzuszek cd ;) 28.12.12, 17:50
                          ....do pierogow!!!!,i nie tylko,
                          powtorze ci kolejny raz,czlowiek zywi sie alkocholem,cukrem,tluszczem,
                          bialkiem,na poziomie komorki,wegerarjanie najbardziej cukrem,wiec
                          chyba kochaja cukier,marchewke,trawe,salate,fasole,owoce,organizm
                          przerobi na cukier,czyli glukoze i to zjada,wiec jak ktos pasie swoj organizm
                          cukrem i mowi ze nie lubi cukru to mi to smiesznie wyglada,stad moje
                          pytanie,pomyslalem ze moze na diete tluszczowo-bialkowa przeszlas,
                          ale wtedy juz sie wegeraianem nie jest,chyba ze jakas sloninke roslinna
                          wymyslilas,pozdrawiam,
                          • misia007 Nie wiem jak wam ale mnie ....pasuje! 28.12.12, 18:33
                            Tłumaczenie wywiadu, jakiego Dr Paulo Ubiratan ze szpitala w brazylijskim Porto Alegreon udzielił lokalnej telewizji
                            i który od wielu miesięcy jest rozsyłany, powielany, komentowany i chwalony przez miliony mieszkańców Ameryki Łacińskiej.

                            - Doktorze, ćwiczenia aerobikowe przedłużają życie, prawda?

                            - Ludzkie serce jest tak zaprogramowane, aby uderzyć określoną ilość razy. Nie marnujmy więc tych uderzeń na ćwiczenia. Wszystko się przecież zużywa. Twierdzenie, że sport to zdrowie, jest tak samo trafne, jak sugestia, że szybka jazda samochodem przedłuży jego sprawność. Chcesz żyć dłużej? Zrób sobie sjestę!

                            - A co z mięsem? Czy rzeczywiście dla zdrowia należy jeść jak najwięcej owoców i warzyw?

                            - Zastanówmy się nad logistyką pokarmu. Co je krowa? Trawę i kukurydzę, prawda? To przecież rośliny. Zjedzenie befsztyka jest więc niczym więcej jak bardzo efektywnym wprowadzeniem warzyw do naszego organizmu. A że nasze trawienie wspomaga jedzenie produktów zbożowych, od czasu do czasu warto też posilić się drobiem.

                            - A czy należy ograniczyć spożycie alkoholu?

                            - W żadnym wypadku! Wino robi się przecież z owoców. Z kolei brandy, czy cognac to przedestylowane wino, co oznacza nic więcej jak to, że z wyjściowych owoców zabiera się więcej wody, aby człowiek mógł je jeszcze lepiej wykorzystać. To po prostu skondensowane owoce. Z kolei piwo to produkt zbożowy. Trzeba je pić!

                            - Jakie są korzyści z regularnych ćwiczeń fizycznych?

                            - Tak jak już mówiłem: nie marnujmy serca. Nie należy naprawiać czegoś, co nie jest zepsute. Skoro się dobrze czujesz, to po co sobie komplikować życie. 15 minut seksu dziennie wystarczające do utrzymania formy.

                            - A co ze smażonymi potrawami ? Ostatnio mówi się dużo o ich szkodliwości.

                            - Nie, jeśli używamy oleju roślinnego. Produkty pochodzenia roślinnego są podstawą zdrowego żywienia.

                            - No ale ćwiczenia pomagają na pewno w odchudzaniu?

                            - Z tym też trzeba uważać. Bowiem intensywnie ruszane mięśnie mają przecież tendencję do wzrostu. Zobaczmy jakie są wieloryby. Żywią się tylko planktonem, piją tylko wodę, cały czas się ruszają i jakie są grube! Poza tym pamiętajmy: zając cały czas biega, skacze ale żyje maksymalnie 15 lat. Z kolei żółw nie skacze, nie biega, porusza się powolutku, nic nie robi i żyje nawet 450 lat. Gdyby dużo chodzenia było zdrowe, to listonosze żyliby wiecznie!

                            - A co z czekoladą?

                            - Toż to kolejna roślina! Kakao jest wspaniałym pokarmem powodującym uczucie szczęśliwości. Jedzmy go jak najwięcej!

                            I pamiętajmy:

                            Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem.
                            Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto! Cóż to była za wspaniała podróż!













                            • filip505 Re: Nie wiem jak wam ale mnie ....pasuje! 28.12.12, 21:09
                              ....wydaje mi sie ze trzeba by przy takim "rozumowaniu"problemu
                              podeprzec sie statystykami,......a moze nie warto,weganie beda sie
                              mogli zalewac alkocholem roslinnym(innego nie znam),wcinac posrednio
                              roslinne steki,zagryzac sloninka,.....i wreszcie byc szczesliwym,....a nie
                              walczyc z calym swiatem,....prawie calym,
                          • kla-ra Re: Brzuszek cd ;) 28.12.12, 18:41
                            Oj Filipie - ile jest cukru w cukrze )))
                            Ile cukru w postaci nie przetworzonej czyli naturalnej jest w marchewce,buraku,jablku,pietruszce,salacie a ile w miodzie??
                            Pierogi pisza o przedawkowaniu bo lasuch ,bo chec wielka i alergia sie odezwala.
                            Wegetarianka z Niej w 100% .Nie chce tu robic za adwokata ale wiem jaki cukier jest w marchewce a jaki w bialym cukrze - mozna miec alergie!!!!!!!
                            • kla-ra Re: Brzuszek cd ;) 28.12.12, 18:58
                              Misiu,przeczytalam.
                              Tylko ten seks przemowil do mnie z calej wypowidzi doktora.
                              Krowa moze w Brazyli je tylko trawe u nas niestety pasze z bialkiem rybim i innymi swinstwami.Alkohol w malych ilosciach nawet piwo pity czesto szkodzi-watroba nie jest w stanie sie zregenerowac.Jesli pic to raz na jakis czas ale porzadnie.Przykladem czestego picia wina sa Francuzi.Nie maja co prawda problemow sercowych ale z marskoscia watroby i owszem.
                              80% naszych polskich dzieci ma nadwage mniejsza lub wieksza - padam na kolana i prosze bez chipsow i umiar w kazdym calu !!!2 jablka dziennie to jest to.
                              Nigdy w swoim zyciu nie mialam nadwagi.Kiedy w zimie mniej sie ruszam i przybywa mi 3-4 kg / z 52 do 55,56 /czuje sie zle,bardzo zle!!!
                              • misia007 Re: Brzuszek cd ;) 28.12.12, 19:54
                                Kla-ro oczywiście ,że potraktowałam to jako żart ale cóż .....brzmi dobrze.Nadwagę miałam gdy rzuciłam palenie ....przez jakiś czas.
                                • filip505 Re: Brzuszek cd ;) 28.12.12, 21:54
                                  ....klaro,ja to doskonale rozumiem,ale fakt jest faktem,jak zjesz dwa
                                  kilo marchewki to sie twoj organizm musi napracowac zeby to
                                  przerobic na cukier,czyli spalic duzo cukru,jak wyjjesz cukiernice
                                  cukru to spalisz troche ropy czy wegla przy jego produkcji,ale organizmu
                                  nie zmeczysz za mocno,ale tez troche zeby to przerobil na sadelko,
                                  jak najbardziej roslinny produkt,
                                  misia odpowiedziala satyra na satyre,tak to rozumiem,i bardzo mi sie
                                  to spodobalo,
Pełna wersja