izis52
27.12.12, 10:02
Było miło, ale dla osób (głównie kobiet) z zaprzyjaźnionych roczników forumowych; pracowicie, a czasem nawet nerwowo. Jak wynika z forumowych doniesień; młodzi przyszli, prezenty dla staruszków przynieśli, zjedli bez większego entuzjazmu, bo "tradycja" bywa ciężkostrawna, mało zdrowa, a oni preferują wszystko light. No i masz

. Nie robić świąt źle, o czym łatwo się przekonać wyjeżdżając. Robić ?
Ex post czujemy się z lekka oszukani, że wdzięczność nie taka, jakiej można było się spodziewać gniotąc ciasto na pierogi i lepiąc czterdzieste uszko. No cóż, odpoczniemy, zapomnimy, przestawimy myślenie na pozytywy. Wszak trzeba rodzinę cementować, gdy jest okazja.