misia007
28.01.13, 13:24
To znaczy nie my jako my ale jako społeczeństwo.Takie mnie myśli naszły obserwując naszych posłów, naszych przedstawicieli czyli jakby naszą reprezentację.Myśmy ich wybrali , z jakiś tam powodów konkretnie tych a nie innych czyli powinni mówić "naszym głosem".A czy mówią?No moim nie!
Weżmy np sprawę związków partnerskich.Ślepy by zauważył ,że świadomość społeczna w tej materii mocno się zmieniła.No powiedzmy z obojętności i niechęci w większe zrozumienie konieczności uregulowania ich praw.To jeszcze nie akceptacja ale spory krok naprzód.Widzimy jak jest u innych,zdajemy sobie sprawę ,że to proces nieuchronny i konieczny,że nie można nikogo dyskryminować z powodu tego kim jest.Powiedzcie szczerze czy ktoś z was zna w realu takich homofobów jak posłanka Pawłowicz, czy inni z tych samych ławek?Ja nie!Może i tak myślą ale przecież takie słownictwo rynsztokowe wręcz w towarzystwie nie uchodzi.Z taki poglądami nikt się nie afiszuje.A posłom wolno, wykrzykiwać co im w duszy gra nie przebierając w słowach na cały kraj.Ta sama posłanka wyzwała Annę Grodzką ,również posłankę bardzo obelżywie ,ze nie powtórzę ale pewnie wiecie.I tak się zastanawiam czy ci co nią glosowali znali jej poglądy i język,czy się utożsamiają z tymi wypowiedziami czy może jednak nie?
Co do PO na które glosowałam i które obiecywało załatwić te kwestie to czuję się oszukana.
Nawet zwolennicy podkreślają non stop,że przecież chodzi o pary hetero a wszyscy wiemy o co się sprawa rozbija.Co do Gowina to sam premier sobie ten pasztet zafundował więc niech się z nim boryka.
Dziś podano ,że za moment zostaniemy ukarani przez Unię za brak ustawy o in vitro.Zabiegi te wykonuje się w Polsce od lata 20 ....poza prawem.Proszę nawet w takiej sprawie nie potrafimy się dogadać,Sejm nie potrafi bo odczucie społeczne tez tu jest jednoznaczne ZA.I powiedzcie mi czy Sejm to jest przekrój naszego społeczeństwa ,czy rzeczywiście tacy jesteśmy .Czy mamy zostać takim skansenem Europy,zawsze na szarym końcu,skłóceni ,obrażający się nawzajem????