Ku edukacji i poszerzaniu horyzontów

31.01.13, 10:26
Autor: Jerzy Vetulani
Ciocia Wiki mówi o nim: "(ur. 21 stycznia 1936 w Krakowie) – profesor nauk przyrodniczych, psychofarmakolog, neurobiolog, biochemik, członek Polskiej Akademii Nauk i Polskiej Akademii Umiejętności, doctor honoris causa Śląskiego Uniwersytetu Medycznego i Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. W latach 1976–2006 kierownik Zakładu Biochemii, a obecnie wiceprzewodniczący rady naukowej Instytutu Farmakologii PAN, profesor Małopolskiej Szkoły Wyższej im. J. Dietla w Krakowie. Autor kilkuset prac badawczych o międzynarodowym zasięgu, współtwórca hipotezy β-downregulacji jako mechanizmu działania leków przeciwdepresyjnych. W 1983 laureat Międzynarodowej Nagrody Anna Monika II klasy za badania nad mechanizmami działania elektrowstrząsu. Jeden z najczęściej cytowanych naukowców polskich w dziedzinie biomedycyny. Popularyzator nauki, przez ponad dwie dekady redaktor naczelny czasopisma „Wszechświat”. Zwolennik legalizacji marihuany i ogólnej depenalizacji narkotyków. Odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi i Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski."
Cytaty z art:
(...) Marihuana nie jest zatem przyczyną samobójstw, zapytajmy więc teraz, czy nie może ona przed samobójstwami chronić? I ku zdumieniu wielu odpowiedź jest pozytywna. Badania nad tym problemem stały się obecnie możliwe, gdyż od chwili, kiedy w roku 1970 zakazano jakiegokolwiek używania marihuany w USA, w tym również stosowania jej w celach medycznych (substancja zaklasyfikowana w Schedule.
(...)
Wracając do przerażonych matek, wyrzucających dzieci palące marihuanę z domu i denuncjujących je na policję: ciekawe, że kiedy syn wraca do domu pijany, to mamusia wówczas nie dzwoni na policję, ale przynosi miednicę, aby dziecina nie rzygała na podłogę (bo gdyby do tego doszło, to też rodzicielka by posprzątała, kiedy syneczek leczy kaca). I jakoś nie dochodzi do świadomości, że alkohol naprawdę związany jest z samobójstwami znacznie częściej. Ponadto człowiek po marihuanie nie wykazuje zwiększonej agresywności w stosunku do innych, a po alkohou nie jest to rzadkością. A właściwie jest sprawa tak banalna, że z pewnością nie zajmie się tym ogólnokrajowy, a nawet lokalny program telewizyjny. No i wiemy, jak wyglądają alkoholicy. Proszę ich porównać z marihuanistami. Marihuana nie uzależnia fizycznie, a uzależnienie psychiczne zwykle nie jest silne i dotyczy około 9% użytkowników
(...)
Ostatnio zebrano dane, że marihuana hamuje rozwój choroby Alzheimera i innych chorób neurodegeneracyjnych12. Może niedługo konopie będą lekiem skuteczniejszym od nootropilu? Marihuana na razie nie jest środkiem szeroko zalecanym ani stosowanym, jak Buerlecytyna. Ale czy jest wiele gorsza od kawy, powodującej nadciśnienie? Może jej czas nadejdzie?

Reszta tu: vetulani.wordpress.com/2013/01/30/nie-taka-straszna-jak-ja-maluja/

Dlaczego to tu umieszczam? A dlatego że głowa boli od tych bzdur, które nieświadomi, niedouczeni i przestraszeni ludzie puszczają w świat, to trzeba wyjaśniać, wyjaśniać, wyjaśniać.
    • natla Re: Ku edukacji i poszerzaniu horyzontów 31.01.13, 15:54
      Na pewno trzeba wyjaśniać. Nie mam pojęcia, czy jest szkodliwa i na ile, czy nie. Sama 2 razy paliłam. Raz w 70 roku i raz w zeszłym roku na Sylwestra. W 70 r. w ogóle nic nie odczułam, a teraz miałam nogi niepewne. I tylko takie jest moje doświadczenie. Ciocia ugruntowała profesora w wyśmienitej przestrzeni, ale odkąd istnieje w mojej świadomości prof. Binienda, odtąd nie dowierzam naukowcom. big_grin Jako lek może okazać sie świetna, jak morfina. Znam jedną osobę, która od lat używa maryhy i nie widzę żadnych niepokojących zmian, a też nie przeszła na twardsze narkotyki. Wygląda więc, że nie uzależnia.
      • izis52 Re: Ku edukacji i poszerzaniu horyzontów 31.01.13, 19:24
        Nie mam zdania na temat palenia innych ziół niż tytoń, ale kto wie może spróbuję smile, tylko gdzie kupić ? Natlu, twoja ciocia ma rację, co do Vetulanich. Ojciec Jerzego - Adam należał do grupy nielicznych profesorów z patriotyczną przeszłością i z "kręgosłupem". Wykładał ( bardzo pięknie, mimo wieku) - historię państwa i prawa polskiego. Miał dwóch synów Jana i Jerzego. Jan był typem naukowca, lecz tuż po rozpoczęciu asystentury w katedrze prawa karnego - tragicznie zginął w czasie spływu po Dunajcu. Jerzy, o którym mowa - należał do grupy krakowskiej "złotej młodzieży". Ot taki buntownik, wagabunda, kolega P.Skrzyneckiego, był współzałożycielem Piwnicy pod Baranami i pierwszym konferansjerem. Po śmierci brata zmobilizował się i rozpoczął pracę nad rozprawą doktorską w dziedzinie nauk przyrodniczych. Pracował w Cambridge i USA. Kierował W latach 1976–2006 kierował Zakładem Biochemii Instytutu Farmakologii PAN, a obecnie jest wiceprzewodniczącym jego rady naukowej.

        Nie wiem czy można mu wierzyć, bo mimo dorobku naukowego bywa i taki :

        • pierogi_z_jagodami Re: Ku edukacji i poszerzaniu horyzontów 31.01.13, 19:40
          Uwierz pierogom. Miały poważny problem bólowy i wiedzą co najlepsze i najmniej inwazyjne dla organizmu.
          • izis52 Re: Ku edukacji i poszerzaniu horyzontów 31.01.13, 19:47
            Wierzę, ale pytanie zostaje....big_grin
            • pierogi_z_jagodami Re: Ku edukacji i poszerzaniu horyzontów 31.01.13, 20:03
              Może po prostu przeczytaj to co napisał o kanabinoidach. Moim zdaniem do przyswojenia tej wiedzy niepotrzebna jest wiara, wystarczy odrobina logiki.

              A fakt że się wygłupiał w knajpie nie świadczy o tym, że nie potrafi logicznie myśleć. Świadczy tylko o tym, że umie się cieszyć życiem. Czy naukowiec musi wyglądać i zachowywać się jak właśnie wstępujący do nieba święty? Słucham jego wykładu o neurologii i religii. Ciekawe chociaż nie wszystko załapuję bo zamiast słuchać piszę i czytam.
              • izis52 Re: Ku edukacji i poszerzaniu horyzontów 31.01.13, 20:25
                Pierożku, nie zrozumiałaś mnie; to miał być żart: czy można wierzyć ? Podobnie jak pytanie o dostęp do maryśki.... big_grin. W kontekście mojego schorzenia (mam nadzieję, że byłego) - czytałam wiele o badaniach pod katem zastosowania. Na tym się skończyło, bo zapewnie mam opory genetyczne big_grin big_grin
                • pierogi_z_jagodami Re: Ku edukacji i poszerzaniu horyzontów 31.01.13, 20:49
                  Ach, poczucie humoru mam niedotlenione, sorry... big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                  Aakurat źle to znoszę, po przedawkowaniu robię się zielona i odlatuję, nie lubię bardzo tego stanu. Kurcze, w ogóle źle znoszę wszelakie używki, nic mi nie wchodzi ani wóda, ani petki. Prawdziwe nieszczęście wink

                  Ten gościu jest bardzo elokwentny
        • pierogi_z_jagodami Re: Izis, on jest świetny 31.01.13, 19:47
          ubaw mam po pachy
          • izis52 Re: Izis, on jest świetny 31.01.13, 19:49
            To zobacz inne Gadajace psy na youtube smile
            • filip505 Re: Izis, on jest świetny 01.02.13, 23:02
              ...ja go popieram w sprawie trawy,nie wnikajac w medyczne
              aspekty uwazam ze jak nie mozna czegos zwalczyc skutecznie,
              trzeba sie nauczyc z tym zyc,
              --a facet dobrze gada,z poczuciem humoru,
Inne wątki na temat:
Pełna wersja