A może ..........

07.03.13, 23:40
........ spotkamy się na Facebook-u?
    • pierogi_z_jagodami Re: A może .......... 08.03.13, 11:32
      Czemu nie, ale wolałabym wybrać prywatnie swoich przyjaciół i to zawsze można zrobić nadając bieg sprawie przy pomocy prywatnej wiadomości.
      • misia007 Re: A może .......... 08.03.13, 12:28
        Nie wchodzę na FB !
        • amityr Re: A może .......... 08.03.13, 15:57
          Ja tam wolę na co inne wchodzić. Brawo Misiu.
          A tak poważnie ,to ostatecznie do FB zniechęcił mnie mój wnuk twierdząc ,że to gorsza odmiana zerżnięta z NK. Coś w tym jest.
          • natla Re: A może .......... 08.03.13, 16:16
            Nk zaspokoiła całkowicie moją chęć do odnowienia kontaktów. Na FB weszłam w 2009. Weszłam i wybyłam, zapominając o tym. Niedawno znajoma namówiła mnie, żebym założyła konto, to sobie pogramy. Kiedy chciałam założyć konto, okazało się, że jest smile Jednak nie lubię FB, jest dla mnie mało czytelny. Natomiast gry ma fajne. Mało gram, tzn wchodzę kilka razy dziennie, "między posiłkami" wink na 5 min. I właśnie chciałam Was na te gry namówić, bo relaksują, bo wyrabiają spostrzegawczość, która u mnie nigdy nie była dobra, ze względu na wadę wzorku ( a nie niską inteligencję, jakby ktoś do tego wniosku doszedł big_grin ).
            • amityr Re: A może .......... 08.03.13, 17:21
              No to łap wirusy.
              • pierogi_z_jagodami Re: A może .......... 08.03.13, 17:49
                Dla mnie FB jest bardzo czytelne i wygodne. To codzienność. Ponieważ traktuję je jako tablicę ogłoszeniową , za każdym razem kiedy wchodzę mam wgląd co i gdzie się dzieje z rzeczy mnie interesujących. W ulubionych mam instytucje, których działalność śledzę. Dzięki nim załapuję się na ciekawe przedsięwzięcia, za free albo po prostu interesujące.
                Zawodowo - nie wyobrażam sobie funkcjonowania w świecie bez tego instrumentu, jest skutecznym sposobem pozyskiwania kontaktów zawodowych/klientów/fanów, budowania marki.

                Mam tam też parę stron dzięki którym ćwiczę przeponowy śmiech, bardzo dobra rozrywka. Zdrowa i tania. Niektórzy mają takie poczucie humoru, że starcza na cały dzień big_grin Rżący błyszczący intelekt emanuje z niektórych stronek.

                NK odbieram jako dosyć lokalną i za mało międzynarodową. Zlikwidowałam profil, po tym jak założyłam kilka klas i uskuteczniłam po kilka spotkań, kiedy się już koleżeństwo wychwaliło swoimi samochodami, domami i dziećmi, powiało nudą i w zasadzie nie było po co się spotykać, ups wink

                Gry - absolutnie, nigdy w życiu, szkoda czasu.


                --
                "Moje poglądy są moje; inne są dopuszczalne, a nawet zalecane". - pierogi z jagodami

                "Zawsze może istnieć kilka różnych a słusznych poglądów na jedną i tę samą sprawę. Poglądy te nie muszą z sobą walczyć, bo leżąc na różnych płaszczyznach nie przecinają się: są to linie wichrowate." - Kisiel
                • filip505 Re: A może .......... 08.03.13, 19:42
                  .....nie jestem zwolennikiem "wielkiego brata",ktory sledzi moje
                  poczynania,jednak z FB czasami korzystam jak i z NK,bardzo rzadko
                  i z zaprzyjaznionego konta,
                  • natla Re: A może .......... 08.03.13, 22:43
                    Dla mnie FB jest tak nieczytelne, że czytałam Twoje Pierogi poczynania jak zupełną nowość. Ale fakt, że nigdy też nie próbowałam wejść głębiej. To wszystko o czym piszesz mam po prostu gdzieś tam w internecie wink
                    A gry dawkowane rozsądnie są dla mnie świetnym relaksem i mają to do siebie, że szybko się nudzą.
                    • pierogi_z_jagodami Re: A może .......... 08.03.13, 23:11
                      Filipowi oznajmiam, że wystarczy nic nie poczyniać a tylko obserwować i wielki brat umrze z nudów, a natli - no wiesz, ja w ogóle nie lubie gier, wolę czytac albo oglądac filmy, mam na FB dużo ciekawych linków, bo mam w ulubionych ciekawe strony i ludzi, aż muszę sie ograniczać czasowo.... no i najważniejsze, moje pasje, praca i zainteresowania mogą się rozwijać bo stały dostęp do informacji zapewnia mi możliwość śledzenia co gdzie i kiedy, mogę też reklamować swoje ... wszystkie te sprawy maja swoje zakończenia w realu, więc mnie z FB jest dobrze

                      Nie wrzucam co do zasady żadnych prywatności, prywatność wrzucona w net przestaje być prywatnością, ale małolaty to kochają, nie tylko zresztą one.
                      • filip505 Re: A może .......... 09.03.13, 00:32
                        .....nie chce byc zabojca pierogi,to zartem,a powaznie to chciala by
                        dusza do raju,pamietaj ze kazde slowo napisane nawet pod nikiem
                        nigdy nie umiera,kwestja tylko czy ktos bedzie chcial je kiedys znalezc,
                        i dobrac autora,
                        ---jakis czas temu szukalem kogos,w necie,znalem tylko jego nr rejestracyjny
                        samochodu,a rozebralem go do podkoszulki,
                        dla treningu "zlustrowalem" siebie,przerazilem sie ile informacji jest o mnie w
                        necie,zbieraja je firmy tym sie zajmujace,wchodzisz na ich strone i troche wiesz,
                        jak zaplacisz pokaza ci bardzo duzo,wprost mnie to przerazilo,wyobraz sobie
                        ze jest nawet zjecie moich okien w budynku w ktorym mieszkam,finanse moje
                        sa jasniejsze jak zna je moja zona,a jeszcze mowia ze za kolejna oplate
                        moga znalesc wiecej,pewnie jeszcze raz przeczesza zera i jedynki,
                        • pierogi_z_jagodami Re: Filip 09.03.13, 09:11
                          Mało mnie to wzrusza. Biorę odpowiedzialność za swoje słowa i nigdy nie piszę rzeczy, których bym nie mogła wygłosić osobiście przed każdym audytorium.
                          Korzystanie z netu zawsze wiąże się z możliwością zlokalizowania geograficznego rozmówcy, zwłaszcza kiedy działa się z telefonu. Anonimowość to pic na wodę fotomontaż.

                          Piszesz takie rzeczy bo chcesz kogoś przestraszyć? A mogę wiedzieć dlaczego? Przecież wiesz, że jeśli ma ci się coś stać to ci cegła w drewnianym kościele na czerep spadnie.
                      • natla Re: A może .......... 09.03.13, 08:24
                        Anonimowość w necie jest ważna, ale mój pomysł z FB opiera się na tym, że wiele osób z forum poznałam w realu i żyję. wink Jakoś do Was mam pełne zaufanie smile
                        • amityr Re: A może .......... 09.03.13, 10:27
                          Kto loguje się pod swoim nazwiskiem itd.
                          • pierogi_z_jagodami Re: A może .......... 09.03.13, 11:09
                            A propos nazwiska - przez bardzo długi czas funkcjonowałam na FB pod pseudo, absolutnie jest to możliwe, tego nikt nie sprawdza... traktowałam ten portal jako rodzaj gazety do podczytywania. potem stwierdziłam że można tam tez pomagać sobie w biznesie, w kwestii kreowania swojego image. Jeśli jakaś firma chce zaistnieć na rynku MUSI być na FB.
                            • natla Re: A może .......... 09.03.13, 16:24
                              pierogi_z_jagodami napisała:
                              Piszesz takie rzeczy bo chcesz kogoś przestraszyć? A mogę wiedzieć dlaczego?

                              big_grin big_grin To Cie sie kobieto udało! Skąd u Ciebie takie skojarzenia???
                              • filip505 Re: A może .......... 09.03.13, 17:44
                                ....amityr,to nie ma zadnego znaczenia czy pod swoim czy nie,dla fachowcow,
                                nawet jak TYLKO z kawiarenki internetowej,zawsze tam jest kamera,dla bezpieczenstwa,
                                zeskanuja cie ,zdjecie,z danymi z roznych urzedow i po ptakach,jak ktos bedzie
                                mocno chcial to jestes w podkoszulce,
                                --pierogi,to nie ma znaczenia ze nie zmieniasz zdania,choc watpie,jak ktos bedzie mocno
                                chcial to dowie sie jaki kolor majtek preferujesz jak placisz karta kredytowa,a wystarczy
                                jeden wpis na FB,czy gdziekolwiek w necie,ale fakt,wiele firm jak nie ma cie na FB
                                uznaje cie za niewiarygodnego,totalna kontrola jest faktem,sexmisja juz jest,nie trzeba
                                tylko tego ulatwiac,ale zyc trzeba,
                                --natla mnie jeszcze nie przestraszyla,nie wiem kogo mogla i czemu,chyba ze kogos
                                z paranoja,ale ciebie pierogu o to nie podejrzewam,
                                --nie boj sie,ciesz sie zyciem,zaraz uciekam na ryby,zycz mi szczescia,
                                jakiejs wypuszczonej dam causa od ciebie,a pogoda piekna,pewnie w
                                podkoszulkach chlopaki juz lowia,spadam,pa,
                                • amityr Re: A może .......... 09.03.13, 17:56
                                  Ty Filip masz jednak coś wspólnego z twoim imiennikiem ze starożytności a mianowicie konopie. Buhaha
                                  • pierogi_z_jagodami Re: A może .......... 09.03.13, 22:31
                                    Filip

                                    Weź chłopie wyluzuj, przecież to jak sie kreujesz w necie zależny tylko od ciebie. Znałam takiego schizola co nawet kartą nie płacił dla bezpieczeństwa,telefonu używał najstarszego typu, o Fb nawet nie ma co wspominać. Tylko po co i czego się obawiać? Nie mam osobiście aż tak strasznie wybujałego ego żebym spodziewała się ze ktoś będzie mnie usilnie śledził, bo po co? A jeśi będzie - no to straci sporo czasu i być może uratuję w ten sposób jakiegoś zbawcę ludzkości naszej biednej uciśnionej przez brzydkie korporacje, iluminatów i spiski żydowskie.

                                    Nawiasem mówiąc, to jest coś dla ewentualnych użytkowników zagubionych w netowej dżungli, dzisiaj wrzucone na FB, zwróćcie uwagę, że tekst zaczyna się od osoby drugiej rodzaju żeńskiego, czyzby tylko kobiety robiły z siebie idiotki? ciekawa sugestia swoja drogą, zaraz im tam skomentuję, że to seksistowska sprawa wink:
                                    7 rzeczy, których nie powinnaś pisać na Facebooku

                                    Jak wiele z nas, Ty pewnie też lubisz przeglądać Facebooka, czytać posty znajomych i okazjonalnie wrzucić coś od siebie. Jeśli wśród swoich znajomych masz jednak ludzi z pracy, a nawet szefa, uważaj na informacje, które przekazujesz.

                                    Oto 7 rzeczy, o których nie powinnaś pisać na Facebooku!

                                    Przekleństwa i treści nawiązujące do seksu

                                    Żadnych przekleństw i żadnych postów o podtekście seksualnym. Przeklinanie powoduje, że w oczach innych kreujesz się na osobę o ubogim zasobie słów, a co za tym idzie, o niższym IQ. O kwestiach związanych z seksem po prostu nie wypada rozmawiać na forum.

                                    Strony, które dodajesz do ulubionych

                                    Wszystkie lubimy klikać „Like”. Ze względu na karierę zawodową, warto jednak zwrócić uwagę na strony, które dodajesz do ulubionych, pojawiają się one bowiem na Twojej ścianie. Profile typu „Nienawidzę swojej pracy” czy „Nawalmy się w ten weekend”, nie świadczą o Tobie dobrze.

                                    Tagowanie

                                    Być może sama nie wrzuciłabyś kompromitujących zdjęć z piątkowego wypadu do klubu, ale mogą to zrobić Twoje koleżanki i, co gorsza, otagować Cię na nich. Pilnuj zatem zdjęć i filmów, na których jesteś tagowana. W zakładce „prywatność” możesz zablokować swobodne tagowanie Cię przez znajomych.

                                    Facebookowe gry

                                    Uważaj, w co grasz na Facebooku, zwłaszcza w godzinach pracy. Gry automatycznie publikują różne posty na Twojej tablicy. Jeżeli pojawiają się na niej regularnie gry typu „Wojny Gangów”, czy nawiązujące do picia alkoholu, Twój szef nie będzie miał pewnie o Tobie dobrego zdania.

                                    Narzekanie na szefa i pracę

                                    Nigdy nie narzekaj na swoją pracę i na swojego szefa, publikując posty na swojej tablicy, które może zobaczyć każda osoba w internecie, nie tylko na Facebooku. Jeżeli nie przepadasz za swoimi obowiązkami, a aktualne miejsce pracy coraz bardziej Cię frustruje, zastanów się nad jego zmianą. Poza internetem.

                                    Informacje intymne i prywatne

                                    Twoi znajomi z Facebooka nie muszą wiedzieć, ile szotów wódki udało Cię wypić w trakcie sobotniej imprezy. Nie muszą też wiedzieć o Twoich najbardziej intymnych sprawach, typu związek, stan konta czy stan zdrowia. Takie rzeczy lepiej zostawić do rozmowy w cztery oczy z najbliższymi.

                                    Pamiętajmy, że Facebook w dużej mierze służy umiejętnemu kreowaniu naszego wizerunku. W dobie XXI wieku, warto uczyć się tej sztuki.
                                    • natla Re: A może .......... 09.03.13, 23:24
                                      Rzeczywiście, to stworzyła chyba osoba bez najmniejszego poczucia humoru, o średnim IQ i dla osób o niskim IQ. wink
                                      • filip505 Re: A może .......... 10.03.13, 00:31
                                        ....pierogi,to co piszesz to elementarz i reklama w jednym,ale
                                        potem zaczyna sie zycie,jak zrobisz zdjecie swoim cyfrowym
                                        aparatem,telefonem,to ono jest wieczne jak wlozysz do jakiegokolwiek
                                        compa,jak nie tez,przynajmiej nigdy nie bedziesz pewna ze nie,
                                        najwazniejsza rzecza w byznesie jest zdobyc klijeta,najprzyjemniejsza
                                        przywiazac go,najskuteczniejsza niedac mu mozliwosci wycofania,
                                        FB ma trzy,
                                        ale bez tragedii,wszyscy tak maja,i ja i obama,niemniej 80% danych
                                        tych firm zaczyna sie od FB,wycofanie sie chyba nic nie daje,ale po co
                                        ulatwiac,
                                        • filip505 Re: A może .......... 10.03.13, 03:01
                                          ....amityr,nie wiedzalem ze konopie czy filip to mitologja,czlowiek uczy sie cale zycie,
                                          --zauwaz ze informacja,jakakolwiek jest neutralna,nie jest przestepstwem jej gromadzenie,
                                          tutaj,w UE i polsce chyba tez,dopiero jej wykorzystanie robiace komus szkode jest
                                          niezgodne z prawem,np,wiesz ze pierogi bez jagod maja kochanka,zadne przestepstwo,
                                          ale jak powiesz o tym jej mezowi,on sie zalamie i straci zdrowie moze cie oskarzyc,
                                          albo ona jak maz ja rzuci,czyli EFEKTY informacji moga byc przestepstwem,nie ona
                                          sama,publiczne serwery maja obowiazek kasowac co jakis czas informacje,i tak robia,
                                          ale nikt nie da gwarancji ze ktos tego nie zkopiowal,a chyba tez nie jest tajemnica
                                          ze skasowane dyski da sie odtworzyc,kwestia srodkow,czyli kasy,ale nie mozemy sie
                                          bac,zycie szykuje nam jeszcze wiele niespodzianek,to nie ostatnia,
                                          • pierogi_z_jagodami Re: A może .......... 10.03.13, 09:00
                                            Pięknie, mamy tu materiał na kawal serialu, może jakiś scenariusz Filip? Kasy natłuczesz, sławy nabędziesz, stronę na FB ci założą twoi miszcze od marketingu i tysiące będą ci klikać jak cie lubią .. wink

                                            Ten elektroniczny wywiad jest tak prosty, że już zupełnie nie rozumiem czemu Assange'a tak ścigają wink Zresztą to i tak przedszkole w porównaniu z moją sąsiadką z dołu wink
                                          • amityr Re: A może .......... 10.03.13, 12:10
                                            filip505 napisał:

                                            > ....amityr,nie wiedzalem ze konopie czy filip to mitologja,czlowiek uczy sie ca
                                            > le zycie,


                                            Powiem tylko ,że starożytność to nie mitologia. Widzę ,że w tych sprawach jesteś cienias. Warto poczytać. FilipMacedoński ojciec Aleksandra Wielkiego miał epizod związany z konopiem. Musisz sam sobie przeczytać jaki. Przysłowie przetrwało do naszych czasów i brzmi. Wyskoczył jak Filip z konopi.
Pełna wersja