Pocieszcie mnie, że też tak macie :)

18.04.13, 09:58
Okropny leń mnie ogarnął, do niczego się zabrać nie mogę, a mam spraw niezałatwionych od metra. Koncentracja zerowa i chęci też. A muszę sad Pewnie to minie, tylko kiedy. A jak zostanie????
    • natla Re: Pocieszcie mnie, że też tak macie :) 18.04.13, 10:01
      Obiecałam, że od 10-tej wezmę sie do pracy i że pojadę i załatwie coś tam. Trzymajcie za mnie, bo entuzjazmu brak.
      • misia007 Re: Pocieszcie mnie, że też tak macie :) 18.04.13, 10:21
        Czasem tak mam ale akurat dziś rozpiera mnie energia.
        • natla Re: Pocieszcie mnie, że też tak macie :) 18.04.13, 10:46
          Pracuję, pracuję big_grin Najpierw zabrałam się do pracy fizycznej czyli doprowadziłam kuchnię do używalności i właściwego wyglądu, ale teraz mnie już nic nie uratuje przed wysiłkiem umysłowym.
          • misia007 Re: Pocieszcie mnie, że też tak macie :) 18.04.13, 10:51
            No tak,mnie akurat najgorzej idą porządki!
            • xy.5 Re: Pocieszcie mnie, że też tak macie :) 18.04.13, 14:20
              Wczoraj też tak miałam a dzisiaj jakoś przeszło.
              • tamaryszek44 Re: Pocieszcie mnie, że też tak macie :) 18.04.13, 14:47
                Mnie energia rozpiera, krzątam się po ogrodzie, opalam nogi, sieję, grabię i korzystam z pogody. Potem ma byc burza, uwielbiam taką.
    • pierogi_z_jagodami Re: Pocieszcie mnie, że też tak macie :) 18.04.13, 16:09
      pocieszam cię - mam tak od dwóch lat, a może od urodzenia?... ale jest coraz lepiej smile mam coraz więcej chęci do życia
      • pierogi_z_jagodami Re: Pocieszcie mnie, że też tak macie :) 18.04.13, 16:12
        przeczytawszy komentarze dodam - jeśli chodzi o sprzątanie też mnie nie ciągnie - do dzisiaj, raczej chyba powinnam mieć sprzątaczkę wink
        • natla Re: Pocieszcie mnie, że też tak macie :) 18.04.13, 16:31
          Mnie sprzątanie dla sprzątania też ciągnie, wprost odrzuca. Sprzątam tylko wtedy, kiedy mam mieć gości lub kiedy nie wytrzymuję bałaganu. A potem tak sobie patrzę z uwielbieniem, jaki ten domek śliczny big_grin Patrzę tak od pół do całej doby. Dłużej przy Topie nie da rady ..... zresztą przy mnie też big_grin
          Zauważyłam pewną prawidłowość. Ilekroć się tu przed Wami wypłaczę, to zmienia sie na lepsze. Macie więc jak w banku te moje zwierzenia wink Najgorzej się zabrać, potem już idzie. Załatwiłam dziś sprawę w US, a ponad pół roku usiłowałam zebrać załączniki. Moja niechęć do urzędów i papierów powoduje blokadę działania.
          Dziś w 4 h załatwiłam załączniki, załatwiłam sprawę w 2 urzędach, no i w US. Nabrałam rozpędu. Zabieram sie do PIT-u i załatwiania śmieci w Ochronie środowiska, że nie wspomnę o bieżących wpłatach i takich tam. Wracam do życia. Chyba.
          • filip505 Re: Pocieszcie mnie, że też tak macie :) 18.04.13, 17:25
            ......natlo,lenistwo jest odwieczna cecha ludzkosci,i innych zwierzat,
            tak ze jestes jak najbardziej ok,sa jakies wyjatki co prawda,na topa
            balaganiarstwa nie zwalaj,wiem jakie sa kobiety,
            ...jak jestem sam w gorach to na 2,5 dnia pobytu mam 10 min sprzatania,
            jak przyjedzie zona to sprzatania ma 2 do 4 godzin,
            ach te baby!!!!!,
          • misia007 Re: Pocieszcie mnie, że też tak macie :) 18.04.13, 17:26
            No bo tak zazwyczaj jest....jak coś się uda załatwić to trzeba iść za ciosem.
            • amityr Re: Pocieszcie mnie, że też tak macie :) 18.04.13, 19:50
              A ja dzisiaj byłem w pracy.Strasznie się wynudziłem.Ale za to zrobiłem dużo od wczoraj w ogródku. Zasiliłem trawnik. Podsypałem nawozu pod wszystkie krzewy i drzewa. Ogracowałem truskawki,odkopcowałem krzewy i winorośle itd.
              • filip505 Re: Pocieszcie mnie, że też tak macie :) 18.04.13, 22:23
                .....amityr,winiarnie zakladasz??????,mam nadzieje ze wszystkiego sam
                nie wypijesz i podzielisz sie ze spoleczenstwem,tak przy okazji,to ile
                hektarow tego wina uprawiasz?????,
                ....misiu,skad ta bokserska terminologia,mamy sie bac?????,
                • misia007 Re: Pocieszcie mnie, że też tak macie :) 19.04.13, 09:40
                  Wiesz Filipie ,ze to powiedzenie wcale mi się z boksem nie kojarzyło.No ale faktycznie jeden dobry cios"toruje" drogę do zwycięstwa.Bać się nie ma czego ,raczej wziąść pod rozwagę.
                  • filip505 Re: Pocieszcie mnie, że też tak macie :) 19.04.13, 14:55
                    ....ok misia,nakladam kask i sie nieboje,
                    • natla Re: Pocieszcie mnie, że też tak macie :) 19.04.13, 16:42
                      Nawet kask Ci nie pomoże. Poszłam za ciosem, tzn. wyszedłam z domu o 10-tej, pojechałam do naszego Silesia Center, okropnie wielgachnego miasteczka do tracenia kasy, bo przyjaciółka zwęszyła, że badają tam dziś za friko przepływy w nożętach. Nie bardzo miałam ochotę, ale podeszłam do tematu roztropnie i pojechałyśmy. Najpierw oblazłyśmy to cud centrum (dobre o,5 h i parę km w nogach), żeby sie w końcu dowiedzieć, że autobus z aparaturą stoi obok naszego samochodu. Kiedy dotarłyśmy do niego, okazało sie, że w dużym namiocie siedzą dziesiątki starych ludzi i czekają. Oczywiście zrobiłyśmy w tył zwrot i do auta.
                      Następna zaplanowana sprawa, to realizacja bonu na stówę od Aniołka w Ikei. Kolejne km-y po Ikei i zrealizowanie bonów, w których oczywiście nie zmieściłyśmy się. Ja dopłaciłam 3 razy tyle, przyjaciółka tylko trochę. Ale ona częściej chodzi po sklepach wink W sumie 4 h po sklepach - mój rekord od dobrych parunastu lat. Po powrocie obiadek i padłam. Kurcze, jak mnie łażenie po tych molochach sklepowych męczy; nie ma to jak małe sklepiki.
                      • filip505 Re: Pocieszcie mnie, że też tak macie :) 19.04.13, 17:47
                        ....i to wlasnie uwazam za strate czasu,nie strate zycia, bo jak znam
                        kobiety to troche przyjemnosci se zrobilas,
                        • polnaro Re: Pocieszcie mnie, że też tak macie :) 20.04.13, 11:09
                          big_grin Jakieś trzy razy w roku też bywam w Silesia Center, głównie zabijam tam 'atramentowe' nastroje wydając kasę na zbędne ciuchy; działa na kilka dni, więc znów się wybieram.

                          Problem mam nie z brakiem energii i chęci do 'roboty', ale z brakiem czasu; coś-ktoś mi go wyżera i to coraz bardziej.
Pełna wersja