misia007
01.05.13, 10:32
Niewiele pamiętam ale jako dziecko bywałam z ojcem,tzn.niesiona na barana z papierowym kwiatkiem na patyku.Ojciec zabierał mnie w dziwne miejsca np. na walki bokserskie w Hali Gwardii i ku rozpaczy mamy kazał obcinać na chłopaka.No w każdym razie nie weszło mi to w krew ani pochody ani boks.Żeby ktoś mnie przymuszał ,tez nie pamiętam .Raz byłam chyba z liceum i w sumie świetnie się bawiliśmy i raz z pracy i tu było trochę drętwo. Tak wiec wspomnienia mam nijakie.Natomiast teraz mnogość tych pochodów powala.Do wyboru do koloru .Można grzecznie piknikować z prezydentem w Lazienkach,przespacerować się z lewicą ciągle podzielona lub anarchistami a jak ktoś potrzebuje mocnych wrażeń to mamy o 14.00 nacjonalistyczny pochód wysokiego ryzyka.