Coś dla wiecznych malkontentów.

07.05.13, 13:12
Kopiuję dla Was (niektórych wink) spostrzeżenia znajomej forumowiczki.

" Pracowalam w 6 roznych krajach, odwiedzilam 36 innych wycieczkowo turystycznie, wiec sadze, ze mam pewne prawo do oceny. Podczas pracy moje polskie pochodzenie nigdy nie bylo zle przyjete. Przeciwnie- w Anglii ( lata 68-70) z duza uprzejmoscia i zaciekawieniem, ze przedstawicielka zza zelaznej kurtyny mowi dobrze po angielsku i zna nowosci z dziedziny swego zawodu.Potem w Afryce (Algeria, Czad, Uganda, Kenia, Sudan)zawsze bardzo zyczliwie. Wreszcie przyszla kolej na Francje i tutaj spotkalam sie zawsze z bardzo zyczliwym usmiechem mowiec ze jestem Polka, checia pomocy, a Polska byla oceniana jako kraj bohaterski, ktory zachowal tozsamosc mimo wieloletnich okupacji i obalil komunizm. Moi goscie, ludzie ktorych mozna nazwac obywatelami swiata, przyjechali bardzo zyczliwie nastawieni, ale to, co zastali, przeszlo ich oczekiwanie. Uprzejmosc, wysoka kultura, usmiech, goscinnosc, to nasze obecne cechy narodowe. Moze zbytnio Polska podlega wplywom religijnym, co jest latwe do zauwazenia, sa ( na szczescie sladowe) przejawy rasizmu i antysemityzmu. Co do tego ostatniego moi goscie byli zaskoczeni faktem, ze w Krakowie odbywa sie festiwal kultury zydowskiej i ze Kazimierz jest tak pieknie odnowiony i stal sie jedna z dzielnic kuluralnych Krakowa.
Strasza jeszcze nieliczne "zabytki" stalinizmu, moze nie wszystkie fasady domow sa odnowione
i w mentalnosci starszego pokolenia pozostala pewna nostalgia za komunizmem jak zapewniona (groszowa), ale dla wszystkich praca i dach nad glowa dla kazdego, choc byly to klatki dla krolikow. Lecz nowe nadchodzi wielkimi krokami i bardzo to widac. Nigdzie, ale to nigdzie nie widac ubostwa, choc oczywiscie, jak na calym swiecie, i w Polsce jest pewna grupka biednych, co uwierzcie mi zupelnie nie jest widoczne. Tak ocenili moi goscie-obiezyswiaty.
Wiec cieszmy sie z Polski bo naprawde na to zaslugujemy! "

Popieram w całej rozciągłości smile Też trochę jeździłam po świecie i mam te same spostrzeżenia.
    • polnaro Re: Coś dla wiecznych malkontentów. 07.05.13, 13:38
      Częste i ogólne, ale niech będzie 'na wierzchu', bo dobrze działa.
      Na miłym spotkaniu gawędzili sobie posiadający przekonanie o 'dobrym' zabezpieczeniu na przyszłość.
      Zgadzam się z tym, że 'świat' przyjmuje nas przyjaźnie, fakt, chyba, że trafimy na osoby, które z niczym Polski nie kojarzą, co wcale nie jest rzadkie.

      Jeśli, jako Polka, biorę się do ocen i porównań, to konkretniej, bo tylko tak nie tracę czasu.
      Jesteśmy słabym państwem, zabałaganionym i zadłużonym - niektórym to pasuje.
      Gdzieś jest gorzej? Oczywiście, że tak. Jednak ja spoglądam w kierunku gdzie jest większy ład, mniej przekrętów i układów, przewidywalność, poczucie pewności jutra i bezpieczeństwa, troska o przyszłe pokolenia..... - u nas to wszystko w rozsypce. Mimo to kocham ten kraj i pewnie dlatego radością nie kipię.
      • filip505 Re: Coś dla wiecznych malkontentów. 07.05.13, 14:46
        .....zgadzam sie ogolnie z artykulem,moze poza jednym
        punktem,raczej w londynie i tutaj ludzie sie dziwili jak
        mozna angielskiego nieznac,
        --polnaro,zobacz ze nawet w niemczech prezydeta za korupcje
        usuneli,tutaj wielu znaczacych politykow,idealnego swiata
        NIEMA,
        • polnaro Re: Coś dla wiecznych malkontentów. 07.05.13, 14:53
          Filipie, kto tu o ideałach big_grin ?
          Nie zapytam, bo nie jestem wścibska, a powinnam Ciebie akurat o to zapytać......
          • filip505 Re: Coś dla wiecznych malkontentów. 07.05.13, 15:02
            .....pytaj,pytania nie bola,czasem odpowiedzi,ale smialo,
            • misia007 Re: Coś dla wiecznych malkontentów. 07.05.13, 15:18
              Myślę polnaro,że trochę za surowo nas oceniasz.Nas jako kraj,rzecz jasna.Ja mimo wszystko wodzę dużo pozytywów a negatywy biorą się z naszych narodowych przywar i towarzyszą nam przez wieki z całym dobrodziejstwem inwentarza.Z pewnością lubimy narzekać,znamy się na wszystkim a już szczególnie kochamy uogólnienia typu "wszyscy kradną"....wszyscy ??????Ja nie.a ty???
              • polnaro Re: Coś dla wiecznych malkontentów. 07.05.13, 15:48
                smile Sama Misiu widzisz do czego prowadzi uogólnianie, no a już te idiotyczne stereotypy: złodziej, pijak, rudy, .... czarny.
                Nawet 'narodowe przywary' jak nazywasz nasze wady, to też stereotyp, mamy jako naród pewne zachowania podobne, ale ile cech złych tyle samo dobrych - nie mamy żadnych szczególnych, tylko nam danych.
                Sytuacja polityczna kraju przez dziesiątki lat, trochę spaczyła nasze charaktery, ale pomogło to przetrwać i bywa, że jeszcze gdzieś tam się może i ujawni. Teraz też łatwiej żyć różnym 'wyspecjalizowanym' w ułatwianiu sobie życia, ale /tu Filip ma rację/ wszędzie takich znajdziesz.
                To nie ludzie, a mechanizmy nimi sterujące, warunki, system, z reguły są do .....
                • misia007 Re: Coś dla wiecznych malkontentów. 07.05.13, 15:55
                  No pieniactwo to od wieków mamy we krwi i z pewnością miało to wpływ na naszą historię i.....ma nadal.
                  • polnaro Re: Coś dla wiecznych malkontentów. 07.05.13, 16:01
                    Naprawdę myślisz, że bardziej niż inne narody? Spójrz chociażby na ... Włochów, Rosjan.
                    • misia007 Re: Coś dla wiecznych malkontentów. 07.05.13, 16:11
                      Do Rosjan ,którzy przez wieki drżeli przed batiuszką carem to nijak porównywać naszą złotą wolność szlachecką.Co do Włochów to się nie wypowiem bo nie wiem ale inne narody z pewnością nas wyprzedzają w dyscyplinie,obowiązkowości itp.Polnarko krytykować nas nie chcę ale narzekaczy ,malkontentów mam po uszy i pewnie dlatego tak zareagowałam.
                      • natla Re: Coś dla wiecznych malkontentów. 07.05.13, 18:02
                        Bo to tak jak z każdą inną sprawą. smile Pesymista widzi tylko zło, optymista, tylko dobro, a przecież w każdej sprawie jest złoty środek. Nie uważam, że u nas jest cudownie, ale też absolutnie nie myślę, że wszystko trzeba potępiać w czambuł. W jednych rzeczach jesteśmy gorsi od jakiegoś narodu, w innych bijemy ich na łeb, na szyję.
                      • izis52 Re: Coś dla wiecznych malkontentów. 07.05.13, 18:08
                        Z moich doświadczeń też wynika wniosek, że obcy lepiej nas postrzegają niż rodacy siebie i swój kraj. Być może jednym z powodów jest zakorzeniony w świecie obraz polskich chat pod strzechą i nieogolonego chłopa na archaicznej furmance, a także biednych, niewykształconych rodaków z czasów międzywojennej i późniejszej emigracji. Kontakty były ograniczone, a więc szeregowano nas jako daleki, biedny kraj wschodu, który przez lata nie miał swojego państwa, historii, kultury. Obecnie Polacy dużo podróżują, a także do nas przyjeżdża (przyjeżdżało ?) wielu turystów, biznesmenów, artystów.
                        Poznanie w bezpośrednim kontakcie jest cenne i prawdziwe, toteż nie zaskakuje mnie zachwyt cudzoziemców nad co raz to piękniejącą Polską, a także Polakami, którzy w większości jawią się ludźmi wykształconymi, nowoczesnymi, po polsku gościnnymi i uczynnymi. Wiem ile może zdziałać zwykły uśmiech, drobna uprzejmość, żarcik dla dobrego samopoczucia innych. Troski, problemy mają wszędzie i wszyscy, ale niekoniecznie "po naszemu" tym emanują, dołują innych w myśl zasady: skoro jest mi źle, coś nie wyszło - tobie nie może być lepiej. Szybko się uczymy, więc jest nadzieja, że realia zmuszą malkontentów do zmiany destrukcyjnego nastawienia.
    • pierogi_z_jagodami Re: Coś dla wiecznych malkontentów. 08.05.13, 11:49
      szczerze mówiąc tez tak to widzę, obszary biedy i niesprawiedliwości są wszędzie, kontrasty w zasadzie też, nawet w urawniłowce Korei Północnej, nie mówiąc o tradycyjnie pełnych nierówności Indiach czy Stanach

      kiedy nam się zmieniał system, wiedziałam, że lekko nie będzie, bo nie mogło być, byliśmy zacofani, zabałaganieni, ze złymi nawykami i wzorcami jako naród, nie jest źle, jeszcze jedno pokolenie i będzie jeszcze lepiej, teraz wchodzą na rynek pracy i zaczynają tworzyć rzeczywistość ludzie którzy nie pamiętają nawet śladu komuny i całe szczęście, będzie mniej malkontentów i narzekaczy, kiedy na nich patrzę widzę, że są pełni optymizmu, nie boją się trudów i wierzą w siebie i o to chodzi wink
      • natla Re: Coś dla wiecznych malkontentów. 08.05.13, 12:35
        Mnie tylko jedno u nas naprawdę przeraża. Niedouczenie i nie do wychowanie ludzi z wyższym wykształceniem. Brak wiedzy i obycia są zastraszające. Jednak w społeczeństwie ci ludzie powinni być wzorcem. Niestety jako naród nie jesteśmy odosobnieni czyli to trend ogólnoświatowy. Naukę i postęp tworzą chlubne wyjątki, a obyczaje? zmiana pokoleniowa?
        • pierogi_z_jagodami Re: Coś dla wiecznych malkontentów. 08.05.13, 12:49
          To naprawdę zależy od środowiska. Znam wspaniałych młodych ludzi, kulturalnych, wrażliwych, czasem jakiś kolczyk albo dred, to drobiazg, to są rzeczy drugorzędne. Mają klasę w sobie. W środkach masowego rażenia oczywiście mamy pospolite ruszenie, więc nie oceniajmy na tej podstawie.
          • natla Re: Coś dla wiecznych malkontentów. 08.05.13, 13:03
            No jasne. Ja też znam wspaniałych młodych ludzi, ale oni wynoszą wszystko z domów rodzinnych. Nawet dredy, tatuaże czy kolczyki są noszone z klasą big_grin
            Staram się nie oceniać, po prostu stwierdzam fakt, bo na każdym kroku spotykam się z niekompetencją zawodową, że nie wspomnę kolejny raz o obyczajach smile
            • misia007 Re: Coś dla wiecznych malkontentów. 08.05.13, 14:02
              Taa,zmiana pokoleniowa to w wielu sferach życia by się przydała i to od zaraz.Zaskakuje mnie nieraz w jakim stopniu kierujemy się jeszcze stereotypami,uprzedzeniami .....zamykając oczy na nowe.Młodzi są od tego wolni.
              • natla Re: Coś dla wiecznych malkontentów. 08.05.13, 14:20
                Myślisz Misiu, że takt i obycie, to stereotyp? A krytyka braku wiedzy to uprzedzenie? A ja myślę, że to są wartości ponadczasowe.
                Uważam też, że nasze pokolenie jest bardzo otwarte na "nowości", chętnie wiele rzeczy zmienia i dostosowuje się do tych zmian. Choć na pewno są jakieś granice wink
                • pierogi_z_jagodami Re: natlo 08.05.13, 14:24
                  a tu się nie za bardzo zgodzę, rodzynki tylko tak mają, większość to zaskorupiałe i zamarynowane w zeszłowiecznej polewie tępe tłuczki z osłabionym krwiobiegiem, słabym dostępem do tlenu i kompletnie nie kojarzące co jest grane big_grin albo mam pecha wink
                • misia007 Re: Coś dla wiecznych malkontentów. 08.05.13, 14:26
                  No coś ty Natlo.Chodzi mi głównie o problemy etyczne,światopoglądowe bo tam stereotypy są ciągle silne,o nasz stosunek do mniejszości i do zwierząt.Co do otwartości "naszego" pokolenia to bym podyskutowała bo różnie to bywa.
                  • natla Re: Coś dla wiecznych malkontentów. 08.05.13, 14:43
                    Pewnie, że różnie bywa, podobnie jak z tym wykształceniem i obyczajami wink
                    A na drugi raz pisz jaśniej, bo mnie trochę przytkało big_grin Przecież Cię znam!
            • pierogi_z_jagodami Re: natla 08.05.13, 14:21
              zawsze było tak, że najbardziej w oczy i uszy rzucało się buractwo , poza tym jest go najwięcej!
              chyba że ktoś ma paręset hektarów ogrodzonych dwumetrowym płotem, wyselekcjonowane towarzystwo i zero kontaktu z siermiężną rzeczywistością big_grin
              • filip505 Re: natla 08.05.13, 15:11
                .....moze jednak wystarczy byc tolerancyjnym w stosunku do
                innych,ludzi,pogladow,zachowan,itp,a nie porownywac do
                siebie i swojego wyobrazenia,aby se pogadac,
                roznorodnosc zachowan odroznia nas od innych ssakow,
                np;baranow czy lemingow,itp,
                • pierogi_z_jagodami Re: filip 08.05.13, 15:24
                  na ten moment nie odczuwam najmniejszej potrzeby co by się dogadywać big_grin
                  a to czy jestem tolerancyjna nie ma znaczenia wobec faktu że akceptuję ten niedoskonały świat takim jaki jest, nawet buraczany (nożyce zadzwoniły? wink)
                  • misia007 Re: filip 08.05.13, 15:33
                    Pewnych zachowań ,postaw,czynów nie jestem w stanie zaakceptować ba staram się przeciwstawić również w imię .....tolerancji.
                    • natla Re: filip 08.05.13, 16:36
                      ".....moze jednak wystarczy byc tolerancyjnym w stosunku do
                      innych,ludzi,pogladow,zachowan,itp,a nie porownywac do
                      siebie i swojego wyobrazenia,aby se pogadac,"

                      Filipku kochany, a co ma tolerancja do nieuctwa i chamstwa??? O jedno i o drugie musimy obijać. A pogadać se zawsze można, można co najwyżej nie słuchać wink
                      "roznorodnosc zachowan odroznia nas od innych ssakow,
                      np;baranow czy lemingow,itp,"

                      ... i od siebie na wzajem, a z tym odróżnieniem od baranów, to nie przesadzaj, bo często trudno odróżnić.
                      A ja dalej nie mogę pojąć tych tak bardzo modnych ostatnio lemingów. Do czego jest i skąd się wzięło. Tak jak nie rozumiałam swojego czasu "pijara", nie pojmowałam co ma zakonnik do polityki i kiedy się w końcu odważyłam zapytać, doprowadziłam znajomych do łez. I tak to j. angielski spowodował, że polskiego nie rozumiałam. A po prostu piar = propaganda. I tak to słowo weszło do polskiego, że nawet wiele osób nie wie, że to skrót literowy. big_grin
                      • filip505 Re: filip 08.05.13, 18:46
                        .....na tym polega tolerancja ze powinnismy tolerowac nieuctwo
                        i chamstwo nawet, o ile nie narusza to prawa,zycie to nie jest
                        jedna piekna bajka, jako jednostki mamy prawo dobierac
                        sobie odowiednio otoczenie,jako spolecznosc musimy tolerowac
                        wszystkich,nawet prezesa,
                        • pierogi_z_jagodami Re: filip 08.05.13, 19:05
                          tolerancja jako określenie ma charakter pejoratywny, mówi się czasem - "coś jest obrzydliwe, ale toleruje to", nic dobrego w tolerowaniu nie widzę
                          otóż
                          nie toleruję pewnych rzeczy, a to oznacza że będąc w zgodzie z tym pokręconym światem zareaguję na głupotę i chamstwo jeśli poczuję, że sytuacja tego wymaga, chociażby nazywając rzeczy po imieniu, nie muszę - do licha - zmieniać na siłę tego świata, ale mogę dać wyraz swoim uczuciom czy wyrazić swoje poglądy, mogę zaprotestować albo poinformować
                          buractwo jest buractwem i tyle

                          filip505 napisał:

                          > .....na tym polega tolerancja ze powinnismy tolerowac nieuctwo
                          > i chamstwo nawet, o ile nie narusza to prawa,zycie to nie jest
                          > jedna piekna bajka, jako jednostki mamy prawo dobierac
                          > sobie odowiednio otoczenie,jako spolecznosc musimy tolerowac
                          > wszystkich,nawet prezesa,
                          • misia007 Re: filip 08.05.13, 20:02
                            Tolerowanie nieuctwa i chamstwa .....powinno być karane.No może przesadzam ale co ,mamy ...równać w dół?????
                          • filip505 Re: filip 08.05.13, 20:04
                            .....i wlasnie na tym polega toletancja ze mozesz im nagadac
                            a oni powinni cie wysluchac, tolerowac i......swoje robic,jak sie
                            niedadza przekonac,
                            ---zastanawia mnie dlaczego wokolo ciebie tyle "buractwa"
                            skoro go nie lubisz,wokolo siebie wcale tego nie widze,
                            jak jestem w polsce tez,
                            • filip505 Re: filip 08.05.13, 20:16
                              ....to do wpisu pierogow jest,twego misiu jeszcze
                              niebylo,
                              • pierogi_z_jagodami Re: filip 08.05.13, 21:04
                                na zasadzie kontrastu
                                smile
                        • natla Re: filip 08.05.13, 20:02
                          Czy to znaczy, że będziesz tolerować Filipie niedouczonego lekarza czy nauczyciela, który spowoduje nieodwracalne krzywdy np. na Twoich bliskich?
                          Ja rzeczywiście mogę tolerować wszystko i tak zresztą robię, ale mam swoje zdanie, i jestem przekonana, że podobnie jak Ty. No i bronić się też będę. Oczywiście, można o tym nie mówić, ale...... zawsze mam nadzieję, że wymiana myśli, może być dla podczytującej czy podsłuchującej istoty jakimś materiałem do przemyśleń. A jedna uratowana duszyczka ..... big_grin
                          • filip505 Re: filip 08.05.13, 20:13
                            .....tolerowac natlo to wcale nie oznacza akceptowac,jezeli
                            sa to moi pracownicy bede ingerowal,nauczyciel i lekaz
                            w panstwowej slozbie zdrowia sa naszymi,podatnikow
                            pracownikami,politycy tez,ale bardziej tu chodzi o taka
                            sasiedzka,ludzka,codzienna tolerancje,
                            • filip505 Re: filip 08.05.13, 20:23
                              ....misiu,jak doprowadzisz w demokratycznym panstwie do tego
                              ze bedzie to karane to ok,ale zanim to sie stanie trzeba
                              przeciwstawic inne,dobre naszym zdaniem wzorce,tylko
                              trzeba pamietac ze dobre dla nas nie znaczy dla wszystkich,
                            • natla Re: filip 08.05.13, 23:16
                              Ok Filipie, ale ja nie pisałam przecież o tej naszej sąsiedzkiej, codziennej i ludzkiej tolerancji, tylko o tym co mnie razi w naszym kraju. To Ty zacząłeś o tolerancji. A poza tym słowo "tolerancja" ma wiele odcieni.
    • bez_przekazu Re: Coś dla wiecznych malkontentów. 08.05.13, 20:41
      nienawidze Polski,wiec nie podnieca mnie ten watek.

      natla napisała:

      > Kopiuję dla Was (niektórych wink) spostrzeżenia znajomej forumowiczki.
      >
      > " Pracowalam w 6 roznych krajach, odwiedzilam 36 innych wycieczkowo turystyczni
      > e, wiec sadze, ze mam pewne prawo do oceny. Podczas pracy moje polskie pochodze
      > nie nigdy nie bylo zle przyjete. Przeciwnie- w Anglii ( lata 68-70) z duza uprz
      > ejmoscia i zaciekawieniem, ze przedstawicielka zza zelaznej kurtyny mowi dobrze
      > po angielsku i zna nowosci z dziedziny swego zawodu.Potem w Afryce (Algeria, C
      > zad, Uganda, Kenia, Sudan)zawsze bardzo zyczliwie. Wreszcie przyszla kolej na F
      > rancje i tutaj spotkalam sie zawsze z bardzo zyczliwym usmiechem mowiec ze jest
      > em Polka, checia pomocy, a Polska byla oceniana jako kraj bohaterski, ktory zac
      > howal tozsamosc mimo wieloletnich okupacji i obalil komunizm. Moi goscie, ludzi
      > e ktorych mozna nazwac obywatelami swiata, przyjechali bardzo zyczliwie nastawi
      > eni, ale to, co zastali, przeszlo ich oczekiwanie. Uprzejmosc, wysoka kultura,
      > usmiech, goscinnosc, to nasze obecne cechy narodowe. Moze zbytnio Polska podleg
      > a wplywom
      "Gdyby nie internet nie wiedziałbym,że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
      • pierogi_z_jagodami Re: Coś dla wiecznych malkontentów. 08.05.13, 21:06
        Nawet nie wiesz ile jej jest w Tobie! Po prostu po brzegi, aż się wylewa wink
        • filip505 Re: Coś dla wiecznych malkontentów. 08.05.13, 21:52
          .....mnie nie podnieca zaden watek,chyba ze jakies dolaczone
          zdjecie,ale polske kocham,....a ktora to sie odwazyla wejsc
          wemnie????,ryzykantka,
      • natla Re: Coś dla wiecznych malkontentów. 08.05.13, 23:20
        Skoro nienawidzisz Polski, to czemu bywasz na polskim forum i używasz tego języka? Ciekawe, co to znaczy "nienawidzę Polski". To czego nienawidzisz? I za co nienawidzisz?
        • pierogi_z_jagodami Re: Coś dla wiecznych malkontentów. 08.05.13, 23:30
          wygląda na to, że przyszła nam to powiedzieć, to też powód! i jaki ważny! wink

          tak ogólnie to się śmiesznie czuję, chyba marna ze mnie patriotka, bo wisi mi kalafiorem kto nawidzi a kto nie, moja ojczyzna jest w moim sercu i w ludziach którzy są mi bliscy duchowo, buduję tę moją ojczyznę całe życie i jest coraz piękniejsza, nie ma granic i jest wieczna jak ja big_grin
          • natla Re: Coś dla wiecznych malkontentów. 08.05.13, 23:52
            No! Tak Pierogi! big_grin A "pornole" po prostu olewasz, nie? wink
            • pierogi_z_jagodami Re: Coś dla wiecznych malkontentów. 09.05.13, 08:19
              Zaraz-tam-olewasz. Jak nie chcę, nie ogłądam i tyle.
              Ta na górze to pornol? Ładna dupcia. Nie jestem lesbijką, więc mnie to słabo rusza. Amityr chciał pokazać, że to go kręci bo z niego zdrowy samiec wink Nie czuję się przekonana big_grin big_grin big_grin Prawdziwy samiec nie musi w ten sposób, zwłaszcza w gronie kobiet, może mylnie zakładam że połowa czytających to kobiety, może jest to forum podstarzałych playboyów? albo lesbijek gustujących w depilacji brazylijskiej. big_grin big_grin
              • polnaro Re: Coś dla wiecznych malkontentów. 09.05.13, 11:34
                Mam szukać u pana google co to ta depilacja brazylijska? big_grin Kicham, umrę niedouczona, wiem co to 'golić' i wystarczy.

                Jak ktoś inny, bo mnie przecież wolno, coś złego o Polsce gada, to krew mi się burzy - to chyba najlepszy dowód, że wszystko ok. Na najbliższą rodzinę też tylko mnie wolno narzekać big_grinbig_grinbig_grin

                • pierogi_z_jagodami Re: Coś dla wiecznych malkontentów. 09.05.13, 12:22
                  i spoczywaj w pokoju wink
                  • polnaro Re: Coś dla wiecznych malkontentów. 09.05.13, 12:46
                    W kuchni też mam fajnie.
                    • natla Re: Coś dla wiecznych malkontentów. 09.05.13, 13:45
                      ....bo to Polnarko polska kuchnia big_grin
Pełna wersja