izis52 01.06.13, 19:20 Nasz dzieci mają poza nielicznymi wyjątkami normalne dzieciństwo i edukację. Większość rodaków jest wyczulona na na wszelką krzywdę dziecka i prawidłowo reaguje na anomalie. Gdy widzimy obrazki dzieciaków dorastających w niewolniczym kieracie za kromkę chleba i dolara tygodniowo - poraża nas złość i bezsilność. Zrobić jednak możemy niewiele. Od pewnego czasu funkcjonuje bojkot kilku firm galanteryjnych i odzieżowych lokujących zamówienia szycia w fabrykach zatrudniających dzieci. Nie sądzę , aby to wiele pomogło. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
pierogi_z_jagodami Re: Dzieciaki 01.06.13, 19:48 Tam gdzie bieda, dzieci traktuje się jak dorosłych, idą na wojnę, pracują, zabijają, giną. U nas za to się im wszystko daje i podtyka, żeby nie miały dyskomfortu że inne mają, a one nie, i żeby nie miały żadnej ambicji i umiejętności pokonywania trudności. A ja jestem szczęśliwa, bo na Dzień Dziecka ostatnie młode opuściły gniazdko, bye bye, little teddy bears, chata wolna.... ufff.... jak dobrze .. oj ... będzie bal Odpowiedz Link
misia007 Re: Dzieciaki 01.06.13, 20:21 A może dajemy im wszystko co możemy,żeby miały szczęśliwe dzieciństwo,żeby nas wspominały czule i z miłością i żeby mialy siłę walczyć z przeciwnościami losu , bo my wiemy,że będą musiały. Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: Dzieciaki 01.06.13, 21:02 Kupowanie miłości za przedmioty materialnego luksusu? Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: Dzieciaki 01.06.13, 21:04 "organizowanie" szczęścia przy pomocy komfortu materialnego? Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: natlo 01.06.13, 23:14 to było do mojej poprzedniej wypowiedzi, kontynuacja Odpowiedz Link
misia007 Re: natlo 02.06.13, 09:45 Najważniejsze to dać dziecku poczucie bezpieczeństwa i tego że jest kochane.I najtrudniejsze! Odpowiedz Link
natla Re: Dzieciaki 01.06.13, 20:22 Jak zawsze każda skrajność jest zła. Jedne dzieci są wykorzystywane i nie mają dzieciństwa, inne są rozpuszczane i też mają skrócone i smutne dzieciństwo. Jedne umierają z głodu i wyzysku, inne są znudzone życiem w wieku 10 lat. Jednak nasze dzieciństwo, naiwne i często ubogie było cudne. Odpowiedz Link
polnaro Re: Dzieciaki 02.06.13, 09:49 Kilka tygodni temu czytałam dłuuuugą dyskusję psychologów nt. 'psucia' dzieci bezstresowym wychowaniem, usuwaniem z ich życia trudności i przeszkód, brakiem wyraźnych granic, barier i ograniczeń, a nawet obowiązków, jeśli tylko wydają się męczące. To teraz ogólna tendencja. Chcemy dobrze, ale dobrze nie znaczy sielsko-anielsko. Pokonywania trudności też trzeba nauczyć. Fajnie powiedzieć, trudniej znaleźć metody i konsekwentnie stosować. Odpowiedz Link
natla Re: Dzieciaki 02.06.13, 10:17 W pogoni rodziców za chlebem, dzieci są odfajkowywane forsą, zgodą na wszystko dla św. spokoju, brakiem reakcji na pyskowanie, ustępowaniem i brakiem kontroli (bo niby skąd biorą się nastoletnie galerianki np). O konsekwencji w wychowaniu nawet nie warto wspominać. Dziadkowie rozpieszczają, a ulica wychowuje. Wchodzą w dorosłe życie zbyt wcześnie. Jedyna nadzieja, że nabierają w nim doświadczenia, które z czasem ich czegoś nauczy. Odpowiedz Link
misia007 Re: Dzieciaki 02.06.13, 10:39 No nie przesadzajmy.Jest mnóstwo fajnych dzieciaków o które rodzice dbają mądrze.Mam z jednej strony teren zabaw ,z drugiej boisko i halę sportową i naprawdę nie widzę tam dzieciaków "samopas".Co do ulicy to sama w dzieciństwie miałam zdecydowanie wiecej swobody niż moje dzieci a teraz moja wnuczka. Odpowiedz Link
izis52 Re: Dzieciaki 02.06.13, 11:39 Wysłuchałam dziś rankiem w tvn24 - dyskusji o aktualnym wychowaniu dzieci u nas. O zanikaniu obrazka: matka z dwoma siatami zakupów ciągnie obcesowo swoją pociechę, nieczuła na jego płacz. Matka wychowana była przez smutne pokolenie z traumą wojny na karku i przejęła ten smutek. O tym, że teraz 30 letni rodzice ze szczęśliwym lub tylko niebiednym dzieciństwie chuchają, obkupują do przesytu, wożą do do szkoły (?) swoich głównie jedynaków. Rośnie więc egoistyczne pokolenie z obsesją na punkcie "ja", mnie się należy. Rozbudzone apetyty na konsumpcję są powodem frustracji, gdy nie dostanie się tego, co się należy (?). Amerykańskie badania wykazują wzrost agresji wobec rodziców. Rodzice uświadomieni - nie bili, a teraz biją ich dzieci . U nas też tych przypadków coraz więcej. I jak tu znaleźć ten złoty środek ? Odpowiedz Link
izis52 Re: Dzieciaki 02.06.13, 11:41 Dobrze, że już nie muszę . Rozpieszczam wnuków, próbuję jednak zakreślić im granice wolności. Czasem się udaje, a czasem nie. Odpowiedz Link
natla Re: Dzieciaki 02.06.13, 12:11 Na szczęście Misiu. Są mądrzy rodzice i normalnie chowane dzieci. Bo przecież wszystko zależy od rodziny. Jednak obawiam się, że procent "tych moich" rośnie zastraszająco. Odpowiedz Link
misia007 Re: Dzieciaki 02.06.13, 12:33 Też się cieszę,że nie muszę wychowywać wnuczki.Moja córka wydaje mi się dojrzalszą matką ode mnie ale też urodziła ją póżniej po trzydziestce.I tak się teraz dzieci rodzą.Karola jest jeszcze pedagogiem wiec małą traktuje wg jakichś tam kanonów wychowania niemniej Natalia(5 lat) swoje wywalczyć potrafi. Paradoksalnie nie mam z nią najmniejszych kłopotów.Z dziadkiem robi ci chce ale mnie słucha,wyczuwa ,że nie ulegnę.A swoja drogą to....lubię ją rozpieszczać. Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: Dzieciaki 02.06.13, 13:40 Pierogi uważają że od początku trzeba ustawić hierarchię w domu, jak w stadzie, zupełnie tak samo jak przy wychowywaniu psów, jak się dobrze ustali obyczaje młodym i ustawi należycie relacje kto kogo ma słuchać i kiedy, takie rodzinne rytuały co by był przepływ informacji we wszystkie strony, stado dobrze działa, ale do tego musi zaistnieć silny i mądry przywódca który potrafi coś więcej niż tylko walenie młodych kablem od żelazka (oczywiście) Odpowiedz Link
natla Re: Dzieciaki 02.06.13, 15:13 Dlatego tak lubię "Rodzinę zastępczą". Filozofia postępowania z dziećmi prezentowana przez Kownacką i Fronczewskiego jest taka ........... moja. Odpowiedz Link
polnaro Re: Dzieciaki 02.06.13, 15:14 Masz rację, hierarchia, obyczaje i jeszcze obowiązki + konsekwencja, oczywiście jakiś mądry luz przy tym wszystkim konieczny jest także. Dzieci, na ogół, czują się dobrze i bezpiecznie kiedy wiedzą czego się od nich oczekuje. Odpowiedz Link