Dodaj do ulubionych

nasze wyprobowane przepisy

    • tesunia Re: nasze wyprobowane przepisy 12.10.04, 12:32
      hmm....gotuje sie co dzien
      czasami brak pomyslow na urozmaicenie
      ale jesienna pora jakos sama nas
      sklania do potraw rozgrzewajacych,
      jak np:kapucha,lubie z nie wszystkie potrawy
      hm.....golabeczkow bym zjadla mniam,mniam.....

      jak je przyzadzacie?????????????
      • kla-ra Re: nasze wyprobowane przepisy 12.10.04, 12:43
        Tesunia,za szybko klikajac powtorzylam temat.Co to jest ta golabeczkow,nigdy o
        takiej potrawie nie slyszalam,napisz jak Ty to przyzadzasz.Tak,w jesienne zimne
        dni chce sie cos cieplego,a czesto i tlustego.Pozdrawiam
        • tesunia Re: nasze wyprobowane przepisy 12.10.04, 12:49
          klarusiu,
          wlasnie zauwazylam,ze drugi watek powstal
          wiesz napisz do adminki i popros moze o usuniecie pomylkismile)

          galabeczki=golabki mialam na mysli....
          ach te moje zdrobniena potraw hi,hi,


          robie je z normalnej kapusti z sawoj kapusty

          mielone mieszam z ryzem
          przysmazona cebulka
          dodaje troszke przecieru do masy
          sol ,pieprz i zawijam w liscie kapuchy,

          pozniej podsmazam na rumiano
          zanim wlozylam do gara do duszenia
          na plycie pieca,lub w piekarniu,
          • kla-ra Re: nasze wyprobowane przepisy 12.10.04, 12:57
            Tesunia,golabki mialam wczoraj,farsz robie tak jak Ty /ryz,miesko mielone
            sol,pieprz,cebula,czosnek/.Golabki robie z wloskiej kapusty,ktora jest bardziej
            miekka i poddajaca sie w trakcie zawijania.Golabki najpierw dusze w radlu z
            dodatkiem przypraw i listka lurowego,pozniej podpiekam z papryczka w
            piekarniku,lub robie w sosach:pomidorowym,pieczarkowym.
            • tesunia Re: nasze wyprobowane przepisy 12.10.04, 13:02
              o wlasnie...to o wloska kapuche mi chodzilo
              piszac sawoj....ach juz niektore nazwy zapominam..przepraszam.

              a wiesz jak mam bekon
              to podsmazam i przekaladam miedzy golabkami,
              fajny sosik wychodzi smakowo,
              ja daje jeszcze koperku do sosu.

              smakowalam kiedys u znajomej z kasza i miesem
              ale jakos nie bardzo mi przypadlo smakowo.
              • kla-ra Re: nasze wyprobowane przepisy 12.10.04, 13:12
                Mi tez z kasza nie smakuja.Tak jak i Ty do sosu dodaje wedlinke,ale tylko jak
                jestem w posiadaniu kielbaski mysliwskiej lub jalowcowej.podpiekane golabki
                podaj z saladka z pomidorow i porem,a w sosie z buraczkami na miodzie.No to
                tworzy sie nam doskonala ksiazka kucharska.Popatrz ile to mozna napisac na
                temat golabkow.
                • tesunia Re: nasze wyprobowane przepisy 12.10.04, 13:19
                  no widze wlasnie....
                  kazda z nas ma swe wyprobowane smaczne sposoby....
                  cyferki do gory sie beda piac hi,hi,.

                  ja czasem majonezem pomaze po nich,
                  tez sa wtedy smacznewink)
                  • natla Re: Jeszcze o gołąbkach... 22.10.04, 18:57
                    O włoskiej nie pomyslałam, Zawsze się mordowałam ze zwykłą. A farsz
                    przygotowuję tak:
                    trochę ryżu , "sikane", tyle ile sikanego - wqędzonego, a porządnie (boczek,
                    kiełbasa, szynka, frankfurterki i co jeszcze trafię), zeszklona cebula,
                    przyprawa do ziemniaków (super). Gołąbki układam piętrowo w brytwance w moim
                    wieku, przekładam gęsto boczkiem, zalewam wodą i do piekarnika. Na drugi dzień
                    dalej, leciutko podlewając wodą. Jak górne bedą brązowe, to już się nadają do
                    jedzenia. Broń Boże dodawać do tego sosy, a szczególnie pomidorowy - zepsuje
                    wszystko. Pycha. Oj , ale bym sobie teraz wsunęła.....
                    Spróbójcie, nie myśląc o kaloriach, smile
      • mada50 Re: nasze wyprobowane przepisy 14.01.05, 18:18
        też tak robię i przepadam za avokado, z krewetkami też jest pyszne,
        pierwszy raz spróbowałam avokado samo,bez dodatków i długo nie jadłam
        bo wydawało mi wstrętne
        czasami można się zrazić do jakiegoś jedzonka i nie jeść latami.
    • mira54 Re: nasze wyprobowane przepisy 12.10.04, 16:35
      Dobry pomysł z książką kucharską! Nie mam wprawy w gotowaniu, bo przez cały
      czas stołowałam się na stołówce szkolnej. Gotowałam jedynie obiady na sobotę i
      niedzielę. Teraz jestem sama /moje dzieci uczą się w Warszawie/ to już wogóle
      nie chce mi się cokolwiek dla siebie samej gotować. Ale jak poczytam waszych
      przepisów pewnie wezmę się do gotowania. Moja siostra ma przepis na gołąbki w
      kształcie kotletów mielonych. Są bardzo smaczne. Jeśli jesteście zainteresowane
      postaram się o niego i Wam napiszę.
      • tesunia Re: nasze wyprobowane przepisy 12.10.04, 16:50
        mira,
        czy to nie ten??
        co sie miesza z kapusta poszatkowana mielone
        i smazy,pozniej poddusza.????

        robilam takie,nawet smakowaly,
        ale wiesz nic nie zastapi jednak
        tradycyjnego golabka z sosikiem np:pomidorowym..
        • mira54 Re: nasze wyprobowane przepisy 12.10.04, 19:22
          Tak, to chodzi o ten przepis. Pewnie,że tradycyjne gołąbki są najlepsze.
          • tesunia Re: nasze wyprobowane przepisy 13.10.04, 11:45
            a dzis w planie gulasz....

            macie jakies nietradycyjne
            sposoby jejgo przyzadzania????

            lubie go z kopytkami i kiszona kapustka pod boksmile)
            • kla-ra Re: nasze wyprobowane przepisy 14.10.04, 18:03
              Tesuniu,jesli idzie o gulasz to z kazdego mieska tak
              samo.Podsmazenie,duszenie.Do wolowinki dodaje koniaku i grzybki
              suszone,cebulke,czosnek,pieprz sol,podprawiam maka ze smietana.Tez lubie z
              kapusta i kopytkami.Do wieprzowiny dodaje zubrowki,lub czystej wodki,czerwona
              cebule,papryke,czosnek,podaje z makaronem,ziemniaczkami,buraczkami lub salatka
              z kiszonych ogurkow.
              Paprykarz cielecy to juz inny rozdzial.
              • mira54 Re: nasze wyprobowane przepisy 14.10.04, 18:11
                Witajcie! Dzisiaj zdobyłam przepis na kotlety z kalafiora.
                Kalafior ugotować i rozgnieść widelcem, szklankę ryżu uparować, 2-3 jajka
                surowe, 2-3 ząbki czosnku - rozgnieść, zasmażyć cebulkę, łyżka koperku, bułka
                tarta do środka, sól, pieprz, wegeta do smaku. Formować kotłeciki jak mielone i
                smażyć na gorącym tłuszczu. Podobno bardzo dobre. Smacznego.
                • kla-ra Re: nasze wyprobowane przepisy 14.10.04, 18:40
                  Jest to pomysl na poniedzialkowy obiad.Napewno wyprobuje i dam znac jak
                  wyszly.Dziekuje.
                  • tesunia Re: nasze wyprobowane przepisy 14.10.04, 20:18
                    mira..
                    superowy ten przepis na
                    kalafiorkowe kotleciki,
                    wartalo by wyprobowacsmile)
              • tesunia Re: nasze wyprobowane przepisy 14.10.04, 20:23
                kla-ra napisała:

                > Tesuniu,jesli idzie o gulasz to z kazdego mieska tak
                > samo.Podsmazenie,duszenie.Do wolowinki dodaje koniaku i grzybki
                > suszone,cebulke,czosnek,pieprz sol,podprawiam maka ze smietana.Tez lubie z
                > kapusta i kopytkami.Do wieprzowiny dodaje zubrowki,lub czystej wodki,czerwona
                > cebule,papryke,czosnek,podaje z makaronem,ziemniaczkami,buraczkami lub
                salatka
                > z kiszonych ogurkow.

                robimy wlasciwie podobnie
                ale ja nie dodaje % do mieska....
                musze wyprobowac z % hmmmmm..... cikawe??
                z koniaczkiem nie problema,ale zobrowka co ciezka sparawsad(


                > Paprykarz cielecy to juz inny rozdzial.

                masz na mysli cielecinka w sosie koperkowym??

                a kiedys robilam ala´gulasz z:
                wolowiny/wiepszowiny
                grzybki mieszane z puszki,
                mini cebulki/brzoskwinia z puszki
                cale pomidory z puszki/czosnek/przyprawy
                wszystko sie podsmazalo i zalewalo winem czerwonym
                cos wspanialego dla podniebienia.....
                • poduszeczka Re: nasze wyprobowane przepisy 16.10.04, 23:56
                  a co powiecie o miodoweczce na jesienno-zimowe wieczory?

                  1 litr spirytusu, 500ml wody, 50 dkg miodu, 250 ml rumu, 5 dkg kawy naturalnej.

                  Miod zrumienic, wlac do niego 250 ml. wody, zagotowac i zdjac z ognia,,polaczyc
                  z naparem z kawy, rumem, spirytusem - przecedzic do butelek....Po 2-3
                  tygodniach jeszcze raz przecedzic i juz mozemy ogrzewac sie wieczorami
                  kieliszeczkiem malym lub duzym tej pysznej naleweczki.
                  • tesunia Re: nasze wyprobowane przepisy 17.10.04, 10:18
                    moze naleweczka i dobra.....hmmm..warto pomyslec nad zrobieniemwink)
                    • kla-ra Re: nasze wyprobowane przepisy 22.10.04, 13:55
                      A moze zaczniecie rzucac daniami swiatecznymi,aby czlek sobie cos odmienil.W
                      wolnej chwili rzuce Wam przepisem na pasztet.
                      • kla-ra Re: golabki natly 22.10.04, 19:27
                        Ty sumienia nie masz,cos takiego polecajac,chyba by mi watroba pekla.
                        Oj zdrowa jestes dziewczynka.
                        • tesunia Re: golabki natly 22.10.04, 19:31
                          mowisz klaro o naleweczce????????
                          • kla-ra Re: golabki natly 22.10.04, 19:46
                            Nie tesuniu,odpisuje natli,ktora wyzej opisala swoj sposob robienia golabkow-
                            zerknij.Co Ty na to?
                            • natla Re: golabki natly 22.10.04, 19:53
                              Dlatego robię je tylko raz w roku, na Święta Bożego Narodzenia. Żadna ich ilość
                              nigdy nie wystarcza - rodzina, przyjaciele, sąsiedzi, nie mówiąc o mnie.
                              Spróbujcie w małej ilości, kichając na kalorie, wątrobę ( silimarol
                              i raphacholina wystarczą). smile)
                              ps. od 2 h mam ślinotok. pyyyyyycha.
                              • tesunia Re: golabki natly 23.11.04, 10:36
                                hmmm...golabeczki brzmia smakowicie..
                                robie podobnie przekladajac boczkiem lub bekonem
                                ale farsz tradycyjny.....,
                                warto sie chyba pokusic na odmiane,
                                rapaholin w domciu jestwink))))))))))))))))
    • natla Re: nasze wyprobowane przepisy 05.12.04, 15:05
      Czy zakisiłyście już barszcz na wilię?
      • tesunia Re: nasze wyprobowane przepisy 05.12.04, 16:16
        natla napisała:

        > Czy zakisiłyście już barszcz na wilię?

        hmmm...nigdy tego nie robilam..sad(
        a jak sie to robi??????????
        • natla Re: nasze wyprobowane przepisy 05.12.04, 17:33
          Słuchaj Tesunio, Kiszony barszcz domowej roboty, to obowiązek!!! Pycha
          i "odchudzająca". Sto razy lepszy niż czerwony barszcz z gotowanych buraków.
          Do zrobienia prosty jak budowa cepa.
          Otóż kupujesz 5 kg buraków, obierasz i kroisz na plastry ok. 1 cm
          lub 'szczuplejsze". To ta najgorsa robota. wkładasz pokojone do najlepiej
          kamionkowego 10-litrowego pojemnika lub do kilku. Buraki muszą zajmować połowę
          pojemnika. Potem zalewasz to przgotowaną, chłodną wodą, dodajesz pokrojony
          czosnek (im więcej tym lepiej) i pół bochenka ciemnego chleba (żytniego)na
          wierzch. Nakrywasz garnek od góry kilkoma warstwami gazy lekarskiej lub
          płócienną szmatką (czystąsmile) i stawiasz na ok. 10 dni w ciepłym miejscu. Nie
          zraź się , bo zacznie obrastać pleśnią i o to chodzi. Po 9, 10 dniach weź
          łyżeczkę, odsuń nią trochę pleśni i skosztuj. Ma być kwaśny, ale nie octowaty.
          Jeżeli uznasz, że jest dobry, to przelej przez gęste sito raz, wyrzuć buraki,
          chleb i czosnek i przelej jeszcze raz , tak aby był klarowny i bez "śmieci".
          Pzelej do butelek i odstaw do lodówki. Tuż przed kolacja wigilijną podgrzej,
          ale nie zagotuj, bo straci kolor i dolej wywar z prawdziwków. Przynajmniej z 20
          dkg, ale może być więcej. Do barszcu podaje się oczywiście uszka z tymi
          prawdziwkami od wywaru, lub gorsza wersja: kupne. smile Pycha i bardzo smakuje
          płci brzydkiej.smile
          • natla Re: kiszony barszcz wigilijny 05.12.04, 17:38
            Buraki maja być nie za duże i nie za małe oraz czerwone!
            • tesunia Re: kiszony barszcz wigilijny 05.12.04, 18:15
              natla napisała:

              > Buraki maja być nie za duże i nie za małe oraz czerwone!

              dziek natla....
              faktycznie proste jak >cep< hi,hi,.....
              chyba i sie skusze na zrobienie,
              co prawda zakupilam barszczyk w torebce
              bedac teraz w krajuwink)
              • natla Re: kiszony barszcz wigilijny 05.12.04, 18:36
                Chyba nie podasz tego świństwa z winiar, jak juz to z Knora, ale nie na wilię!
                • tesunia Re: kiszony barszcz wigilijny 05.12.04, 18:51
                  natla napisała:

                  > Chyba nie podasz tego świństwa z winiar, jak juz to z Knora, ale nie na wilię!

                  hi,hi,....zawsze tak podawalam,
                  wszyscy przezylismy,,,,
                  a teraz bedziemy degustowac wlasnego chowu barszczykwink)
                  z Twojej receptysmile)
            • lilimarlene1 Re: kiszony barszcz wigilijny 12.01.05, 13:55
              uwielbiam,
              robię od lat,piję aby ugasić pragnienie,
              stosuję do sałatek... no i do barszczyku.
              Mam w lodówce jeszcze zakręcany słój i butelkę zamykaną jak dawne oronżady
              (pamiętasz?).
              W tym celu zakupiłam dwie butelki zagranicznego piwa,które wytropiłam w naszym
              najdroższym sklepie,mającymi takie właśnie zapięcia.
              Znalazły zastosowanie do ukiszonego,zlanego barszczyku.
    • malwina52 Re: nasze wyprobowane przepisy 05.12.04, 18:42
      coś dla leniuszków !!! wypróbuj "ciasto:
      - 100 g masła
      - 100 g cukru
      - 1 cukier waniliowy
      - 2 jajka
      - 50 g mąki ziemniaczanej
      - 150 g mąki pszennej
      - 2,5 czubatych łyżeczek proszku do pieczenia
      - 2 obrane i pokrojone w kostkę banany
      - po 1/3 łyżeczki imbiru i gałki muszatołowej, sproszkowanych goździków
      - 2 łyżeczki cynamonu
      - 100 g rodzynek
      - 100 g pokrojonej w kostkę gorzkiej czekolady
      nasączenie:
      - 8 łyżek wódki
      - 2 łyżki cukru waniliowego
      - 2 łyzki cukru pudru
      - 1 aromat rumowy
      polewa:
      - 100 g dżemu morelowego
      - 1,5 deserowej czekolady+ 7,5 dag masła lub 1,5 szkl. cukru pudru
      - 100 g wiórków kokosowych
      - 100 g posiekanych orzechów laskowych
      1. Cukier utrzeć z jajkami, dodać mąkę przesianą i wymieszaną z proszkiem do
      pieczenia. Dadać resztę składników, na końcu banany, dokładnie wymieszać.
      2. Ciasto wyłożyć do blaszki o długości ok. 26 cm i piec 1 godznę w 180
      stopniach.
      3. Wódkę wymieszać z zapachem rumowym i podgrzać w garnuszku z cukrem pudrem,
      cukrem waniliowym. Przestudzone ciasto ponakłuwać drewnianym patyczkiem i
      nasączyć płynem.
      4. Nasączone ciasto posmarować dżemem i polać albo lukrem zrobionym z 1,5 szkl.
      cukru pudru i odrobiny ciepłej wody, albo polewą z rozpuszczonej z masłem
      czekolady.
      5. Tuż po polaniu posypać kokosem i orzechami.

      Ciasto REWELACYJNE, polecam!!!! Spróbujcie, a się przekonacie Nie przestraszcie
      się też ilością składników można zrobić go bez polewy- tylko nasączyć i posypać
      cukrem pudrem- też jest wyśmienite. Poza tym, można zrezygnować z części
      przypraw, np. jeśli ktoś nie lubi goździków lub gałki może zrobić tylko z
      cynamonem. Moja mama robi go bez polewy i nasączenia (za to daje do środka
      zapach rumowy) i też jest EXTRA!
      • tesunia Re: nasze wyprobowane przepisy 05.12.04, 18:54
        malwinko
        godne wyprobowania....
        moze byc jako nowosc na slodyczowym stole swiatecznymsmile)
        • kla-ra Re: nasze wyprobowane przepisy 06.12.04, 18:00
          Kiszony barszcz,ktory podala natla jest cudowny do samodzielnego picia dla
          anemikow,osob po ciezkich chorobach loczonych antybiotykami.
          Ja robie podobnie z 2 kg burakow,czosnkien,listkiem laurowym i skorka od
          chleba,ta spodnia czesc.
          Barszcz wigilijny gotuje pol na pol tj gotuje barszcz z burakow,dodaje wywar z
          ogromnej ilosci warzyw i wywar spod grzybkow,zakwaszam kiszonym barszczem,jest
          fantastyczny podany z uszkami,nie uchami.
          • natla Re: nasze wyprobowane przepisy 06.12.04, 18:13
            No właśnie, te ucha jak pierogi nie moga być. Pamiętem jak moja Mama z babcią
            robiły kilkaset uszek wielkości paznokcia. Ja raz spróbowałam sama zrobić,
            wyszły, choć kilka ostatnich to były właśnie ucha. (zostały dla mnie na I dzień
            św.) Już nie mówię, że w czasie lepienia "brzydkie wyrazy leciałay po kilka
            razy" smileAle spróbuję w tym roku zrobić, może jeszcze w tym tygodniu, lekko
            podgotuję i zamrożę. Pochwalę nie na pewno!!! bo to będzie ćwiczenie
            cierpliwości, której nigdy nie miałam za dużo, a teraz przez psa jeszcze mniej.
          • tesunia Re: nasze wyprobowane przepisy 06.12.04, 18:17
            kla-ra napisała:

            > Kiszony barszcz,ktory podala natla jest cudowny do samodzielnego picia dla
            > anemikow,osob po ciezkich chorobach loczonych antybiotykami.
            > Ja robie podobnie z 2 kg burakow,czosnkien,listkiem laurowym i skorka od
            > chleba,ta spodnia czesc.
            > Barszcz wigilijny gotuje pol na pol tj gotuje barszcz z burakow,dodaje wywar
            z
            > ogromnej ilosci warzyw i wywar spod grzybkow,zakwaszam kiszonym
            barszczem,jest
            > fantastyczny podany z uszkami,nie uchami.

            buraki juz zakupilam....
            jutro musze poszukac chleba nieslodkiego....
            i robie te pysznosci....
    • lilimarlene1 Re:KOLOROWA SAŁATKA Z CIECIORKI 12.01.05, 13:40
      Składniki

      mała puszka czerwonej fasolki,
      puszka fasolki flageolet,
      20 dag cieciorki lub zwykłego grochu(nie rozgotowanego),
      cebula,
      3-4 zabki czosnku,
      2 łyżki oliwy lub oleju sojowego,
      sok z cytryny lub lemonki,
      estragon(świeży lub suszony),
      sól,
      pieprz,

      Fasole przepłukać na sicie przegotowaną wodą ,osączyć,
      wymieszać w salaterce z cieciorką i drobno posiekaną cebulą.
      Olej wymieszć z rozgniecionym czosnkiem i sokiem z cytryną,
      doprawić solą i pieprzem.
      Polać sosem sałatkę,posypać estragonem.

      Często tę sałatkę modyfikuję,
      stosując:jeden gatunek fasoli(tylko czerwoną),
      zamiast grochu -kukurydza i pomidory pokrojone w kostkę,wcześniej pozbawione
      skórki i pestek.
      Jako sos stosuję majonez.
    • lilimarlene1 Re: nasze wyprobowane przepisy 12.01.05, 13:47
      Cieciorka z brokułami w pomidorach
      Danie wegetariańskie: tak
      Autor: Kinga Błaszczyk-Wójcicka


      Składniki:
      -1 szkl. cieciorki- czyli grochu włoskiego
      -5 dużych pomidorów
      - 2 brokuły
      - 3 łyżki oliwy z oliwek
      - garść świeżych liści oregano i bazylii
      - 1 łyżeczka słodkiej papryki
      - 1/2 łyżeczki cynamonu

      Sposób przyrządzania:
      Cieciorkę namocz na noc w 2 litrach zimnej wody.
      Odcedź, opłucz, zalej ponownie 2 litrami wody i gotuj do miękkości.
      Cały czas uzupełniaj wodę.
      Będzie to trwało około godziny.
      Aby sprawdzić, czy cieciorka jest ugotowana, wyciągnij jedno ziarenko i
      zmiażdż je między palcami.
      Powinno być w środku miękkie.
      Gdy cieciorka się gotuje, sparz wrzątkiem pomidory, obierz ze skórki i pokrój w
      kostkę.
      Świeże zioła umyj dokładnie i drobno posiekaj.
      Na patelni rozgrzej oliwę, wsyp do niej cynamon, paprykę i smaż przez kilka
      sekund.
      Dodaj pokrojone pomidory, posiekane zioła, szczyptę cukru i gotuj pod
      przykryciem 15 minut.
      Brokuły umyj, pokrój w różyczki i ugotuj na parze, nie dłużej niż 7 - 8 minut.
      Brokuły powinny być jędrne, w żadnym wypadku rozgotowane.
      Wymieszaj sos pomidorowy z ugotowaną cieciorką i brokułami,dosól do smaku.

      Cieciorkę z brokułami w pomidorach możesz podać na obiad z kasza gryczaną,
      ryżem lub kuskusem.

      Dla osób nie stosujących diety można potrawę wzbogacić kiełbasą lub mięsem.


      • tesunia Re: nasze wyprobowane przepisy*lilimarlene 12.01.05, 20:05
        a jak wyglada >fasolka flageolet<???????????
        • kla-ra Re: nasze wyprobowane przepisy*lilimarlene 13.01.05, 09:26
          A ja tak po Polsku:
          Kisiel zurawinowy:
          6 lyzek swiezych lub mrozonych zurawin,1 litr wody/najlepiej oligocenskiej/,
          6 tyzek miodu /lub cukru /,4 lyzki maki ziemiaczanej,cynamon do
          smaku,ewentualnie 1 lyzeczka soku malinowego.
          Umyte zurawiny przecieramy przez sito,gesta papke laczymy z miodem.Gotujemy
          wode,a w odrobinie zimnej wody rozpuszczamy make ziemiaczana,ktora dodajemy do
          dogujacej sie wody i mieszamy.Przestudzic i dodac mus zurawinowy,syrop
          malinowy,przyprawic cynamowem,wymieszac.przelac do pucharkow,polaC ODROBINA
          JOGURTU,dekorowac listkami zielonej miety.
          • tesunia Re: nasze wyprobowane przepisy*lilimarlene 13.01.05, 10:39
            kla-ra napisała:

            > A ja tak po Polsku:
            > Kisiel zurawinowy:
            > 6 lyzek swiezych lub mrozonych zurawin,1 litr wody/najlepiej oligocenskiej/,
            > 6 tyzek miodu /lub cukru /,4 lyzki maki ziemiaczanej,cynamon do
            > smaku,ewentualnie 1 lyzeczka soku malinowego.
            > Umyte zurawiny przecieramy przez sito,gesta papke laczymy z miodem.Gotujemy
            > wode,a w odrobinie zimnej wody rozpuszczamy make ziemiaczana,ktora dodajemy
            do
            > dogujacej sie wody i mieszamy.Przestudzic i dodac mus zurawinowy,syrop
            > malinowy,przyprawic cynamowem,wymieszac.przelac do pucharkow,polaC ODROBINA
            > JOGURTU,dekorowac listkami zielonej miety.

            u nas niema kisieli w handlu,
            kupuje zawsze w kraju....

            nigdy nie probowalam sama zrobic,
            choc pamietam z dziecinstwa,jak Mama nam robila.
          • lilimarlene1 Re: nasze wyprobowane przepisy 13.01.05, 15:49
            Kla-ro!
            zrobiłam taki kisiel żurawinowy(żurawiny (o dziwo!)kupiła mi koleżanka na Hali
            Targowej)w zeszłym roku na wigilię.
            Usłyszałam w radiu,że w niektórych regionach Polski podaje się go na kolację
            wigilijną więc chciałam tę kolację (a raczej menu)trochę urozmaicić.
            Żurawiny po przebraniu wrzuciłam na wodę,podgotowałam,dosłodziłam i dodałam
            roztwór mąki ziemiaczannej.
            Kisiel był czerwoniutki,kwaskowy,pyszny tylko wszyscy ukradkiem pluli łupinami
            żurawin.
            No ale człowiek uczy się na błędach.
            Teraz wiem,że trzeba je było przetrzeć przez sito.
            Twój przepis postaram się wykorzystac.
            Szkoda ,że nie miałam go w zeszłym roku kiedy przeszłam zabieg usunięcia
            woreczka żółciowego i stosowałam dość rygorystyczną dietę.
        • lilimarlene1 Re: nasze wyprobowane przepisy 13.01.05, 15:56
          Tesuniu!
          jest to zwykła,mała,biała fasolka mniejsza od Jaśka do kupienia w puszkach.
          Stosujesz ją do wszystkiego,do sałatek po osączeniu,do zup,do barszczu
          czerwonego- jeśli wcześniej nie namoczyłaś i nie ugotowałaś.
          Osobiście b.ją lubię jak wszystkie strączkowe np.młody bób,który oczywiście
          najlepszy jest świeży,z koperkiem i masełkiemsmile)
          • tesunia Re: nasze wyprobowane przepisy 13.01.05, 21:59
            lilimarlene1 napisała:

            > Tesuniu!
            > jest to zwykła,mała,biała fasolka mniejsza od Jaśka do kupienia w puszkach.
            > Stosujesz ją do wszystkiego,do sałatek po osączeniu,do zup,do barszczu
            > czerwonego- jeśli wcześniej nie namoczyłaś i nie ugotowałaś.
            > Osobiście b.ją lubię jak wszystkie strączkowe np.młody bób,który oczywiście
            > najlepszy jest świeży,z koperkiem i masełkiemsmile)

            no to dobrze zakupilam dzisiaj,
            jutro bede robicsmile)
            dzieki..zawsze jakas odmiana.
    • lilimarlene1 Re: GUACAMOLE 13.01.05, 16:10
      jeśli ktoś chciałby wypróbować to proszę przepis na guacamole

      składniki:

      2 duże awokado(lekko miękawe)
      1 duży pomidor
      1 cebula
      1-2 ostre czerwone papryczki(radziłabym na początek jedną)
      sok z jednej cytryny lub lemonki
      sól

      przygotowanie 10 min.,porcja dla 4 osób
      zawiera ok.24 g węglowodanów przyswajalnych w całej potrawie,
      ok.6 g węglowodanów na jedną osobę

      1.Cebulę obrać,opłukać i drobno posiekać.
      Pomidor sparzyć,obrać ze skórki,pokroić na kawałki i wyjąć pestki.

      2.Papryczki opłukać,pokroić na plasterki,oczyścić z nasion pod bieżącą wodą i
      dobrze osączyć na sicie.

      3.Awokado opłukać,przeciąć wzdłuż na pół,wyjąć pestki i łyżeczką wyjąć miąższ.

      4.Miąższ awokado przełożyć do miski.
      Rozgnieść widelcem i od razu skropić sokiem z cytryny.
      Dodać pokrojone pomidory,cebulę i plasterki papryczki.
      Wymieszać i doprawić cytryną i solą.
      • ada296 GUACAMOLE 13.01.05, 21:54
        mniam mniam
        uwielbiam awokado smile
      • tesunia Re: GUACAMOLE 13.01.05, 22:03
        lilimarlene1 napisała:

        > jeśli ktoś chciałby wypróbować to proszę przepis na guacamole
        >
        > składniki:
        >
        > 2 duże awokado(lekko miękawe)
        > 1 duży pomidor
        > 1 cebula
        > 1-2 ostre czerwone papryczki(radziłabym na początek jedną)
        > sok z jednej cytryny lub lemonki
        > sól
        >
        > przygotowanie 10 min.,porcja dla 4 osób
        > zawiera ok.24 g węglowodanów przyswajalnych w całej potrawie,
        > ok.6 g węglowodanów na jedną osobę
        >
        > 1.Cebulę obrać,opłukać i drobno posiekać.
        > Pomidor sparzyć,obrać ze skórki,pokroić na kawałki i wyjąć pestki.
        >
        > 2.Papryczki opłukać,pokroić na plasterki,oczyścić z nasion pod bieżącą wodą i
        > dobrze osączyć na sicie.
        >
        > 3.Awokado opłukać,przeciąć wzdłuż na pół,wyjąć pestki i łyżeczką wyjąć miąższ.
        >
        > 4.Miąższ awokado przełożyć do miski.
        > Rozgnieść widelcem i od razu skropić sokiem z cytryny.
        > Dodać pokrojone pomidory,cebulę i plasterki papryczki.
        > Wymieszać i doprawić cytryną i solą.

        to jest pychotka....robie nieraz podobniesmile)
        • kla-ra Re: GUACAMOLE 27.01.05, 08:02
          Dzisiaj ide po awokado.
          Lubie awokado z chlebusiem.
          Kromeczki z maselkiem i plasterki awokado,posolic.Kolacja gotowa.
          • natla Re: GUACAMOLE 27.01.05, 09:41
            Ja też kochać awokado, bez chlebusia, bo samo jest kalorycznesmile ale za to z
            szyneczką i odrobiną majonezu, który przecież w ogóle nie jest kalorycznywink)
            • krista57 Re: GUACAMOLE 27.01.05, 10:15
              Nie lubie awokado ze względu na kaloryczność,smak i cenę
              • tesunia Re: awokado...... 11.03.05, 10:41
                krista57 napisała:

                > Nie lubie awokado ze względu na kaloryczność,smak i cenę

                a ja uwielbiam.....
                wypelniony krewetkami,udekorowany koperkiem i majonezem z chrzanem
                i odrobina kawiorusmile)
                • maladanka Wielkanocne? 18.03.05, 11:30
                  wątek był strasznie daleko, może coś nowego się pojawi?
                  • kla-ra Re:Marynowane pieczarki 18.03.05, 12:12
                    Pilnie potrzebuje przepis na marynowane pieczarki,
                    o smaku lagodnym,nie bardzo ostre.
                    Dostalam 2 kg pieczarek i musze cos z nimi zrobic,
                    marynowane zawsze sie przydadza.
                    • wiktoria53 Wypróbowane przepisy podrzucam wyżej 19.05.05, 22:02
                      Może ukażą się nowe.
                      • tesunia Re: Wypróbowane przepisy podrzucam wyżej 19.05.05, 22:06
                        wiktoria53 napisała:

                        > Może ukażą się nowe.

                        a wiktoria jakie ma favorit jedzonko??
                        • wiktoria53 Wiktoria podaje przepisy ...............zobaczcie. 20.05.05, 15:08
                          Podaję przepis na niesamowicie pyszną chałwę.

                          CHAŁWA

                          składniki:
                          25 dag masla roślinnego
                          1/2 szklanki wody
                          2 szklanki cukru
                          5-6 łyżek kakao
                          1/2 kg mleka w proszku
                          bakalie: orzechy, rodzynki
                          3 paczki herbatników
                          suche wafle

                          Wodę, cukier i masło roślinne zagotować. Kakao i mleko w proszku wymieszać, po
                          czym ciągle mieszając wlewać zagotowaną wodę z cukrem i tłuszczem. Do gładkiej
                          masy dodać bakalie pokruszone herbatniki i wafle. Podłużną formę wykładam
                          aluminiową folią i wykładam masę.Mocno ubijam łyżką (można pałką od ciasta).Jak
                          trochę przestygnie wkładam na trochę do zamrażarki (potem trzymam w lodówce),
                          można też włożyć do lodówki, wtedy trzeba dłużej czekać aż stężeje. Kroić w
                          paski. Smacznego.

                          Recepturę drugiego przepisu na pierogi wyczytałam przed laty i od tamtego
                          czasu tylko robię wg. niej.

                          PIEROGI Z KAPUSTĄ

                          CIASTO:

                          1kg mąki zagnieść z
                          2 jajkami i szczyptą soli.
                          Dolewać zimnej wody tyle, aby ciasto było pulchne i miękkie, ale nie rzadkie.
                          Nie wkładać rąk do ciasta, lecz wyrabiać je nożem. Następnie podsypywać mąką i
                          dość grubo walkować. Wycinać szklanką krążki, które nadziewać następującym
                          farszem.

                          FARSZ

                          Pokroić cienko kapustę kiszoną. Na patelni przesmażyć cebulkę, aż się zrobi
                          przezroczysta. Kapustę włożyć do brytfanny i dodać przesmażoną cebulkę.Poddusić
                          na malym ogniu, podlewając rosołkiem.Posolic i popieprzyć. Ostudzoną kapustę
                          połączyć z jajkiem, a jeżeli jest za rzadka, dodać z 2 łyżki bułki
                          tartej.Farszem nadziewać i sklejać pierogi, które należy wrzucać na wrzącą
                          wodę. Podawać polane tłuszczem z przesmażoną cebulką.
                          • wiktoria53 Bułeczki drożdżowe 'a la pizza. 20.05.05, 15:21
                            SKŁADNIKI:

                            1/2 kostki drożdży
                            1 szkl. ciepłej wody
                            cukier, sól, przyprawa do pizzy
                            ok 3/4 kg mąki

                            Ciasto wymieszać, dodać 1-2 ubite jajka.

                            Gdy ciasto wyrośnie, rozwałkować, nałożyć farsz, zwinąć i kroić w plastry.
                            Upiec.

                            FARSZ

                            Por pokroić zeszklić na oleju, dodać kostkę twarogu + sól.

                            SMACZNEGO!



                            • wiktoria53 Makowiec - zawsze się udaje i długo zach. świeżość 20.05.05, 15:50
                              MAKOWIEC

                              CIASTO:
                              2 szkl.mąki
                              5 łyżek kartoflanki
                              25 dag masła roślinnego
                              1 szkl. cukru
                              5 jajek
                              2 płaskie łyżki proszku do pieczenia

                              Masło utrzeć z cukrem, dodać jajka i stopniowo mąkę wymieszaną z kartoflanką i
                              proszkiem. Wszystkie składniki połączyć. Ciasto podzielić na 2 części. Jedną
                              część położyć na wysmarowaną blachę, a następnie ułożyć mak i na wierzch drugą
                              część ciasta rozrzedzonego odrobiną mleka. Piec 45 minut. Polać polewą
                              czekoladową i posypać rodzynkami, pokrojonymi orzechami.

                              MAK
                              3,5 szkl. maku
                              25 dag masła roślinnego
                              2 szklanki cukru
                              3 całe jajka
                              olejek migdałowy
                              rodzynki, orzechy, wydrążone wiśnie. Można dodać trochę miodu lub dżemu, wtedy
                              cukru dodać trochę mniej.
                              Mak zemleć 2 razy i dodać pozostałe składniki, utrzeć i wyłożyć na ciasto. (
                              Mak sparzyć poprzedniego dnia oczywiście.)


                              PRZEPIS NA POLEWĘ

                              5 dag masła roślinnego
                              4 łyżki mleka gorącego
                              3 łyzki kakao
                              15 dag cukru

                              Masło rozpuścić w rondelku, dodać pozostałe składniki, a na końcu mleko.
                              Mieszać bez przerwy. Gdy masa będzie gładka i zacznie gęstnieć-zestawić z
                              ognia.Polać ciasto.

                              • natla Re: Bubliczko....... 18.06.05, 19:56
                                ..tu macie pole do popisów....wink)))
                                • tesunia Re: wiktorio 18.06.05, 20:15
                                  a jakie te wafle maja byc??i duzo ich trzeba?
                                  bo ciekawa recepte na chalwe podalas.
                                  • wiktoria53 Tesuniu 18.06.05, 20:58
                                    Ta chałwa to pycha!
                                    Jwśli chodzi o wafle to zwykłe suche wafle, u nas są takie duże chyba po 8 w
                                    opakowaniu. Biorę kilka tzn. w zależności od gęstości tej chałwy, zeby nie była
                                    za rzadka, ani za sucha - 5-7 wafli.Można wziąć mniej herbatników, a wafli np.
                                    więcej.
                                    Jak zrobisz to powiedz czy smakowała.
                                    • regine Re: Nasze przepisy..... 19.07.05, 12:35
                                      Różne dania,ciasta... i inne...
                                      • wiktoria53 Grażynko, znajdziesz tu troche moich przepisów 14.08.05, 22:11
                                        Zapewniam, wszystkie wypróbowane smile
                                        • wiktoria53 Miało być:Gwiazdo 14.08.05, 22:14

                                    • tesunia Re: Tesuniu/wiktorio 14.08.05, 22:19
                                      ech,za pozno poczytalam o tych waflach....
                                      bede musiala rozejzec sie w arabskich sklepach za nimi,
                                      oni maj "mydlo i powidlo" w swych sklepikachwink)
                                      napisze jak test zrobilam-dzieki-
                                      • wiktoria53 Re: Tesuniu, 14.08.05, 22:33
                                        własnie myślałam o Tobie.......czy zrobiłaś już tą chałwę, a tu masz ci,
                                        Tesunia nie może znależć wafli wink)
                                        • tesunia Re: Tesuniu,/wiktorio 14.08.05, 22:41
                                          mysle,ze arab bedzie mial....
                                          inaczej bede czekac do W.S jak do kraju pojade to zakupie.
                                          bede miala okazje zrobic dla Mamy,bo tez jest lakomczuchemsmile)
                                          • wiktoria53 Re: Tesuniu,/wiktorio 25.09.05, 11:44
                                            Co z tą chałwą?
                                            • gwiazda37 Re: Tesuniu,/wiktorio 25.09.05, 20:31
                                              Ja też chcę, proszę..........
                                            • tesunia Re: Tesuniu,/wiktorio 25.09.05, 23:10
                                              wiktoria53 napisała:

                                              > Co z tą chałwą?

                                              no qurcze jeszcze nie dojzalam do niejsad(
                                              recepte sobie chyba nawet skopiowalam,jak bede u Mamy to chyba zrobiewink)
                                              • fleur1 Re: Tesuniu,/wiktorio 28.10.05, 17:56
                                                Tesuniu jak zrobisz chalwe to zabierz kawalek na spotkanie, bedziemy jadly w
                                                autobusie. Mniam, mniam, juz mi slinka cieknie.
                                                • wiktoria53 Re: Tesuniu,/wiktorio 28.10.05, 18:09
                                                  Tesunio, jeżeli nie zrobisz tej chałwy nie będziesz wiedziala co byś straciła ;-
                                                  ) To po prostu niebo w gębie .
                                                • axsa Tort cassate 28.10.05, 18:15
                                                  6 jaj
                                                  1 ½ szkl cukru
                                                  37 dkg masła
                                                  1 ½ szkl mleka
                                                  cukier waniliowy
                                                  3 łyżki kakao
                                                  1 jasna galaretka
                                                  owoce pod galaretkę np. z kompotu,
                                                  3 paczki herbatników
                                                  rodzynki, wiśnie z alkoholu, 1/3 tabliczki czekolady.

                                                  Mleko zagotować, ostudzić, wlać do jaj utartych z cukrem i cukrem wanil. Grzać
                                                  i mieszać na garnku z gorącą wodą 30–40 minut, aż do zgęstnienia, ostudzić,
                                                  dodać porcjami do utartego masła. Podzielić na dwie części, do jednej dodać
                                                  kakao, rodzynki i wiśnie, do drugiej czekoladę – wiórki i małe kawałki. Do
                                                  każdej dodać po pół paczki pokruszonych herbatników. Formować w tortownicy: na
                                                  dno pokruszone herbatniki /1 paczka/, 1 masa posypana herbatnikami /1 paczka/,
                                                  2 masa, owoce, galaretka.
                                                  Pozostawić do „przegryzienia” na jakieś 12 godzin w temp. pokojowej, a potem do
                                                  lodówki.

                                                  • wiktoria53 Podrzucam wątek :) 18.01.06, 14:54

    • goskaa.l Dla miłośników czekolady 31.01.06, 09:04
      Specjalnie dla miłośników czekolady wklejam znaleziony (i wypróbowany przeze
      mnie) przepis:

      TORT MOCNO CZEKOLADOWY

      Biszkopt (na średnią tortownicę):

      5 dużych jaj
      150g cukru pudru
      90g mąki pszennej tortowej
      4 płaskie łyżki kakao (powinno być w najlepszym gatunku, taniocha nie wchodzi w
      grę)
      40g mączki "maizena" lub ziemniaczanej lub 1 op. budyniu waniliowego
      (śmietankowego) na 1/2 l mleka
      1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
      szczypta soli

      Krem czekoladowy

      2 tabliczki (po 100g) gorzkiej czekolady. Idealnie sprawdzała mi się Zartbitter
      w czarnym opakowaniu i Herren Schokolade.
      W naszym kremie podstawową kwestią jest rozpuszczenie w rondelku pokruszonych
      tabliczek, więc można wszystko zaprzepaścić przez użycie niewłaściwego surowca.
      Nieraz wyrzucałam w diabły sztywną i zwarzoną breję, zanim skojarzyłam, o co
      chodzi.
      2 płatki żelatyny
      4 łyżki mleka
      4 żółtka
      4 łyżki cukru pudru
      25 ml koniaku, brandy też ujdzie
      1 mała filiżanka typu naparstek bardzo mocnego espresso, lub 1 kopiasta
      łyżeczka dobrej kawy rozpuszczalnej, którą rozpuszczamy w powyższym koniaku
      200 ml idealnie świeżej śmietanki kremówki
      coś alkoholowego do nasączenia biszkoptu, np. druga porcja koniaku z kawą

      Wykonanie:

      Biszkopt: białka oddzielamy od żółtek, ubijamy na średnio sztywną pianę ze
      szczyptą soli, dodajemy stopniowo cukier do uzyskania kremowej konsystencji.
      Dodajemy po jednym żółtku cały czas miksując. Wszystkie sypkie składniki
      mieszamy i przesiewając do masy jajecznej po trochu delikatnie mieszamy rózgą.
      Pieczemy w 180*C, w tortownicy wysmarowanej masłem i wysypanej mąką.

      Krem:

      Płatki żelatyny zalewamy zimną wodą. Tabliczki czekolady kruszymy do rondelka o
      grubym dnie, skrapiamy mlekiem i rozpuszczamy cały czas mieszając uważając by
      się nie zrobiło gorące - wtedy czekolada twardnieje. Do ciepłej płynnej
      czekolady dodajemy odciśniętą żelatynę i energicznie mieszamy do rozpuszczenia.
      Gdyby się zrobiło niepokojąco gęste nie należy się tym za bardzo przejmować, na
      późniejszym etapie wszystko się wetrze. Masę czekoladową odstawiamy do
      przestygnięcia. Żółtka miksujemy z trzema łyżkami cukru na puszystą masę,
      dodajemy koniak z kawą a następnie po trochu masę czekoladową. Dzięki żelatynie
      nic się nie zwarzy, więc można sobie spokojnie mikserem na najwyższych
      obrotach. Teraz szybciutko ubijamy śmietankę z pozostałą łyżką cukru i
      wmontowujemy ją ostrożnie rózgą do jaj z czekoladą. Nie można czekać z
      przekładaniem biszkopta, bo masa szybko tężeje. Dla pracowitych - biszkopt
      przekrawamy na trzy placuszki, dla szybkich - robimy górę, spód i środek
      nadziewamy kremem. Można wykonać
      polewę z tabliczki gorzkiej czekolady rozpuszczonej z kilkoma łyżkami mleka.
      Dekoracje wg upodobań ale w zasadzie nie lubię dodawania kolejnych smaków w
      postaci migdałów czy orzechów. Gotowy tort trzeba koniecznie porządnie
      schłodzić.
      Autorka: Agata Solon
      • kryzar Re: Dla miłośników czekolady 31.01.06, 17:50
        a może znalazłby się jakiś dobry czekoladowy przepis dla leniwych?
        • natla Re: Dla miłośników czekolady 31.01.06, 18:06
          Wyślij umyślnego do sklepu po ulubioną czekolade i najlepiej jak Ci po drodze
          rozpakuje, a potem poda do buzi wink)))....albo niech Co ukręcikogel-mogel
          z dużym dodatkiem czekolady do picia, do tego andrucik i już masz wink)
          • kryzar Re: ale jak będę kręcić 31.01.06, 18:14
            to nie mogę donosić wiadomości dobrych lub złych
            • natla Re: ale jak będę kręcić 31.01.06, 18:22
              No ale ja Ci nic kręcić nie każę, kogla moze Ci też umyślny ukręcić, no nie? smile
          • del.wa.57 Mielone mięso z szynką... 31.01.06, 18:17
            Paczkę miesa mielonego 500gr.
            Dwa opakowania kiełbasy szynkowej.
            Przecier pomidorowy.
            Mieso doprawiem do smaku,zawijam w plasteki szynki,układam w kamionce,zalewam
            to sosem pomidorowym i do piekarnika,na 20min.Mozna podawać z
            makaronem,ziemniakami,pycha,mniam...mniamsmile)
            • sagittarius954 Re: Mielone mięso z szynką... 31.01.06, 18:38
              Ale jak do smaku? Sól pieprz i wsio? No jak?
              • del.wa.57 Re: Mielone mięso z szynką... 31.01.06, 18:45
                Tak,tak kochany sól, pieprz i wsio!!niewiele przy tym pracy,polecam bardzo
                smacznesmile))
                • sagittarius954 Re: Mielone mięso z szynką... 31.01.06, 18:48
                  A nie próbowałaś z jakimiś ziołami?
                  • del.wa.57 Re: Mielone mięso z szynką... 31.01.06, 18:59
                    Oczywiście,ze mozna dodac jakies zioła,jeszcze nie próbowałam,ale lubie gotowac
                    i experymentowac u kuchni,podpowiedz z jakie zioła?
                    • sagittarius954 Re: Mielone mięso z szynką... 31.01.06, 19:02
                      Szczypta prowansalskich?wink)
                      • natla Re: Mielone mięso z szynką... 31.01.06, 19:07
                        ....absolutnie przyprawa do zimniaków Kamisa.....smile
                        • del.wa.57 Re: Mielone mięso z szynką... 31.01.06, 19:09
                          Dzięki za typ...wypróbujęsmile)
                        • sagittarius954 Re: Mielone mięso z szynką... 31.01.06, 19:10
                          Tak myślałem, bo ja robię kotlet z sera żółtego z tą przyprawąsmile)
                          • tesunia Re: Mielone mięso z szynką... 01.02.06, 11:34
                            sagittarius954 napisał:

                            > Tak myślałem, bo ja robię kotlet z sera żółtego z tą przyprawąsmile)


                            a mozna wiedziec jak to robisz i z jakiego sera??
                            panierujesz ?
                            • sagittarius954 Re: Mielone mięso z szynką... 01.02.06, 19:00
                              tesuniu, ser morski na grubość paluszka a jak masz cieniutkie paluszki to na dwa
                              , panierka tradycyjna bułka tarta jajko albo na odwrót najlepiej, patelnia w
                              czasie smażenia posypujesz ziołami prowansalskimi wsio...smile)) smacznego.
                              • tesunia Re: Mielone mięso z szynką... 01.02.06, 19:03
                                dzieki sagitariszu....
                                niewiem jaki to ser morski,ale wychodze z zalozenia ze moze byc kazdy zolty
                                serwink)
                                wiesz tu gdzie mieszkam nazwy serow sa innewink)
                                i smakuje pewnie pychotkowo z salta jakas co??
                                • sagittarius954 Re: Mielone mięso z szynką... 01.02.06, 20:28
                                  No widzisz jaki ze mnie kucharz, jasne że ser żółty ale twardy z małą ilośćią
                                  dziur,sałatki to Wasze domeny kobiet ja lubię ze świerzych warzyw , pomidor
                                  papryka, ogórek i jeszcze jeden kwaszony cebula solić pieprzyć
                                  • czarny.humor Re: Mielone mięso z szynką... 01.02.06, 21:26
                                    Taki serek brzmi smakowicie.

                                    Dziś już trochę za późno, ale jutro sobie go przyrządzę.

                                    Tylko, że jako niezbyt dobry kucharz (sam mogę Wam podać jedynie przepis na jajko gotowane na zielono), potrzebuję jeszcze paru szczegółów!

                                    1. Jakiego i ile tłuszczu użyć do smażenia,
                                    2. Jak długo smażyć, żeby ser się nie rozpłynął po całej patelni,
                                    3. Czy w trakcie smażenia trzeba i czy w ogóle da się przewrócić plastry sera, żeby przysmażyć z obu stron?
                                    • kryzar Re:ser smażony a'la kotlet 01.02.06, 21:54
                                      da się przewrócić, a najlepiej łopatką. Oleju nie zadużo, ale patelenka musi
                                      być pokryta tłuszczem rownomiernie/ dlatego proponuje olej/ Co do czasu , to
                                      wrzucic na gorący tłuszcz i zmiejszyć płomień i jak się zrumieni to na drugą
                                      stronę i też początkowo zwiększyć płomień a za chwilkę zmniejszyć i
                                      niech"dojdzie". Całe smażenie po 2 minuty na stronę. I jeszcze rada jedna ser
                                      wyjać wcześniej z lodówki, to szbciej równomiernie się rozgrzeje.
                                      Smacznego,
                                      Podonbie mozna zrobić z serami pleśniowymi typu sekret mnicha. Bardzo dobry
                                      jest "Sekret mnicha z pieprzem zielonym" opanierować, usmażyć do tego borówka
                                      lub żurawina do mięsa, pycha
                                      • czarny.humor Re:ser smażony a'la kotlet 01.02.06, 22:10
                                        Dzięki Kryzar. smile))
                                        Nie doczekam do jutrzejszej kolacji - zrobię na śniadanko.

                                        Jest tu jeszcze parę przepisów, które zainteresowały żoneczkę.

                                        Będzie wyżerka!! smile))
                                        • natla schaboszczak z białym serem ..... 01.02.06, 23:04
                                          A ja dziś z musu oczywiście, wymyśliłam kotlety schabowe złożone w pól
                                          i wypełnione ....białym serem z duzą ilością cebuli. Obtoczone oczywiscie
                                          w mące i jajku. Całkiem ciekawskie....
                                          • vogino55 Re: schaboszczak z białym serem ..... 01.02.06, 23:08
                                            Prosze nie o tej porze----bo mi ślinka na klawiaturę...........(wink))
                                            • natla Re: schaboszczak z białym serem ..... 01.02.06, 23:11
                                              no, a potem będziesz błedy robił i zwalał na blokade klawiszy.....weź sobie
                                              z 2 półki zielonej szafy w biurze taki plastikowy , czerwony śliniaczek.
                                              • yoanna Re: schaboszczak z białym serem ..... 02.02.06, 00:04
                                                Rany...zaśliniłam sięwink
                                                całkiem jak Wojciech...wink
                                                Natla? Czy tych śliniaków masz więcej w biurze?
                                      • czarny.humor Re:ser smażony a'la kotlet 02.02.06, 13:15
                                        Zrobiłem serek smażony wg. Waszych wskazówek!

                                        Zrobiłem i spróbowałem!!!

                                        Nnnieeebo w gęęębie!!
                                        Mniammm!!!

                                        Tylko spróbowałem, bo za mało było - wszyscy chcieli dokładki!!

                                        smile))
                                        • del.wa.57 Re:ser smażony a'la kotlet 02.02.06, 17:05
                                          Schabowe to ja uwielbiam z pieczarkami,rany!!!tez poprosze o śliniaczek!!!!
                                        • kryzar Re:ser smażony a'la kotlet 02.02.06, 17:25
                                          żółty czy może upiekłeś mnicha?
                                          • del.wa.57 Ryż z warzywami.. 08.02.06, 19:06
                                            Torebka ryżu(ok17dag)
                                            50dag,mrożonki warzywnej(cukinia,marchewka,groszek,fasolka)
                                            20dag,ostrego sera żółtego.
                                            2 jajka,
                                            1/2 szklanki smietany,
                                            olej,sól,pierz.

                                            Ryz ugotować,ostudzić.W garnku rozgrzać olej,wrzucić mieszankę warzywną,
                                            przyprawić do smaku solą i pieprzem.Dusić 10min.
                                            Połowę sera żółtego pokroić w paski,resztę zetrzeć.
                                            Jajka oddzielić żółtka od białek.Białka ubić na
                                            sztywną pianę.Ryż wymieszać z warzywami,
                                            żółtkami i serem żółtym pokrojonym w paski.
                                            Połączyć z pianą.
                                            Smietanę wymieszać ze startym serem.
                                            Kamionkę natłuścić,przełożyć ryż z dodatkami.
                                            Wierzch polac smietaną z serem.
                                            Zapiekać ok.10min,w temp.180st.

                                            Dla mnie pycha,robię ten ryż dośc często.Mniam..mniam

                                            • maladanka Re: zapiekańce 05.05.06, 19:37
                                              Robię ciasto jak na nalesniki,tyle,że daję żółtka, a białka na pianę i dopiero
                                              domieszowywuję - potem piekne nalesniki smazymy i odkładamy.
                                              Pieczarki ścieramy na wiórki i podsmażamy na tłuszczu z pieprzem,odstawiamy
                                              niech sie studzą.
                                              Ser żółty ścieramy na wiórki wieksze - odstawiamy
                                              Plastry szynki czekaja w lodówce.
                                              To wszystko możemy nawet dzien wcześniej zrobić albo rano.
                                              Następnie blaszkę smarujemy tłuszczem. Na blaszce układamy rulony z naszych
                                              nalesników,które powstały z posmarowania farszem pieczarkowym usmazonych
                                              nalesników,a na farsz plaster szynki.
                                              Po ułożeniu w/w na blaszce polewamy wszystko gęstą śmietaną wymieszaną ze
                                              słodką mieloną papryką.Na to utarty ser.To sobie może oczekiwać lub zostać
                                              zaraz poddane zapiekaniu w gorącym piekarniku przez kilkanaście minut.
                                              Talerze z liśćmi sałaty zielonej czekają,pietruszka zielona pokrojona też.
                                              Wykładamy zapiekańce - troszkę esy-floresy keczupem lub lepiej sosem
                                              pomidorowym-pietruszeczka i Voila! Smacznego
                                              Jest to danie syte - lubi być popite barszczykiem lub winem
                                              • regine Re: zapiekańce 06.05.06, 23:06
                                                Danuś, przepis na zapiekańce wysłałam córci.
                                                Dziś został sprawdzony. Nie jadłam, ale podobno znikł w oka mgnieniu.
                                                Dziękuję w imieniu córci i smakosza wszelkich dań, zięcia smile
                                                • dankarol Re: zapiekańce 06.05.06, 23:12
                                                  Danuś dzięki za przepis zaraz w poniedziałek wypróbuję, bo ktoś mi pieczarki
                                                  wyżarł, a najlepsze pieczarki są w mojej budce.
                                                  • regine Re: Ciasto z rabarbarem 11.05.06, 21:52
                                                    Biszkopt z rabarbarem

                                                    1 kg rabarbaru umyć,pokroic /nie obierac! / , posypac dowolna iloscia cynamonu
                                                    i wrzucic na blaszkę.Blaszka wysmarowana tluszczem i obficie posypana bułką
                                                    tartą.

                                                    Teraz biszkopt: bialka z 5 dużych jaj ubic na sztywno i ubijając dodawac
                                                    powoli 1,5 szklanki cukru,
                                                    następnie dodawac kolejno żółtko,łyżka zimnej wody....tak do pięciu,
                                                    Sprawdzic palcem,czy nie "czuć" cukru.
                                                    Wyłączyc mikser lub zwolnić męża z kręcenia smile))
                                                    1,5 szklanki mąki tortowej polączyć z 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
                                                    przesiac przez sitko.
                                                    Teraz następuje wazna czynność....powoli łyżką posypuję ubite jaja i delikatnie
                                                    mieszam,jest to nieco pracochłone bo kazdą łyzkę mąki mieszam odrębnie.

                                                    Otrzymane ciasto wlewam na rabarbar.
                                                    Zapiekam w piekarniku ,na srodkowej pólce z grzaniem góra/dół
                                                    w temp.180 - ca 35-40 minut.Sprawdzac patyczkiem.

                                                    Przepis podala mi pani na rynku od której kupowalam rabarbar.
                                                    Bylam bardzo zdziwiona,ze rabarbaru nie należy obierac!

                                                    Tu wklejam coby się przepis nie zgubił.
                                                    Dziękuję Krystynko smile
                                                  • regine Re: Naleśniki inaczej - Malejdanusi. 11.05.06, 21:58
                                                    Wypróbowany przepis przez córcię. Podobno niebo w gębie, jak napisała. Tylko
                                                    pietruszkę ze śmietaną wymieszała coby nie zeschła sięsmile
                                                    NALEŚNIKI.
                                                    Robię ciasto jak na nalesniki,tyle,że daję żółtka, a białka na pianę i dopiero
                                                    domieszowywuję - potem piekne nalesniki smazymy i odkładamy.
                                                    Pieczarki ścieramy na wiórki i podsmażamy na tłuszczu z pieprzem,odstawiamy
                                                    niech sie studzą.
                                                    Ser żółty ścieramy na wiórki wieksze - odstawiamy
                                                    Plastry szynki czekaja w lodówce.
                                                    To wszystko możemy nawet dzien wcześniej zrobić albo rano.
                                                    Następnie blaszkę smarujemy tłuszczem. Na blaszce układamy rulony z naszych
                                                    nalesników,które powstały z posmarowania farszem pieczarkowym usmazonych
                                                    nalesników,a na farsz plaster szynki.
                                                    Po ułożeniu w/w na blaszce polewamy wszystko gęstą śmietaną wymieszaną ze
                                                    słodką mieloną papryką.Na to utarty ser.To sobie może oczekiwać lub zostać
                                                    zaraz poddane zapiekaniu w gorącym piekarniku przez kilkanaście minut.
                                                    Talerze z liśćmi sałaty zielonej czekają,pietruszka zielona pokrojona też.
                                                    Wykładamy zapiekańce - troszkę esy-floresy keczupem lub lepiej sosem
                                                    pomidorowym-pietruszeczka i Voila! Smacznego
                                                    Jest to danie syte - lubi być popite barszczykiem lub winem
                                                  • maladanka Re: Naleśniki inaczej - Malejdanusi. 11.05.06, 22:02
                                                    w wersjii mniej odświętnej smazymy normalne nalesniki - nie musi byc oddzielnie
                                                    piana ubita. A najszybciej się smazy jesli wczesniej roztopimy tłuszcz i gdy
                                                    przestygnie do temp.ciepławej - wlewamy do ciasta nalesnikowego. Dajemy tylko
                                                    tłuszcz pod pierwszy placuszek, a potem juz nic - tylko wylewamy na patelnię
                                                    nasze ciasto połączone z tłuszczem. Szybko,bezdymowo, a jesli na 2-3
                                                    patelenkach naraz to w ciągu kilku minut mamy stos placków.
                                                  • regine Re: Sałatki 18.05.06, 20:37
                                                    Sałatka witaminowa

                                                    15 dag kalafiora
                                                    15 dag fasolki szparagowej
                                                    20 dag pomidorów
                                                    10 dag szynki
                                                    10 dag ugotowanej wołowiny
                                                    majonez
                                                    natka pietruszki
                                                    1/2 łyżki octu
                                                    1/2 łyżki musztardy
                                                    1/2 główki sałaty
                                                    2 jajka na twardo
                                                    sól, pieprz, mielona papryka

                                                    Kalafior i fasolkę ugotować na półmiękko w oddzielnych naczyniach. Ostudzić i
                                                    dokładnie odcedzić. Pomidory sparzyć wrzątkiem, obrać ze skórki i posolić, a
                                                    następnie pokroić na drobne kawałki. Szynkę i ugotowaną szynkę pokroić w
                                                    kostkę, a następnie wymieszać z pozostałymi warzywami, posiekaną natka
                                                    pietruszki, majonezem, musztardą, octem i przyprawami. Sałatę dokładnie
                                                    wypłukać, odsączyć i wyłożyć liśćmi dno salaterki. Nałożyć na nie sałatkę i
                                                    udekorować ją pokrojonymi w talarki jajkami na twardo oraz natką pietruszki.

                                                    Sałatka wiosenna

                                                    1 sałata
                                                    10 dag sera ementaler
                                                    10 dag kiełbasy lub szynki
                                                    2 jabłka
                                                    2 jajka na twardo
                                                    pęczek rzodkiewki

                                                    Liście sałaty dokładnie wypłukać pod bieżącą wodą, odsączyć i osuszyć, po czym
                                                    porwać na drobne kawałki. Do sałaty dodać pokrojoną w kostkę wędlinę i żółty
                                                    ser, a także drobno pokrojone jabłka i jajka oraz część pokrojonych drobno
                                                    rzodkiewek. Wszystko dokładnie wymieszać (można dodać kroplę oliwy z oliwek).
                                                    Sałatkę przełożyć do salaterki i ozdobić pozostałymi rzodkiewkami.
                                                  • regine Re: Sałatki 18.05.06, 20:40
                                                    Sałatka z kurczaka à la Kiskörös

                                                    60 dag usmażonej piersi z kurczaka
                                                    30 dag świeżych pomidorów
                                                    10 dag keczupu
                                                    1 główka sałaty
                                                    3 jajka
                                                    30 dag jabłek
                                                    15 dag majonezu
                                                    20 ml koniaku
                                                    sól, pieprz, natka pietruszki

                                                    Usmażoną lub upieczoną pierś z kurczaka podzielić na drobne kawałki. Liście
                                                    sałaty podrzeć na małe części, pomidory sparzyć i pokroić w kostkę. Jabłka
                                                    obrać i pokroić w ćwiartki, a ćwiartki w cienkie plasterki. Jaja ugotować na
                                                    twardo. Przygotować sos: zmieszać ze sobą majonez, keczup, posiekaną nać
                                                    pietruszki, koniak i sól i połączyć nim mięso, sałatę i pomidory. Dodać
                                                    pokrojone jajka. Sałatkę podawać ozdobioną jajkiem i pomidorami jako dodatek do
                                                    mięs.

                                                    Sałatka rybna z Balatonfüred

                                                    80 dag filetów z karpia
                                                    3 jajka
                                                    2 zielone papryki
                                                    1 pęczek rzodkiewki
                                                    główka sałaty
                                                    1/2l wina Rizling z Balatonfüred
                                                    pieprz mielony
                                                    sos tatarski
                                                    sól

                                                    Rzodkiewkę i paprykę umyć i pokroić w plasterki. Jajka ugotować na twardo i
                                                    również pokroić w plasterki. Rybę ugotować, a mięso podzielić na drobne kawałki
                                                    i włożyć do marynaty przygotowanej z wina z dodatkiem pieprzu. Odstawić na
                                                    kilka godzin. Odcedzić, ułożyć na liściach sałaty i ozdobić papryką,
                                                    rzodkiewkami i plasterkami jajek. Po wierzchu polać sosem tatarskim.

                                                    Sałatka à la Liget

                                                    300 g ziemniaków
                                                    3 jaja
                                                    3 małe kwaśne jabłka
                                                    200 g ogórków
                                                    300 g pomidorów
                                                    mięso z 30 raków lub obrane krewetki
                                                    1 sałata
                                                    1 pieczony kurczak
                                                    sól, pieprz, sok z cytryny
                                                    cebula dymka
                                                    musztarda
                                                    majonez

                                                    Jajka i ziemniaki (w skorupkach) gotujemy. Jabłka, ogórki i pomidory obieramy
                                                    ze skórek i kroimy - owoce w dużą kostkę, zaś warzywa i ugotowane jajka - w
                                                    talarki. Sałatę drzemy na cienki i drobne kawałki, dodajemy do niej pokrojone
                                                    mięso obu rodzajów i wyżej wymienione składniki. Wszystko bardzo delikatnie
                                                    mieszamy z solą i pieprzem i pokrapiamy odrobiną soku z cytryny. Majonez
                                                    dodajemy tuż przed podaniem

                                                    Sałatka à la Gundel

                                                    300 g pieczarek
                                                    150 g zielonej papryki
                                                    150 g pomidorów
                                                    120 g zielonej fasolki
                                                    200 g szparagów (same koniuszki)
                                                    sałata
                                                    ogórek
                                                    mielona papryka
                                                    sól, pieprz, natka, ketchup
                                                    oliwa
                                                    2 łyżeczki soku z cytryny

                                                    Pieczarki pokroić na ćwiartki i włożyć do sosu przygotowanego z oliwy z
                                                    dodatkiem pieprzu i posiekanej natki. Ugotować w osolonej wodzie zieloną
                                                    fasolkę pokrojoną na ok. 1 cm kawałki i koniuszki szparagów. Sparzyć, obrać i
                                                    pokroić pomidory, pokroić paprykę i obrany ogórek (ten na bardzo cienkie
                                                    plasterki, które delikatnie solimy). Sałatę drobno posiekać. Gdy fasolka i
                                                    szparagi dobrze ostygną, wszystkie składniki wymieszać z pieczarkami w oliwie ,
                                                    solą, pieprzem, odrobiną ketchupu i sokiem z cytryny. Posypać pietruszką i na
                                                    co najmniej godzinę odłożyć do lodówki. Podawać schłodzoną jako dodatek do
                                                    mięs.
                                                  • sagittarius954 Re: Sałatki 18.05.06, 20:40
                                                    No i jak tu nie jeść na noc , jak? Kiedy wy ciągle smakowite przepisy podajecie.
                                                  • wiktoria53 Pyszna surówka z marchwi, ananasa, rodzynek. 13.07.06, 19:47
                                                    1kg marchewki - zetrzeć na drobnej tarce
                                                    1 puszkę ananasów w plastrach - pociąć na kawałeczki
                                                    2 jabłka - zetrzeć na grubej tarce
                                                    paczka rodzynek - namoczyć w soku ananasowym
                                                    2-3 łyżki naturalnego jogurtu
                                                    cukier do smaku

                                                    Wszystko wymieszać łącznie z sokiem z ananasów i jogurtem, doprawić cukrem do
                                                    smaku.
                                                    Smacznego!
                                                  • del.wa.57 Re: Pyszna surówka z marchwi, ananasa, rodzynek. 13.07.06, 20:03
                                                    Dzięki Wiktorio,trzeba to wypróbować,napewno palce lizaćsmile)))
                                                  • wiktoria53 Re: Pyszna surówka z marchwi, ananasa, rodzynek. 13.07.06, 20:15
                                                    Dziś jadłam-pycha!!!!!!
                                                  • del.wa.57 Re: Pyszna surówka z marchwi, ananasa, rodzynek. 13.07.06, 20:21
                                                    Skopiowałam sobie Twój przepis do notatnika,bużkasmile))))
                                                  • regine Re: Przepis na smalec z Ukrainy. 10.08.06, 23:58
                                                    Podaję na przepis na smalec, który jadłam na Ukrainie, palce lizać.
                                                    Słoninka, tłusty boczek, wszystko surowe, zmiksować lub pokroić w drobną kostkę.
                                                    Słoninki ma być więcej niż białego boczku. Wysmażyć dokładnie na patelni, gdy
                                                    już wytopi się wszystko dokładnie. do goracego tłuszczyku, dodajemy pokrojoną w
                                                    kostkę cebulę( ile cebuli, to zależy, jaką ilość tłuszczu mamy), troszkę
                                                    smażymy ją w tym tłuszczu. Wyłączamy gdy się z lekka zarumieni. Dodajemy wtedy,
                                                    też ile kto woli, wyciśnięte ząbki czosnku(do gorącego jeszcze tłuszczu) i do
                                                    tego średniej wielkości, pęczek koperku, drobno posiekanego. Czasami zlewałam
                                                    tłuszcz przez sitko, odsączając skwarki. A jeśli mają zostać, wtedy je
                                                    zostawiamy, co jakiś czas dokładnie mieszając, aby dobrze połączyły się z
                                                    tłuszczem, bo wtedy wszystko opada na dno. Dodaję też troszkę soli, do smaku i
                                                    pieprz biały. Mówię Wam pychota, zwłaszcza do razowego chlebka i małosolnego
                                                    ogórka.Nie przejmuję się tłuszczem, nasze babcie jadły smalec i żyły długo i
                                                    szczęśliwie. Więc może czas, wrócić do ich przepisów.Ale wszystko jeść w
                                                    granicach rozsądku, jak zawsze. Smacznegosmile))
                                                  • natla Re: Przepis na smalec z Ukrainy. 11.08.06, 00:20
                                                    Toż Ty nie masz serca kobito.....wink Jeszcze mi tylko smalcu w domu
                                                    potrzeba......a tak lubię taki domowy.....
                                                  • wiktoria53 Wypróbuję z koperkiem i czosnkiem 11.08.06, 10:51
                                                    robie tylko z cebulką. Nie jem często, ale czasem do ogóreczka...pyszny..smile
                                                  • krista57 Re:smak meksykanskiej egzotyki-chili con carne 15.11.06, 14:43
                                                    Potrawa zostala przeze mnie bardzo zmodyfikowana,uproszczona.Gdy zapowiadaja sie
                                                    goscie i mam ca 2 godziny na przygotowanie i zapasy ...robię chili.

                                                    CHILI CON CARNE
                                                    1/3 srednie cebule pokroic drobno i wraz z 2 ząbkami posiekanego czosnku
                                                    podsmazyc na 4 łyzkach oleju na złoty kolor,
                                                    2/wrzucic na patelnie do czosnku i cebuli 3/4 kg dobrego miesa
                                                    mielonego,następnie dobrze podsmażyc,energicznie mieszając w trakcie smazenia./W
                                                    oryginalnym przepisie jest to 75 dag wołowiny pokrojonej w 2-cm kostkę./
                                                    3/Dodac całą łyżeczke chili w proszku- w oryginale papryczki peperoni,drobno
                                                    posiekane,
                                                    4/ dodac nastepnie sól,pieprz,czubatą łyżeczkę słodkiej papryki
                                                    podlac całość szklanką wody/rosołu---dusić pod przykryciem na srednim ogniu
                                                    ca 1 i 1/2 godziny.
                                                    5/Wrzucić pomidory z puszki bez skórki cale lub pokrojone.W sezonie używam swiezych.
                                                    6/Osączyć 1 dużą puszkę/810 g/ czerwonej fasolki Kidney/lub 2 male/ i wrzucic do
                                                    mięsa.Dusić na małym ogniu jeszcze pół godziny,ponownie doprawic solą i pieprzem.
                                                    Podawana potrawa powinna być bardzo gorąca.Jesc ze swieżym białym pieczywem .

                                                    Gdy podaję na obiad to dla kazdej osoby smażę duzy placek kartoflany.

                                                    Przepis podalam na życzenie Malwiny54.
                                                  • sagittarius954 Re:smak meksykanskiej egzotyki-chili con carne 15.11.06, 14:54
                                                    A z makaronikiem nie można zjeść ? Parujący półmisek.... zapach... mmmmmmm.Oj
                                                    Krysiu!smile
                                                  • krista57 Re:smak meksykanskiej egzotyki-chili con carne 15.11.06, 15:16
                                                    Jak wpadniesz,przyjedziesz .....to Ci tez zrobię,podam z czym chcesz nawet z
                                                    kluskami francuskimi smile))
                                                  • tofika Re:smak meksykanskiej egzotyki-chili con carne 15.11.06, 17:39
                                                    och te wyprobowane przepisy,
                                                    tylko apetytu mi dodaja..a to przeciez nie o to chodzilo..sad
                                                    "panie apetycie "daj mi wreszcie spokoj..

                                                    www.diety.interia.pl/index.php/mid/42/fid/259/odchudzanie/diety/page_id/25
                                                  • tofika Re: A dzisiaj... 21.11.06, 09:33
                                                    opisze co zaplanowalam..
                                                    kurczak przyprawiony wg wlasnych uznan.. poobracalam go w misce na rozne strony
                                                    i boczki.. zeby przyprawy wszedziue bardziej dotarly,
                                                    ok 4godz.. wystarczy
                                                    teraz tak, do sloika 3/4 l wlewam wode- 3/4 sloika i rowniez przyprawy troszke
                                                    dodaje ..
                                                    i teraz moment najlepszy! kurczaka okraczkiem wkladam na sloj ..do brytwanki ,
                                                    nawet zwyklej blaszki polanej oliejem i wylozona folia wstawiam nadzianym na
                                                    bacznosc kurczakiem do pieczenia.. i siem piecze, wiadomo bedzie sam tluszcz z
                                                    kurczaka ociekal ,wiec co jakis czas otwieram duchowke i polewam tym sosem
                                                    wlasnym, kurczak nabiera kolorkow.. jest prawie jak z rozna, zalezy od
                                                    dopilnowania...smacznego.. marchewka duszona z goszkem i ziemniaki , lub ryz
                                                    sypki(wlac trzeba oliwki do gotujacego pod koniec ryzu,jest sypkismile
                                                    smacznegosmile
                                                  • tesunia Re: A dzisiaj... 21.11.06, 10:04
                                                    tofiko,
                                                    ten kurczak jest po prosyu pychoooooooootka,
                                                    robilam kiedys w ten sposob,mieso nadzwyczaj soczyste i czuc wszystkie
                                                    przyprawy,
                                                    zycze smacznego.
                                                  • regine Re:Słatka z wędzonym łososiem. 20.12.06, 21:48
                                                    Może być podana na wigilijy stół. Podaję przepis, nie wiem czy komuś posmakuje.
                                                    Mi bardzo. Potrawa raczej postna i prosta do wykonania. Pięknie wygląda podana
                                                    w salaterce z czystego szkła.
                                                    - 5 ugotowanych na twardo jajek,
                                                    -2-3 średniej wielkości czerwone cebule,
                                                    -20 dag żółtego sera (każdy, ale nie gouda),
                                                    -20-30 dag wędzonego łososia,
                                                    - majonez.
                                                    Przygotować kilka salaterek i zaczynamy :
                                                    Jajka - białka oddzielić od żółtek, białka pokroić w drobną kostkę, żółtka
                                                    zetrzeć na tarce o dużych oczkach,cebulę pokroić w drobną kostkę, odrobinę
                                                    posolić, niech postoi chwilę aż zmięknie. Ser żółty zetrzeć również na tarce o
                                                    gubych oczkach. Łososia pokroić w grubszą kostkę lub paski, jak kto woli.
                                                    Podzielić wszystko, mniej więcj na połowę. Tylko żółtka pozstaną na posypanie
                                                    sałatki.
                                                    Na dno salaterki wsypujemy:
                                                    - połowę posiekanych białek,
                                                    - na białka połowę czebuli, posiekanej w kostkę,
                                                    - na cebulę połowę pokrojonego łososia,
                                                    - zalewamy to warstwą majonezu(warstwa mniej więcej taka jak i pozostałe
                                                    warstwy ),
                                                    - majonez posypujemy połową utartego sera.
                                                    - posiekane białka,
                                                    - czerwona cebula,
                                                    - pozostały łosoś,
                                                    - żółty ser,
                                                    - warstwa majonezu.
                                                    Posypujemy ostanią warstwę majonezu utartymi żółtkami.
                                                    Używam majonezu z "Winiar"- "Dekoracyjny, bo jest dość gęsty, a o taki tu
                                                    chodzi.Pięknie kolorystycznie to wygląda. Można dodać, coś zelonego.
                                                    To już zależy od pomysłu robiących. Smaczniego i nie pomylić układanych
                                                    warstwsmile)
                                                  • regine Re:Słatka ze świeżego szpinaku. 18.05.07, 16:25
                                                    Kto oczywiście lubi szpinak, to polecam. Smaczna i zdrowa, szybka do
                                                    przygotowania.

                                                    Szpinak opłukać, liście porwać na niewielkie kawałki.
                                                    Polać oliwą z oliwek, tłoczoną na zimno, skropić sokiem z cytryny(do smaku),
                                                    wycisnąć do tego 2-3 ząbki czosnku, sól do smaku.
                                                    Dobrze jak troszkę ten szpinak z oliwą, skropiony sokiem z cytryny\ i czosnkiem
                                                    postoi, szybko oliwa go zmiękcza.
                                                    Dodać potem pokrojonego na ósemki pomidora, posypać to wszystko ziarnami ze
                                                    słonecznika, wymieszać.
                                                    Ozdobić jajkiem ugotowanym na twardo, pokrojonym na ósemki.
                                                    Gotowe ! Smacznego smile))
                                                  • regine Re:Pierś z indyka lub kurczaka w sosie... 17.02.08, 19:43
                                                    Śmietanowo - serowym.
                                                    Mięso z piersi drobiowej (indyk, kurczak), pokroić na porcje.
                                                    Obtoczyć w "Zupie cebulowej" Knorra (tą z torebki).
                                                    Ułożyć w naczyniu do zapiekania. Zalać 18% śmietaną, wymieszaną z
                                                    koperkiem. Zapiekać do miękkości mięsa. Posypać tuż przed wyjęciem z
                                                    piekarnika ostrym żółtym, startym serem. Poczekać chwilę jak ser się
                                                    zapiecze.
                                                    Podawać do ziemmniaków, ryżu. Do tego zielona sałata z oliwą.
                                                    Wypróbowane. Smaczne i życzę również smacznego smile
                                                  • del.wa.57 Re:Pierś z indyka lub kurczaka w sosie... 17.02.08, 20:39
                                                    Pyszne sa takie zapiekanki,robię tak często nawet rybę zapiekam ze szpinakiem
                                                    czy warzywa,zdrowsze od smażonego.
                                                  • regine Re:Zapiekanka z cukinii. 14.09.08, 21:41
                                                    - 2 średnie cukinie,
                                                    - 3 jajka,
                                                    - 1 serek kremowy Philadelfia, Tosca, lub nasz polski,
                                                    zwykły "Bieluch", którego użyłam,
                                                    - garść tartej bułki,
                                                    - garść utartego sera Parmezanu (na grubej tarce),
                                                    - koperek, bazylia, mięta, chili, czosnek, natka pietruszki(co kto
                                                    lubi, co kto woli), ja dodałam posiekany koperek, bazylię i natkę
                                                    pietruszki.
                                                    - sól i pieprz do smaku.
                                                    PRZYGOTOWANIE.
                                                    Rozbić całe jajka na pianę, wymieszać z parmezanem, serkiem kremowym
                                                    dodać sól, pieprz, zieleninę, garść bułki tartej, dla zagęszczenia,
                                                    na koniec ucieramy cukinię, bo szybko puszcza sok. Mieszamy
                                                    dokładnie wszystko łyżką, wkładamy do żaroodpornego naczynia,
                                                    wysmarowanego masłem i obsypanego tartą bułką. Można również dodać
                                                    troszkę papryki, pokrojonej w drobną kosteczkę lub wiórki. To już
                                                    zależy od naszej inwencji i lubieniasmile
                                                    Pieczemy około 40 min. w piekarniku 200 st.. Przed wyjęciem
                                                    sprawdzić patyczkiem, czy jest wszystko zapieczone. Zapiekanka
                                                    opadnie troszkę gdy ostygnie. Podawać z keczapem lub bez, jak kto
                                                    lubi.
                                                    Prosto, tanio, szybko smile
                                                    Smacznego życzę

                                                    ____________________________________________________
                                                    ~~~Dowodem odwagi nie jest umrzeć, lecz żyć ~~~~
                                                    Vittorio Alferi
                                                  • milata2 Re:Zapiekanka z cukinii. 15.09.08, 15:27
                                                    Dziękuję Reniu za wyciągnięcie tego wątku i za te wspaniałe przepisy
                                                    Twoje i innych. Z ciekawością czytałam i na pewno niektóre
                                                    wypróbujęsmile.
    • goskaa.l Tort marchwiowy 21.10.08, 08:49
      Tort marchwiowy
      Składniki: 300 g marchwi, 5 jajek, 100 g brązowego cukru, 1 cytryna, 2 łyżki
      zimnej wody, opakowanie cukru waniliowego, 1 łyżeczka korzennej przyprawy do
      pierników, 60g mąki, 300 g mielonych migdałów, 150 g dżemu pomarańczowego, 1
      łyżeczka proszku do pieczenia, 1 torebka (200g) gotowej polewy czekoladowej
      ciemnej, szczypta soli.

      Marchew utrzeć na drobnej tarce, dodać sok z cytryny i startą skórkę – wymieszać
      i odstawić. Białka ubić z wodą na półsztywną pianę. Wymieszać cukier waniliowy z
      przyprawą do pierników i z brązowym cukrem – powoli dodawać do piany, ciągle ją
      ubijając aż zrobi się sztywna. Następnie kolejno wbijać żółtka i wymieszać na
      jednolitą masę; dodać marchew. Wsypać mąkę wymieszaną z proszkiem oraz migdały i
      wymieszać dokładnie trzepaczką. Ciasto wylać na natłuszczoną tortownicę i
      wstawić do zimnego piekarnika na dolną półkę. Piec ok. 40 min. w temp. 200 st.
      C. Upieczony tort zostawić na 10 minut w tortownicy a potem wyjąć i jeszcze
      gorący posmarować dżemem. Po całkowitym ostudzeniu polać polewą czekoladową.

      Moje uwagi:
      Tarłam marchew na średniej tarce, takiej o podwójnych ostrzach. Gdzieś
      przeczytałam, ze starcie zbyt drobne powoduje zakalec.
      Użyłam gotowej polewy Schwartau, nie jestem zadowolona - następnym razem zrobię
      wypróbowaną polewę z czekolady i śmietanki, albo polewę z klasycznego
      orbisowskiego przepisu na wuzetkę. Mój piekarnik potrafi od góry przypalić, więc
      piekłam prawie od początku przykryty folią aluminiową. Ciasto jasne, o barwie
      raczej pomarańczowej. Wygląda i pachnie ślicznie - dziś degustacja. Tyle na już,
      przed rozkrojeniem.
      • del.wa.57 Re: Tort marchwiowy 21.10.08, 16:41
        Dzięki Gosiu,zapisałam sobie i kiedys wypróbuje,czekam na fotkę Twego wypieku i
        napisz jak smakuje? smile
        • goskaa.l Re: Tort marchwiowy 22.10.08, 07:18
          Tak wygląda;
          fotoforum.gazeta.pl/5,3.html?new=1&loadKey=1224652557335
          Smakuje niepowtarzalnie, jest wilgotny i lekki zarazem, i dominuje smak
          pomarańczy. Poczęstuję później koleżankę i poproszę ją o opisanie wrażeń.
          • goskaa.l Re: Tort marchwiowy 22.10.08, 07:22
            fotoforum.gazeta.pl/3,0,1524664.html
            • wiktoria53 Wypróbowane przepisy albo też wymyślone 27.11.08, 21:18
              przez p. Krzysztofa Wandelta, który kocha kuchnię.wystarczy poczytać
              jego posty, watki ubarwione zdjęciami.Sama korzystam z jednego z
              przepisów, a mianowicie zawsze robię na wigilię "rybę faszerowaną"-
              pyszna.

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=33200768&a=50149112
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka