..a wsze hobby..

12.10.04, 13:16
macie juz,czy sie zastanawiacie?
czym sie zajac,gdy wiele obowiazkow juz odpadlo?
*dzieci prawie na swoim,
*zbliza sie wiek emerytaly(odlegla perspektywa)
*maz juz wie co do niego nalezy w domu do zrobienia hi,hi,

hmmm....ja jeszcze niemam zadnego pomyslu
czym by sie zajac w wolnym czasie,
procz czytania ..
    • kla-ra Re: ..a wsze hobby.. 12.10.04, 13:30
      Moje hobby,to ogrodek.Lubie sadzic kwiaty,a pozniej dbac o nie.Mam piekne
      roze,ktore zajmuja mi duzo czasu od wiosny do poznej jesieni.Jesienia mam czas
      na czytanie i robienie na drutach,troche szyje,to raczej zabawa z tkaninami.Mam
      tez swoja ulubiona kawiarenke na krakowskim Kazimierzu,gdze chetnie wpadam na
      doskonala kawe z przyjaciolmi lub sama.
      • kla-ra Re: ..a wsze hobby.. 12.10.04, 13:45
        Ach,zapomnialam dodac,ze pisze pamietnik,dopiero zaczelam.Zmusilam tez moich
        rodzicow do spisania swoich bogatych dziejow.Kiedy byli chorzy stwierdzilam,ze
        czas ucieka,a my kiedys bedziemy glodni ich zyciorysow.Pisza wspaniale
        rzeczy,historie o moich pradziadkach i dziadkach.To beda dzieje,ktore pozostwia
        moim dzieciom.Kiedy ich odwiedzam,lubie ich czytac.A oni sa z siebie ogromnie
        dumni i zadowoleni,ze historia rodziny bedzie poznana i trwala.
        • tesunia Re: ..a wsze hobby.. 12.10.04, 14:18
          o! lubie rowniez ogrod,
          kiedys byl zadbany i piekny,
          ostanio cos mnie jakas niechec ogarnela,
          przemieniam wszystko,ciekawe co wyjdzie z tego

          do roz niemam reki...zawsze jakies robactwo atakuje
          szkoda,jedna juz mi uschla a byla
          w szampanowym kolorze pnaca.

          pamietnik pisalam za mlodych lat,
          moze jest jeszcze gdzie w domu rodzinnym....
          dobrze,ze rodzice chca spisywac swe dzieje,
          tez mowial do Mamy by to robila
          • mira54 Re: ..a wsze hobby.. 12.10.04, 15:04
            Moje hobby to muzyka. Lubię śpiewać, tańczyć. Uwielbiam również popływać w
            basenie. Mamy w Kozienicach przepiękny basen z wszelkiego rodzaju prądami i
            masażami. Śpiewam w kościele na ślubach, a także na weselach. Mimo, że to jest
            bardzo męcząca praca, nie na mój wiek, ale jakoś trudno jest mi z niej
            zrezygnować. Najgorzej kiedy wesele się kończy, wszyscy idą do domu, a my
            jeszcze mamy sprzęt do złożenia i boli kręgosłup. Robię to co lubię. Nie
            myślcie sobie, że tylko muzyka mnie interesuje. Też mam działkę z domkiem nad
            kozienickim jeziorkiem. Bardzo lubię kwiaty na balkonie i mam ich co roku
            bardzo dużo. Balkon 5 m długości. Poza tym jazda na rowerze nad Wisłę też
            sprawia mi przyjemność. Mam nadzieję ,że mnie kiedyś odwiedzicie w Kozienicach.
            Pozdrawiam. Mira
            • poduszeczka Re: ..a wsze hobby.. 12.10.04, 18:13
              od pol roku szaleje na rowerze..ostatnio przejechalam 50 km. co wy na to?
              • tesunia Re: ..a wsze hobby.. 12.10.04, 18:18
                poduszeczko,dzielna jestessmile)))))))))

                tez siadna nieraz na rowerek,
                ale nie robie tego regularnie
                hmmm..trzeba by bylo chyba zaczac sie
                jakos "ratowac" bo to przecie tez gimnastykasmile)
                • kla-ra Re: ..a wsze hobby.. 12.10.04, 18:40
                  Tak rower traktuje jako gimnastyke,zalecona przez ortopede-50 rowerkow w domu
                  na dywanie lub pol godz jazdy na rowerze.Nawet kiedy siapi deszczyk to wsiadam
                  na rower i sune bulwarami wislanymi,wole to niz pedalowanie na dywanie.W dni
                  sloneczne robie dluzsze wycieczki.Moze dzieki tamu trzymam wage 53 kg przy
                  wzroscie 164 i nawet chalwa mi nie szkodzi.Slodkie zycie.
                  • tesunia Re: ..a wsze hobby.. 12.10.04, 18:50
                    ale masz dobrze kla-ro....
                    piekna waga do wzrostu i wieku....
                    ja liliput jetem ale chyba mam taka sama wage co Tysmile)
              • efedra Re: ..a wsze hobby.. 13.10.04, 02:43
                poduszeczka napisała:

                > od pol roku szaleje na rowerze..ostatnio przejechalam 50 km. co wy na to?

                Znamy takie chwalipiety. A naprawde pewnie siedzisz po 10 godzin dziennie przed
                telewizorem, zajadajc czekoladki, a rower co drugi dzien odkurzasz i patrzysz,
                jak ladnie wyglada.
                pozdrowienia, efedra
            • tesunia Re: ..a wsze hobby.. 12.10.04, 18:19
              mira54 napisała:

              > Moje hobby to muzyka. Lubię śpiewać, tańczyć. Uwielbiam również popływać w
              > basenie. Mamy w Kozienicach przepiękny basen z wszelkiego rodzaju prądami i
              > masażami. Śpiewam w kościele na ślubach, a także na weselach. Mimo, że to
              jest
              > bardzo męcząca praca, nie na mój wiek, ale jakoś trudno jest mi z niej
              > zrezygnować. Najgorzej kiedy wesele się kończy, wszyscy idą do domu, a my
              > jeszcze mamy sprzęt do złożenia i boli kręgosłup. Robię to co lubię. Nie
              > myślcie sobie, że tylko muzyka mnie interesuje. Też mam działkę z domkiem nad
              > kozienickim jeziorkiem. Bardzo lubię kwiaty na balkonie i mam ich co roku
              > bardzo dużo. Balkon 5 m długości. Poza tym jazda na rowerze nad Wisłę też
              > sprawia mi przyjemność. Mam nadzieję ,że mnie kiedyś odwiedzicie w
              Kozienicach.
              > Pozdrawiam. Mira

              atywne zycie prowadzisz...
              mysle,ze niemasz czasu pomysleci
              "o zmarszczkach"usch....a juz mi sie zaczynaja pojawiacsmile)
              • mira54 Re: ..a wsze hobby.. 12.10.04, 19:04
                Zmarszczek nie mam, ale jestem zakompleksioną osobą. Za dużo ważę. Wiele diet
                stosowałam i bez skutku. Miałam zatrucie ciążowe i od tamtej pory nie mogę
                sobie poradzić z tuszą. Może znacie jakiś dobry przepis na to, żeby zrzucić
                zbędne kilogramy.
                • tesunia Re: ..a wsze hobby.. 12.10.04, 19:16
                  usch....nigdy nie musialam specyjalnie walczyc z kilogramami.

                  slyszalam wiele cudownych diet,
                  ale to tylko "jojo efekt"po skonczeniu stosowania jej
                  przybywa znow tluszczyku.....
                  ja tam jedno wiem z wlasnej praktyki,
                  wylaczylam cukier z mojej diety,
                  kawe tylko pol lyzeczki cukru,zadawalam sie jedna kawcia dziennie,
                  herbatke pije przewaznie miodem slodzona lub gorzka...
                  jem cztery posilki dziennie,
                  starajac sie trzymac stalego czasu,
                  ograniczam tluszcz zwierzecy na maxa,
                  wlasciwie jem kurczaki i ryby,
                  rzadko wolowine a wieprzowine jeszcze mniej,
                  slodycze ograniczam,choc nieraz zgrzesze....
                  a w sumie mowia o mnie "tadek niejadek"....
                  • mira54 Re: ..a wsze hobby.. 12.10.04, 20:20
                    Nie jadam wiele. Mam kłopot z przemianą. Nie słodzę herbaty, kawy, a wyglądam
                    niczego sobie. To jest największy mój problem. Tłumaczę sobie,że widocznie tak
                    już musi być i staram się pogodzić z tym faktem. Ale kiedy się pojawią jakieś
                    nowe tabletki odchudzajace w aptece, próbuję szczęścia.
                    • poduszeczka Re: ..a wsze hobby.. 12.10.04, 22:13
                      moja przyjaciolka ma rewelacyjny sposob na zbedne kg. ...nie je wogole pieczywa
                      i cukru, czyli wylacza wszystkie maczne potrawy i wszelkie slodkosci, ale ja
                      nie moge nawet patrzec jak inni wsuwaja buleczki, albo ciasteczka strasznie
                      mnie skreca i poddaje sie majac juz w planie rowerkowanie. Nawet na sama mysl
                      ze wyjezdze te slodycze czuje ze nie tyje...hmmmm
                      • tesunia Re: ..a wsze hobby.. 12.10.04, 22:49
                        -i dobre podejscie poduszeczko
                        do zyciowej filozofi kalorycznej....

                        -mira a moze lakarz cos by zaradzil
                        probowalas??
                        o te nasze sadelkasmile)
                • efedra Re: ..a wsze hobby.. 13.10.04, 02:49
                  mira54 napisała:

                  > Zmarszczek nie mam, ale jestem zakompleksioną osobą. Za dużo ważę. Wiele diet
                  > stosowałam i bez skutku. Miałam zatrucie ciążowe i od tamtej pory nie mogę
                  > sobie poradzić z tuszą. Może znacie jakiś dobry przepis na to, żeby zrzucić
                  > zbędne kilogramy.

                  Mam przepis wlasny, ale niezawodny. Jak nabieram wagi, odsuwam az do skutku
                  cukier i make. Wszystko inne jem bez ograniczen, oczywiscie ruszam sie.
                  • mira54 Re: ..a wsze hobby.. 13.10.04, 11:32
                    Witajcie! Dieta pana doktora Kwaśniewskiego jest bardzo dobra. Kiedyś ją
                    stosowałam i przyznam, że dużo schudłam. Je się tłuste potrawy, ale wyrzucić
                    trzeba z jadłospisu węglowodany a przede wszystkim mąkę i cukier. Miałam nogę
                    w gipsie i stosowałam tą dietę przez kilka miesięcy. Wiem, że można się do niej
                    przyzwyczaić. Dzięki za przypomnienie mi o tej diecie. Nie jestem teraz
                    uzależniona od szkolnej stołówki, więc spróbuję do niej powrócić. Mam nawet
                    książkę na ten temat ale całkiem o niej zapomniałam. Pozdrawiam.
                    • kla-ra Re: ..a wsze hobby.. 15.10.04, 20:41
                      MIra dieta kwasniewskiego jest bardzo nie zdrowa.Tak je sie tluste potrawy,ale
                      ten tluszcz nie jest w 100 % wydalany,ani spalany za to zalega w zylach i
                      jelitach.Badz ostrozna.
                      • tesunia Re: ..a wsze hobby.. 16.10.04, 10:38
                        tu nie moge sie wypowiedziec,
                        ale sobie mysle,zekazda chyba dieta
                        ma cos co sie pozniej na organizmie odbija....
                        • mira54 Re: ..a wsze hobby.. 16.10.04, 16:58
                          Dzięki za porady. Sama jeszcze nie wiem co zrobię z tą dietą. Najlepsze
                          rozwiązanie to nie jeść. Pozdrawiam.
                          • tesunia Re: ..a wsze hobby.. 16.10.04, 17:27
                            mira54 napisała:

                            > Dzięki za porady. Sama jeszcze nie wiem co zrobię z tą dietą. Najlepsze
                            > rozwiązanie to nie jeść. Pozdrawiam.

                            to sie grubo mylisz miro.....
                            trzeba jak najbardziej jesc i to regularnie,
                            przyzwyczaic nasza przemiane materi do
                            "regularnego zastrzyku" coby zaczela prawidlowo funkcjonowac....
                            wiesz ,ogranicz slodkosci przez jakis czas i zauwaz czy cos
                            sie na wadze zmienilo....powodzenia.
                            • mira54 Re: ..a wsze hobby.. 17.10.04, 10:37
                              Słodycze już od pewnego czasu odrzuciłam, spróbuję jeszcze z mąką.
                              Dzięki za podpowiedzi, muszę skorzystać, że sama się żywię ( bo na stołówce
                              szkolnej nic bym nie ograniczyła) i coś z tym zrobić. Pozdrawiam.
                              • kla-ra Re: ..a wsze hobby.. 18.10.04, 10:01
                                Masz u siebie tak fajne tereny do jedzenia na rowerku.O tej porze cieple
                                pocieta,ciepla kurteczka,czapka na lepek i jazda.Naprawde polecam.Przekonasz
                                sie ze to Cie wciagnie jak komputer.A moze nawet i Seniorow zachecisz.Wyobras
                                sobie takie wspolne wycieczki rowerowe.
                                • tesunia Re: ..a wsze hobby.. 18.10.04, 11:18
                                  swietny pomysl dla miry....

                                  a ja dodam,ze jazda na rowerku
                                  wzmacnia nasze nozki,
                                  tzn.poprawia wyglad pupy,o ktora rowniez musimy dbacsmile))))))))))
                    • natla Re: ..Kichaj na diety! 19.10.04, 21:52
                      Mireczko złota, to bez sensu, im bardziej chcesz schudnąć tym bardziej tyjesz.
                      Wiem po sobie. Widok w lustrze lub widok szczupłej kobiety doprowadzał (zwróć
                      uwagę: czas przeszły) mnie do natychmiastowej wyżerki , wyrzutów sumienia ,
                      więc znowu żarcie i tak w kółko. Ja niestety jestem z tych , które w stresie
                      żrą co popadnie. Zawsze chudłam i to sporo na wakacjach, bez wysiłku. Jednak
                      już od 9 lat nie miałam urlopu od stresu i to mnie wykańcza. Pogodziłam się ze
                      swoim wyglądem. W końcu nie jest tak źle, są grubsze. Jak pojechałybyśmy na tą
                      grecką , bezludną wyspę na miesiąc, to wróciłabym jak laska nebeska.
                      W każdym razie wytłumaczyłam sobie i już z tego powodu nie cierpię. I tak mnie
                      większść akceptuje i lubi więc po co się dręczyć? Ważne, żebyś była zdrowa, a
                      tego Ci zdajsie nie brakuje.
                      • mira54 Re: ..Kichaj na diety! 25.01.05, 19:12
                        Masz calkowita racje Natluniu, diet odchudzajacych stosowalam wiele
                        schudlam, ale po jakims czasie z powrotem powrocilam do tej samej wagi.
                        Wszyscy mnie akceptuja taka, jaka jestem. Niektorzy twierdza, ze jest mi
                        dobrze w takiej tuszy. Ale wiesz jak to jest, chcialoby sie schudnac.
                        To jesty moje marzenie. Moze sie kiedys spelni?
    • natla Re: ..a wasze hobby.. 25.01.05, 18:13
      No i co z naszymi ukochanymi dodatkowymi, przyjemnymi zajeciami?
      • natla Re: ..a wasze hobby.. 25.01.05, 18:22
        Teraz dopiro zobaczyłam, że nic tu ie napisałam, a wiem, ze gdziś pisałam. Wiec
        krotko:
        - turydtyka (na razie odłożone)
        - ksiązki (powoli wracam)
        - szkicowanie, rzeżba (chyba już na emeryturze)
        - zwierzęta
        - pływanie i wszelki ruch
        - wszelkie wrażenia estetyczne
        - no i ostatnio internetsmile))
        • tesunia Re: ..a wasze hobby.. 26.01.05, 10:36
          a mnie ogarnelo wielkie lenistwosad((((((((
          ale czytanie jeszcze mnie wciagasmile)))))

          ciekawe natuluniu kreatywnosci maszsmile)
    • oldpiernik Re: ..a wsze hobby.. 26.01.05, 14:02
      dzieci jeszcze młodziutkie i zaraziły ojca
      zgubna namiętność do gier komputerowych...
      obecnie średniowiecze
      strategia+historia+beletrystyka
      zgłupiałem na progu dorosłości ;0)

      OLDWSZPONACHNAŁOGU smile
    • mada50 Re: ..a wsze hobby.. 26.01.05, 14:20
      wszelkie kinoteatrospektakle,czytanie i kupowanie książek (niestety na
      emeryturze to już zaczyna być problemem,na półkach też)oraz komputer.

      Właśnie sprawdzam stopień uzależnienia wg "Gazety Studenckiej",możesz mieć
      problemgdy:
      -korzystasz codziennie z możliwie wielu usług sieciowych(tak)
      -tracisz poczucie czasu po zalogowaniu się(nieee)
      -coraz rzadziej wychodzisz z domu(nie)
      -jesz przed monitorem(tak)
      -zaprzeczasz,że spędzasz za dużo czasu w sieci,a jednocześnie twoi bliscy
      narzekają,że cały czas siedzisz przed kompem (no,bez przesady)
      -sprawdzasz pocztę wielokrotnie w ciągu dania(tak)
      -liczba twoich bliskich znajomości online zaczyna przekraczać liczbę znajomości
      w realu(coś w tym jest)
      -wchodzisz do sieci mimo wielu obowiązków(coraz częściej)
      • ona44 Re: ..a wsze hobby.. 26.01.05, 19:01
        internet
        i od kilku miesiecy bieganie
        już nie moge sie doczekać kiedy bede mogła biegać





        • tesunia Re: ..a wsze hobby.. 26.01.05, 19:51
          ona44 napisała:

          > internet
          > i od kilku miesiecy bieganie
          > już nie moge sie doczekać kiedy bede mogła biegać
          >
          >
          > nie lubie biegania,
          wole rowerekwink)
          >
          >
        • natla Re: ..a wsze hobby.. 26.01.05, 20:23
          No, a jak noga? I uważaj jak biegasz, latawico jednasmile))))
      • tesunia Re: ..a wsze hobby.. 26.01.05, 19:50
        mada50 napisała:

        > wszelkie kinoteatrospektakle,czytanie i kupowanie książek (niestety na
        > emeryturze to już zaczyna być problemem,na półkach też)oraz komputer.
        >
        > Właśnie sprawdzam stopień uzależnienia wg "Gazety Studenckiej",możesz mieć
        > problemgdy:
        > -korzystasz codziennie z możliwie wielu usług sieciowych(tak)

        ~~ tylko biegam po forumachwink))))))))


        > -tracisz poczucie czasu po zalogowaniu się(nieee)

        ~~hmmm...nie jeden gar przypalilam ,zapominajac ze na piecu postawilamwink)


        > -coraz rzadziej wychodzisz z domu(nie)

        ~~ wychodze na spacer i chetnie do miasta wink)

        > -jesz przed monitorem(tak)

        ~~nigdy tego nie robie,siedze tylko z herbatkawink

        > -zaprzeczasz,że spędzasz za dużo czasu w sieci,a jednocześnie twoi bliscy
        > narzekają,że cały czas siedzisz przed kompem (no,bez przesady)

        ~~oni tez siedza,dzielimy sie czasemwink)


        > -sprawdzasz pocztę wielokrotnie w ciągu dania(tak)

        ~~chyba ze ktos mi podpowie na forumiewink)ze wyslal listwink)

        > -liczba twoich bliskich znajomości online zaczyna przekraczać liczbę
        znajomości
        >
        > w realu(coś w tym jest)

        ~~prawda,ilosc znajomych sie powiekszyla i nawet przyjazni z niektorymi sie
        nawiazalawink)

        > -wchodzisz do sieci mimo wielu obowiązków(coraz częściej)

        ~~najpierw obowiazek,pozniej kompwink)

        chyba nie jest tak zle z moim uzaleznieniemwink)))))))))))))); ??
      • natla Re: ..a wsze hobby.. 26.01.05, 20:22
        Maduniu, czy nie nadchodzi dużymi krokami dla nas czas na odwyk? smile
    • mada50 Re: ..a wsze hobby.. 26.01.05, 20:33
      Natluniu coś mi sie zdaje,że masz rację,ale chciałabym sobie jeszcze troszkę
      "poużywać",
      to nasze "używanie" wciąż się kurczy z wiekiem,nieprawdaż?
      • chminka Re: ..a wsze hobby.. 26.01.05, 20:37
        ja nie mam wrazenia ze mi sie cos kurczy z wiekiem...wrecz odwrotnie...
        • mada50 Re: ..a wsze hobby.. 26.01.05, 20:50
          a np.ubrania,strasznie się kurczą od tego siedzenia przy kompie,

          muszę pomyśleć o jakiś ćwiczeniach przed monitorem np.izometrycznych czyli
          napinanie i rozluźnianie mięśni.
          • tesunia Re: ..a wsze hobby.. 26.01.05, 20:55
            mada50 napisała:

            > a np.ubrania,strasznie się kurczą od tego siedzenia przy kompie,
            >
            > muszę pomyśleć o jakiś ćwiczeniach przed monitorem np.izometrycznych czyli
            > napinanie i rozluźnianie mięśni.

            nieglupi pomysl....
            mi sie lpatka prawa deformujesad( od myszywink)
        • tesunia Re: ..a wsze hobby.. 26.01.05, 20:54
          chminka napisała:

          > ja nie mam wrazenia ze mi sie cos kurczy z wiekiem...wrecz odwrotnie...

          hi,hi,...ale dobrewink)))))))))
          no mozna by bylo roznie podejsc do sprawywink))))))))))
    • maria581 Re: ..a wsze hobby.. 30.01.05, 02:28
      tesunia napisała:

      > macie juz,czy sie zastanawiacie?
      > czym sie zajac,gdy wiele obowiazkow juz odpadlo?
      > *dzieci prawie na swoim,
      > *zbliza sie wiek emerytaly(odlegla perspektywa)
      > *maz juz wie co do niego nalezy w domu do zrobienia hi,hi,
      >
      > hmmm....ja jeszcze niemam zadnego pomyslu
      > czym by sie zajac w wolnym czasie,
      > procz czytania ..
      odchodzac na emeryture wiedzialam jak wykorzystac czas- czekaly na mnie
      nieprzeczytane ksiazki nowiutkie akwarele pedzle i inne akcesoria a takze kilka
      przewodnikow pomocnych w planowaniu podrozy dzieki temu ze wszystko dokladnie
      zaplanowalam nie odczulam bolesnie braku zawodowej pracy ktora zreszta bardzo
      lubilam
      • chminka Re: ..a wsze hobby.. 30.01.05, 03:01
        maria, widze ze z ciebie nocny marek?..))
        • maria581 Re: ..a wsze hobby.. 30.01.05, 23:56
          jestem typowa sowa w porze gdy inni ida spac zaczynam sie rozkrecac za to
          poranki nie sa moja najmocniejsza strona budze sie po duzej kawie i przymusowym
          spacerze(psina niecierpliwie drepczaca pod drzwiami)
          • tesunia Re: ..a wsze hobby.. 31.01.05, 10:31
            maria581 napisała:

            > jestem typowa sowa w porze gdy inni ida spac zaczynam sie rozkrecac za to
            > poranki nie sa moja najmocniejsza strona budze sie po duzej kawie i
            przymusowym
            >
            > spacerze(psina niecierpliwie drepczaca pod drzwiami)

            podobnie jest u mnie,
            co prawda ranny spacer psiunek zalicza
            ze slubnym...ja sie dobudzam na lunchowym spacerkuwink))))))))))
      • tesunia Re: ..a wsze hobby.. 31.01.05, 10:29
        maria581 napisała:

        > tesunia napisała:
        >
        > > macie juz,czy sie zastanawiacie?
        > > czym sie zajac,gdy wiele obowiazkow juz odpadlo?
        > > *dzieci prawie na swoim,
        > > *zbliza sie wiek emerytaly(odlegla perspektywa)
        > > *maz juz wie co do niego nalezy w domu do zrobienia hi,hi,
        > >
        > > hmmm....ja jeszcze niemam zadnego pomyslu
        > > czym by sie zajac w wolnym czasie,
        > > procz czytania ..
        > odchodzac na emeryture wiedzialam jak wykorzystac czas- czekaly na mnie
        > nieprzeczytane ksiazki nowiutkie akwarele pedzle i inne akcesoria a takze
        kilka
        >
        > przewodnikow pomocnych w planowaniu podrozy dzieki temu ze wszystko dokladnie
        > zaplanowalam nie odczulam bolesnie braku zawodowej pracy ktora zreszta bardzo
        > lubilam

        ja jednak nie nazekam,
        ze siedze w domciu,
        fakt niektore dni sa bardzo "nieznosne",ale to przechodzi
        i dni sa wypelnione.
    • axsa Re: ..a wsze hobby.. 31.01.05, 08:05
      O niepamiętnych czasów czytam to co napisali inni, bo lubię poznawać, wiedzieć,
      nauczyć się czegoś i wiem, że wszystkiego sama nie przeżyję, więć warto
      skorzystać z doswiadczeń innych ludzi, czasem wczuć się w ich rolę, a
      niekiedy "pogrzać się" przy ich ciepełku.
      Piszę wiersze, opowiadania, pamietnik, bo siedzi we mnie coś takiego co mnie
      pcha w tym kierunku.
      Również od "zarania dziejów" moich jestem dzierlatką, czyli dziergatką, znaczy
      robię różności na drutach i na szydełku.
      Od paru lat nie odstępuję od komputera, a internet porzewracał mój stosunek do
      rozdziału i wykorzystania czasu wolnego i ...zajętego też.
      Ze spraw okołosportowych to zimą były narty, wiosną, latem i jesienią rower, a
      przez cały rok pływanie. Jakiś czas temu wszystkie sportowe zajęcia stały się
      niemożliwe i powoli dochodziłam do możliwości gimnastyki, nawet przez kilka
      godzin dziennie -bardzo ukierunkowanej/rehabilitacja/. Teraz ta
      gimnastyka /dawniej - znienawidzona/ ciągle jeszcze niezbędna stała się czymś
      bardzo ważnym i bardzo lubianym.
      • tesunia Re: ..a wsze hobby../axsa 31.01.05, 10:35
        widze pokrewna dusze z szydelkiem i drutami,
        byl czas kiedy namietnie oddawalam sie temu zajeciu,
        obecnie z roznych powodow odlozylam to do lamusa,
        czasami latem pod parasolem siade z drutami,
        robilam kiedys namietnie serwetki na drutach,
        ladne i orginalne wychodzily.
        • krista57 Re: ..a wsze hobby../axsa 31.01.05, 15:04
          pamietam ,ze całe moje dzieciństwo przechodziłam w dzierganych przez moją mame
          swetrach,bluzkach,czapkach ...itp.Podobno nawet byly ladne....ale mi
          tak /delikatnie mowiac/ sie znudziły,ze przyrzeklam sobie ,ze ani szydełka
          ani drutow nie wezme do reki.
          Do tej pory znajduję w mieszkaniu a to jeszcze pozostałosci skarpet,rekawic
          czy kamizelek udzierganych dla wnuczka.
          Juz w moim bardzo dorosłum zyciu odkryłam u siebie potrzebe
          haftowania,wyszywania /tez chce cos po sobie zostawic/.
          Niestety ze względu na oczy niewiele tego zrobiłam.
      • natla Re: ..a wsze hobby.. 31.01.05, 15:44
        Ja tez zawsze lubiłam słuchć lub czytać mądrych, cikawych ludzi. Inne Twoje
        zajęcia popieram, ale za DZIERLATKĘ Cię PODZIWIAM. Moja cierpliwość nie pozwala
        na szycie i pochodne.smile Próbowałam czasem coś uszyć, nawet mi coś wychodziło
        (krawcowa by tego nie przeżyłasmile)), nawet na drutach zrobilam ze 2 szliczki
        w życiu, ale było to w momentach zupełnego wyciszenia w życiorysie.
        Na ogół moje dzierganie czymkolwiek kończy się na awanturze, podarciu
        i koszu.smile Więc omijam robótki ręczne duuuuuużym łukiem. smile))
        • axsa Re: ..a wsze hobby.. 31.01.05, 20:46
          Właśnie - miałam też okres "dziobania" krzyżykowych haftów.
          Najpierw różności, a potem jednokierunkowo - motyle.
          Ale to minęło mi.
          Uszyć potrafię bardzo wiele - dla siebie to nawet płaszczyk, ale to nie w
          ramach hobby, tylko dlatego, że jak mi jakis model zawróci w głowie, to na
          drugi dzień ma m ten ciuch.
          • maladanka Re: ..a wsze hobby.. 13.04.05, 08:43
            na drutach lubię robić, teraz fotografia i potem to co mozna z fotografią
            zrobic w komputerze,
            • yoanna Re: ..a wsze hobby.. 13.04.05, 09:10
              To raczej nie hobby..ale lubię...wink
              - jeździć samochodem...nawet bez celu...byle przed siebie wink
              - improwizować sobie na pewnym strunowym instrumencie...czasami wink
              - słuchać muzyki... głośno!.. bo w słuchawkach na uszach wink))
              - fotografować...szczególnie architekturę wink
              • regine Re: ..a wsze hobby.. 13.04.05, 13:15
                Lubię i to bardzo haft krzyżykowy i gobelinowy(bardzo pracochłonny),
                Choć i szydełko też mi odpowiada,
                Druty owszem ale zimą,
                Natomias oprócz przyszycia guzika z szycia "nici",
                Może jestem wygodna ,bo mama szyła ,szyją obie siostry
                Córki potrafią używać wszystkich instrumentów i jakie cuda robić,
                Umieją własnoręcznie skroić i uszyć, też ręcznie coś z niczego,
                Np.sukienkę z materiału -jedwab-żorżeta, ręcznie,
                Żadna nie ma maszyny do szycia,ani nie wiedziałam,
                Że umieją, bo jak mogłam uczyć-nie umiejąc.
                Zaskoczyły mnie tym miło.
                A ja haftować mogę do bólu -gorzej z oczami ,ale do tych robótek mam
                Specjalne okulary i zimowe wieczory i dni igła z rąk nie wychodzi...
                • maladanka Re: ..a wsze hobby..do Regine 13.04.05, 14:27
                  Reniu - czy masz mozliwośc sfotografowania swoich prac? Chętnie obejrzymy.
                  A co robisz z tymi pracami? Ja tez kiedyś wyszywałam,ale...obrazki krzyzykowe
                  nie mam gdzie wieszać - mąż ładnie maluje i troche obrazków - pamiatek
                  rodzinnych zostało - więc na moje prace juz miejsca nie ma.
                  Ale wiesz co robiłam? Wyszywałam paski do sukienek takimi drobniutkimi
                  krzyzykami - wyglądało to jak koraliki z daleka.I torebkę sobie te wyszyłam -
                  niestety zaginęła - ktos pozyczył i pa...
                  • krista57 Re: ..a wsze hobby.. 13.04.05, 16:22
                    Pracując na hobby nie było czasu...bo potem zakupy,sprzatanie ,pranie i inne
                    domowe "duperelki".Obecnie jako zwolniona z powyzszych obowiązków staram sie
                    robić tylko to co sprawia mi przyjemność,czyli czytanie,słuchanie bardzo głośne
                    muzyki ale tylko takiej ,którą lubię....a ze nauczyłam sie odtwarzać MP3
                    oszalałam i słucham tylko od dwoch tygodni Bethovena,
                    codziennie długie takie do bólu spacery 7-10 km / to dla zdrówka/,
                    które niedługo zamieniam na rower.
                    W planie profesjonalne nauczenie sie fotografiki i komputerowej obróbki.

                    Nie rozumiem jak niektóre z Was....te pracujące mają jeszcze czas na hobby
                    i "klachanie " na forum.
                    Może to ja jestem powolna jak żółw.
                    • tesunia Re: ..a wsze hobby.. 13.04.05, 16:26
                      kristo tez tego niepojmuje,jak sobie radza dziewczyny....
                      ja zaczytalam sie znowu,
                    • regine Re: ..a wsze hobby.. 13.04.05, 19:00
                      Nie pracuję teraz ,to mogę sobie pozwolić.Ale ..pracowałam ,prowadziłam
                      dom ,wychowywałam dzieci .Jak szły spać ,wtedy robiłam to co
                      chciałam.Np.sukieneczkę córce (4-5lat miała )w 2 zarwane noce zrobiłam.
                      Szydełkiem...W pracy padałam na nos...Ale te prace ręczne bardzo wyciszają
                      człowieka.Są ratunkiem dla starganych nerwów ,to taka psychoterapia.Muzykę
                      uwielbiam, słuchawki na uszy i tak jak Ty kristo-bardzo głośno ,żeby zabić
                      myśli.
                      Kocham nuzykę poważną, ale i np.lubię zespół UT .Nie lubię tylko rappu-nie wiem
                      czy to tak się pisze???Za wulgarna jest.A może to tylko ja tak jąodbieram ??
                  • regine Re: ..a wsze hobby..do Regine 13.04.05, 18:41
                    Tak mogę, ale jak przyjedzie córka.Nie dysponuję takim aparatem
                    fotograficznym.Jak tylko zawita ,zrobi zdjęcia ,ściągnę na komputer i po
                    sprawie.
                    Prace moje to haft kżyrzykowy dla mojej wnusi:koty,kotki,zające ,kaczuszki,
                    Wszystko w ramkach wisi w jej w pokoiku.Poduszki -haft, bez kwiatów w
                    romby ,koła
                    kwadraty,trójkąty.Mam 1 obraz Matki Boskiej Ostrobramskiej -mozolna praca ,bo
                    używałam tam jeszcze koralików :złote i srebrne.Wyszywam na specjalnej kanwie
                    te prace do ramek -taka równa nylonowa-kanwa gobelinowa,
                    resztę na kanwie białej lub beżowej bawełnianej.Haft pełny na różnego rodzju
                    bieżnikach ,obrusach .Do tego wszystko wykończone dookoła koronką-
                    szydełkiem.Ostatnie rzeczy :bieżniki serwety, obrusy na jednolitym w różnych
                    kolorach, równo tkanym lnie - haf nićmi jaśniejszymi lub ciemniejszymi od
                    koloru lnu.Wykończenia szydełkiem ,również w kolorze nici do haftu ,ale nie
                    muliną -specjalne do szydełka.
                    A wszystkie hafty gobelinowe -muliną,poduszki włóczką.Jest jedno ale... nie
                    robię i nie lubię krzykliwych kolorów-uwielbiam :czerń,szarzyznę,wszelkie
                    odcienie beżu.Trochę szkicuję ,tak dla siebie.Kiedyś rzeźbiłam w
                    drewnie ...Nawet ,nawet mi to szło...Może czas wrócić, narzędzia
                    (dłuta,rylce),zostały...czekają...
                    To tyle -pozdrawiam nie zapomnę !!!!!!
    • goskaa.l Re: ..a wsze hobby.. 01.12.05, 08:18
      O moich zainteresowaniach pisałam na "poznajmy się". Ale tu też moge coś
      napisać.
      Podstawowe hobby to poznawanie nowych miejsc - ale głównie w Polsce!!!
      Mamy tak ciekawy, różnorodny kraj, że nie starczy mi życia na poznanie go
      choćby powierzchowne. Za granicą bywałam, ale mnie tam nie ciągnie. I raczej
      wolę krajobrazy, niż miasta - choć tam też bardzo chętnie oglądam, co chcę. Nie
      lubię turystyki autokarowej, bo to jak lizanie lizaka przez papierek (Na prawo
      pomnik, a przed nami pałac. Pospieszcie się państwo, bo jeszcze mamy dwa
      kościoły). Wolę mniej, ale w moim tempie i to, co mnie interesuje. Ponadto
      uwielbiam przyrodę i staram się rozpoznawać rośliny, z którymi się stykam.
      Z tej pasji wykształciły się (najpierw) wędrówni piesze - pierwotnie tylko po
      górach, potem także w innych regionach kraju. A później (znacznie później)
      wpadłam jak śliwka w kompot w turystykę kajakową. Nie sposób opisać wrażeń
      estetycznych i przeżyć z wody, to trzeba przeżyć!!! Staram się starannie
      przygotowywać do moich osobistych spływów (niestety, ostatnio z różnych
      przyczyn jest ich niewiele), "przechodząc" trasę na mapie i z przewodnikami.
      Z pasji kajakowej rozwinęła się konieczność posiadania pewnej wiedzy z tym
      związanej (głównie mam na myśli przepisy prawne z nią związane), i chęć
      podzielenia się tą wiedzą z innymi. Mam za sobą dwie dość obszerne publikacje w
      prasie kajakowej - relację ze spływu niezbyt znaną rzeką i prezentację
      przepisów dotyczących kajakowania po rzekach naszej zachodniej granicy.
      Uwielbiam prace ręczne, choć nie typowo kobiece. Owszem, potrafię dziać na
      drutach (i to lubię), hakać oczka na szydelku (tego nie lubię, po prostu nie
      lubię ażurów), haftować haftem płaskim i krzyżykowym. W ślad za tym idzie
      doskonałe naprawianie uszkodzeń dzianin i innych materiałów. Tyle, ze na to nie
      mam czasu (myślę, że na emeryturze też będę miała inne zajęcia).
      Potrafię wykonać większość "męskich" prac domowych, a z nich uwielbiam naprawy
      mebli. Mam w domu stare niemieckie meble i kolejno je naprawiam. To elementy
      wyposażenia męskiego gabinetu, z ładną snycerką, niekiedy mocno uszkodzone. Na
      szczęście w tej chwili są dostępne materiały i narządzia, które ułatwiają taką
      pracę. Niestety, ostatnio praca zawodowa nie pozwala mi na oddawanie się mojemu
      ulubionemu zajęciu (dokonałam już renowacji szafy stojącego trójwagowego zewara
      z kurantami, krzeseł, trzech foteli; w kolejce czeka jeszcze okrągły stół,
      duże biurko i biblioteka. Ale obawiam się, że one poczekają do mojej emetytury
      i dopiero wtedy będę mogła tchnąć w nie nowe życie...
      Kolejnym niezrealizowanym hobby jest rysunek (nie malarstwo, lesz rysunek
      ołówniem, tuszem). Nie mam na to czasu i obawiam się, że na emeryturze też
      przegra z innymi (chyba, że siły nie pozwolą mi np. na prace renowacyjne).
      Poza tym pardzo lubię gotować i odkrywać wciąż nowe smaki. Piec też lubię.
      Muzyka (głównie poważna) wypełnia moją przestrzeń, towarzyszy mi od zawsze -
      pisałam o tym w wątku o radiu. Czytam bardzo wiele, ostatnio głównie w
      autobusie do pracy i z powrotem (to ponad godzina dziennie), z tak odległych od
      sziebie dziedzin, że moglibyście się nieraz zdziwić. Ponadto uwielbiam łamanie
      głowy w ambitniejszych krzyżówkach i innych łamigłówkach.
      Zbyt dużo mnie interesuje i to jest niemały problem.
      Śmieję się, że abym to wszystko mogła zrealizować, powinnam się sklonować i to
      nie tylko jednokrotnie. Moimi zainteresowaniami mogłabym obdarzyć kilka osób.
      Może na mnie jedną to już wystarczy?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja