Dodaj do ulubionych

jestem dumna z moich dzieci

09.11.04, 22:51
w najsmielszych marzeniach nie wyobrazalam sobie ze takie bede miala, i to
nie jest zasluga moja, chyba juz takie wspaniale sie urodzily.
Obserwuj wątek
      • kla-ra Re: jestem dumna z moich dzieci 13.11.04, 20:05
        Rowniez jestem dumna i zadowolona matka.
        Moje urodzily sie wspaniale,obydwoje z dlugimi czarnymi klakami ,ktore z czasem
        bledly az do bialego i byly niczym len,pozniej znowu ciemnialy.Dzisiaj syn ma
        wlosy czarne,corka ciemno-koniakowe.
        Ja wychowywalam,syna w/g metody dunskiej czyli bezstresowo do 3-go roku
        zycia,kiedy poszedl do przedszkola,dostal tyle stresu,ze go wywrocilo do gory
        nogami,a ja szybko musislam naprawiac to co wydawalo mi sie cudem
        wychowawczym.Moje ekserymenty nie poszly na marne bo chlopak juz bardzo
        pilnowany i goniony do nauki wyszedl na ludzi.Nie powiem nauke olewal jak sie
        dalo zaczynajac od podstawowki,kiedy przyszlo do podjecia decyzji o wyborze
        studiow,jego decyzja byla szybka,ale dla nas zaskakujaca - NAUCZYCIEL-
        Na pytanie dlaczego odpowiedzial,ze nauczycielom dal tak w kosc,ze teraz sam
        nim zostanie.
        Oczywiscie nie pracuje w zawodzie,w pracy uprawia swoje hobby.
        Corka odwrotnosc syna ta to chodzacy ideal,prymus od "0"-ki.
        Od przedszkola chwytala sie roznych dodatkowych zajec,moze uda mi sie je
        wymienic:Jazda figurowa,taniec towarzyski,plywanie,jazda
        konna,tenia,siadkowka,oczywiscie narty,na wrotkach wyczynia cuda,obecnie fitnes
        i taniec wspolczesny,jedno co robimy razem to jezdzimy na rowerach.
        Po drodze 3 jezyki obce,dwa biegle mysli o 4 hiszpanski i chyba po trzecim
        semestrze zacznie.
        Jest bardzo scisla uwielbia matme,fizyke,chemie.
        Z tym dzieckiem nie bylo problemow wychowawczych,byla i jest wyjatkowo
        zdyscyplinowana.
        Wada i to wielka to ogromna niechec do czytania.
        Kocham swoje dzieciaki.
        • august2 Re: ja tez 13.11.04, 20:35
          Ja tez jestem dumny ze swych synow.
          Starszy pracuje i uczy sie. Jest zdeterminowany
          dojsc do celu jakim teraz dla niego jest ukonczenie
          szkoly. Dzisiaj wlasnie bedziemy obchodzic jego urodziny.

          Mlodszy syn pomimo tego ze jest chory tez daje powod do dumy.
          W dziecinstwie byl bardzo poslusznym i slodkim chlopcem.
          Bardzo przywiazany do mnie. Do tej pory tez wszystko robimy razem.
          Podziwiam go ze mimo iz ta wstretna choroba nie pozwala mu rozwinac
          skrzydel, nie zalamuje sie tak latwo. On to jest teraz dla mnie
          takim bodzcem ktory pozwala mi "isc przez zycie"
          • tesunia Re: ja tez 14.11.04, 17:22
            i prosze jakie to dzielne dzieciecia mamy..

            ~~chudababa,napisz cusik o swoich pociechach..

            moje dziecie,jak kazdy chlopak
            zainteresowany technika,
            ale tylko wtedy gdy dostal zabawke mechaniczna,
            zaraz musial ja sprawdzic na jakiej zasadzie wszystko funkcjonuje,
            z latami zmienial zainteresowania,
            nie mielismy zadnego z nim problemu,
            teraz juz po studiach/mieszka na wlasnym/ma prace ,
            a my staruszki w cichosci czekamy na jakies potomsto,
            cobysmy mogli je porozpieszczec zdziebko.
            • axsa cha! cha!... 14.11.04, 18:17
              ... zdziebko...
              Tak się nie da.
              Wiem coś o tym, bo moje dzieciaki/syn i synowa/
              obdarzyli mnie jakiś czas temu takim człowieczkem maleńkim.
              Spotkała mnie mnie nowa, nieznana, najpiękniejsza miłość.
              Wielka i nieprzebrana.
              Uważam, że kazdemu należy się takie uczucie, takie zakochanie.
              A w towarzystwie takich pięknych przeżyć,
              takiego chłonięcia każdego ruchu i nieporadnego słowa maluszka,
              nasza stara już miłość jakby odmłodniała...

              smile))
    • basiuniuniu Re: jestem dumna z moich dzieci 25.11.04, 16:03
      Masz racje. Wychowanie swoja drogą, ale charakter , jak sądzę, to sprawa
      genów .Pewnie w twojej rodzinie są sami dobrzy ludzie.
      Chcę podzielić się moimi rozterkami: czy poniosłam zawinioną porażkę czy też
      tak miało być?
      Oto okazało się, że nasza ukochana córka już 20-letnia ( długo oczekiwana , bo
      urodziłam ją w wieku 35 lat) jest wielką egoistką i bezduszną istotą.
      Jak sama mówi : żyję tak , aby MNIE było dobrze .Inni są jej potrzebni na
      chwilę , jeśli mogą spełnić jej „kaprysy”. Po prostu manipuluje ludzmi.
      My też daliśmy sobą manipulować i jak teraz myślę to chyba prawie całe 20 lat.
      Bo jak to możliwe : taka ładna dziewczyna, inteligentna , z niebiednego domu.
      Wszyscy ją lubią. Rodzice kochają ; ma wszystko , o czym 20-latka może
      pomarzyć.
      Skąd więc taka nielojalność i brak poczucia zwykłej przyzwoitości w
      stosunku do nas? Czy byliśmy (jesteśmy ) złymi rodzicami ?
      W rozmowie z córką okazało się, że jesteśmy wspaniali , jest nam bardzo
      wdzięczna za to , co od nas otrzymała. Ale jest też wdzięczna osobom , które
      pomogły jej okłamywać i oszukiwać nas ,( bo spełniały jej kaprys).Przeprosiła
      nas za swoje postępowanie , ale to już nie zmieniło faktów , jakie zaistniały.
      Byłam załamana ; szukałam błędów , jakie być może popełniliśmy w przeszłości w
      jej wychowaniu. Wreszcie odkryłam, że ONA JUŻ TAKA JEST i TAKA BYŁA ZAWSZE,
      tylko my tego nie dostrzegaliśmy a może nie chcieliśmy w to uwierzyć. Po
      prostu jest NIEDOBRA. Długo nie mogłam się pogodzić z taką opinią o własnej
      córce. Okupiłam to ogromnym stresem. Na szczęście w tej chwili nie angażuję się
      w jej życie ,( a nie jest tak lekko, jak myślała).Powiedziałam, że nie chcę
      czuć się wykorzystywana a i ona będzie czuła się lepiej ,jeśli wreszcie
      osiągnie coś bez pomocy z naszej strony .Wiem , że córka robi „ dobrą minę do
      złej gry”, ale to już jest poza mną. Póki co nie zmieniła swojego postępowania,
      dalej żyje tak, aby to jej było dobrze.
      No cóż, jak to się mówi : „Jak się nie przewrócisz ,to się nie nauczysz”.
      .

      • tesunia Re: jestem dumna z moich dzieci 25.11.04, 21:23
        basiu....
        nieraz milosc rodzica do dziedziecia
        moze go nieswiadomie "zabic"....
        chyba kazdy rodzic jest zaslepiony swym dzieckiem,
        w nadopiekunczosci,nieraz nie widzi swych bledow ,
        ktore popelnia w postepowaniu z dzieckiem,
        "ocknie " sie jak juz zapuzno na naprawianie ....sad(
        • basiuniuniu Re: jestem dumna z moich dzieci 26.11.04, 13:14
          tesuniu
          jakoś nie umiem znalezć w sobie winy...
          Szkoda, że dopiero teraz odkrylam to forum,bo może jakbym miala z kim pogadac
          to lżej by mi bylo to wszystko przezyć.A może i rada jakaś by się znalazla?
          Wy wszystkie tak fajnie sobie rozmawiacie.Chetnie sie przyłączę.Dzieki,że
          mnie "zauważylaś"i odpisalaś!
          • szaaaa Re: jestem dumna z moich dzieci 26.11.04, 19:02
            gdybym miala w sobie tyle sily co ty corka by mnie szanowala, ja nie moge w
            sobie znalezc tyle sily by powiedziec jej NIE z roznych powodow, a glownie z
            tego ze kiedys, kiedys rozwiodlam sie z jej ojcem i w zwiazku z tym mam
            wielkie poczucie winy.
            • basiuniuniu Re: jestem dumna z moich dzieci 26.11.04, 22:18
              szaaaa!
              Trzeba mieć poczucie własnej godności!I nie obwiniać się za sprawy, na które
              czasami nie ma się wpływu.To tyle na dzisiaj, bo nie mogę dłużej
              rozmawiać.Trzymaj się!.Jeśli masz ochotę, chetnie pogadam z Tobą.
            • tesunia Re: jestem dumna z moich dzieci 27.11.04, 12:58
              szaaaa napisała:

              > gdybym miala w sobie tyle sily co ty corka by mnie szanowala, ja nie moge w
              > sobie znalezc tyle sily by powiedziec jej NIE z roznych powodow, a glownie z
              > tego ze kiedys, kiedys rozwiodlam sie z jej ojcem i w zwiazku z tym mam
              > wielkie poczucie winy.

              witaj szaaaa!
              nierozumie nigdy,czemu kobiety sie winia za rozod,
              moze nie rozumie do konca tego tematu
              bo nadal jestem w stalym zwiazku,
              ale wiem,ze to nie kaprysy kobiet,
              ktore je sklaniaja do tego "kroku"

              a rozmawialas z Cora o przyczynach Twego "rozpadu"
              moze wtedy zrozumie i dojdziecie do wspolnego
              wniosku,albo po prostu przedyskutujecie temat....
              obecnie dziec patrza innymi ktyteriami na zwiaski
              niz kiedys..

              zycze Ci wszystkich dobrych ukladow z Cora pozdrawiajac milo.
          • tesunia Re: jestem dumna z moich dzieci 27.11.04, 12:54
            basiuniuniu napisała:

            > tesuniu
            > jakoś nie umiem znalezć w sobie winy...
            > Szkoda, że dopiero teraz odkrylam to forum,bo może jakbym miala z kim pogadac
            > to lżej by mi bylo to wszystko przezyć.A może i rada jakaś by się znalazla?
            > Wy wszystkie tak fajnie sobie rozmawiacie.Chetnie sie przyłączę.Dzieki,że
            > mnie "zauważylaś"i odpisalaś!

            basiuniu....
            milo Cie widziec wsrod nas,
            wiesz....w zyciu roznie sie uklada,
            mam nadzieje,ze dziecie zmieni sie na pozytywniejsze postepowanie,

            cieplutko pozdrawiam
      • natla Re: jestem dumna z moich dzieci 27.11.04, 13:14
        > No cóż, jak to się mówi : „Jak się nie przewrócisz ,to się nie nauczysz”.

        Basieńko, właśnie. Jak życie ją trochę poturbuje, wróci. Sądzę, że to mężczyźni
        jej życia będą najlepszymi nauczycielami. Jak odczuje egoizm na sobie,
        a dotkliwie, to może coś zrozumie. Myślę, że przez 20 lat było jej po prostu za
        dobrze i bezstresowo, co w połączeniu ze "złymi genami" dało problem.
        Bardzo mądrze postapiłaś, odsuwając sie od jej życia. To bolesne i trudne do
        przeprowadzenia, jednak udało się. Potrzymaj ją w lodówce, zwłaszcza w błahej
        pomocy, po którą się może zwracać. Egoistka nie bedzie miała prawdziwych
        przyjaciół i wcześnie czy później wróci do Was. A jak zmądrzeje to i jej będzie
        lepiej.
        • basiuniuniu Re: jestem dumna z moich dzieci 27.11.04, 14:48
          Natlo- Natalko!
          Dzięki za zrozumienie. Mój mąz mówi dosadniej"jak dostanie w d...pę to się
          nauczy".
          Wiesz, nawet nie wiem, czy bym chciała,żeby wróciła.Kosztowało mnie to tyle
          nerwów!Ułozyliśmy sobie życie na nowo i temat jej decyzji jest w naszym domu
          tematem "tabu".W tej chwili układy z córka są, jakby to powiedzieć,
          poprawne.Ale z mojej strony nie ma tej serdeczności co dawniej,bo niestety
          już jej nie wierzę; po prostu nie chcę się angażować żeby znowu nie
          cierpieć.Myślę, że kiedyś jej wybaczę.Ale chyba nie zapomnę nigdy.
          • tesunia Re: jestem dumna z moich dzieci 27.11.04, 17:13
            basiuniuniu napisała:

            > Natlo- Natalko!
            > Dzięki za zrozumienie. Mój mąz mówi dosadniej"jak dostanie w d...pę to się
            > nauczy".
            > Wiesz, nawet nie wiem, czy bym chciała,żeby wróciła.Kosztowało mnie to tyle
            > nerwów!Ułozyliśmy sobie życie na nowo i temat jej decyzji jest w naszym domu
            > tematem "tabu".W tej chwili układy z córka są, jakby to powiedzieć,
            > poprawne.Ale z mojej strony nie ma tej serdeczności co dawniej,bo niestety
            > już jej nie wierzę; po prostu nie chcę się angażować żeby znowu nie
            > cierpieć.Myślę, że kiedyś jej wybaczę.Ale chyba nie zapomnę nigdy.

            basiuniu...
            dobrze ze chcesz wybaczyc,
            to podstawa do rozpoczecia nowych lepszych relacji
            miedzy wami,
            proces trwajacy dlugo ....ale jak juz nauczylas sie wybaczyc
            i bedziesz miec za soba ten przykry "przypadek"
            zobaczysz poczujesz sie duzo lepiej,
            a zauwazysz to po tym,ze wracajac myslami w ten"przypadek"
            juz nie odczuwasz bolu,pogodzilas sie z tym,WYBACZYLAS.
                  • krista57 Re: jestem dumna z moich dzieci 14.02.05, 10:18
                    W ten Walentynkowy dzień musze Wam opowiedziec o najwiekszej miłosci mego zycia.
                    Urodził sie z blond loczkiem na głowie,we wczesnym dziecinstwie przysparzał
                    troche kłopotow,potem zadnych problemow wychowawczych.
                    Wiedział zawsze.ze jest bardzo kochany !
                    Został nauczony ,ze uczucia trzeba okazywac.
                    Teraz jest dorosłym,wykształconym o wielu zainteresowaniach człowiekiem i
                    wiem,ze radzi i poradzi sobie w zyciu,ze będzie szczęśliwy.

                    Jestem dumna z mego syna.
                      • 12baba Re: jestem dumna z moich dzieci 06.04.05, 03:22
                        dzien dobry!
                        ja pierwszy raz zabieram glos, choc troszke juz podczytywalam
                        ale...musze....

                        Basia napisala :
                        "Myślę, że kiedyś jej wybaczę.Ale chyba nie zapomnę nigdy."

                        i jest to bardzo smutne
                        smutne ze wzgledu na corke
                        a jeszcze bardziej ze wzgledu na matke

                        Basiu, Twoja corka ma 20 lat!
                        to jest DZIECKO
                        ona potrzebuje ciepla, milosci, zrozumienia i tolerancji
                        i...matki, ktora zawsze kocha i kocha pomimo wszystko

                        wychowujemy nie przez zakazy i nakazy
                        wychowujemy POKAZUJAC jak nalezy postepowac
                        chcesz, zeby byla tolerancyjna, to pokaz jej tolerancje
                        chcesz, zeby byla rozumiejaca, to pokaz jej zrozumienie

                        od Ciebie bije pretensja i zal
                        sad
                        czy wiesz, jak Twoje dziecko musi sie czuc samotne?

                        pozdrawiam

Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka