Historyjka "wątkami pisana"

    • axsa ODCINEK ?? 17.07.05, 17:23

      Kontynuując, jakby, poprzedni odcinek to jeszcze to Wam powiem, że mężczyzna to
      jest zupełnie inny gatunek człowieka. Z mojego punktu widzenia – drugi, a może
      nawet trzeci /biorąc pod uwagę dzieci/.
      No bo jak to inaczej zaklasyfikować??
      Przychodzi /jakby samochodem się chodziło/ z pracy. Zmęczony, wyczerpany,
      głodny, zmarnowany i od tego momentu on o c z e k u j e. Nie ma znaczenia,
      że kobieta wróciła, też z pracy, tylko jakieś siedem i pół minuty wcześniej.
      On uważa, że dla panów jest zarezerwowana gazeta, telewizorek /najlepiej
      audycja o paniach z gołymi siusiakami *)/ i wyrażanie zniecierpliwienia, że
      obiadek jeszcze nie został podstawiony pod pyszczek, dla pań pełne prawo do
      spełniania roli służącej.
      CZY TO UCZCIWY UKŁAD? CHYBA NIE DO KOŃCA?
      Ludzie… Jakie „chyba”???
      Przecież KAŻDY.. gołym okiem widzi, że jest to postawione na głowie.
      Kobitki, po co się dajecie tak traktować? Co, zależy Wam, żeby wyższa była
      WYCENA GOSPODYNI DOMOWEJ? Same doprowadzacie do tego, że facet tkwi w swoim
      błogostanie, zachwycony tym, że nawet Najwyższemu może się w razie czego
      odszczeknąć: JAKIEGO MNIE BOZIU STWORZYŁES, TAKIEGO MNIE MASZ.
      Jak się już ze stwórcą rozprawi to tradycyjnie – 3 X P: piwko, pilocik,
      PODUSZECZKO, GDZIE JESTEŚ… i w „kimono”. Gdy już chrapie tak, że ściany
      wibrują , to spróbuj wyłączyć telewizor. Natychmiast usłyszysz – „przecież
      oglądam”. Najlepiej nie staraj się wtedy ustalać o czym był ten program, który
      on „oglądał”.
      Życie się toczy, a takiemu nawet nie chce się pomyśleć, CZY JESTEŚCIE ŁASE NA
      KOMPLEMENTY i że żonie nie wystarcza PRZYJACIÓŁKA. PRZYJACIELE mogą się zacząć
      kręcić na horyzoncie, a jeden z drugim nawet nie dopuszcza do siebie takiej
      myśli.
      Mój, to jakby już zauważył jakiegoś konkurenta, to pewnie zmierzyłby delikwenta
      wzrokiem znad okularów i rzuciłby znad gazety: PROSZĘ NIE KUSIĆ AXSY!!

      -------------------------------------
      *) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23923&w=26293877&a=26332060

      • natla Re: To był ODCINEK XXI 17.07.05, 17:27
        Super, ale sie uśmiałam......
        • malwina52 Re: :))))))))) 18.07.05, 06:43
          buziaczki axso, a jednak warto
          Ciebie pokusic wink))))
          • axsa Re: :))))))))) 18.07.05, 07:55
            Wybaczam ci kuszenie.
            smile))
            W ramach solidaryzowania się "wołOw roboczych" na tym forum.
            wink))
            • malwina52 Re: :))))))))) 18.07.05, 08:07
              wyglada mi na to, ze sie porzadnie
              wyspalas i zaczynasz tydzien
              wspanialomyslnie,
              niech Cie to przyziemne uczucie
              nie opuszcza smile))))))
              • axsa Re: :))))))))) 18.07.05, 08:30
                Z tym spaniem to tak pół na pół.
                Za późno się położyłam, za wcześnie się obudziłam,
                a ograniczenia w prawie do całodziennego /niemal/ przebywania na forum
                strasznie mnie "bolą".
                Jednak "biorę lekarstwa".
                No dobra - przyznam się - niektóre "wrzucam za łóżko".
                wink))))))))
                • natla Re: :))))))))) 18.07.05, 08:42
                  Za łóżko???? Typowy odruch starej, krnąbrnej kobiety......Dobrze jej
                  powiedziałam???? wink)))))))))))))))
                  Nie będę latała po różnych forach i Cie szukała, bo wpadnę jak Ty, ale jak się
                  dowiem......to nawet nowy dywanik zakupie wink))))))))))
                  • kla-ra Re: :))))))))) 18.07.05, 09:47
                    I to jest cala axsa.
                    Swietny watek,wyborna zabawa!
                  • axsa Nati :))))))))) 18.07.05, 12:56
                    Ty kobieto , tak kombimujesz jak mi przyłożyć, wink)) że w końcu się strasznie
                    zakałapućkałaś i doszło już do tego, ze w tym samym liście głosisz sprzeczne
                    poglądy.
                    Ja mogę się zgodzić, że ktoś zmienia poglądy, ale żeby taknaraz odwrotne sądy
                    prezentować.
                    O co mi chodzi???
                    A o to!!!

                    Piszesz do mnie i o mnie:

                    >>>Za łóżko???? Typowy odruch s t a r e j, krnąbrnej k o b i e t y......
                    Dobrze jej powiedziałam???? wink)))))))))))))))

                    A zaraz pod kreską odwrotna rewelacja:
                    _____________________________________________________
                    Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink

                    Ciekawe czy
                    skoro wszystkie są młode, to powinnam Cię pocałować w rękę za uznanie mnie za
                    jedyny odmienny egzemplarz???
                    wink)) wink)) wink))
                    • kla-ra Re: Nati :))))))))) 18.07.05, 13:05
                      Hi,hi,hi.........ha,ha,ha....
                      • toja_ja Re: Nati :))))))))) 18.07.05, 13:17
                        ja usmiecham sie do siebie smile))))
                        bez przyczyny wink))))))
                    • natla Re: Nati :))))))))) 18.07.05, 13:51
                      Axsa, ja Cię naprawdę w końcu zabiję....Ty pojedynczy egzemparzu......po wyściu
                      gości i przed wyjściem do konowała jeszcze zaglądnęłam.........nie wiem po co...
                      Cały makijaż mi przez Ciebie sie rozmazał i muszę sie od nowa pindrzyc.......
                      a powyciagałas choć te tabletki zza łóżka, czy sprzątaczka je juz wyrzuciła?????
                      • axsa Nati :))))))))) 20.07.05, 07:35
                        Wyglada na to,że masz zamiar zostać seryjną morderczynią.
                        Dlaczego tak sądzę?
                        Mam wrażenie, ze z Wiadomkiem Ci się powiodło!!!
                        Ale nie ze mna te numery!!!
                        Naiwna jedna!!!
                        Jak byś się, ty boża istoto, do tego czynu zabrała???
                        Przecież powinnaś pomyśleć chociaż, że nie masz że mną żadnej szansy!!
                        Uważaj, zeby się nie skończyło odwrotnie!!!
                        Chyba, ze zza węgła.
                        Jeśli przystąpiłabyś do tej operacji otwarcie, to mogłoby sie skończyć
                        trzęsieniem forum....


                        ...ze śmiechu.

                        Np. Całe forum zameldowało sie już w roli egzekucyjnej gawiedzi, Ty trzymasz
                        mnie już w jednej łapce, narzędzie do zabijania w drugiej, a ja na to : jeszcze
                        ostatnie życzenie mi sie należy.
                        Troszke mnie znasz, więc węszysz jakiś podstępik, ale
                        zgadzasz się.
                        A ja proszę, żebyś mi głośno przeczytała wszystkie listy, we wszystkich
                        wątkach, ale ułożone przeze mnie w określonej kolejności.
                        Od niewesołych,
                        do takich,
                        o których sama powiedziałaś,
                        że doprowadzaja Cię do zdychania ze śmiechu.

                        No i co???
                        No i pstro!!!

                        Będziesz musiała mi dziękować.
                        Najlepiej zacznij od tej chwili.
                        Za co???
                        No toż to oczywiste!!!
                        Uratowałam Cię od dożywotnich kazamatów.

                        wink)))))))))))))
                        • kla-ra Re: Nati :))))))))) 20.07.05, 09:02
                          Ulitowalas sie nad Natla,masz dobre serduszko.
                          Gdzie litosc nad nami?!
                          Malo brakowalo,a ze smiechu bym z krzesla spadla!!!!
                          • axsa No nie wiem.... 20.07.05, 09:25
                            ... litość mi się gdzies zapodziała. a może cała się zużyła na Natlę??
                            • natla Re: No nie wiem.... 20.07.05, 09:44
                              Kochana, jeżeli myslisz, ze ja naprwdę zdechłabym ze smichu, to się naiwna
                              sirotko pomelałaś........w tej materii, to ja jestem zyciowo
                              uodporniona.....więc proszę bardzo, możesz próbowć.....a ja sobie po cichutku
                              za węgiełkiem stanę.
                              A Ty tak nie zagaduj, tylko się bierz do odc. XXII.....jasne? I uwazaj cegłę
                              w rękach już trzymam.......w przerwach przekazuję pałaeczke umślnym......
                              Acha, to trzęsienie forum to dobry pomysł.....w końcu o trzęsieniach piszą
                              i mówia media.......Ty wiesz jaka to reklama??? wink)))))
                              • regine Re: No nie wiem.... 20.07.05, 19:00
                                Bierz się Axso za odcinek jednak XXII,sama sprawdziłam...jak Ty pięknie to
                                wszysto ujmujesz..Wszystko się zgadza,jak w codziennym życiu...Skąd ja to
                                znam "zostaw ja oglądam",a śpi od 2 godzin...
                                Pisz Skarbnico Ty Nasza,co Ci się każde słowo w wiersz układa,pisz...Nie często
                                spotkać można taki DAR, jaki posiadasz smile)))Nie bój się Natli..Straszy Cię
                                cegłówką ,jak huligan jakiś i jeszcze zza węgła...
    • axsa ODCINEK 22 22.07.05, 13:47
      A jak ładnie do daty pasuje.

      ***

      NARESZCIE PIĄTEK.
      Można zarzadzić cotygodniową kąpiel. wink))
      Trzeba się tylko zastanowić z czego skorzystać – WANNA CZY PRYSZNIC?
      Generalnie wolę wannę,
      bo można się uwalić i myśleć o niebieskich migdałach.
      Biorę coś do picia, jakieś łakocie,
      zanurzam się i zaczynam popijać, SMAKOWAĆ.
      Zamykam oczy, z radia wydobywają się DŹWIĘKI.
      Nie znam tego utworu, a to podobno PIOSENKA ANTYDEPRESYJNA.
      SŁUCHAĆ mi się nie chce,
      bo pod powiekami KOLORY się zlewają i rozdzielają,
      zlewają i układają w cudowną mozaikę.
      W ustach rozpływa się CZEKOLADA
      produkcji zakladów im. 22 LIPCA dE WEDEL.
      Przypomina mi się SMAK HERBATY i KAWA.
      W łazience CIEPŁO I PRZYTULNIE….

      Aż tu nagle z zadumy wyrywają mnie męskie głosy
      dobiegające z wywietrznika.
      Słyszę wyraźnie: AXSAAAA… PODGLĄDAMYYYYY.
      BOCIANY przegoniliśmy,
      gniazdo z komina przełożyliśmy w inne miejsce,
      peryskop „do góry nogami” wcisnęliśmy w komin…
      No nie wygłupiaj się!!
      Tyle zachodu, a Ty nam oczy mydlisz …
      • malwina52 Re: ODCINEK 22 22.07.05, 14:25
        o rany doczekalam sie przed wyjsciem z pracy,
        cos Cie axsiatko dzisiaj nosi,
        dobrze ze przekladasz to na klawiaturke,
        buziaczki smile))
        • natla Re: ODCINEK 22 22.07.05, 22:24
          Ooooo, jeżeli myślisz, że Cię będę znowu chwalić???........????? Ja już nie mam
          siły, cała energia poszła w ognisko ....... a gdzie odc. 23 ?????!!!!! wink)))))))
          • wiktoria53 Medale dla AXSY 22.07.05, 23:15
            za jej twórczą działalność na forum

            library.thinkquest.org/20117/media/medal.jpg
            i kwiatki

            budowlanka.com/junior/grupab4/grafika/roze.gif
            • axsa "cholercia" dziękuje 23.07.05, 08:25
              Medali/forumowych/
              "ci u mnie dostatek, ale i te przyjmę"....
              wink))
              • natla Re: "cholercia" dziękuje 23.07.05, 08:28
                Te jakby bardziej namacalne, przymnajmniej łocamiwink)
                Jak tam Twoje sciany?????Wytrzymują cieżar ????
                • mi.ka.n Re: "cholercia" dziękuje 23.07.05, 11:08
                  Ściany jak ściany ,ale szyja?
                  • natla Re: "cholercia" dziękuje 23.07.05, 11:16
                    Znam Axse....na ścianie lepiej widać, a tak to by musiała przed lustem ciagle
                    siedzieć i na klikanie brakłoby czasu wink))))
                    • axsa Re: "cholercia" dziękuje 06.11.05, 09:21
                      ...że niby co???
                      ...że uważam za stosowne pysznić się i sobą zachwycać ???

                      Natla,
                      jak ja się kiedyś wkurzę, to wezmę
                      takiego - ,
                      o takiego - , - przcin/a/ka
                      i raz na zawsze przetnę to pasmo Twoich domysłów.......
                      wink)))))))
                      • natla Re: "cholercia" dziękuje 06.11.05, 10:09
                        > ...że niby co???
                        > ...że uważam za stosowne pysznić się i sobą zachwycać ???

                        Nic nie rozumiem, przecież nic takiego nie napisałam.....pisałam coś o wolnym
                        spacerku Twoich myśli po Twoim mózgu i to wszystko wink))
                        Ty nie zagaduj, tylko pisz i uważaj, bo przecinak może jak bumerang wrócić wink))

                        _____________________________________________________
                        Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
                        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
                        • regine Re: Axso , spaceruj...:)) 06.11.05, 10:30
                          A Ty nie strasz jej myśli jakimś przecinakiem,
                          I skąd go z rana wytrzasnęłaś ???
                          W bojowym nastroju dziś jesteś, czy co ????
                          A może deszcz pada, lub nóżka boli i stąd ten przecinak smile))
                          • natla Re: Axso , spaceruj...:)) 06.11.05, 10:50
                            Regina, czytaj ze zrozumieniem wink , to przecież Axsa mi tym narzędziem groziła,
                            do tego nie wiem dlaczego......ja się tylko "odgryzłam" wink))
    • malwina52 Re: Historyjka "wątkami nie pisana" :((((((( 16.09.05, 08:38
      axse wcieło
      • axsa Re: Historyjka "wątkami nie pisana" :((((((( 06.11.05, 09:09
        ..... i wycięło.
        Już mi coś po głowie chodzi...
        • natla Re: Historyjka "wątkami nie pisana" :((((((( 06.11.05, 09:12
          Coś powoli spaceruje......wink)
          • axsa Napisałam do Ciebie ... 06.11.05, 09:23
            ... o 9:21,
            ale tak delikatnie.
            • axsa Odcinek XX któryś... niebawem ustalę. 06.11.05, 18:34
              BYĆ KOBIETĄ to nie takie proste!
              Zresztą, same wiecie jak to jest.
              Generalnie kobiety mają przechlapane pod każdym względem. Mężczyzn nikt nie
              pyta – JAKĄ LUBICIE BIELIZNĘ? A mnie zapytano i musiałam się przyznać do reform
              sięgających niemal do kolan i do barchanowej koszuli. Nawet całkiem mały
              wnuczek mnie wyśmiał, bo nie umiem sikać na stojąco.

              Nikt też nie zawaha się przed indagowaniem – CO NOSICIE W TOREBKACH? Czy ja
              wypytuję facetów co tam sobie w kieszeniach poupychali i jak wartościowe to
              skarby, że boja się wypuścić je z rąk..., więc ręce po łokcie w kieszeniach.

              A ile było wydziwiania jak przy poszukiwaniu dowodu osobistego wypadł mi z
              torebki KALENDARZ na 2002 rok.,
              No co?
              Ja jestem przywiązana do takich różnych cwanych kombinacji cyferek.
              No tak, wypadły mi też zdjęcia, którymi można by zapełnić całkiem niemały KĄCIK
              FOTOGRAFICZNY. Oczywiście, na wierzchu znalazła się fotka jednego z moich
              byłych narzeczonych. Taki umięśniony MOHEROWY KOMANDOS, niewysoki, grubiutki,
              uszy odstające, nogi jakies takie nawiasowe, piękny, że strach by się
              wystraszył, ale nadal CZARNY.
              HUMOR mi to popsuło na cały dzień.

              Podobno tez jesteśmy zmienne jak pogoda.
              Bzdury kompletne.
              Gdyby tak jeden z drugim, zamiast tak bezpodstawnie się wymądrzać, zastosował
              NIEINWAZYJNĄ ANALIZĘ OSOBOWOŚCI którejkolwiek z pań, przekonałby się, że
              OBIEKTYWNIE RZECZ UJMUJĄC, to może my się i zmieniamy tak jak pogoda, ale tylko
              połowicznie – gorszej na lepszą.
              Myślę, że trzeba się spieszyć z tymi zmianami, bo latka lecą, zmarszczek
              przybywa, DŁONIE ZDRADZAJĄNASZ WIEK i nie pomoże żadna farma piękności czy inna
              PRZETWÓRNIA SOLANUM TUBEROSUM. Jest jak jest.

              Jednak jakaś sprawiedliwość musi być, choć przecież wszyscy wiedzą, że jej nie
              ma.
              Jest takie coś co im często doskwiera. Facetów straszą ciągle dudniące odgłosy
              kroków wydobywające się z szafy. Oni wiedzą, że to nie ukryty kochanek.
              Domyślają się tylko co to tak nieprzerwanie tupie.
              I dobrze się domyślają.
              Czas szykować kasę, bo to nasze ubrania wychodzą z mody i trzeba nowe kupować.
              • natla Re: Odcinek XX któryś... niebawem ustalę. 06.11.05, 18:44
                smile)))))
                No, może być,,,,,kiedy nastepny? Przypomina, że umowa była jeden /tydzieńsmile
                • axsa A 06.11.05, 18:48
                  Aneks do umowy.
                  wink))

                  Następne odcinki bedą sie pojawiać w terminach blizej nieokreślonych.
                  Jak mi sie cos przez głowę przespaceruje, to owszem - będzie odcinek.
                  A jak nie - to nie.
                  ;;wink))
                  • natla Re: A 06.11.05, 18:56
                    Aneks nie podpisany i bez pieczątki jest nieważny, więc spaceruj szybko wink)
                    • axsa Re: A 06.11.05, 19:12
                      No to złożę wypowiedzenie, przeczekam odpowiedni czas i wtedy.... się zobaczy.
                      0_ \
                      0 /
                      wink))
                      • natla Re: A 06.11.05, 19:27
                        Oczywiści wypowiedzenie jeszcze musi być przyjęte, więc się nie fatyguj wink)
                        • regine Re:Piękny spacer.... 06.11.05, 20:36
                          Przepiękny, po wątkach starych i nowych smile)
                          Proszę o jeszcze, może trochę dłuższy spacerek....
                          • wiktoria53 XX któryś........Axso dzięki. 06.11.05, 21:14

                            • malwina52 Re: miesiaczek minal 06.12.05, 18:44
                              i nie ma historyjek sad
                              • natla Axsa, dość tego lenistwa ;) 09.12.05, 17:33

                                • axsa ODCINEK 24 /chyba/ 09.12.05, 19:21

                                  PRZYPUŚĆMY, że POMYSŁ NA PIĘĆDZIESIĘCIOLATKOWE KOSZULKI WRACA.
                                  No i dobrze. Czas unormować tę sprawę. Wiadomo, że tymczasem propozycja
                                  rezyduje w BIURZE RZECZY NIEISTNIEJĄCYCH.
                                  NIEISTNIEJĄCYCH gdzież indziej ona miałaby być, skoro co kroczek to kilka
                                  wątpliwości.
                                  Pierwsza to z czego ma być ta koszulka?
                                  Z czego? Z czego?
                                  ZIMA idzie, a ja NIE MAM CO NA SIEBIE WŁOŻYĆ.
                                  ZARZĄDZENIE NR 1 głosi, że należy otulać ciałko cieplutkimi ubrankami. No to
                                  może MOHER – OSTATNI KRZYK MODY?
                                  Jest też bardziej wyszukana propozycja, która nawołuje: PODARUJ SOBIE ODROBINE
                                  LUKSUSU. Dobrze, mogę sobie podarować, ale gdzie umieszczę obrazek czy napis
                                  skoro dekolt tego muślinowego, przewiewnego i przezroczystego wdzianka kończy
                                  się w talii?
                                  Jak tu wszystkim dogodzić? Ktoś powiedział, żeby decyzję podjąć przez
                                  GŁOSOWANIE.
                                  A ja się nie zgadzam!
                                  Przecież nie będziemy się bawić w BIUROKRATYCZNE ABSURDY.

                                  Kolejna wątpliwość dotyczy napisu czy obrazka. Wiadomo, że na koszulkach może
                                  być wszystko co dotyczy NASZEGO FORUM. Dyskusja jednak dotyczy tego czy mają to
                                  być
                                  WESOŁE RYMOWANKI, ZABAWNE TEKSTY, DOWCIPNE OBRAZKI, CYTATY Z NASZEGO FORUM?
                                  Mógłby też być tytuł forum, ale to też nie wszystkim się podoba, bo jakże to
                                  tak? Przyznawać się do swego wieku?

                                  To ja już nie mam więcej pomysłów!
                                  Chociaż… może jeszcze taki:
                                  Zawsze można kazać sobie nadrukować napis –
                                  Mam tyle lat na ile wygladam.

                                  Tylko potem, proszę się nie dziwić, że zewsząd dobiegają szepty – LUDZIE tak
                                  długo nie żyją…..
                                  wink)))
                                  • takanietaka ILE MA PANI LAT? 09.12.05, 19:27
                                    -"TYLE na ile wygladam"........"Ale chyba nie aż tyle?" smile))
                                    <<nigdy nic nie wiadomosmile)>>
                                    • malwina52 Re: ILE MA PANI LAT? 09.12.05, 19:42
                                      to wszystko zalezy od oka
                                      ktore ocenia wiek, czasami
                                      mozna sie dowartosciwac
                                      a czasami zdolowac,
                                      najlepiej nie dociekac
                                      a miec tyle na ile sie czujemywink
                                      • tesunia Re: ILE MA PANI LAT? 09.12.05, 21:19
                                        oj kochane latka,
                                        kochane zdrowko i wszystko inne,
                                        nieraz i laseczka by sie przydalawink)
                                        • tesunia Re: ILE MA PANI LAT? 09.12.05, 21:21
                                          ech...to chyba wina juz latek,wink)
                                          zapomnial axo przeciez wyrazic opinie...
                                          milo sie czyta podsumowanie i prosze o tygodniowkismile)
    • axsa Na 08.02.06, 19:34
      górę, bo moze być potrzebny.
    • axsa Re: Historyjka "wątkami pisana" 08.02.06, 19:46
      Tego wątku nie dam ciachnąć.
      Wdzę, że pilnują, zeby archiwizować z dokładnością co do dnia.
      Już nie ma watków założonych 7 lutego 2005 roku.
      Zaraz wymyslę jakiś sposób ratunku przed wywaleniem "do piwnicy"
      • natla Re: Historyjka "wątkami pisana" 08.02.06, 19:58
        Axsa, spoko. Ten wątek jest zapisany w podręcznych na gł. str. więc nie
        zginie....chyba. Tak sobie to wykombinowałam. Ale strzyżonego........wink)
        Aha i w naszej książce jest też.
      • natla Re: Historyjka "wątkami pisana" 08.02.06, 19:59
        Zara, zara, a może Jaśnie Pani by sie do pracy wzieła, zamiast buszować po
        piwnicy i PUSTE przebiegi robić, co? wink))
    • axsa odcinek 25 02.03.06, 13:29

      Ty..
      ADMINKA – BIURO OBSŁUGI zapchane do granic wytrzymałości ludźmi żądnymi
      najnowszych informacji. Ścisk niemiłosierny, a najbardziej rozpychają się
      KRISTA. MALADANKA, GOŚKA SAGITTARIUS, BANITKA, DELWA I
      GRAPA.
      No nie dziw się
      tak!!
      Ludzie chcą wreszcie poznać prawdę i złożyć ZAŻALENIA,
      więc walą do swojej Administracyjnej Matuchny. Przecież zaprosiłaś nas, a teraz
      głupio pytasz SKĄD PRZYBYWAMY? Tym razem nie damy się zbajerować takimi tam:
      HEJ, HEJ, WITAJCIE!! MAM WAŻNĄ SPRAWKĘ czy ROZDAJĘ DZIŚ
      SŁOŃCE. No więc my uważamy, że nie ma znaczenia skąd
      się tu znaleźliśmy, ale ważne z jakiego powodu. Tak się składa, że każdy z
      innego.
      Adrian mowi, że SZUKA TAKICH SAMOTNYCH JAK JA. Dziwne rzeczy wygaduje.Ja??
      Samotna???
      ZEZŁOLIK pozwoliłby mi na chwilę
      samotności? Ąlbo mój, ewentualnie, przyszły exmąż? Nie moż li we!!
      KRYZAR się dopytuje KTO Z KRAKOWA? Wiadomo – Krakowiaczek Cija.
      A taka, na przykład, W6W7 chciałaby wiedzieć CZY TU MOŻNA CZASEM
      ZAKLĄĆ. Oczywiście, można, w specjalnym wątku. Tylko
      tak HAIKU i PO POLSKU.
      TOFIKA próbuje dociec co my na ..TAK TROSZKĘ NAJPROSTSZYCH RAD? Nie mamy nic
      przeciwko. INNYMI SŁOWY – dobra rada zawsze PRZYDASIE.
      Natomiast MALWINA nie odpuści dopóki się nie dowie KTO GASI ŚWIATŁO? Każdy
      może zgasić, jak j pod warunkiem, że sięga do kontaktu i to światło jest
      właśnie zapalone.
      Ja osobiście też się wreszcie odważę. Może to jeszcze nie pora na pozbawienie
      mnie żywota. W końcu dzisiaj jest dopiero pierwszy dzień z reszty mojego
      życia. Dobra, niech się dzieje co chce – MAM PYTANIE: SOLIĆ CZY NIE
      SOLIĆ, a tak dokładniej to chciałabym wiedzieć – pieprzyć czy nie
      pieprzyć? Chcę uzyskać szczegółową
      odpowiedź, nie interesuje mnie to, czy polska solna PROFILAKTYKA ZIMOWA działa
      na tyle wspaniale, że JESTEŚMY NARODEM SZCZĘŚLIWYM.
      Dobrze, że poodpowiadaliśmy sobie na większość pytań, bo Natli ani się śniło
      zaspokoić naszą ciekawość. Nie powiedziała „wynocha” tylko sama zaczęła zadawać
      pytania. Chce wiedzieć CZY KTOŚ WIDZI MOJE LISTY? Nie ma mowy, nikomu nie
      udostępniam mojej korespondencji, więc nawet najbardziej świdrujące spojrzenia
      nie pomogą. TAJEMNICA
      korespondencji.
      Dopytuje się też jaki WIDOK Z OKNA ma PYSIADWA. A jaki ma mieć? Nie
      ma żadnego, bo WYMONTOWALI KOBIECIE OKNA W ŚRODKU
      ZIMY. Ciekawi ją GDZIE SĄ NASI NOWI? MOŻE KTOŚ
      WIE. I błaga - POPROSZE O
      PODPOWIEDŹ.
      Odpowiadam – mogą być wszędzie. Przecież
      SĄ ROŻNE CIEKAWE MIEJSCA W
      INTERNECIE.
      SUPER, Pani Adminko,
      znowu Ci się udało nas wykołować.
      wink)) wink)) wink))
      • sagittarius954 Re: odcinek 25 02.03.06, 13:34
        Axo , siuper, osobiście czekam na odcinek 26.:d
        • axsa Re: odcinek 25 02.03.06, 13:43
          To do poczekalni i zapisz sie w kolejkę.
          wink))
          • wiktoria53 Re: odcinek 25-Axso pieknie ! :) n/t 02.03.06, 13:49

          • sagittarius954 Re: odcinek 25 02.03.06, 14:23
            Masz ci los znów mi się oberwało od ciebie za co?!! :ddd
            1. >-
            2. :-
            3.:0
            4. LITOSCi smile)))))))))))
            • axsa Kochanie 02.03.06, 15:19
              A w życiu!!.
              Żadnego obrywania nie stosowałam.
              Bo niby co masz oberwane jakoby moimi rękami???

              To była tylko dobra rada i troska o Ciebie.
              Miałeś wszelkie szanse na to żeby być pierwszym w kolejce.
              I to właśnie Ci podpowiadałam.
              Wiem, wiem - dobrymi radami to oberwane chmury sa wybrukowane - czy jakoś tak...
              wink))
              • sagittarius954 Jeśli tak to... 02.03.06, 16:48
                kiss
          • vogino55 Re: odcinek 25 02.03.06, 16:48
            axsa napisała:

            > To do poczekalni i zapisz sie w kolejkę.
            > wink))

            Mam żeton nr 2 (wink))))???
            Wojciech nr2 (smile))
    • axsa Odcinek równolegly. który... 02.03.06, 18:32
      ... napisała: natla 02.03.06, 14:32 + odpowiedz

      W pierwszej kolejności czytają Sagi i Wojtek, bo maja numerki.


      No wreszcie popełniłaś ten 25-ty. Miesiąc z piwnicy szedłaś, a przcież miałaś
      tylko rękę w gipsie. I Ty se mną forum nie wycieraj, jasne? wink
      SPOTKAJMY SIĘ wreszcie na ubitej ziemi, a jak nie, to IDĘ POGRAĆ W KULKI, bo
      ciągle te ZAŻALENIA albo KORUPCJA, PROTEKCJE, PiS, TRADYCYJNE KATOLICKIE
      WYCHOWANIE....ALE SIE W POLSCE POROBIŁO .....czy to sie da wytrzymać,
      zapytowywuję? CZY TU MOŻNA ZAKLĄĆ wreszcie soczyście?
      Dobrze, że choć W TV WARTO OGLĄDAĆ - CO Z TĄ POLSKĄ, bo GŁUPOTA NIE BOLI.
      Doobrze, że były IGRZYSKA WE WŁOSZECH....można było odpocząć.
      A tu jeszcze namawiają mnie na klub Tyci akurat jak idzie TŁUSTY CZWARTEK, a do
      tego mówią mi PIJ PIWO......ot, LOS CZŁOWIEKA, JA ZWARIUJĘ.
      TAKA JESTEM ŚPIĄCA, MUSZĘ SIĘ POŁOŻYĆ.....pa, pa.

      (ps. nie gniewaj się, ale to taka fajna zabawa....wink))
      _____________________________________________________
      Myślisz, że możesz wszystko? Trzaśnij obrotowymi drzwiami!!wink



      i odpowiedź:
      axsa 02.03.06, 15:14 + odpowiedz


      Ta mnie podejrzewa o pogniewanie, Sagi uskarża się, że mu coś oberwałam, czy mu
      sie przeze mnie oberwało. A ja bobgu ducha winna.
      Uważam, że to powyzej to juz pierwszy etap tej "udeptanej ziemi".
      Owszem, wymyśliłam ten sposób wypowiedzi, ale nigdzie nie mówiłam, że inni nie
      mogą się tak wypowiadać. Mogą, a nawet powinni. Szczególnie, że mnóstwo
      tworzywa leży odłogiem.
      smile))
      • sagittarius954 Re: Odcinek równolegly. który... 02.03.06, 18:54
        Tu pewnie chodzi o ten dwuteownik który rzuciłaś del. wie na kanapkę?smile))))
        • del.wa.57 Re: Odcinek równolegly. który... 02.03.06, 19:43
          Dzięki /dowcipnisio/za kanapkęsmile))))
          Jestem trzecia w kolejce numerek nr:3
          • vogino55 Re: Odcinek równolegly. który... 02.03.06, 20:36
            zapisy trwaja kolejka rosnie
            Pozdrawiam kolejkowiczów i Przyczyne kolejki (wink))))
            Wojciech
            • mi.ka.n Re: Odcinek równolegly. który... 02.03.06, 20:45
              W kolejce do historyjek i ja czekam bo ja tu tylko czytaczka.Pozdrawiam autorkę
              i wszystkich,którym jak mnie podobają się te wątkowe historyjki.
        • axsa Re: Odcinek równolegly. który... 03.03.06, 07:38
          wink) Taż to nie dwuteownik, bo taka nażwa wszystko psuje. To mała szyna czyli
          szynka "pokrojona" i ... na śniadanko.
    • axsa Odcinek 27 01.05.06, 20:38
      A to się porobiło.
      Na naszym SŁUPIE OGŁOSZENIOWYM
      najpierw przysiadł jeden taki z czerwonymi nogami.
      Potem drugi zaczął się interesować GAWIARENKĄ.
      Szybko zainstalowaliśmy kamerę i PODGLĄDAMY te BOCIANY.
      Niebawem doszło do ważnego rozklekotanego SPOTKANIA W REALU i…
      zaczęły zwlekać gałęzie, mech… „Kochały” się, klekotały.
      W PRZERWACH W KLIK,,otANIU
      ona opowiadała JAK POZNAŁA PARTNERA ŻYCIOWEGO. I KOLEJNYCH,
      on marudził, że to
      DLA ROMANTYCZNYCH DUSZ… I NIE TYLKO to mówił.
      Opowiadał CO BOCIAN ROBI PRZEZ CAŁY ROK,
      analizował SZLAKI WĘDRÓWEK ITD.
      Ona stroszyła PIÓRKA i zastanawiała się
      JAK SIĘ PRZYGOTOWAĆ NA 50 dni wyłączenia z normalnego życia.
      Wreszcie pojawiła się nadzieja na potomstwo. Jedna, druga… piąta…
      Następnego dnia uznałam,
      że KTO RANO WSTAJE nie zawsze wie CO SIĘ DZIEJE.
      Przecierałam oczy zastanawiając się
      CZY i jak MOGĘ POZNAĆ POWÓD tego,
      ze w gnieździe są tylko 4 jaja?
      Później się dowiedziałam się, że był tam TROLL i narozrabiał.

      Teraz jesteśmy zajęci składaniem wniosku o czterokrotne BECIKOWE.

      A WSZYSTKIM STARYM, NOWYM, WIERNYM I OKAZJONALNYM obserwatorom bocianów powiem
      tylko jedno.
      Ciągle się zastanawiam,
      dlaczego w wigilię wypatruje się pierwszej gwiazdki nad Betlejem,
      a nie bociana z charakterystycznym zawiniątkiem w dziobie?
      • mi.ka.n Re: Odcinek 27 01.05.06, 20:45
        Historyjka bociankowa jak i wszystkie poprzednie godna zachwytu nad Twoja
        wspaniałą twórczością.
      • natla Re: Odcinek 27 01.05.06, 22:17
        ....bo w grudniu, to tylko BAŁWAN i GWIAZDA (37), bociany by zamarzły. Jasne?
        Boje się, że z tej czwórki tylko 2 wyżyją. Czy to OBAWY PRZESADNE CZY
        UZASADNIONE? W każdym razie masz rację, że trzeba szybko zgłosić BECIKOWE, bo
        WYPADKI TAK - WYPADKI CHODZĄ PO LUDZIACH, a co dopiero po ptakach.
        Dobrze, że nareszcie wróciłaś do porządnej pracy......TO LUBIĘ.....i przekazuję
        Ci WEEKENDOWE ŻYCZENIA dalszej płodności. Oczywiście myslę o HISTORYJKACH
        WĄTKAMI PISANYCH, a nie o bocianach wink))
        I oby Ci sie w nagrodę udał WIOSENNY PIKNIK, ale to juz inna BAJKA, jak to
        mawiają kobietki o malutkich, niepojemnych główkach wink)))
        • axsa Re: Odcinek 27 01.05.06, 22:29
          Czy Ty kobieto nie umiesz liczyć?? przecież 28 napisałaś.
          • natla Re: Odcinek 27 02.05.06, 00:06
            Ja nic nie napisałam, tylko odpowiedziałam. Jasne? wink
            • axsa Re: Odcinek 27 02.05.06, 07:39
              Na spółkę z komputerem jaja sobie ze mnie robicie???

              Komputer:
              natla napisała:

              Natla:
              Ja nic nie napisałam...

              Tijaaa...
              to bardzo interesujące
              • e-baba Re: Odcinek 27 02.05.06, 20:33
                Tak bardzo spodobały mi się opowiadania Axsy watkami pisane, że pozwoliłam
                sobie tez coś "spłodzić" z użyciem tytułów wątków i za wiedzą i zgodą autorki
                watku, poniżej zamieszczam. Aczkolwiek z góry uprzedzam - kuda mej twórczości
                do błyskotliwych tekstów Axsy.
                Ale cóż, pomysł tam mi się spodobał, że napisałam:

                Relacja z Wiosennego Pikniku - Rocznicowego Zlotu Pięćdziesięciolatków


                Oglądałam, jak co dnia SŁUP OGŁOSZENIOWY, co by na bieżąco w życiu forum
                uczestniczyć. I nagle zauważyłam, że JEST DLA NAS ZAPROSZENIE. Na
                najważniejszą coroczną imprezę – WIOSENNY PIKNIK pięćdzięciolatków. W tym roku
                pod hasłem: JEST PIĘKNIE!! WCIĄŻ ŻYJEMY!!! Data szczególna - 1 KWIETNIA –
                ŚWIATOWY DZIEŃ HUMORU I SATYRY. JEST NA MAPIE ŚWIATA MALEŃKI ZNAK – to miejsce
                naszego spotkania

                TROCHE HUMORU się przyda. TO LUBIĘ...i jadę!!.

                JUŻ JESTEM na miejscu! Co za mrowie ludzi!!! KWIETNIOWA GAWIARENKA nie mieści
                chętnych na SPOTKANIA W REALU. Ale, ale – WIDOK Z OKNA: BABCIA - KLUB
                siedzi pod Gawiarenką NA NIEBIESKIEJ ŁĄCE i patrząc na dziwny raczej kolor
                trawy rozmyśla: „ I CO Z TĄ WIOSNA się porobiło?”. I choć nad babciami
                rozpanoszył się WSPANIAŁY ZACHÓD SŁOŃCA, niewiele go widziały, ciesząc się, że
                wreszcie mają ŚWIĘTY SPOKÓJ od cudownych wnucząt.... Nie spostrzegły się,
                biedne, że podrzuciłysmy im pod opiekę NASZE ZWIERZAKI!

                Ale, ale, CO SIE DZIEJE w Gawiarence?

                MELDUNEK Z FRONTU : UWAGA NADCHODZI !!! Na scenę, świadoma ważności chwili
                dostojnie wkracza Adminka. Na głowie ma LILIOWY KAPELUSZ. Dalej kroczą NASI
                ULUBIEŃCY z Forum! Matka Forum drżącym z przejęcia, ale i donośnym głosem
                wita zebranych: „POZDRAWIAM WAS SERDECZNIE i BARDZO DZIEKUJĘ WAM za tak liczne
                przybycie. Ustalam MOTTO NA DZIŚ – „A PIĘĆDZIESIĄTKA TO FAJNY WIEK.”.
                Odczytała telegramy od tych, którzy nie mogli przyjechać na spotkanie. Były
                nawet POZDROWIENIA Z IZRAELA . Następnie ogłosiła, że ROCZNICOWY ZLOT uważa za
                rozpoczęty i z rezygnacją stwierdziła:. Teraz róbta co chceta.”

                Jej słowa wzbudziły wielki aplauz.. Jakby KIJ W MROWISKO wetknął, taki ruch
                uczynił się w Gawiarence.
                W kierunku podium rzucili się osobnicy z jakimiś częściami mebli,
                wyglądającymi jak szuflady. Jeden przez drugiego, a trzeci przez czwartego
                zaczęli wyciągać na podium swoje WIERSZE Z SZUFLADY. I recytować je
                jednocześnie. I jednocześnie je komentować.

                Kiedy już WIECZNE DZIECI nasyciły się pięknem poezji własnej – rozpoczął się
                FESTIWAL PODPISÓW. Każdy chciał złożyć swój autograf, ale okazało się, że
                dawców jest zdecydowanie więcej niż biorców. Ktoś przytomny zawołał: -
                ROZWAZMY,PODYSKUTUJMY... i po długich konsultacjach i wzajemnych ustępstwach
                uczestnicy festiwalu podpisów podzielili się na dwie podgrupy, które
                wzajemnie obdzieliły się autografami.

                Nastąpił czas na wspominki archiwalne. Uroczyście otworzono NASZE ARCHIWUM..
                Czego tam nie było?, DOWCIPNE OBRAZKI i DZIESIĄTKI ŚMIESZNYCH FILMIKÓW, ale i
                REFLEKSJE różnorakie oraz MYŚLI, SŁOWA. WARTE ZASTANOWIENIA., a nawet
                WYZNANIA, PODLIZUSKI I OGŁOSZENIA TWA.
                Przy tej okazji omówiono pokrótce, bo czasu na wzniosłe słowa było niewiele -
                NIEZWYKLE ROCZNICE.. DUZE I MALE... ECH, a jaka nastrojowa MUZYKA, MUZYKA,
                MUZYKA... przy tym była.
                W trakcie grzebania w archiwum ktoś nagle rzucił pytanie : A KIM JEST STEFAN?
                Ponieważ nikt nie wiedział – na wszelki wypadek rozesłano za nim LIST GOŃCZY.

                W Gawiarence - dla tych co zawsze chcą, nie wiadomo czemu, wiedzieć więcej
                niż powinni - funkcjonowała Akademia Najpiękniejszego Wieku. Uruchomiono w
                niej KURS KOMPUTEROWY, ale na stoliku zaraz pojawiła się kartka: UWAGA, WIRUSY
                i jakoś tak liczba chętnych bardzo się zmniejszyła.
                Był kącik dla działkowiczów : "PAMIETAJMY O OGRODACH...." , ale kto by miał na
                Pikniku pamięć do czegokolwiek. oraz funkcjonował KĄCIK FOTOGRAFICZNY, gdzie
                można było zamówić oprócz pamiątkowych fotek, również zdjęcie szwów po
                ostatniej operacji plastycznej.
                DLA ROMANTYCZNYCH DUSZ...I NIE TYLKO karty rozkładała wróżka, nawołując
                kusząco: KALKULAROR PRAWDĘ CI POWIE... Można było też nabyć na miejscu
                CHOLESTEROL LDL, do czego zachęcała atrakcyjna w formie i kolorze reklama
                słowna sprzedawcy.

                Funkcjonował też, jak zwykle GABINECIK FELINE, ale wyjątkowo stał pusty –
                wszyscy zapomnieli o strzykaniach w kościach, migrenach i innych choróbskach,
                na które zwykle użalają się swoim znajomym, a także nieznajomym, jeżeli nie są
                na tyle szybcy by w porę się oddalić.

                Nikogo nie opuszczało POCZUCIE HUMORU, a nawet CZARNY.HUMOR. Zewsząd słychać
                było donośny SMIECH!. Śmiali się nawet OPTYMIŚCI!!

                Z pewnością sprzyjały temu WINA.. I INNE ALKOHOLE, które serwowano bez
                opamiętania, bo ich ilość przewidziały przeprowadzone uprzednio SONDAŻE. Gwar
                głosów nie cichł. Każdy sam do siebie mówił i sam siebie słuchał. Nastąpiło
                więc całkowite porozumienie.

                Organizacja była wspaniała, bo - aby POPRAWIĆ KONDYCJĘ również fizyczną -
                przewidziano także czas aktywnego wypoczynku. Wszyscy zebrali się na murawie.
                Wprawdzie wtedy uczestników spotkania zrobiło się jakby mniej, bo było słychać
                krzyki: PANOOOOWIE... GDZIE SIĘ KRYJECIE?, LUDZIE, GDZIE WY JESTESCIE??? ale
                w końcu zwolennicy rekreacji siłowej, podzieleni na grupy według kategorii
                niezrozumiałych, wzięli udział w bardzo widowiskowej konkurencji - przeciągali
                NASZE LINKI. Wygrali, oczywiście, ci PO SANATORIUM...

                Tym radosnym zmaganiom towarzyszyły PRZEBOJE RADIA LUXEMBURG.

                Następnie, korzystając z zapadającego zmroku, najlepszej pory na takie
                rozrywki, organizatorzy zarządzili: - A teraz TROPIMY KACZKI. Jednak
                propozycję te zaakceptował tylko MĘŻCZYZNA PRZED PIĘĆDZIESIĄTKĄ, ruszając
                ochoczo w las. Reszta bała się, że może naprawdę natrafić na kaczkę i
                wymawiając się zmęczeniem: TAKA JESTEM ŚPIĄCA, MUSZĘ SIĘ POŁOŻYĆ - pozostała
                na miejscu. Ja, nie chcąc sprawiać przykrości organizatorom, też weszłam w las,
                ale tylko NA GRZYBKI SOBIE POSZŁAM.
                Zawróciłam zaraz jednak, ciekawa dalszych atrakcji Zlotu.

                Zdziwiona bardzo, zobaczyłam wielkie poruszenie wśród zebranych. Ktoś bowiem
                rozpuścił sensacyjną wieść: ZUS DAJE DRUGĄ EMERYTURĘ.

                Zewsząd rozlegały się okrzyki: KTO Z KRAKOWA? KTO MA AUTO??? Wszystkim nagle
                pilno było znaleźć się w domu, bo może już LISTONOSZ PUKA DO DRZWI?

                Pożegnanie, aczkolwiek bardzo serdeczne – należy ocenić jako zdecydowanie
                krótsze niż powitanie. W pośpiechu wydano końcowy komunikat o treści:
                BALCEROWICZ MUSI ZOSTAC ! oraz ustalono datę następnego rocznego zlotu –
                oczywiście 1 kwietnia


                DOBRANOC, ŚNIJCIE CUDA – tylko bowiem w snach ZUS DAJE DRUGĄ EMERYTURĘ.

                Więc, proszę, NIECH MNIE KTOŚ PRZYTULI, może uda mi się zasnąć...
                • natla Re: Odcinek 27 02.05.06, 20:48
                  E-kobitko, świetnie napisałaś. Mianuje Cię Starszą Przyboczną Axsy wink)))
                  A nasz zlot pewnie tak by mniej więcej wyglądał, tylko nikt nie uwirzyłby
                  w końcowy akcent czyli drugą emeryturą i dalej bysmy "chlali" wink)))
                • axsa Re: Odcinek 27 02.05.06, 20:49
                  No...
                  to ja się poddaję...
                  Tak długich i tak zgodnie z zasadami zbudowanych historyjek to ja nie piszę,
                  ale może podskoczę i chociaż musne poprzeczkę.
                  smile))
                  • e-baba Re: Odcinek 27 02.05.06, 20:54
                    Kochane moje, jesteście wspaniałe, ale Axsa - Ciebie nikt nie dosięgnie, ani
                    Twojej poprzeczki. Lubię Cię czytać. Ty aż kipisz pomysłami, a u mnie one
                    dochodzą tak bardzo powoli, że czasem umierają w zarodku. Ale dzięki za miłe
                    słowa.
                    Nata, jak zwykle pewno masz rację - kto by wierzył ZUS-owi? Nawet w pijanym
                    zwidzie się nie da.
                    • e-baba Re: Odcinek 27 02.05.06, 21:43
                      Toż ja chyba jednak prostak i cham jestem.Ale to dlatego, Natla, że tak obie z
                      Axsą mnie zakręciłyście. Bardzo zaszczytny tytuł honorowy Starszej Przybocznej
                      Axsy, choć on bardzo, bardzo na wyrost - przyjmuję, jeżeli oczywiście Axsa się
                      zgodza. Sił wszelkich dołożę, krwi moge utoczyć, ale czasu obiecać nie mogę -
                      bo ja tylko tak teraz, w dni wolne od pracy, się rozochociłam i mogę sobie
                      pobiegac po forum. W inne dni - tylko wieczorkiem a i to nie codziennie.
                      • axsa elektroniczna babko 03.05.06, 08:11
                        Wiesz, to nie jest tak, że zasiadasz,
                        stwierdzasz - a teraz napiszę historyjkę.
                        Ostatnia powstała od zdania kończącego ją,
                        które wlazło mi do mózgu podczas podgladania bocianów...

                        Natla wie co robi, więc możesz pisać co, gdzie, kiedy, ile i jak chcesz.
                        smile)) smile)) smile))

                        Nie sądziłam tylko, że to juz się zbliża wykonanie na mnie, tylokrotnie
                        zapowiadanego wyroku - "axsa, ja Cię zabiję".
                        wink))
                        Ja nie myślałam wink,
                        ze jestem niezastąpiona wink),
                        ale jak się ma cos w "zawiasach" na czas bliżej nieokreslony...wink
                        Dotąd Natla jeszcze dawała mi trochę podychać,
                        bo od czasu do czasu jakiś ruch powodowałam, a teraz...???
                        Utnie łeb, ani chybi !
                        wink)) wink)) wink))
                        Chociaż?
                        Analiza znaczenia słowa 'przyboczna'...
                        Tak, na tym oprę całą linię obrony
                        wink))
                        • natla Re: elektroniczna babko 03.05.06, 09:15
                          Ta przecjiesz ooona tolko do dopingu przy Twoim błoczku.
                          Celowo Elektroniczną Babę nasłałam, zeby Ci odpowiedniego "kopa" dała, bo się
                          chyba od marca leniłaś. wink)))
                          A to, ze wyczułaś ją intuicyjnie, to trudno.....przecież Axsa jesteś. wink))
                          Jeszcze Cię nie zabiję, ale masz próbkę umyślnego/nej. smile)
                          No dobra, tyle na wesoło......tera poważnie.....obie do roboty! Wątków mamy za
                          tela. smile
                          • axsa Natla??? 03.05.06, 10:20
                            ... znaczy...
                            mogę odważniej niż ten przysłowiowy kogut??
                            Mogę pomyśleć o niedzieli??
                            Może nawet o poniedziałku???
                            wink))
                            • natla Re: Natla??? 03.05.06, 11:09
                              No dbra, niech Ci będzie.....nawet o całym tygodniu, a potem zobaczymy. Tylko
                              się nie leń.
                              • e-baba Re: Natla??? 03.05.06, 11:19
                                Tak, Axsa, tylko się nie leń. A Natli się nie bój, ona tylko tak dla
                                przyspieszenia obrotów Twego utalentowanego mózgowia straszy. To po prostu z
                                Jej strony zwykły egoizm - uwielbia czytać Twoje teksty, tak jak my wszyscy.
                                Ale, biedna Ty, biedna, z czego twórczość Twoja ma powstawać? Wszyscy sobie
                                gdzieś wyjechali, zamiast w pocie czoła nowe wątki zakładać i nowy materiał Ci
                                dostarczać. A krzyczeć i straszyć to każdy umie...
                                Chociaż, nigdy nic nie wiadomo, lepiej Ty, Axsa, bierz się do roboty, bo i ja
                                czekam niecierpliwie. I nie wiem, co Ci zrobię, jak aktywnośći u Ciebie będzie!
                                • e-baba Re: Natla??? 03.05.06, 11:30
                                  e-baba napisała:
                                  >I nie wiem, co Ci zrobię, jak aktywnośći u Ciebie będzie!
                                  oczywiście, że miało być:
                                  I nie wiem, co Ci zrobię, jak aktywności u Ciebie nie będzie!

                                  I nie żartuję!

                                  • natla Re: Natla??? 03.05.06, 12:16
                                    Babiszcze, nie bój nic....jak znam Axsę, to już coś przygotowuje.....trzeba jej
                                    dostarczyć tylko nowych tytułów. wink) POwiem Ci w tajemnicy, że w razie czego to
                                    mam dla niej 35 mendal na zachęyę.....zostało jej jeszcze 2 i pół ściany +
                                    kilka pokoi, więc ma miejsca, a mejsca na wieszanie. wink)
                                    No a w końcu Tobą ją będę szczuła, więc Ty Starsza PrzbocznO też się do roboty
                                    weź. smile))
                                    • e-baba Re: Natla??? 03.05.06, 13:03
                                      Na mendale Axa zasługuje, bo to Jej zawdzięczamy wiele chwil serdecnego
                                      śmiechu, więc szykuj te ordery, odznaki, odznaczenia i przywieszki. 2,5 pustejy
                                      ściany + kilka pokoi -to kawał wolnego miejsca, więc z kolei Ty, Natla, bierz
                                      się się do roboty, by Axscine gniazdo odpowiednio przyozdobić. Niech kobita ma
                                      za swoje...
                                      Jak widzisz, poważnie potratktowałam honorowy tytuł Starszej Przybocznej Axsy i
                                      dbam o jej interesy jak mogę a i nawet lobbować będę. Więc szczucie mną Axsy
                                      wybij sobie z głowy, bo agresji żadnej, wymaganej w tej działalności, u mnie
                                      nie znajdziesz. Jedyne co mogę - to do grona "poganiaczy" się dołączyć, co nam
                                      wszystkim na Forum przysporzyć może kolejnych korzyści w postaci nastepnych
                                      dzieł Axsy i przyczynic sie do dalszych chóralnych wybuchów smiechu.
                                      • natla Re: Natla??? 03.05.06, 22:34
                                        Alem sobie wymyśliła.....tera ja mam za fizyka robić? Kurcze, brak talentu się
                                        mści. wink)
                                        Teraz będę musiała dwie gonić......krnąbrną Axsę i jej ........ no
                                        dobra.....Przyboczną.
                                        Ale taka gupia to ja nie jestem. Przyboczna, Ty będziesz wskakiwała w okresy
                                        nieróbstwa Axsy dzięi czemu moi umyślni pojadą wreszcie na urlop, a ja sobie
                                        pokiwam palcem w bucie. smile)
                                        • e-baba Re: Natla??? 03.05.06, 22:43
                                          Natla, przecież wiesz, że ja zajęta jestem ustalaniem, jak to teraz na manowce
                                          się chadza, bo wielką skłonność w tym kierunku odczuwam, a tu widzisz - opór
                                          moich latorośli wielki. Nie chcą starej matce powiedzieć co teraz w tym temacie
                                          jest trendy, choć wiedzą, że ona nowinek z różnych dziedzin ciekawa, a nawet
                                          stosować je skłonna (za wyjątkiem oczywiście tych, które wiele wysiłku
                                          wymagają, bo jednak leniwe babsko z niej jest).
                                          • natla Re: Natla??? 03.05.06, 22:55
                                            No to już wiem....manowce się po prostu nie zmieniły wink))
                                        • axsa Re: Natla??? 04.05.06, 07:08
                                          Po kiego grzyba kupiłaś sobie buty za szerokie w palcach?
                                          A może się tak rozczłapały od latania po kominkach?
                                          wink
                                          • natla Re: Natla??? 04.05.06, 10:38
                                            Jakbyś nie wiedziała....wink)
                        • mi.ka.n Re: elektroniczna babko 03.05.06, 09:20
                          Twórczość e babki godna pochwały w całokształcie.Macie poloty do
                          pozazdroszczenia.OBIE.
                          • axsa Natla 03.05.06, 11:19
                            Ja sie nie lenię, ręce mam urobione od samych ramion po opuszki palców.
                            smile)

                            Ale na szczęscie świat wraca trochę do normalności.
                            Koniec pitów, sritów, zeznań, zabiegów, wybiegów, odwołań, wyszukiwania
                            cudacznych przepisów i paragrafów, ratowania tyłka takim co im sie myśleć nie
                            udało w odpowiednim czasie.
                            Nie powiem, żebym nic z tego nie miała poza tym
                            .... że mam tego serdecznie dość.

                            Więc teraz ... tyle niezagospodarowanych szarych komórek... wink))
                            • e-baba Ja - kobieta 22.06.06, 22:44
                              Kochani, to niestety nie wpis Axsy. Ona, niestety, dalej milczy i wiadomości
                              o przyczynach milczenia brak.
                              Ponieważ jednak pomysł tego wątku jest przedni, a historyjki Axsy rewelacyjne -
                              szkoda, by zmarniał w archiwum.
                              Kiedyś napisałam w nim historyjkę nt zlotu forumowiczów, a dziś -z uwagi na
                              porę roku, sprzyjającą zawieraniu znajomości bliższych, albo całkiem bliskich –
                              zamieszczam kolejną pt „Ja-kobieta”.

                              Dedykuję ją założycielce wątku i mam nadzieję, że u Niej wszystko w porządku,
                              tylko jest "zalatana taka"...

                              A Was proszę, kontynuujcie ten wątek, bo jego pomysł jest świetny


                              "JA - KOBIETA"

                              WITANKO DLA WSIECH Was,

                              JUZ ZA PARE DNI.... LATO. Pora więc najwyższa jakieś plany na ten czas
                              poczynić. Żeby nie było tak, jak rok temu., kiedy PODCIĘTO MI SKRZYDŁA i
                              zostało mi tylko SZYCIE i mój BALKON.
                              Wprawdzie, kiedy WYJECHALI NA WAKACJE WSZYSCY NASI PODOPIECZNI, były jeszcze
                              jakieś DZIAŁKI, OGRÓDKI, a tam nocne Polaków rozmowy: - NO TO PIJEMY... NA
                              ZDROWIE. i KOLEJNE REKORDY w ilości toastów. I jeszcze jakiś PUCHAR
                              NIEKONIECZNIE PRZECHODNI..
                              Jednak nad ranem już nie było tak miło. UWIELBIAM PORANKI, ale KTO RANO
                              WSTAJE. po takich imprezach, to bardzo cierpi. Może ktoś zna naprawdę skuteczny
                              SPOSÓB NA KACA?

                              Nie, nie, w tym roku będzie inaczej. Zgodnie z maksymą CUDZE CHWALICIE, SWEGO
                              NIE ZNACIE - tego lata powłóczę się trochę po kraju ojczystym. Będą więc
                              PODRÓŻE, WYCIECZKI, DŁUGIE SPACERY.., bo piękna nasza Polska cała.

                              Ale gdzie najpierw? Może tam, gdzie bawią się SINGLE NA WAKACJACH I NIE TYLKO?
                              Tylko GDZIE NAJLEPIEJ BYĆ KOBIETĄ? I żeby koniecznie byli tam PANOWIE
                              PODRYWACZE.... Słyszałam też, że gdzieś tam 29 LATEK SZUKA KOCHANKI. Tylko nie
                              pamiętam, gdzie to było? LIST GOŃCZY za nim wysłałam, ale chyba już
                              zrezygnował, bo się ten ULUBIENIEC KOBIET nie odzywa. Zresztą, będę
                              zadowolona jak się mi trafi MĘŻCZYZNA PRZED PIĘĆDZIESIATKĄ, na którego działa
                              MOWA KOLORÓW, a więc i UROK BIALEJ BLUZKI, w którą ustroję się na wieczorek
                              rozpoznawczy.

                              Muszę go zdobyć! TO NIE ŻARTY, bo nie będę ukrywać – marzy mi się SPOTKANIE
                              DUSZ pokrewnych i ... ŚLUB PO PIĘĆDZIESIĄTCE, a po nim MIŁOŚĆ po grób. I
                              razem będziemy zrywać KARTKI Z KALENDARZA i wespół-zespół przyjmować wszystko
                              CO NIESIE NAM CZAS...

                              Bo co do tego, że go zdobędę – nie mam żadnych wątpliwości. Przecież ja to
                              jedna wielka POKUSA. Byłby BAŁWAN z niego gdyby nie oszalał, jak będę mówić mu
                              czułe SŁÓWKA, SŁOWA, A NAWET CAŁE ZDANIA. Wyartykułuję wszystkie moje MYŚLI
                              NIEUCZESANE. A mam ich sporo.... Obezwładni go moje POCZUCIE HUMORU.
                              Przełamię jego NIEŚMIAŁOŚĆ, jakby jakiś taki bardziej wstydliwy był. . Tylko
                              CO Z TYMI PAPIEROCHAMI ? PRAWDĘ MOWIC,CZY KLAMAC? Zresztą, jak mi się
                              oświadczy – to rzucę palenie. I będę mu gotować SZPARAGI.

                              Myślę o Nim ciągle.i zasypiam marząc o ślubie. A moja WIARA W SNY jest
                              głęboka.. A sny mam białe i białe w nich szaty. Nie mówcie mi tylko, jak ta
                              moja wredna przyjaciółka, że śni mi się szpital psychiatryczny. Nie, to na
                              pewno ślub.

                              Tylko muszę się spieszyć – bo czytałam głośny ostatnio ALARM NAUKOWCÓW –
                              MĘŻCZYŹNI WYMIERAJĄ. Muszę więc zdążyć, żeby choć ostatniego mężczyznę, przed
                              wyginięciem tego gatunku , usidlić.

                              A więc, FLAGA NA MASZT, przejrzałam cały OGÓLNOPOLSKI ROZKŁAD JAZDY
                              KOMUNIKACJI PRYWATNEJ i wyruszam.

                              Pewno będziecie ciekawi, jak mi w tych poszukiwaniach idzie. Wiem, że LUDZIE
                              LISTY PISZĄ, ale ja Wam, Kochani, MNÓSTWO ŁADNYCH ZDJĘĆ przyślę.

                              • del.wa.57 Re: Ja - kobieta 22.06.06, 22:56
                                SUPER!!!!Jestem zafasynowana,pięknie to złożyłaś i wyszedł z tego poemat,piękny
                                początek zrobiłaś Axso,szkoda,że Ciebie tutaj nie ma z nami,podobało by sie
                                Tobie napewno.
                                Brawo Babeczko!!!czekam na dalszy opis z polowania i fotkismile))))
                              • natla Re: Ja - kobieta 22.06.06, 23:07
                                *Super*, Babiszcze smileGodnie zastępujesz Axsę....jak ja ją dorwę.......
                                • malwina52 Re: Ja - kobieta 23.06.06, 13:54
                                  wooooowwwww
                                  no niezle
                                  alez te kobitki talentne sa smile))
                                  • sagittarius954 Re: Ja - kobieta 23.06.06, 21:05
                                    Pozdrawiam super e-babę z super wątkiemsmile))
                                    • dankarol Re: Ja - kobieta 23.06.06, 21:10
                                      no i mnie nic już nie zostało do powiedzenie. Wszystko już powiedzieli
                                      poprzednicy. E-babo może tak częściej po wątkach pobiegasz. Super.
                                      • e-baba Jaka jesteś, Ojczyzno moja? 26.07.06, 17:55
                                        Kochani, ponieważ dalej nie ma założycielki tego wątku, (Axsa – znów wołanie do
                                        Ciebie: Axsa, wróć!) i nikt z Was nie kwapi się ten wątek ocalić – ponownie
                                        robię to ja.

                                        Była już historyjka o niedoszłym Rocznicowym zlocie Forumowiczów („Odcinek
                                        27”wink, były babskie plany na upojne lato („Ja-kobieta”wink, dzisiaj kolejna
                                        historyjka wątkami pisana – Jaka jesteś, Ojczyzno moja?”
                                        Zainspirowały mnie wątki: „4 czerwca 1989r.”, „Nasza władza”, „Wrocławscy
                                        ubecy” i "Otwieram dzis gazetę" oraz wiadomości oglądane na szklanym ekranie.


                                        JAKA JESTEŚ, Ojczyzno moja?

                                        NO TO MAMY NOWY RZĄD. Marcinkiewiczowi powiedzieli „Kazimierzu, jesteś
                                        najsłabszym ogniwem. Do widzenia” i odszedł. Skorzystano bowiem z opcji: „Teraz
                                        wybierając jednego prezydenta, takiego samego premiera dostajesz gratis”. No i
                                        dostaliśmy. I dobrze nam tak. A że KOLIGACJE jakieś miały tu miejsce? Przecież
                                        wiadomo, że IV RP - to TERAZ K.... MY. Czyli KORUPCJE, PROTEKCJE. itp..
                                        Elity pokazują maluczkim, jak żyć trzeba..

                                        Tylko jedno, PROSZE O WYJASNIENIA, którego z najjaśniej nam rządzących oglądam
                                        teraz w telewizji - nabrałam się na hasło W TV WARTO OGLADNAC. Bo choć gorąco
                                        obaj odcinają się od komunizmu, to jednak obserwuję, że pewne wzorce wyraźnie z
                                        Korei biorą. Tam wprawdzie mundurki, ale my przecież we wszystkim lepsi i
                                        poszliśmy dalej - a u nas całe sylwetki i nawet twarze rządzących jednakowe.
                                        ALE SIĘ W POLSCE POROBIŁO, no nie? Ale czy taka unifikacja jest naprawdę
                                        konieczna? Może niedługo wszyscy jednacy być musimy? No nie, TEGO NIE
                                        LUBIĘ.....

                                        A jak ta NASZA WŁADZA mówi? Po serii wielce znaczących jąkań – padają kolejne
                                        MYŚLI NIEUCZESANE wyartykułowane publicznie poprzez SŁÓWKA, SŁOWA, A NAWET CAŁE
                                        ZDANIA przez władzę. A wypowiedzi te – to przecież WODA NA MŁYN oszołomów.
                                        Cóż, jakiś DZIWNY SLOWNIK elity nasze mają, że nie wszyscy rozumiemy ich
                                        słuszne idee i kierunki przez nich wskazywane.

                                        Ktoś kiedyś powiedział GŁUPOTA NIE BOLI, ale zapomniał dodać, że nie boli ona
                                        tylko głupich. Bo na mój stan zdrowia zdecydowanie źle wpływa – wyraźnie
                                        pogarsza mi się wzrok, bo tylko CIEMNOŚĆ WIDZĘ, CIEMNOŚĆ. I mnie, człowiekowi o
                                        pokojowej zwykle naturze, NÓŻ SIĘ W KIESZENI OTWIERA. Bo okazuje się, że to
                                        jednak MOHEROWE LATEM rządzi. Pal diabli lato, przetrzymalibyśmy, jak wszystkie
                                        poprzednie klęski narodowe, ale jak i w inne pory roku tak samo ma być? I TO
                                        NIE ŻARTY już są. Bo nawet nasze polskie POCZUCIE HUMORU nas nie ocali.

                                        Mój apel – ludzie normalni, LUDZIE, GDZIE WY JESTESCIE??? Mam do was PYTANIE
                                        DNIA - czy Wy TEŻ TAK MACIE?? Jeżeli odczuwacie podobnie - WSPOMOZCIE MNIE
                                        DUCHOWO, bo dłużej nie zdzierżę. MAM DOSYĆ, CHOLERA JASNA. I proszę - NIECH
                                        MNIE KTOŚ PRZYTULI i powie, że to sen był tylko, a moja WIARA W SNY jest zbyt
                                        wielka...

                                        Podobno POLAK POTRAFI znieść wszystko. Ale przecież każda wytrzymałość ma swoje
                                        granice. Więc „ Nie pytajcie "- Jak długo przetrwa rząd?". Zapytajcie: "- Jak
                                        długo wytrzymają to Polacy?".

                                        Ps. Cytaty w tekście to treść SMS-ów nadesłanych do „Szkła kontaktowego”, ze
                                        strony: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3491286.html



                                        • natla Re: Jaka jesteś, Ojczyzno moja? 26.07.06, 18:48
                                          Brawo!!! wink))
                                          • dankarol Re: Jaka jesteś, Ojczyzno moja? 26.07.06, 19:29
                                            To jest super !!!
                                            • kryzar oj e-babo 26.07.06, 19:40
                                              jesteś zdolna i pracowita. BRAWO!!!!!!!!!!!!!
                                              • del.wa.57 Re: oj e-babo 26.07.06, 19:43
                                                BRAWO...BRAWO!!!! Ależ pomysłowa babbeczka z Ciebie,wielce utalentowana jesteś
                                                chylę czołowink)))))
                                                • e-baba Re: Jaka jesteś, Ojczyzno moja? - 26.07.06, 20:12
                                                  Dzięki za wszystkie Wasze miłe słowa. To jednak Wasza zasługa, że takie
                                                  historyjki powstają. To przeciez poruszane przez Was tematy są dla mnie źródłem
                                                  inspiracji, a tytuły Waszych wątków stanowią tworzywo do budowy historyjek.
                                                  Pisałam już, że dobrze mi tutaj z Wami bardzo, a taka moja "twórczość"
                                                  potwierdza tylko, że znalazłam tutaj przyjazne miejsce i przyjaznych mi ludzi.
                                                  I za to Wam przy tej okazji dziękuję.
    • mi.ka.n Re: Historyjka "wątkami pisana" 28.07.06, 08:09
      Godnie reprezentującej talent załoaycielki tego wątku E.babie moje najgoretsze
      wyrazy uznania.Dobrze,ze znalazł sie ktos kto ma talent do kontynuowania tego
      pieknego watku.
      Pozdrawiam .Wpadajaca tu czasem i czytająca Karolina.
      • wiktoria53 Re: Historyjka "wątkami pisana" 29.07.06, 12:31
        E-babo gratulacje!!!!! Ale masz talent ! Dobrze, że jesteś tu z nami bo szkoda
        aby wątek leżał odłogiem smile
        • malwina52 takie tam... 09.10.06, 09:36
          rocznicowe wspomnienia mnie dopadlysmile
        • del.wa.57 Re: Historyjka "wątkami pisana" 25.09.07, 21:50
          Zaczynam opowiesć!!!

          Nastoletnia dziewczyna wraca do domu nocą przez park,cieszący się w
          mieście ponurą sławą.Gwałcą tu,biją i rabują.
          Pędzona strachem niemal biegnie.I nagle zza zakrętu scieżki wyłania
          się potężny mężczyzna z szeroko rozpostartymi ramionami.
          Temu to się nawet mysz nie prześliżnie.Złoczynca zastawia sobą
          przejście! Przerażona dziewczyna w zrozumiałej desperacji robi unik
          i rzuca mu się pod wyciągnięte jak pułapka ramię.
          Rozlega się przerażliwy krzyk i na niebogę pada........
          Kto dalej dopisze jak potoczyła się sytuacja? co sie stało???
          • sagittarius954 Re: Historyjka "wątkami pisana" 25.09.07, 22:37
            światło latarki gajowego Maruchy , który zapędził się do miasta za zbiegłą z
            lasu klempą .
            A ty co tak rozwierasz ramiona - powiedział gajowy MArucha spoglądająć na
            oświetlone postacie . Dziewczyna drżała jak osika . Ty dzieweczko nie bojałas ,
            już ja dopilnuję czci twojej . Dokończył Gajowy .
            Tymczasem Rzezimieszek zobaczywszy przewieszoną giwerę przez pierś odważnego
            gajowego zatrząśł gaciami i uciekł .
            A ty skąd jesteś dzieweczko - spytał gajowy.
            - Z ajencji - odparła drżącym głosem dziewczyna .
            - Z ajencji powiadasz , hmmm - dodał gajowy Marucha i potarł dłonią nie ogolony
            policzek . Teraz dopiero zobaczył ,że dzieweczka ubrana była kuso i choć
            wiekowym był gajowym to jednak długie nogi , gładka twarzyczka i zarysowujące
            się pod bluzką te no walory panny zaczęły robić na nim wrażenie .
            _ Ty w szoku jesteś panno , może by my gdzie tu przysiedli aaa? - spytał
            zmienionym głosem gajowy Marucha . - oj mam ja tu - tu wskazał na spodnie swoje
            - odpowiedni ..... co miał tam gajowy Marucha proszę o dokończenie smile
            • natla Re: Historyjka "wątkami pisana" 25.09.07, 22:47
              Jak to co Sagi?........to co należy i dlatego dziewczyna krzyjnęła
              IDĘ POGRAĆ W KULKI wink)
              • del.wa.57 Re: Historyjka "wątkami pisana" 25.09.07, 23:17
                Fantastycznie to dopisałas Natlo.
                Sagi,świetnie podchwyciłeś temat,podoba mi się bardzo,ale moja
                opowieśc kończy się zupełnie inaczej,jak? napisze jutro.
            • del.wa.57 Re: Historyjka "wątkami pisana" Sagi. 26.09.07, 17:58
              Oj mam ja tu - tu wskazał na spodnie swoje Gajowy,ciekawą i
              odpowiednią LEKTURKĘ w kieszeni.Czasem trzeba cos zrobic DLA SWOJEJ
              PRZYJEMNOSCI powiedział gajowy.I co? spytała dziewczyna,upijemy się?
              Nie,nie, TEGO NIE LUBIĘ....Hm,,,co mam zrobić? Chłop widać ma
              POLSKIE SERCE a po tym co PRZYTRAFIŁO MI SIE DZISIAJ to nawet
              HERBATA Z MUSZTARDÓWKI bedzie smakowała,idę.Weszli do GAWIARENKI i
              rzeczywiście herbata z wkładką uspokoiła i rozgrzała dziewczynę.
              Wie pan co panie gajowy?POSTANOWIŁAM PRZEDŁUŻYC SOBIE WAKACJE,ale po
              tym co mnie dzisiaj spotkało,wracam do domu.
              SŁUCHAJ DZIEWECZKO rzekł gajowy FACECI SA FAJNI i jeszcze zamarzysz
              i głosno powiesz NIECH MNIE KTOŚ PRZYTULI.
              Dobrze,dobrze ma pan rację,ale na dzisiaj mam naprawdę dość!!
              JADĘ,JADĘ,JADĘ......
              Kto dalej dopisze????
              • sagittarius954 No dobra wątkami tylko po co ??:) 26.09.07, 19:41
                Lecz zanim pojechała , wysłała kartkę do ajenta G A 1 0 – „ U p r z e j m i e
                d o n a s z a m ż e b i e r e w o l n e „ – niech ten p a j a c y k wie z
                kim ma do czynienia – pomyślała i wyprężyła swoje walory .Mijała właśnie
                księgarnię w której zobaczyła jedną książkę leżącą na wystawie . Złote litery
                widoczne były z daleka i przykuwały wzrok „ P o ż ó ł k ł y w ą t e k „ Wkoło
                rozstawione były zdjęcia chłopczyka ostrzyżonego na pazia . Zdjęcie wydawało się
                stare bo cały jego róg był nadgryziony . – Pewnie myszy je skubały – powiedziała
                głośno – zapominając ,że jest między ludźmi . C u d o w n a m o c l u d z k i
                e g o u m y s ł u z powrotem przywołała ją do porządku.
                - Ciekawe czy ten chłopiec, dziś już mężczyzna potrafi kochać , przytulać, o i
                całować i czy potrafi obsługiwać takie cudeńka jakimi są kobiety . Wspomniała
                gajowego Maruchę z jego strzelbą obwisłą na piersiach i cieknąćą śliną z ust ,
                gdy patrzył na nią , tam na ławce . C z y m o ż e m y s i ę c z u ć
                b e z p i e c z n i e my kobiety z walorami, wśród tych świńskich szowinistów.
                I poszła dalej w kierunku stacji, skąd odjeżdżał najbliższy pociąg do
                Włoszczowej . Tam właśnie zamierzała spotkać się ze swoim idolem , wicepremierem
                Napoleonem Gosiewskim szykującym się do budowy lotniska . Stacja a obok
                lotnisko, pełne ludzi i samolotów . Postanowiła ,że to ona pierwsza odleci z
                lotniska imienia Gosiewskiego razem ze swoim idolem w Świat, daleko, na zawsze.
                C o r o b i p o l i c j a n t – usłyszała krzyk konduktora , który z trupio
                bladą twarzą wpatrywał się w tory..........
                • del.wa.57 Sagi,dla zabawy.Zakonczenie mojej:)))) 26.09.07, 19:58
                  Zaczynam opowiesć!!!

                  Nastoletnia dziewczyna wraca do domu nocą przez park,cieszący się w
                  mieście ponurą sławą.Gwałcą tu,biją i rabują.
                  Pędzona strachem niemal biegnie.I nagle zza zakrętu scieżki wyłania
                  się potężny mężczyzna z szeroko rozpostartymi ramionami.
                  Temu to się nawet mysz nie prześliżnie.Złoczynca zastawia sobą
                  przejście! Przerażona dziewczyna w zrozumiałej desperacji robi unik
                  i rzuca mu się pod wyciągnięte jak pułapka ramię.
                  Rozlega się przerażliwy krzyk i na niebogę pada deszcz szklanych
                  odłamków.
                  -K....mać,wiedziałem,że nie doniosę tej szyby do domu-słyszy za sobą
                  lament faceta.
                  Tak to bywa.Szyba ułatwia potrzenie,ale niekiedy wprost przeciwnie.
                  Jej przezroczystość działa przeciwko niej.
                  smile))))))))))))))))))))))))))))
                  • e-baba Raduje sie babskie serce, 26.09.07, 22:38
                    Delwa, Natla, Sagi - dzięki za reaktywację mojego ulubionego wątku.
                    Świetnie Wam wyszło, świetnie.
                    • dankarol Re: Raduje sie babskie serce, 26.09.07, 23:20
                      Gratulacje i nie zgubcie tego wątku tylko dopisujcie nowe historie
          • natla Re: Historyjka "wątkami pisana" 25.09.07, 22:43
            ........ów złoczyńca, gdyż zaatakowały go ŚCIERwOJADY, które
            przyleciały nastolatce z pomocą. CZY TU MOZNA CZASEM ZAKLAĆ? jęknął
            bandyta, a nastolatka patrząc na ŚCIERWOJADY i widząc olbrzymie
            brzuszyska zapytała: KTO MA PROBLEM Z NADWAGĄ? Nikt, taka nasza
            uroda i dodały, że obrona,to ich PREZENT NA URODZINY. ŚCIERWOJADY,
            które znały dziewczynę, bardzo się ucieszyły, że nie muszą się juz
            martwić o prezent. Patrząc na scenkę z boku, można by ją było
            podpisać: PIĘKNA I BESTIE.
            Oj PRZYTRAFIŁO MI SIĘ jęknął bandyta i powlukł się powtarzając w
            kółko: SETKA I ĆWIARTKA.....
            Dziewczyna wracając do domu, wpadła na SŁUP OGŁOSZENIOWY, wyjęła
            notes i długopis, wyrwała kartkę i napisała; DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM,
            SERDECZNIE DZIĘKUJĘ moim obrońcom. Kartkę doczepiła do słupa i
            pobiegła do domu podśpiwając sobie: ŻYCIE JEST PIĘKNE.......
            W domu czekały jej STARE KOLEŻANKI.......tak na oko po 25 LAT każda
            i do tego tak ładne, ze mogłyby pozować do plakatu MIESIĄC PIĘKNYCH
            KOBIET. Bohaterka powiiedziała do nich: JESTEŚCIE JAK NARKOTYK, bo
            nie myśląc biegłam do Was na sktóty przez ten park o złej reputacji
            i napadł na mnie bandyta, ale ŚCIERWOJADY mnie obroniły. A ja
            przecież muszę się od was dowiedzieć CO MAM DZIŚ GOTOWAĆ????????
            wink)))
            Pardon, pisałam na kolanie .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja