obraz prawdziwy....

15.02.05, 22:54
Wyobrazenie o drugim czlowieku stwarzamy sobie
na ogol na zasadzie schematu.
Nie znajac go blizej,
zwracamy uwage na to co mowi
badz przelewa na papier lub ekran.
Czasami ludzie tworza pozy
a znieksztalcone przez nieznajomosc,
bojażn, nienawisc, zlosc i niemoc
moga byc nieprawdziwym obrazem.
Tak odbieram naszego goscia na forum.
Czy mozna ja juz osadzic?
    • takanietaka Re: obraz prawdziwy.... 15.02.05, 23:05
      Ja jestem za gościem!!Sama w zyciu byłam jędza napoprzek i wbrew. i podpuscic
      conieco lubiłam.. ..i jakos uszłam z zyciem-widocznie ludzie byli miłosierni
      albo z poczuciem humoru!Więc uważam ze mam dług,musze go spłacac!!Brawo gość!
      • malwina52 Re: obraz prawdziwy.... 15.02.05, 23:14
        przekaz internetowy bywa
        znieksztalcony,
        ja wiem co pisze i co mysle,
        ale ten co czyta moze go calkowicie
        odwrotnie zinterpretowac.
        zdrowa krytyka jest jak najbardziej wskazana
        bo otrzezwia,
        ale przepraszam czuje sie obrazona
        nikt mnie nie kojarzyl jeszcze z wariatka,
        choc moze kiedys nia bede zapewne
        • natla Re: obraz prawdziwy.... 15.02.05, 23:21
          zdrowa krytyka, konstruktywna krytyka jak najbardziej. Otrzeźwia, daje do
          myslenia. A nie to, to jakies takie nie wydarzone.
          Ja bym się nas zapytała: nie macie problemów, takie jesteście z siebie i życia
          zadowolone?
          I odpowiedziałabym : mamy swoje problemy, o których piszemy lub nie, bo po co
          się jeszcze dołować
          I tak mogłaby sie rozwinąć całkiem interesująca dyskusja.
          A nie od razu z grubej rury z wyzwiskami.
      • natla Re: obraz prawdziwy.... 15.02.05, 23:16
        Owaka!!! Nie wierzę. Nie w ten zjadliwy sposób. Ja tam się nie mam zwyczaju
        obrażac za byle co na........ Zasugerowałam kobitce czy też pełci odmiennej,
        aby sie wypłakała u nas, bo chyba nieszczęśliwa. Ale ono woli sie pochlastać.
        Ale swoja drogą nie zdziwiłabym sie, gdyby z czasem okazało sie całkiem
        w porządku. Choć coś mi sie nie wydaje. Czy potrafiłaby która z Was tak się
        zachować? Nie sprowokowana? Nie zaproszona do dyskusji? Mam chociaż nadzieję,
        że to jakiś małolat skrzywdzony przez życie.
        • takanietaka Re: obraz prawdziwy.... 15.02.05, 23:23
          Natla!Chlastaja sie tylko młodzi! On!Młody!Inteligentny...ale wściekły zlekka
          na swiat!(może go niedoceniaja!)Pobryluje troszku wśród nas,,z przyjemnościa
          zoaczy co narozrabiał (znaczy ze zyje i ze jest zauważalny) i pójdzie sobie !
          W te "swoje" miejsca.Zycze mu wszystkiego lepszego!
          ...............
          <<nigdy nic nie wiadomosmile)>>
          • malwina52 Re: obraz prawdziwy.... 15.02.05, 23:31
            Alez my nie zyczymy tej osobce
            nic zlego, niech jej sie wiedzie,
            niech ma sie dobrze,
            kazdy czlowiek zasluguje na
            nasza "milosc",
            nie znamy jego problemow
            i nie powinnismy go osadzac
            po tym belkotaniu
            • natla Re: obraz prawdziwy.... 15.02.05, 23:35
              No dobra, niech Wam będzie. Odpuszczam.smile))
              • yoanna Re: obraz prawdziwy.... 15.02.05, 23:57
                Moim zdaniem to albo mała próba prowokacji...
                i należy ją przyjąć z godnością wariatek w kapeluszu ...wink
                To nie jest niepokojące...
                Gorzej jeśli to nie jest prowokacja tylko poglądowy beton konstrukcyjny... sad
                W tym przypadku to raczej mało uleczalne... jednak również do przyjęcia z
                godnością przez wariatki podróżowane ...smile))
                Tylko żal szaleństwa odrobiny... wink
                Na marginesie...każdy wiek jest dobry na szaleństwa odrobinę... i to zupełnie
                nie wyklucza dojrzałości ...wink))

                pozdrawiam dojrzewająca_yoanna
                • takanietaka Re: obraz prawdziwy.... 16.02.05, 00:05
                  hej!Ty tam??
                  To o "wariatkach W kapeluszu" to o mnie?Skąd wiedziałas???To juz nawet i
                  zagranicą???
                  • yoanna Re: obraz prawdziwy.... 16.02.05, 07:48
                    takanietaka napisała:

                    > hej!Ty tam??
                    > To o "wariatkach W kapeluszu" to o mnie?Skąd wiedziałas???To juz nawet i
                    > zagranicą???

                    Co to za nadwrażliwość na kapelusze...?smile)))
                    Nie wiem czy kapelusze są Twoje , może ...wink)))
                    Jesli tak..to nie bojaj się... to pozytywne szaleństwo wink))

                    pozdrawiam_w _słomkowym kapeluszu
                • natla Re: obraz prawdziwy.... 16.02.05, 00:07
                  Dzisiaj jest dzień dojrzewania czy też przejrzewania Malwiny, więc nie wchodź
                  jej w paradę. A w ogóle , to idziesz Ty spać!
                  • yoanna Re: obraz prawdziwy.... 16.02.05, 00:09
                    idemmm spać smile
                    tak jestsmile
                    • malwina52 Re: rogata dusza 14.06.05, 09:51
                      www.ewa.bicom.pl/biesiada/bsd35.htm
                      chyba w kazdym z nas siedzi i rogata dusza
                      i anielskie serce
                      • danurn Re: rogata dusza 14.06.05, 12:49
                        Dziękuję ci , Malwinko za przesyłkę, bardzo się ucieszyłam, słucham Kunickiej.
                      • mira54 Re: rogata dusza 14.06.05, 13:09
                        Malwinko, dziekuje za ciekawy link, zapisalam go sobie w ulubionych.
    • axsa Re: obraz prawdziwy.... 16.02.05, 08:04
      Widzę, że coś mnie ominęło.
      Nie mogę znaleźć tekstu, o którym dyskutujecie.
      Gdzie on jest?
      • yoanna Re: obraz prawdziwy.... 16.02.05, 08:13
        Axso ja też się gubię.. ale mam wrażenie, że to wątek pomocniczy do
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23923&w=20537016
        mam taką nadzieję..smile)))
        ale nie mam pewności... sad
        to po cholerę się wcześniej odezwałam ....? wink)))))
      • malwina52 Re: obraz prawdziwy.... 16.02.05, 08:13
        na poscie "nie w glowie mi starosc"
        milej lektutki!
    • malwina52 Re: obraz prawdziwy.... 16.02.05, 09:23
      "Najpierw cię ignorują,
      potem cię wyśmiewają,
      potem cię atakują,
      a na końcu ty zwyciężasz."
      -Mohandas Gandhi
    • mada50 Re: obraz prawdziwy.... 16.02.05, 11:41
      może lepiej ignorować,nie ma dyskusji to nastąpi samowypalenie,(ile w końcu
      można gadać z samym sobą),
      a tak poza tym to oceniam: płeć męska,przedział wiekowy 20-30,nie najlepsze
      relacje z matką, a więc i z innymi kobietami,
      a co tam, można się trochę powygłupiać i łatki poprzypinać,traktujmy tu siebie
      troszkę z przymróżeniem oka.
      • natla Re: obraz prawdziwy.... 16.02.05, 15:52
        No właśnie , nie podejowac dyskusji!!! Sama to sugerowałam, ale nie
        wytrzymałam. Tylko po co? smile)
        Dobrze, że choć osobnik skorzystał na dyskusji, jak sam pisze. Pewnie wyniósł
        pogardę. smile))Ale czy to ważne?

        Owaka, czy Ty naprawdę wierzysz w to co napisałaś? Sądzę, że byłas
        typową "rogatą duszą", a to zupełnie co innego, niż to co reprezentuje sobą
        nasz osobnik. smile
      • natla Re: obraz prawdziwy.... 16.02.05, 15:53
        A jak nia, Owaka, to dobrze, że się już zestarzałaś. smile))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja