Otwieram dziś gazetę

02.07.05, 17:36
a tu tytuł "Nauczycielka molestowała uczennicę". W Słupsku 49-letnia
nauczycielka molestowała i poiła alkoholem 13-letnią uczennicę. Grozi jej 10
lat więzienia. Sprawa wydała sie, gdyż uczennica prowadziła z nią
korespondencję elektroniczną. Nauczycielka została aresztowana., a następnie
zawieszona w wykonywaniu zawodu nauczyciela. O czasy, o obyczaje.... I to
jest dewiacja/ Tę wagę wysyłam do Chicago/.
    • danurn Re: Otwieram dziś gazetę 02.07.05, 17:59
      Rodzinny spacer po promenadzie - Nie ma to jak nad morzem. Wiedzą to ludzie,
      wie również rodzina dzików, która wybrała się na spacer na gdyńskie
      nabrzeże.Sympatyczne czworonogi nie wzbudziły sensacji. Ochrona nie
      zareagowała, wpuściła gromadkę, nie sprawdzając biletów wstępu. Rodzinka
      liczyła dwóch dorosłych osobników, pięc podchowanych i trzy maluszki w paski.
      Zdjęcie na pierwszej stronie lokalnej gazety. Moja bliska sąsiadka ma w
      ogrodzie prawdziwego dzika. Dwa lata temu znalazła maleństwo, wzięła do domu i
      wykarmiła. Dziś jest to dorosły dzik. Chciano go oddać do lesniczówki, ale
      zorientowano się,że poszedłby na kiełbasy. I tak, dalej sobie żyje w dużym
      ogrodzie przy lesie. Sąsiedzi zanoszą mu suchy chleb.
      • natla Re: Otwieram dziś gazetę 02.07.05, 22:48
        Ludzie dzielą się na tych , którzy kochają zwierzęta i tych , którzy nie
        zauważają "gadziny".
    • natla Re: Otwieram dziś gazetę 02.07.05, 22:44
      Zawsze boję takich sensacji............ludzie uogólniają np. wypadek w Toruniu,
      facet nie nadawał się do zawodu, zdarzaa sie.......miałam to już 3 razy na
      tapecie, bez konkretnego powodu...........teraz wyjdzie, że każda nauczycielka
      molestuje dzieci......., ale cóż, w demokracji prasa ma obowiązek, tylko
      dlaczego przemilcza afery prominentów, przemilcza lub nagłaśnia, ale czy ktoś
      słyszał zakończenie?
      W każdym zawodzie mozna spotkać "zboczeńców" różnej maści......
      Najbardziej mnie wkurza, że opisują afery, a nie opisują prawike nigdy ich
      zakończenia.
      • malwina52 Re: Otwieram dziś gazetę 30.08.05, 10:47
        Będzie zwrot VAT za materiały budowlane.
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2891532.html
        i sie ciesze, moze cos wpadnie do domowej dziury budzetowej
    • malwina52 Re: Katrina 31.08.05, 08:36
      W Nowym Orleanie dotkniętym przez
      huragan Katrina pogarsza się sytuacja.
      Prawie całe miasto znalazło się pod wodą.
      Liczba ofiar śmiertelnych huraganu może przekroczyć 100.
      wiadomosci.onet.pl/1156357,12,item.html
      • natla Re: Katrina 31.08.05, 09:17
        My jednak żyjemy we wspaniałej strefie klimatycznej.......
        Coż z tego, że są piękniejsze miejsca na świecie, skoro tam występują takie
        kataklizmy......
        • tesunia Re: Katrina 31.08.05, 09:49
          podobne,choc o mniejszej itensywnosci zalania i huragany zdazaja sie i w
          kraju....szkoda ludzikow wszedzie,gdy zostana dotknieci takim kataklizmem,
          przeciez caly ich zyciowy dorobek ulega zniszczeniu,
          nie wszyscy maja sile na odbudowanie od poczatkusad(
          • august2 Re: Katrina 01.09.05, 03:21
            Ogromna dewastacja. Prawie caly Nowy Orlean pod woda.
            Ofiary moga isc w tysiace.
            Najwiekszy kataklizm w USA
            zgotowany przez nature od czasu trzesienia ziemi w San Francisco 1906 roku.
            Tysiace ludzi nie bedzie mialo do czego wracac....
            Organizowana jest pomoc na olbrzymia skale.. zwykli ludzie
            zaczynaja zbierac pieniadze..
            • malwina52 Re: Katrina 01.09.05, 07:36
              straszny koszmar sad((((((
              setki a moze tysiace zabitych ???????????????????
    • malwina52 Re: panika tlumu 01.09.05, 18:30
      zniwo strachu przed terroryzmem
      i co moze zrobic panika, tyle ofiar.......

      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,2895118.html
      • august2 KATRINA 03.09.05, 04:47
        Wreszcie... pomoc dotarla pelna para do Nowego Orleanu.
        Masowy transport ludzi do innych stanow trwa.
        Ludzie i korporacje masowo daja pieniadze na Amerykanski Czerwony Krzyz..
        jak dotychczas zebrano ponad 200 milionow.. mysle ze wkrotce
        liczba przekroczy miliard.
        W naszej firmie tez trwa zbiorka pieniedzy. Do zebranej sumy firma
        doda drugie tyle..
        W ludzkich tragediach ludzie zawsze chetnie siegaja do portfeli...

        Orientacyjny koszt Katriny 100 miliardow dolarow..
        • malwina52 Re: KATRINA 03.09.05, 09:44
          smutne bo zawsze znajda sie
          tez tacy, ktorzy chca sie
          dorobic na ludzkiej tragedii
          • august2 Re: KATRINA 03.09.05, 17:20
            Malwina
            Cos mi sie wydaje ze napisalem troche niezbyt
            jasno i nie wiem czy mnie zrozumialas.
            Piszac o portfelach mialem na mysli to
            ze tutejsi mieszkancy widzac tragedie bardzo duzo pomagaja
            i "siegaja do wlasnych portfeli" zeby dac pieniedze na pomoc...

    • tofika Re: Otwieram dziś gazetę 03.09.05, 13:40
      Nie moge zrozumiec ... dlaczego tyle czasu wczesniej bylo wiodome ,ze bedzie
      huragan ,dlaczego nie skierowano wiecej samochodow i wszelkiego rodzaju
      pojazdow ,zeby wywiezc tych ,ktorzy nie mieli czym wyjechac ,chociaz bbb
      chcieli,
      a teraz ,mowia ,ze oni nie chcieli... tak to najlepsze usprawiedliwienie...
      Jednak ,bylo i bedzie"Slepota ludzka nie ma granic"...
    • bryza102 Re: Otwieram dziś gazetę 03.09.05, 17:54
      Wszyscy jesteśmy wstrząśnięci tą tragedią,tym bardziej,że dotknęła ona miasto w
      którym zamieszkuje w większości biedna ludność murzyńska.Faktem jest,że ofiarom
      ostatniej katastrofalnej fali tsunami,USA natychmiast podążyły z pomocą,a tu
      ludzie błagali,krzyczeli...zaczęły się rozboje,gwałty,szabrownictwo,dopiero
      Wielki Pan Prezydent zainteresował się...Szkoda tych ludzi,oglądam CNN,czytam
      tamtejsze wiadomości....zniszczenia są potężne!Pomijam teraz aspekt
      tragedii...Marzyłam zawsze,aby pojechać do Nowego Orleanu-kolebki
      bluesa,jazzu...pewnie niewiele z tego co można było zobaczyć
      pozostało....Szkoda. Słyszałam,że "odwadnianie"miasta potrwa 2m-ce!
      • august2 Re: Otwieram dziś gazetę 03.09.05, 18:18
        Zawsze tak jest ze jak tragedia sie zdarzy
        trzeba szukac winnych....Oczywiscie winny jest zawsze rzad..

        Nie wiem czy wiecie ale to miasto
        bylo zalozone przez francuskich kolonistow. Juz wtedy
        specjalisci byli przeciw.. Po jeden stronie morze po drogiej rzeka
        -teren ponizej poziomu morza.
        Miasto jednak zbudowano.
        Pozniej roslo i roslo az uroslo do milionowego molocha..
        ktory teraz jest pod woda.
        • august2 Potop 04.09.05, 17:33
          New Orleans wyglada jak po bibilijnym potopie..
          rejony Biloxi i Mobile.. domy zniknely po poteznym huraganie..
          pozostaly tylko fundamenty.

          Pomoc ruszyla wielka para.. wielkie akcje w radio, telewizji,
          w kosciolach, meczetach, synagogach...

          Oto lista krajow ktore zaoferowaly pomoc;
          Australia, Austria, Armenia, Azerbaijan, Bahamas, Belgium, Canada, China,
          Columbia, Cuba, Dominica, Dominican Republic, Ecuador, El Salvador, France,
          Germany, Guatemala, Greece, Guyana, Honduras, Hungary, Iceland, India,
          Indonesia, Israel, Italy, Jamaica, Japan, Jordan, Lithuania, Luxembourg,
          Mexico, the Netherlands, New Zealand, Norway, Paraguay, Philippines, Portugal,
          South Korea, Russia, Saudi Arabia, Singapore, Slovakia, Spain, Sri Lanka,
          Switzerland, Sweden, Taiwan, Thailand, Turkey, United Kingdom, the United Arab
          Emirates, and Venezuela.

          • kryzar Re: Potop i pomoc 04.09.05, 18:29
            a my co? Przykre , że Polska nic nie zaoferowała. My tylko możemy iść
            z "bratnią pomocą" z bronią w ręku.
            • yoanna Stary, czyli gorszy? 08.09.05, 14:05
              "Dyskryminowanie ze względu na wiek to w Wielkiej Brytanii o wiele większy
              problem niż rasizm czy seksizm
              Zjawisko to wbrew pozorom dotyka zarówno ludzi starszych, jak i młodych. Według
              wyników niedawno przeprowadzonego sondażu tzw. ageism występuje o wiele częściej
              niż rasizm, seksizm czy przypadki dyskryminacji ludzi niepełnosprawnych.
              Jedyną grupę, która nie styka się z tym problemem, stanowią ludzie 35-44-letni.
              Są zbyt starzy, by cierpieć z racji zbyt młodego wieku, ale jeszcze za młodzi,
              by groziło im dyskryminowanie z powodu zaawansowanego wieku. Wśród 43 proc.
              badanych (w sondażu uczestniczyły 1843 osoby), którzy stwierdzili, iż w
              przeszłości byli ofiarami uprzedzeń i stereotypów, 65 proc. podkreśliło, że na
              własnej skórze doznało jawnej dyskryminacji ze względu na wiek - mówi Dominic
              Abrams, profesor psychologii społecznej na Uniwersytecie Kent. Jego zdaniem
              "ageism" jest najbardziej rozpowszechnioną formą segregacji w Wielkiej Brytanii.
              (…wink„Rząd musi przygotowując odpowiednie ustawy zacząć walczyć z tą dyskryminacją
              i traktować ją na równi z innymi rodzajami uprzedzeń”.

              Ankieta wykazała, że ofiarami prześladowań ze względu na wiek są zarówno
              mężczyźni, jak i kobiety. W przypadku tych drugich ma to nawet poważniejsze
              konsekwencje niż seksizm. „Cierpią także młodzi, choć przypadki sekowania ludzi
              starszych są częstsze” – uważa prof. Abrams. Brytyjczycy oceniają, że "młody"
              oznacza "bardziej pożyteczny". Osoby, które wzięły udział w sondażu,
              stwierdziły, że o ile osoby starsze są postrzegane jako bardziej przyjazne, to
              młodszych uznaje się za bardziej kompetentnych i zdolniejszych. Według prof.
              Abramsa zwalczanie "ageismu" będzie coraz poważniejszym wyzwaniem - średni wiek
              mieszkańców Wielkiej Brytanii stale rośnie."

              Mam wrażenie, że również u nas "ageism" stanie się terminem bardzo popularnym...
    • malwina52 Re: Pippi Pończoszanka ma 60 lat 12.09.05, 07:39
      "Najsilniejsza dziewczynka świata, Pippi Pończoszanka, bohaterka powieści
      Astrid Lindgren, 13 września kończy 60 lat. Urodziny obchodzi w rocznicę dnia,
      gdy wydawca przyjął od autorki pierwszy rękopis książki.
      Przygody Pippi Pończoszanki były debiutem pisarskim późniejszej autorki "Dzieci
      z Bullerbyn" i "Karlsona na dachu". Historia o rudej, chudej, piegowatej i
      niegrzecznej dziewczynce powstała kiedy córeczka Astrid Lindgren, Karin,
      chorowała na zapalenie płuc, a mama co dzień opowiadała jej bajki. "O czym mam
      dzisiaj opowiedzieć?" - spytała pewnego wieczora. "Opowiedz o Pippi
      Langstrump!" - odparła Karin, która właśnie w tej sekundzie wymyśliła to imię i
      nazwisko."
      wiadomosci.onet.pl/1161781,69,1,0,120,686,item.html
      jak ten czas szybko leci sad(((((((((

    • malwina52 Re: kolejny skandal 13.10.05, 11:59
      tym razem ofiara jest niemowle
      brrrrr, co sie z ludzmi dzieje
      i to z tymi ktorzy maja pomagac a nie
      szkodzicwiadomosci.onet.pl/1179057,11,1,0,120,686,item.html
      zdjecia sa wstrzasajace

      • natla Re: kolejny skandal 13.10.05, 13:32
        Najgorsza jest głupota i brak wyobraźni....po prostu ręce opadają.....
        A czy nie zauważacie tej głupoty i braku wyobraźni w życiu codziennym, na
        każdym kroku, w małych i większych sprawach ?
        • wiktoria53 Starostowie upili się w drodze do Brukseli. 18.10.05, 21:02
          Oto fragmenciki z "Gazety".

          "Wybitnie chamskie" tak zachowanie kilku zachodniopomorskich starostów
          udających się do Brukseli określił jeden ze świadków-uczestników wyjazdu
          studyjnego do Parlamentu Europejskiego"

          Jak powiedział we wtorek PAP Leszek Ozimek z "Gazety Goleniowskiej", który
          uczestniczy w wyjeździe, w poniedziałek na trasie Szczecin-Bruksela kilku
          starostów zachowało się w autokarze "nieelegancko, a nawet agresywnie".


          "Gdy jeden z dziennikarzy próbował zwrócić uwagę samorządowcom, został
          obrzucony niewybrednymi epitetami. Doszło nawet do gróźb pod jego adresem" -
          opisuje wydarzenia podczas podróży Ozimek."

          "Zdaniem świadka skandalicznego zachowania starostów, prowodyrem i najbardziej
          aktywnym uczestnikiem incydentu był starosta z podszczecińskich Polic Henryk
          Ćwiacz."
          "Trudno o komentarz w tej sprawie - powiedział PAP Liberadzki. - Jest mi
          niezmiernie przykro" - dodał.

          "To tak, jakby Pani zaprosiła do domu gości, a oni zachowywali się
          nieprzyzwoicie" - zaznaczył".

          Więcej:
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2973643.html
          • natla Re: Starostowie upili się w drodze do Brukseli. 18.10.05, 21:07
            Wiesz? Jakos mnie to nie zdziwiło, nawet nie poruszyło.....nie jestem w stanie
            w jakikolwiek sposób z tym chamstwem na "górze" walczyć.....tylko dlaczego się
            MUSZĘ rumienić przed resztą świata?
          • wiktoria53 Re: Starostowie upili się w drodze do Brukseli. 18.10.05, 21:11
            Jaki komentarz do opisanego w "Gazecie" incydentu? Chamstwo,
            pijaństwo........jaką my mamy władzę? Tak, tak, powiecie zaraz,że nie należy
            uogólniać, tak racja, ale moim zdaniem od przedstawicieli władzy, ludzi
            piastujących odpowiedzialne stanowiska w kraju oczekujemy nie tylko fachowości,
            ale również godnego reprezentowania nas jako Narodu.
            • natla Re: Starostowie upili się w drodze do Brukseli. 18.10.05, 21:25
              I cóż z tego, że oczekujemy....to oni są przy żłobie.....z chama pan...co
              gorsze, sami ich wybieramy, albo nie idziemy na wybory...
              • vogino55 Re: Starostowie upili się w drodze do Brukseli. 18.10.05, 21:38
                Potem się okaże że 'zachłysnęli się EUROPĄ'
                • natla Re: Starostowie upili się w drodze do Brukseli. 18.10.05, 22:11
                  ....a może zatopią swoje warcholstwo na zawsze....
                  • kryzar Re: Starostowie upili się w drodze do Brukseli. 19.10.05, 09:47
                    Już dawno powiedziano, że władzę ma się taką na jaką się zasłużyło i jaką się
                    wybrało. Wybory samorządowe chyba w następnym roku, więc już można przyglądać
                    się obecnej władzy. Wybór należy do nas
                    • august2 Polscy mężczyźni nic nie robią w domu 20.10.05, 06:07
                      Czyzby to byla prawda?

                      Chociaż Polacy deklarują, że związek musi się opierać na partnerstwie, to w
                      codziennym życiu z tego partnerstwa niewiele wychodzi. W ponad 80 proc. domów
                      mężczyźni nigdy nie prali i nie prasowali...


                      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2973836.html
                      • natla Re: Polscy mężczyźni nic nie robią w domu 20.10.05, 08:44
                        No cóż, pranie i prasowanie, to ciągle domena kobiet sad
                        Lepiej to wyglada w młodych małżeństwach, bo dzisiejsze dziewczyny "wychowują"
                        sobie swoich panów czyli przysposabiają do wszelkich prac domowych. No i coraz
                        częściej słyszy się o urlopach macierzyńskich panów.
                        • tesunia Re: Polscy mężczyźni nic nie robią w domu 20.10.05, 11:13
                          tu jest juz to prawo wdrozone w zycie,
                          ze tatus moze wziasc "macierzynski urlop",
                          niemniej pierwsze miesiace ma prawo mama,a pozniej tatus sobie dziecieciem sie
                          zajmuje,i robia to bardzo chetnie.
    • dankarol Re: Otwieram dziś gazetę 21.10.05, 00:12
      Proszę samo życie nieważny most
      miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,2978234.html
      Czy chodzenie po takim moście to przestępstwo?
      • wiktoria53 Re: Grób Kopernika. 03.11.05, 23:04
        A to dopiero odkrycie.Kopernik znany z portretów był ładniejszy, miał
        przyjemniejszą twarzwink

        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2998283.html
        • wiktoria53 Film porno zamiast wiadomości......... 09.11.05, 19:29
          Film porno zamiast wiadomości. Spojrzcie na sondaż. Nie pomyślałabym ale nie
          jestem zgorszona, ponieważ jestem pewna, że przy kompach siedzą w większości
          młodzi ludzie (za wyjątkiem NAS). Myślę również, że do sondażu podeszli
          żartobliwie, zważywszy na to, co słyszymy prawie codziennie w wiadomościach.

          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3007730.html
          • regine Re: Pożegnanie Kwaśniewskiego i plagiat premiera.. 14.11.05, 14:25
            Pożegnanie A.Kwaśniewskiego....i sondaż.
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3013427.html
            Plagiat czy nie ??? Expose nowego premiera.
            Kazimierz Marcinkiewicz wyjaśnia kwestie podobieństwa swojego expose do
            przemówienia programowego jego poprzednika Marka Belki. W obu wystąpieniach
            znalazło się kilka niemal identycznych zwrotów szczególnie w sprawach
            gospodarczych.

            Rzecznik rządu Konrad Ciesiołkiewicz uważa, że nie doszło tu do plagiatu, tylko
            mamy do czynienia z nieporozumieniem. Zaznaczył on, że przy pisaniu
            przemówienia premier, prócz programu PiS, korzystał z materiałów dostarczonych
            przez poszczególnych ministrów. Zdaniem Ciesiołkiewicza jakiś urzędnik mógł w
            tych materiałach zawrzeć zdania z expose poprzedniego premiera. Rzecznik rządu
            zapewnił, że jeśli tak się stało to w obec osób winnych zostaną wyciągnięte
            konsekwencje.

            Chodzi tu prawdopodobnie o ministra skarbu lub któregoś z urzędników tego
            resortu.
            • regine Re: Czy taki "czysty" do końca? Czy prowokacja ??? 15.11.05, 09:49
              PRZEGLĄD PRASY. Czy świeżo mianowany minister koordynator służb specjalnych
              Zbigniew Wassermann jest osobą kryształowo uczciwą? Policja rok temu nagrała
              rozmowę dwóch członków mafii paliwowej, którzy o ministrze mówią: chciwy, ale
              pożyteczny - ustalili dziennikarze "Super Expressu".

              Według dziennika krakowscy prokuratorzy, którzy znają nagranie, niewiele
              zrobili, aby wyjaśnić, czy była to próba skompromitowania ministra, czy prawda.
              Nagranie jest objęte najściślejszą tajemnicą państwową. Dokładną treść zna
              zaledwie kilkanaście osób w państwie.

              Dziennikarzom "Super Expressu" udało się ustalić, że rozmowę dwóch członków
              mafii paliwowej nagrano na przełomie listopada i grudnia ub.r. Oficerowie CBŚ
              zdobyli informację, że we wrocławskiej restauracji dojdzie do spotkania Artura
              K. (którego zeznania przyczyniły się do aresztowania byłego szefa śląskiej
              policji, generała Kluka) oraz Tomasza K. Obydwaj od lat byli rozpracowywani
              jako czołowe postacie mafii paliwowej.

              - Policjanci zainstalowali w knajpce mikrofony. Spotkanie trwało kilka godzin.
              Nagranie jest bardzo długie, mówi jeden z rozmówców "Super Expressu". Pita bez
              umiaru wódka rozwiązywała język mafiosom. Artur K. oraz Tomasz K. dzielili się
              wieloma informacjami, które okazały się niezwykle przydatne dla prowadzących
              śledztwo.

              Przez kilka minut mafiosi rozmawiali także o Zbigniewie Wassermannie, który
              zasiadał w komisji śledczej badającej wpływ mafii paliwowej na polityków. - To
              straszny chciwiec. Ale nie ruszaj go, jest przydatny dla nas, tak wyraża się o
              nim jeden z baronów. Z tego fragmentu wynika, że poseł Wassermann mógł brać
              pieniądze od mafiosów, sugeruje "Super Express".

              Gazeta przypomina, że zeznania Artura K. złożone w krakowskiej prokuraturze raz
              już okazały się wiarygodne. Doprowadziły do wybuchu największego skandalu w
              dziejach policji. Zatrzymany przez policjantów z CBŚ Artur K. wyznał, że tajny
              plan zwalczania mafii paliwowej otrzymał od generała Mieczysława Kluka, byłego
              komendanta śląskiej policji. Dzięki temu w maju ub.r. generał został zatrzymany
              i aresztowany.
              • regine Re: Ochrona wróbli.... 16.11.05, 10:20
                Protesty po zastrzeleniu wróbla
                Holenderscy obrońcy zwierząt zapowiedzieli we wtorek powiadomienie prokuratury
                o bezprawnym zastrzeleniu wróbla, który pokrzyżował plany pobicia rekordu
                Guinnessa w ustawianiu klocków domina. (15-11-2005 19:25) »
                • regine Re: A może szukają tylko wiadomości o sobie.???? 16.11.05, 10:21
                  • regine Re: A może szukają tylko wiadomości o sobie.???? 16.11.05, 10:26
                    Bo wątpię ,że wszyscy tyle i za tyle czytają....A kasa idzie....Co posłowie
                    zamówili za 20 tys. euro Maciej Kamiński ????

                    20 tys. euro rocznie kosztuje podatników prenumerata prasy dla posłów. To
                    chwalebne, że lubią czytać, ale czy aby na pewno stają się przez to
                    mądrzejsi? "Metro" sprawdziło, jakie tytuły wybrańcy narodu biorą do ręki
                    Jako podatnicy możemy to 20 tys. euro potraktować jako swoistą inwestycję w
                    kapitał intelektualny parlamentarzystów. Jednak biorąc pod uwagę jakość pracy
                    ich poprzedników, pieniądze wydają się wyrzucone w błoto. Tamten Sejm uchwalił
                    co najmniej kilkanaście bubli prawnych, które Trybunał Konstytucyjny wyrzucił
                    do kosza. Były to: ustawa o biopaliwach, likwidacji UOP, ustawa zdrowotna czy o
                    zasiłku rodzinnym. Kolejne 25 ustaw zawetował prezydent Aleksander Kwaśniewski.

                    Jeśli przeanalizujemy, co nasi wybrańcy zamierzają czytać w tej kadencji, nuta
                    optymizmu się pojawia. Na wyższym poziomie może stanąć na przykład ich wiedza
                    na temat finansów. Zaprenumerowali aż 15 tytułów z tej dziedziny, w
                    tym: "Bank", "Bank i Kredyt", "Biuletyn Skarbowy" i "Gazetę Podatkową". Do tego
                    dochodzi kilkanaście zagranicznych publikacji tego typu.

                    Posłowie chcą też wiedzieć, co dzieje się w prawie. Zamówili aż 55 tytułów
                    fachowej prasy! Jest tu np.: "Orzecznictwo Sądów Polskich", "Przegląd
                    Sądowy", "Wojskowy Przegląd Prawniczy" czy "Monitor Prawa Pracy".

                    Nie bardzo wiadomo, do czego posłom potrzebna jest "Elektronika Praktyczna"
                    (może lubią lutować?), "Kuchnia - Magazyn dla Smakoszy" (do recenzowania
                    sejmowego kucharza?), "Polski Instalator" (czyżby chcieli na stałe zainstalować
                    się w Sejmie?) albo "TV Sat Magazyn" (przecież transmisje obrad Sejmu są tylko
                    w telewizjach krajowych). Pewien optymizm budzi prenumerata "Poradnika
                    Językowego", ale nadzieja ma to do siebie, że bywa złudna.

                    Aby wzbogacić wiedzę na temat poselskich lektur, przepytaliśmy niektórych
                    wybrańców narodu, co lubią brać do ręki. Rekordy popularności wśród dzienników
                    bije "Rzeczpospolita". Na drugim plasuje się "Gazeta Wyborcza", trzecie
                    zajęły "Gazeta Prawna" i (tak, to nie pomyłka) "Trybuna". Pierwsze dwa tytuły
                    czytają przedstawiciele wszystkich opcji politycznych, należą one do
                    kategorii "obowiązkowe". Spośród przepytanych przez nas osób jedynie Danuta
                    Hojarska z Samoobrony przyznała, że "Rzeczpospolitej" nie czytuje. - Wybieram
                    przede wszystkim "Nie" Urbana. To jedyna gazeta, która pisze prawdę. Zawsze
                    pilnuję, żeby kupić ją w poniedziałek. Czytam też "Gazetę Wyborczą", która
                    pisze o nas źle, i "Dziennik Bałtycki", bo to moja regionalna gazeta - twierdzi
                    posłanka Samoobrony.

                    Dzienniki regionalne cieszą się dużą popularnością. W sejmowej bibliotece w
                    przyszłym roku będzie można znaleźć aż 15 tytułów niemal z wszystkich
                    województw. Są tam dzienniki: "Bałtycki", "Łódzki", "Wschodni", "Zachodni",
                    gazety: "Lubuska", "Olsztyńska", "Poznańska", a także
                    głosy: "Szczeciński", "Wielkopolski" i "Wybrzeża". Do regularnych czytelniczek
                    regionalnej prasy należy choćby posłanka Anita Błochowiak z SLD, która
                    codziennie zaczytuje się "Dziennikiem Łódzkim".

                    Paweł Poncyliusz z PiS od lektury gazet rozpoczyna każdy dzień. Bierze "Gazetę
                    Wyborczą", "Rzeczpospolitą" i "Życie Warszawy". Lekturę uzupełnia
                    tygodnikami "Wprost", "Newsweek" i "Forum". W wolnych chwilach stara się
                    przeglądać "Nowe Państwo" oraz specjalistyczne pisma na temat energetyki i
                    nowych technologii, wśród nich "Nowy Przemysł". Mówi, że pomagają mu w pracy.

                    Jego partyjny kolega Wojciech Mojzesowicz, z wykształcenia rolnik, nie wstydzi
                    się przyznać, że czyta tabloidy - "Fakt" i "Super Express". - Sprawdzam, co
                    jest w nich ciekawego. Zazwyczaj niewiele - mówi. Więc po co je czyta? Tak czy
                    owak, aby się dowiedzieć, co się zdarzyło w kraju i na świecie, sięga
                    po "Wyborczą", "Gazetę Pomorską" i "Nasz Dziennik". Jest rolnikiem, więc
                    studiuje pisma branżowe, jak "Top Agra", "Wiadomości Rolnicze", "Przegląd
                    Rolniczy" i pisma o hodowli trzody chlewnej.

                    Dużym wzięciem w sejmowej bibliotece cieszą się tygodniki, przede
                    wszystkim "Polityka" i "Wprost". I tutaj znowu tylko posłanka Hojarska
                    przyznała się, że do nich nie zagląda. - Tych "Polityk" i tych takich to nie
                    czytam - oznajmiła.

                    Stanisław Gorczyca, poseł Platformy Obywatelskiej, jako wielki wielbiciel lasu
                    i Mazur chwyta wszystko, co ich dotyczy. Jego ulubione tytuły to niedostępne w
                    sejmowej bibliotece "Las Polski" i "Głos Lasu". Jako zapalony myśliwy nie
                    przepuści lektury "Łowcy Polskiego" i "Braci Łowieckiej". Czytuje też tytuły
                    zagraniczne. Ostatnio zabrał się do "Frankfurter Allgemeine Zeitung", bo
                    napisał o jego ukochanych Mazurach. Na co dzień przegląda "Wyborczą"
                    i "Rzeczpospolitą", aby wiedzieć, co się wydarzyło w kraju, i "Gazetę
                    Olsztyńską", aby nie zapomnieć, co piszczy w regionie.

                    Posłanki własnym sumptem zaopatrują się w babskie gazety. Elżbieta Radziszewska
                    z PO czyta je głównie u fryzjera. - Biorę to, co w gabinecie leży na stoliczku -
                    wyznaje. Anita Błochowiak jest wierna "Twojemu Stylowi", sporadycznie sięga
                    po "Panią", natomiast posłanki Samoobrony preferują "Tinę" i "Naj".

                    Najbardziej tajemniczy okazał się wicemarszałek Sejmu Marek Kotlinowski z LPR,
                    który za nic nie chciał powiedzieć, co jest jego ulubioną lekturą. - Czytam dwa
                    rodzaje prasy - taką, którą czytać muszę, i taką, której nie lubię - wypalił.

                    • natla Re: A może szukają tylko wiadomości o sobie.???? 16.11.05, 10:47
                      To się nazywa czytanie bez zrozumienia wink)
                      A moze zamiast czytać wątpliwej jakości artykuły, zabraliby się do
                      myślenia, "wymyślania prochu", zastanawiania się jak wybrnąć.....ale to chyba
                      za duże wymagania.
    • czarny.humor Dobrze jest zacząć dzień wesoło. 18.11.05, 09:32

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3020190.html
      Czy teraz jakaś "podła dupa", która "aczkolwiek w sposób czytelny" poczuła
      się "w postaci zawoalowanej" dotknięta chamskim i jednoznacznie pejoratywnym
      porównaniem, może "zapodać bezpośrednio" do prokuratury doniesienie o
      przestępstwie?

      CHYBA TAK!!! Nie??

      Teraz państwo prokuratorstwo będzie sławne na całą Polskę jak - nie
      przymieżając równie wybitny fachowiec prok. Wassermann walczący o wannę.
      A może taki był plan??!!

      smile))
      • czarny.humor Re: Dobrze jest zacząć dzień wesoło. 18.11.05, 09:37
        Nieźle wymierzyłem, ale źle przymierzyłem, a jednak trafiłem.

        smile))
        • regine Re: Dobrze jest zacząć dzień wesoło. 18.11.05, 11:16
          Przeczytałam, przeanalizowałam, i....zaczynam dzień na wesoło.
          Bo inaczej, będzie wszystko do d..., ....smile)
        • pia.ed Re: Dobrze jest zacząć dzień wesoło. 18.11.05, 11:16
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3020623.html
          No to zaczynamy od NAJWIEKSZEJ CHOINKI W EUROPIE.
          • regine Re: Dobrze jest zacząć...... 18.11.05, 11:21
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3020418.html
            Nowa ustawa bez ważnych przepisów antykorupcyjnych.

            Z ustawy zniknęły zapisy o konkursach i kontrolowaniu finansów spółek
            Z projektu ustawy, który nowy rząd wysłał do Sejmu, zniknęły ważne
            antykorupcyjne przepisy. Nie ma już mowy o wyłanianiu prezesów w konkursach, o
            kontroli umów na sponsoring, darowizny albo umorzenie długu, o ujawnianiu
            informacji o prywatyzacji.
            A może, komuś bardzo na tym zależało ????

          • regine Re: Dobrze jest zacząć dzień wesoło. 18.11.05, 11:23
            Ze najwyższa to może i tak. Ale osobiście nie podobała mi się, widziałam jej
            montaż, kupa złomu.
            Ale zobaczymy jak będzie wyglądać po zapaleniu światełek, może się mylę....
    • hania48 Re: Otwieram dziś gazetę 19.11.05, 00:12
      Najśmieszniejszy artykuł jaki przeczytałam:
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,3020809.html?as=1&ias=4
      Lepper popiera kapitalizm! I prywatyzację! I Balcerowicza! - chwali go!!!!!!!!!!!
      • regine Re: Jak tak można,żerować.....???? 28.11.05, 10:18
        Żerowanie na chorych na raka Jan Nowacki nie był profesorem, novit nie jest
        lekiem. A jednak istnieją gabinety profesora Jana Nowackiego, w których tysiące
        osób chorych na raka zostawia pieniądze, wierząc, że w taki sposób ratują się
        przed śmiercią.
        Irena Molasy z Krakowa w lipcu dowiedziała się, że ma raka nerki - już z
        przerzutami i nie ma ratunku. Onkolodzy poddali się. Koleżanki z AGH (gdzie
        pani Molasy wykłada prawo) na wszystkie sposoby szukały dalej dla niej ratunku.
        Któraś dowiedziała się, że w Krakowie jest gabinet, w którym sprzedawany jest
        cudowny specyfik na raka - novit. Zapisały ją na wizytę.
        - Lekarka, która mnie przyjęła, na początek uraczyła opowieścią o kuzynie, u
        którego nowotwór zmniejszył się o połowę już po zażyciu jednego opakowania
        novitu. Kupiłam więc tego paczkę. Zapłaciłam 78 zł - mówi Irena Molasy.

        Siedząc w poczekalni, widziała kilku starszych, schorowanych ludzi. -
        Dziękowali za ratunek od śmierci ze łzami w oczach - opowiada pani Irena.
        Dopiero w domu znalazła czas, żeby spokojnie przeczytać materiały promocyjne i
        sprawdzić, co tak naprawdę kupiła.

        W jednej z broszur przeczytała, że novit: "poprzez stymulację układu
        odpornościowego hamuje rozrost nowotworu, działa także bezpośrednio na komórki
        nowotworowe, spowalniając ich wzrost i powodując obumieranie". Tymczasem na
        pudełku odczytała, że to nie jest lek! Tylko suplement diety, w skład którego
        wchodzą m.in. związki żelaza, potasu, magnezu, miedzi, niklu.

        Zaniosła to do swojego onkologa. - Złapał się za głowę, powiedział, że takie
        dawki żelaza, jakie są w novicie, akurat u mnie tylko przyśpieszą rozwój raka -
        opowiada. Zakazał używania, chyba że chcę szybciej umrzeć.

        Profesor bez tytułu, lek bez badań !!!

        Preparat novit można kupić tylko poprzez gabinety Nowackiego. A te znajdują się
        w Warszawie i Krakowie. Jedynym producentem i dystrybutorem novitu jest
        warszawska firma Tivon. Zaś jej prezesem Paweł Zarzycki - wnuk nieżyjącego
        Nowackiego (tak się przedstawia).
        Kiedy dziadek dostał profesorski tytuł i czy był lekarzem? - pytamy go.
        Odpowiada, że Nowacki był inżynierem po Politechnice Lwowskiej, ale pracownicy
        PAN, gdzie pracował po wojnie, zawsze zwracali się do niego "panie profesorze".
        Czy jednak miał prawo do tytułu profesorskiego? Twierdzi, że w rodzinie mówiło
        się, że była jakaś nominacja, ale gdzieś przepadła. W końcu przyznaje, że to
        tytuł grzecznościowy.

        Czy novit przechodził badania kliniczne? Paweł Zarzycki twierdzi, że tak i że
        było to w 1978 r. w szpitalu w Wyrozębach. "W programie doświadczalnym wzięli
        udział ochotnicy leczący się z powodu nowotworów w szpitalu w Wyrozębach - dane
        kliniczne zostały zebrane przez ordynatora szpitala i były bardzo pozytywne" -
        czytamy w firmowych broszurach.

        Ordynator ze szpitala w Wyrozębach nie żyje od kilku lat. Barbara Dumała, wdowa
        po nim: - Pani w sprawie novitu? Z całej Polski do mnie ludzie dzwonią. Mówię
        im prawdę, żeby się nie łudzili, że to ich wyleczy, żadnych badań klinicznych u
        nas nie było. Choć faktem jest, że na oddziale męża internisty pacjenci novit
        przyjmowali. Jedni spali po nim lepiej, innym poprawiał się apetyt, jeszcze
        inni wymiotowali. Ale wyleczeń żadnych nie było! - podkreśla Dumała.

        Czy naprawdę brał to Papież

        Tadeusz Czechowski, szef krakowskiej filii Gabinetu Profesora Jana Nowackiego,
        za wszelką cenę stara się przekonać, że preparat służy chorym na raka. Pokazuje
        księgę wpisów zadowolonych pacjentów. Daje film zatytułowany "Nie odbieraj
        nadziei bliźniemu swemu", który traktuje o życiu i dorobku Nowackiego.

        Poczekalnia obwieszona jest plakatami z "profesorem". Żył w latach 1903-2002,
        nagrodzony przez Ojca Świętego Jana Pawła II medalami papieskimi Benemerenti.
        Ich kserokopie oprawione w ramki wiszą na ścianach.

        W jednej z broszur znajdujemy opowieść, jak "Profesor pomagał Janowi Pawłowi
        II", i przedruk podziękowań z 1989 r. od biskupa Dziwisza: "dziękuje za trud
        doświadczeń naukowych zmierzających do ratowania zdrowia cierpiącego człowieka
        i przysłany novit". - Pacjenci widzą te plakaty, widzą zdjęcia z Papieżem w
        folderach i odbierają to jednoznacznie. - Biorę to samo co Papież - mówi
        Molasy.

        - Ksiądz arcybiskup Dziwisz nie zna osoby o nazwisku Jan Nowacki. A papież Jan
        Paweł II nigdy nie przyjmował preparatu o nazwie novit - zaprzecza ks. Robert
        Nęcek, rzecznik krakowskiej kurii. Jak twierdzi, arcybiskupowi też nic nie
        wiadomo, by Nowacki był odznaczony przez instytucję kościelną.

        - Rocznie w Polsce 80 tys. osób umiera na raka. Sądzę, że połowa z nich szuka
        pomocy u różnego rodzaju szarlatanów. Ile pieniędzy wydają na specyfiki bez
        udowodnionej skuteczności, nikt nie wie - mówi Grzegorz Luboiński z
        Warszawskiego Centrum Onkologii, ekspert Fundacji Batorego do walki z korupcją.

        Chorzy na raka namawiani są do zakupu różnych cudownych preparatów. Panią Irenę
        Molasy namawiano m.in. do zażywania grzybków tybetańskich, biowapna i płetw
        rekina. Miesięczna kuracja grzybkami - ok. 600 zł. Rozpowszechniana jest też
        informacja, że Kamil Durczok zwyciężył nowotwór, bo zażywał ukrain - cena
        podobno wynosi 45 euro za ampułkę. Durczok zaprzecza: - Ukrainu nie brałem. To
        już drugi raz handlarze nadzieją żerują na moim nazwisku, sprzedając jakieś
        specyfiki na raka.

        Co roku w Polsce u 120 tys. osób lekarze rozpoznają nowotwór. 40 proc. udaje
        się pomóc, pozostałym już nie.

        Paweł Zarzycki i Tadeusz Czechowski odmówili autoryzacji wypowiedzi w tekście o
        novicie. Powodem podjęcia takiej decyzji jest przebieg rozmów
        z „Gazetą” „wskazujący nie na poszukiwanie obiektywnej informacji, a na
        udowodnienie wcześniej postawionej tezy, której istotą jest dezawuowanie
        postaci Profesora Jana Nowackiego i jego dzieła” - czytamy w oświadczeniu
        przysłanym do redakcji.
        • tofika Re: Jak tak można,żerować.....???? 28.11.05, 12:50
          tak ,czasem zarabianie pieniedzy nie uwzglednia zadnych ludzkich regol,
          i zasada..mam .krece biznes ,a co mnie to obchodzi ze kogos wystrychnalem na
          dudka..nawet chorego..
          A wlasnie dlaczego nie ma wnikliwego wejrzenia w to co ktos robi ..???
          i tak ..na chorych oddajacych ostatni grosz rosnie w zasobach na koncie bank...
          • regine Re: Władza kontra media....... 06.12.05, 19:14
            fakty.interia.pl/news?inf=690610
            Roman Giertych chciałby ograniczyć swobodę "chuliganów dziennikarskich" w
            Sejmie, Samoobrona ekspresowo ich sądzić i zamykać gazety, a PiS - kontrolować
            publiczne media.

            CENZURA, z którą walczono - WRACA DUŻYMI KROKAMI !!!
            • kryzar cenzura.... 06.12.05, 20:20
              ona nie wraca, ona już jest. Na początek to wpadła do kultury, cos jest
              nieobyczajne, nie moralne a potem to już poszło. Zagościła na dobre i pozbyć
              się jej będzie bardzo trudno. Trzeba miec nadzieję
    • kryzar Re: Otwieram dziś gazetę 07.12.05, 08:36
      a tu "PAN WANNA" znowu straszy
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3052396.html
    • czarny.humor Otwieram dziś gazetę, a tu taki Towar!!! 14.12.05, 13:35
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3065734.html
      Nooo!!!smile))
      To sobie komentuję:

      Taki złotousty, elokwentny i smakowity Towar jak pani poseł, to już mieliśmy okazję dokładnie obejrzeć, poznać werbalnie i – niestety - tylko z grubsza otaksować.
      Jej wszechstronna znajomość roztrząsanego tu tematu jest ogólnie znana i z pewnością nie wyniesiona jedynie z teoretycznych rozważań rodem z uniwersyteckich sal, a z rozległej praktyki życiowej właśnie.

      Tylko niektórzy jeszcze (w tym ja – niepocieszony) pomacać Towaru nie mieli okazji, żeby w pełni móc określić, czy warto w tym przypadku marnować prezerwatywę, czy raczej zdecydować się na ćwiczenia wargowo-gardłowo-językowe w wykonaniu pani poseł Towar, nie wymagające jednak żadnych nakładów, a jedynie ewentualnego (choć przecież niekoniecznie) dostępu do spluwaczki.



      Pytanie:
      Jak może dojść do zbliżenia??!!!
      No jak może dojść do zbliżenia z panią poseł Towar??!!

      He-he, Y, Y, Y, he-he-he, Y, Y, Y, he-he-he!!!
      – To spontaniczna śmiecho-czkawka głównego dysponenta Towaru – pana posła, marszałka, "Trzeciej Siły", A. Magazyniera.

      smile))
      • regine Re: Otwieram dziś gazetę, a tu taki Towar!!! 14.12.05, 13:43
        Tak "złotousta" wie co i jak smile)
        Dokładnie....smile)
    • kryzar Re: Otwieram dziś gazetę 18.12.05, 08:21
      i poczytałam art. Wrońskiego
      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3072015.html
      • vogino55 Re: Otwieram dziś gazetę 20.12.05, 21:23
        Artykuł o aspartamie to ten od słodzików

        www.nowydzien.pl/nowydzien/1,70091,3075657.html
        sad(((
        • kryzar Re: Otwieram dziś gazetę 21.12.05, 07:11
          i co widzę, prezent świąteczny
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3077273.html
          • kryzar Re: Otwieram dziś gazetę 22.12.05, 06:42
            i widzę "ciężką" pracę prawodawcy. Sejm i Senat działają jak stachanowcy
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3079728.html
            • natla Re: Otwieram dziś gazetę 22.12.05, 08:53
              Hej, podniosłaś mi ciśnienie od rana......ta nielubiana równosć wobec prawa....

              W ogóle jak to czytam, to stwierdzam, że najgorsze przewidywania się mogą
              spełanić, a wsystkie błędy lewicy, to betka przy tym co się kroisad
    • kryzar Re: Otwieram dziś gazetę 22.12.05, 06:57
      jednak zostajemy.
      wiadomosci.onet.pl/1208705,12,item.html
      • kryzar Re: Otwieram dziś gazetę 23.12.05, 08:14
        a potem wezmą się za internet?
        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,3081792.html
    • kryzar Re: Otwieram dziś gazetę 30.12.05, 14:10
      i szlag mnie trafia.
      ZUS instytucja publiczna a z nasza forsą robi co chce.
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3088955.html
    • kryzar Re: Otwieram dziś gazetę 31.12.05, 19:05
      i co widzę?
      Mamy kandydata na ministra finansów
      Ze wszystkiego robi dobry interes
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3091110.html
      • kryzar Re: Otwieram dziś gazetę 02.01.06, 13:56
        dawno napisane, ale dopiero dziś przeczytane.
        Warto poczytać co inni myślą i jak widzą cudze nieszczęścia
        miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34887,3066144.html
        • takanietaka CHYBA NIE UWIERZYCIE! 02.01.06, 19:57
          NIE DO WIARY!!!
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3092621.html
          _______________________________________________________ ** nigdy nic nie
          wiadomosmile **
          • kryzar Re: CHYBA NIE UWIERZYCIE! 02.01.06, 20:13
            chciałam też to wkleić ale zrezygnowałam, bo znalazłam inna ciekawostkę.
            A swoją drogą to sztuka tak długo nauczać bzdur. Gdzie były władze szkolne czy
            kuratorium?
            Oto coś milszego
            wiadomosci.wp.pl/kat,12591,wid,8138714,prasaWiadomosc.html
          • natla Re: CHYBA NIE UWIERZYCIE! 03.01.06, 13:06
            Dopiero teraz przeczytałam bulwersujacy artykuł o pani z 1 klasy.
            Podejrzewam, ze dyrektor jest niej więcej na tym samym poziomie, a ciemnota
            ludzi w miejscowości S. nieprawdopodobna.
            20 lat nie było wizytacji w szkole? To też kwiatuszek, bo albo nie było albo
            była "odfajkowana", a dzieci wyrostały na nieuków.
            Ile jeszcze takich szkół i nauczycieli jest u nas?
            Na końcu artykułu mówi się o *pomyłkach* nauczycielki.....wink) Mylić się może
            każdy, a pomyłjkę swoją sprostować. Nauczyciel musi umieć powiedzieć
            dziecku "nie wiem, sprawdzę", a nie wciskać głupot dla "zachowania twarzy".
    • kryzar Re: Otwieram dziś gazetę 02.01.06, 20:25
      mieszkańcy wieżowców zbierajcie forse na zbiorniki.
      Ja mieszkam w budynku 5-cio piętrowym, ale dojazdu w dzień dla każdego brak.
      To może i nasza wspólnota zainstalowałaby sobie zbiornik?
      wiadomosci.wp.pl/kat,9912,wid,8137699,prasaWiadomosc.html
      • dankarol Re: Otwieram dziś gazetę 02.01.06, 21:18
        świetne, po pierwsze bloki się rozlecą, bo i tak ledno stoją, a po drugie u
        mnie na osiedlu do połowy 4 piętrowych bloków nie ma żadnego dojazdu. Można
        dojechać na rowerze. Nie ma jak dojechać karetka , a straż się nijak nie
        zmieści.
        • august2 RE: CHYBA NIE UWIERZYCIE 02.01.06, 21:39
          ..to Krzysztof Kolumb nie byl slynnym polskim uczonym?

          To co ja tu robie w tej Ameryce!!

          Takanietaka ... nie bede teraz mogl spac...
          • dankarol Re:porozmawiamy z wielorybami? 03.01.06, 11:04
            serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,3093617.html
            to moje ulubione zwierzątka
            • dankarol Re:grunt to znajomości 03.01.06, 11:33
              miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,3094301.html
              • kryzar nieudolność urzędnicza 03.01.06, 16:51
                mimo wysokich apanaży.
                Rybacy powinni żądać odszkodowań za straty i może w przyszłości urzędnik będzie
                swoje obowiązki wykonywał terminowo
                gdynia.naszemiasto.pl/wydarzenia/553522.html
    • kryzar igrzyska się rozpoczynają 04.01.06, 06:35
      machina lustracji rusza. Ja się nie boję, ale zniesmacza mnie sposób polowania.
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3095597.html
    • kryzar Re: Otwieram dziś gazetę 04.01.06, 07:17
      przyszłość i fantastyczna i trochę groźna
      wiadomosci.onet.pl/1304186,242,kioskart.html
    • kryzar Re: Otwieram dziś gazetę 04.01.06, 08:41
      pewnie będzie kiepsko z leczeniem w moim regionie, więc trzeba zadbać o zdrowie
      samodzielnie
      gdynia.naszemiasto.pl/wydarzenia/554022.html
    • kryzar Re: Otwieram dziś gazetę 05.01.06, 06:53
      i co?
      Znowu prawo i sprawiedliwie
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3097579.html
      od rana człowieka szlag trafia
    • kryzar Re: Otwieram dziś gazetę 05.01.06, 07:41
      rzecznik przerażony
      wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=8142591&rfbawp=1136442550.450&ticaid=1d88

      leczenie darmowe nie dla wszystkich "chołota" minimum a dla władzy max.
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060105/kraj/kraj_a_1.html
    • kryzar Re: Otwieram dziś gazetę 08.01.06, 08:21
      i widzę ciekawy art. Jestem również przeciwniczką testów wszedzie, choć są
      sytuacje, że test jest potrzebny.
      serwisy.gazeta.pl/edukacja/1,51805,3102242.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja