pia.ed
30.07.05, 11:34
Cytat z gazety:
"Emerytka swoje ofiary typowała na ulicy...w restauracjach.
Przysiadała się do stolika, proponowała pomoc w zaniesieniu zakupów do domu.
Elegancko ubrana, elokwentna, budziła zaufanie."
A tak wygladala ta "elokwentna, elegancka pani":
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2847826.html