Dodaj do ulubionych

Jak minął dzień?

14.08.05, 19:46
Ja dziś prawie cały dzionek w domciu za wyjątkiem wyjścia do kościoła. W
takie zimno nie wychodziłam na spacer. Kocem owinęłam nogi
i ............troche klikałam, czytałam no i tym podobne rzeczy. Teraz
zaparzę kawę i kieliszek koniaku na rozgrzewkę wink
Podzielcie się swoimi wrażeniami z dzisiejszego dnia. Jeżeli oczywiscie macie
ochotę.
Obserwuj wątek
    • bryza102 Re: Jak minął dzień? 14.08.05, 20:52
      Witaj Wiktorio,witajcie forumowicze!Nareszcie troche sloneczka,ocieplilo
      sie,pryzjemnie bylo pospacerowac z pieskiem.Jestem u rodzinki w odwiedzinach i
      jest jeden komputer a ludzi w kolejce sporo.Dzisiejszy dzien,poswiecilam w
      zasadzie w calosci sobie.Kapiel w
      ziolach,pilingi,maseczki,mani+pedicure,depil.+totalny relax!No i spacerek.Czuje
      sie swietnie!Acha!No i jeszcze wlosy,zrobilam kolor-farba ;Klejnoty
      Orientu,kolor-plomienny granat.Ladny kolor,ale za malo jaskrawy...·Moze ktoras
      z Pan zna jakas farbe,ktora by odpowiadala kolorem plomiennej czerwieni*Cos sie
      dzieje zlego z tym kompem*poprzestawialy sie znaki i litery,zero ogonkow i
      kreseczek.Trudno,na dyisiaj koncye,bo guvie litery.Pozdrawiam!
          • dankarol Re: Jak minął dzień? 14.08.05, 22:35
            Wykorzystałam piękne słoneczko i poszłam na bardzo długi spacer z moim psiakiem
            Lolkiem. Po drodze pozbierałam różne roślinki na bukiet. Nie wiem tylko, czy
            zapach mojego pięknego bukietu pozwoli mi spać. Pewnie na noc wystawię na
            balkon.
              • august2 Re: Jak minął dzień? 10.09.05, 23:29
                ..jeszcze calkowicie nie minal i dobrze, gdyz musze
                jeszcze dokonczyc pranie i potem troche prasowania.

                Czy w weekendy (to pytanie dla tych co pracuja)
                tez robicie domowe porzadki?
                • bryza102 Re: Jak minął dzień? 11.09.05, 02:03
                  august2 napisał:

                  > ..jeszcze calkowicie nie minal i dobrze, gdyz musze
                  > jeszcze dokonczyc pranie i potem troche prasowania.
                  >
                  > Czy w weekendy (to pytanie dla tych co pracuja)
                  > tez robicie domowe porzadki?
                  =======================================
                  Oj,tak,robię,robię...!
                  Może trochę w innym terminie,ponieważ zaczynam w czwartek - generalnie rzecz
                  biorąc -"bałagan idzie za mną"...jak się śpieszę,to mówię sobie...póżniej to
                  zrobię...i czasami się nawarstwia/moje jakieś tam zapiski,a toalbumy które
                  wiecznie "porządkuję",książki do których zaglądam i wiele
                  innych "drobiazgów"/,no i nieład gotowy!W piątek natomiast robię
                  zakupy,przygotowuję menu na szabat,gotuję,sprzątam kuchnię tak,aby już mieć
                  spokój do poniedziałku.W piątek czasami przychodzi koleżanka,jemy razem
                  kolację,gadamy,oglądamy moje nowe filmy z podróży.To też zależy czy jestem w
                  Poznaniu,czy w Warszawie u córki i wnuka.Jak jadę do siostry do Gdyni,no to też
                  jest trochę inaczej.Ale za długo to ja w domu nie pozostaję,bo mnie nosi,ciągle
                  gdzieś podróżuję...
                  Nie do wiary,to już 02.00!Chba się jednak legnę! Dobrej nocy!
                  • leontynia Re: Jak minął dzień? 11.09.05, 11:09
                    u mnie noc minęła szybko i przyjemnie,dzień też sie zapowiada ciekawie,
                    mam gości z którymi zaraz wyjezdzamy,po powrocie czeka mnie mnóstwo zajęc,mycie
                    okien i takie tam z domowymi porządkami radzę sobie sama,sprzatam jak mam
                    ochote i nie koniecznie w weekendy smile
                • natla Re: Jak minął dzień? 11.09.05, 16:43
                  Auguście, całe dorosłe życie, jeszcze do niedawna, głównie porzadki robiłam
                  w weekend. W ciągu tygodnia nie było szans. Czasem sobie robiłam wolną sobotę,
                  ale w niedzielę na ogół nadganiałam. Oczywiscie jak się spodziewałam gości, to
                  mobilizowałam siły w piątek. A teraz? Teraz dolce vita wink))
    • bryza102 Re: Jak minął dzień? 13.09.05, 19:58
      Dzień dobry Wszystkim!
      Dziękuję za link do komputera,skorzystałam i to jak?!
      Miałam zamiar dzisiaj kupić drukarkę ze skanerem...zamiast iść do Media
      Markt,to przesiedziałam czytając różne linki o kompach.....
      A usiadłam tylko na chwilę,aby porobić przelewy na rachunki miesięcznych
      opłat,podkusiło mnie żeby zajrzeć na naszą stronę,no i się zaczęło!!!!!!!!!
      Teraz zorientowałam się że dochodzi godz.20!Te linki to się rozrastają jak rak!
      No i nic w domu dzisiaj nie zrobiłam,a w czwartek rano jadę do W-wy,taki ci to
      mój los.Ten komp mnie wykończy,psia mać!Jutro zajrzę do was wieczorem,muszę
      przygotować się,a to zajmie trochę czasu/nabałaganiłam!/.Przechodzę na "zlot".
    • czarny.humor To był dzień okropny. 29.01.06, 21:27
      Straszna tragedia.

      I jeszcze do tego Kaczyński, Marcinkiewicz, Dorn, Polaczek ... - jak mi za nich wstyd!!!
      Bezczelnie prowadzą kampanię na tym cmentarzu!!

      Moje własne spostrzeżenia i wątpliwości wzmagają jeszcze takie głosy:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=35845902&v=2&s=0

      W TV akcja ratunkowa w samych superlatywach, ale przemknęły się też informacje o tym, że ludzie prywatnie kupowali latarki policjantom, bo ci przyjechali bez i byli bezradni!!

      Natlo.
      Co o tym wszystkim mówią ludzie w Twoich stronach?
      • kryzar Re: To był dzień okropny. 29.01.06, 23:09
        Rzeczywiście dzień był zły, ale po przeczytaniu humorkowego odnośnika poczułam
        się jeszcze gorzej.
        Komentarze są dołujące i mam nadzieję, że mało prawdziwe.
        Jeżeli nie skorzystaliśmy z pomocy lepiej wyszkolonych i przygotowanych to
        należałoby mówić o tym głośno. No kampania wyborcza też nie jest na miejscu.
        • regine Re: To był dzień okropny. 29.01.06, 23:42
          W TVN w "Faktach", wypowiadało sie 2 ludzi, mówili głośno i byli zdenerwowani,
          właśnie oni musieli przynieść sobie własne latarki.
          Już wczoraj pisałam,że ratownicy narzekali na oświetlenie, widzieli tylko
          śniegm, kupę złomu, nie mogli doprosić się o światło...
          Humorek niczego nie zmyślił, tragiczny dzień i noc...Aby już nigdy się nie
          powtórzyły...sad((
          Na forum Katowice też, nawoływania były, pytali o wojewodę, który wystawił
          swego rzecznika, a sam znikł...
          Ech władza, władza...Według nich wszystko było sprawnie i szybko.. Zza biurek,
          pod krawatami, zupełnie inaczej widać...
          Żal mi starasznie tych ratowników, którzy byli bezradni, z tak błahego powodu,
          jak brak latarek...
          Niestety Kryzar, dużo prawdy w tych komentarzach, za dużo....
          Aby takich dni nie było już nigdy....sad((
      • natla Re: To był dzień okropny. 30.01.06, 00:03
        Nic się nie mówi....wszyscy wgapieni w telewizory, powiedziałabym, że panuje
        milczenie.....mimo wszystko nie mamy lepszych wiadomosci.
        Jak nie cierpie tej całej ekipy, tak nie przeszkadzaja mi dziś.....są nieważni,
        plączą sie i tyle. Gdyby ich nie było, też bysmy narzekali. Wiec nie to jest
        istotne......a że robią sobie kampanie? Prepraszam, ale dzis mi to "wisi", moze
        jutro mnie wkurzy....
        • wiktoria53 Re: To był dzień okropny. 30.01.06, 06:42
          Tak faktycznie, dzień zupełnie inny niż zwykłe dni poprzedzające tragedię.
          Skupienie myśli przy tym jakże tragicznym dla wielu rodzin wydarzeniu.Do
          komentarzy zawsze podchodzę trochę z przymrużeniem oka. Ludzie w takich
          chwilach starają się doszukiwać, wyszukiwać ujemnych punktów, a ja myślę, że
          lepiej nie oceniać i nie potępiać.Nie byłoby ekipy rządzącej na miejscu
          wydarzenia-dopiero słyszelibyśmy komentarze! A kask na głowie prezydenta? Czy
          to w tym momencie jest aż tak ważne?
    • lili50 Re: Jak minął dzień? 05.02.06, 21:15
      Spokojnie i bez problemów, przed połódniem mąż odwiózł swoją siostrę na
      dworzec.Ponieważ miałam gości z krakowa,potem zrobiłam obiad i mąż poszedł do
      pracy, a ja siedzę przed komputerem. Czytałam, co piszecie na forum, w tej
      chwili idę z psem i może obejżę telewizję. Dobranoc!