axsa Wiersze z szuflady....... 04.12.05, 07:54 Szyba- to przezroczyste nic odgradza od świata Za nią rozfruwały się nad ziemią białe, lekkie, koronkowe płatki śniegu. Szybują, wirują jak marzenia najśmielsze. które rzadko się spełniają. Znów niebo wysypało nową porcję gwiazdeczek śniegowych. Spadają, wzlatują, pędzą równolegle do ziemi. i na dół, i do nieba ostatni wzlot przed spotkaniem z ziemią, przed rozmiażdżeniem przez dwunogie istoty, przed spotkaniem z zimną płozą sanek, przed porażeniem promieniami słońca przed zamianą w ciecz podobną do łez. Szyba odgradza od łez, nieprawdziwych zresztą. Nie warto więc zatrudniać mózgu łzawą przyszłością. Jest białe, piękne, radosne dziś. Odpowiedz Link
axsa Wiersze z szuflady....... 04.12.05, 07:58 Już kolorowa wiosna, a jeszcze bardziej będzie. Już się zaczęło - tęczą nad rzeką, Jakby siódmym mostem siedmiokolorowym dwa brzegi spinającym... niedostępnym dla mnie… W marzeniach jednak mogę Pospacerować po nim, iść… Mogę iść kolorową ulicą, na ludzi patrzeć wesołych, na ich parasole, na deszcz, dotykać każdej kropli, chcąc uszczknąć wilgoci drobinę, by ją rzucić do słońca. A ono niech mi tęczę uprzędzie nad mostem żelaznym, po którym będę mogła iść… 2003 Odpowiedz Link
czarny.humor Re: Wiersze z szuflady....... 04.12.05, 08:39 No proszę!! Coraz to nowe talenty się tu ujawniają!! A swoją drogą Axsa - Ty chyba sama ostro kibicujesz co?? Z samej obserwacji chyba by ta analiza nie powstała?? )) Odpowiedz Link
tofika Re: Wiersze z szuflady....... 04.12.05, 08:49 Axsa, czytalam na biezaco,Twoje pomyslowe cudenka tworcze np o naszym forum... Wiersze czytam dzis Pierwszy raz... poprostu czytam ,uwielbiam poezje , wiec jak zawsze,musze i Twoja .. " wchlonac" --albo inaczej :bede wchlaniac do utraty tchu....)) Odpowiedz Link
tofika Re: Wiersze z szuflady....... 05.12.05, 07:29 Za oknem pozna, szaro- mglista jesien. czas wyciszenia , odpoczynku przyrody, nie slychac ptakow, jeszcze tylko w kilku oknach zapalone swiatla, ktos tam szykuje sie do pracy, moze wcale mu sie nie chce ale ,musi. Bialutko, wczoraj wieczorem tak nie bylo, a w nocy,chmury napracowaly swoimi drobniutkimi plateczkami pokryly dachy,drzewa, ziemie.. Juz podjechal ktos; bardzo wczesnie wstal, bym miala swiezutkie bulki Wstalam ,posprawdzalam widoki za oknami, spacer po domu .. taki zwyczajny codzienny, a ile uczuc w nim trwa... Niedawno bylo tak tu nas duzo.. spaly moje dzieci malenkie poranne przebudzenie i mysl pierwsza, czy sa zdrowe? po cichutku na paluszkach robilam "obchod"poranny dotykalam czulek , delikatnie ,zeby za wczesnie nie budzily sie , poglaskalam po wloskach czuprynowatych, musnelam buziaczka w czulko, i jak moja matenka nauczyla mnie , szepnelam, Boze, daj moim dzieciom szczesliwe dziecinstwo.. -znak krzyza w pospiechu. Czas nieublaganie mknal, by zdazyc zanim wstana.. ..byc gotowa zapieta na ostatni guzik-- do codziennej walki o byt, uspokoic w rannym pospiechu oczekiwanie Dnia, Nawet nie zdawalam sobie sprawy, ze moze byc inaczej, nie przewidywalam,ze nadejdzie dzien , pofruna w dal swego zycia, a ja zostane w pustych kilku pokojach, oni wija juz swoje gniazda zycia.. oni teraz widza porannie w swoich domkach.. swoje dzieci, i kazdy z nich , wiem o tym, mysla tez jak ja... zeby ich owocki zycia .. mialy szczesliwe zycie..... dzis 5 grudz,maria Odpowiedz Link
axsa Wiersze z szuflady....... 07.12.05, 06:54 Koniugacja – JA Ja – kobieta, wertykalna istota, nieuznająca płaszczenia się, padania na kolana, stoję mocno na ziemi, dotykam jej całym mym jestestwem. Ja – czasem głową w chmurach, ale najczęściej tam, gdzie powinnam ją mieć czyli na karku. Ja - ręce mam chyba cztery, wszystkie prawe, więc pracy się nie boję. Podwijam wysoko rękawy, zginam nisko grzbiet i wydzieram światu co lepsze kąski, dla siebie, dla kobiety – człowieka. Odpowiedz Link
axsa Wiersze z szuflady....... 07.12.05, 06:55 koniugacja – TY Ty pierwszy schyliłeś się, by podnieść kamień. Taki kanciasty i ostry, żeby ranić dotkliwie, bo uwierzyć nie umiałeś w to co dla mnie jest codziennością. Rzuciłeś w twarz, w myśli, w mózg, w serce. Odmówiłeś praw do bycia sobą, taką zwyczajna, określoną przez loś na miarę moich możliwości, bo wydawało Ci się, że wiesz lepiej. Wiedziałeś? Stworzyłeś sobie mój obraz na miarę swoich potrzeb, zupełnie niepodobny do mojej szarej rzeczywistości, a jak przestałam do niego przylegać, to kamień jeden, drugi, kolejny i znowu, i jeszcze, bo tak najprościej, najłatwiej zagłuszyć w sobie to nieokreślone. Ciebie pytam teraz jak się uporasz ze sobą? Ze świadomością, że jest inaczej niż w Twojej chyba zbyt bujnej wyobrażni. Co zrobisz ze swoim sercem skamieniałym? Schylisz się znowu? Bo ja jestem ciągle taka sama lecz jakiś taki chłod mam w sobie - dla Ciebie. Koniugacja - ON Wynalazł mnie bez specjalnych obliczeń, syntez, analiz i badań naukowych. Ten jedyny na świecie niepowtarzalny egzemplarz. Tak wiele miał możliwości a on skupił się na mnie. Przecież tak łatwo mógł wybrać tę obok, taką samą prawie, Wynalazł jednak mnie, dla siebie, zdobył patent, ze mną chciał przez życie iść. Poznawać, odnajdywać, odkrywać miejsca nieznane.. Chciał? Szedł. Chce nadal? Odpowiedz Link
goskaa.l Re: Wiersze z szuflady....... 07.12.05, 07:09 Axso, piękne i mądre obydwa wiersze. Gdyby mi była dana umiejętność wypowiedzi wierszem, podpisałabym się pod tym. Myślę, że to los wielu z nas. Odpowiedz Link
axsa Re: Wiersze z szuflady....... 07.12.05, 07:12 Bedzie cała "koniugacja" tylko... przepisać z karteczek trzeba... Odpowiedz Link
axsa Re: Wiersze z szuflady....... 07.12.05, 18:51 koniugacja – ONA Urodziłam się „podwójnie”. Ja i ona, jak oryginał i odbicie w lusterku. Najpierw jak dwie krople wody. Potem jeszcze długo – jak dwie krople wody. Z podwójności trudno się wyrwać. Szamotanie, złość i radość, szczęście i mieszane uczucia. Długie rozmowy po nocach, trudne decyzje raz po raz, niezadowolenie i błysk nadziei na oderwanie, na tożsamość oddzielną. Później całymi latami, przekomarzanie się z losem, by móc wejść na własną drogę. Powoli, bardzo wolniutko stawało się – ona i ja, ja i ona. Nastawała oddzielność, upragnione odgraniczenie, indywidualność. Bez cienia mojego obok niej i jej cienia w moim pobliżu Ja idę swoją ścieżką. Ona już nie… Odpowiedz Link
axsa Re: Wiersze z szuflady....... 11.12.05, 08:33 koniugacja – ONO Nasze ciało ma formę i treść. Stajemy się człowiekiem, gdy forma rośnie i treść staje się pełniejsza. Ma jej być coraz więcej, trzeba ją w siebie tłoczyć, ze szkoły, z książek, z doświadczeń, bo treści nigdy zbyt wiele w nas. Forma to inna sprawa. Ta powinna być w sam raz. Ni mniej, ni więcej niż każe BMI. Jak ciało przekroczy normę szczególnie jeśli wzwyż, mnożymy określenia: stajemy się „puszyści”. „kochanego ciała nigdy dość”, „więcej miejsca do całowania”, by nie powiedzieć wprost - ciało straciło formę. Odpowiedz Link
axsa Re: Wiersze z szuflady....... 11.12.05, 08:33 koniugacja – MY Niepodobni do siebie z profilu niepodobni do siebie en face po różnych drobnych zabiegach zaczęliśmy mieć wspólna twarz. Zaczęliśmy mieć cztery ręce a potem nawet sześć dwie wyciągały się do nas z dołu i trzeba było je nieść. Mieliśmy dwie prawe nogi a potem nawet trzy noszą nas one po świecie prowadza w piękne dni. Mieliśmy dwie nogi lewe po pewnym czasie – plus jedną bo prawe i lewe potrzebne by móc zobaczyć jak biegną. Odpowiedz Link
tofika Re: Wiersze z szuflady... 11.12.05, 08:43 Lubie byc sama Lubie byc sama , odnalezc sie potrafie.. lecz lubie byc sama ..krotko. ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Mam pomysl ,na radosc.. Dawac z siebie wszystko.. Inni tez to lubia... NIE,nie... Najlepiej nie przesycic... Wciaz tylko tyle zeby ,nie przesycic... pisane dawno,,juz nie wiem nawet .. daty)) Odpowiedz Link
tofika Re: Wiersze z szuflady....... 11.12.05, 22:31 jesienne lenistwo mnie chycilo malutko ,krociutko Odpowiedz Link
maladanka Re: Wiersze z szuflady.......znowu męża 12.12.05, 01:25 Wszedzie snieg - u nas nie ma, ale jest mrozik i wierszyk o tym,że bedzie zima POORANEK JESIENNY Na jabłoni, na badylach, ogrodowych krzewach Starej ławie i na trawie, mrozowa odziewa. A na płocie, na drewnianym, szron się mocno trzyma, W ciepłej izbie kotek z kotem, gwarzą jak to będzie potem Kiedy przyjdzie zima. A na miedzy, a na polnej, grzejąc butelczynę Siedzi sobie polny diabeł, zimno mu w dupinę. Trudno zagrać na fujarce, kiedy mrozik trzyma... W ciepłej izbie kotek z kotem, gwarzą jak to będzie potem Kiedy przyjdzie zima.. Bledną gwiazdy nad dachami, niedługo roraty Mróz czarodziej pomalował, w nocy szyby w kwiaty Dobrze w domu, gdy za oknem, tęgi mrozik trzyma, W ciepłej izbie kotek z kotem, gwarzą jak to będzie potem, Kiedy przyjdzie zima. Lach Odpowiedz Link
tofika Re: Wiersze z szuflady.......znowu męża 12.12.05, 01:27 jak sie ciesze,ze juz poczytalam:)) pisz mezu Danusi pisz nam tu))) Odpowiedz Link
august2 Re: Wiersze z szuflady 17.12.05, 04:44 Kwiat dzikiej wisni radosci mieszaja sie ze smutkami nieomal codziennie i balans jest tak ciezko utrzymac nieustannie i niezmiennie walcza one ze soba dzisiaj radosc wygrala jestem tego pewny a pomogly kwitnace konary “dzikiej wisni” w grudniu … obok mego domu Odpowiedz Link
axsa Re: Wiersze z szuflady 17.12.05, 06:07 Trudno się zdecydować co bardziej podziwiać - podejście do wydarzeń dnia codziennego, sposób wyrażenia tego czy kwitnącą puentę? Wszystko to jest godne uwagi. )) Odpowiedz Link
axsa Re: Wiersze z szuflady....... 17.12.05, 07:02 koniugacja – WY Wy zawsze wiecie swoje, macie zdanie na każdy temat lepsze, mądrzejsze, ciekawsze niż ja. Wy macie dużo lepiej, na tym świecie, przygody bardziej interesujące, ciekawsze życie niż ja. Wy znacie mnóstwo ludzi, takich ważnych, z dobrymi plecami, którzy mogą dużo więcej niż ja. Wy często bywacie wśród tej towarzyskiej „śmietanki” najtłuściejszej, najgęściejszej i dużo słodszej niż ja. Wy oceniacie bezwzględnie, szczególnie to, co kto ma.. Czemu więc nie spostrzegacie, że w głowie o wiele mniej niż ja? Odpowiedz Link
axsa Re: Wiersze z szuflady....... 17.12.05, 12:17 koniugacja – ONI ONI są z Marsa. Szkoda, że tam nie wykształcają się języki. A gdyby nawet któremuś urósł taki normalny narząd, to przy furtce wypuszczającej na Ziemię pieniek stoi z tasakiem i…ciach, żeby na darmo nie strzępić języka. Przecież można bez niego warknąć lub wydać z siebie mruknięcie poparte miną marsową – i już… Odpowiedz Link
tofika Re: Wiersze z szuflady....... 02.01.06, 13:25 vena mnie dopadla,a nie mam czasu pisac "TYLE SLOW NIE NAPISANYCH<TYLE ZDARZEN NIE UJETYCH W SLOWA)))))))) Beda PRZYRZEKAM)))))))))))))))) Odpowiedz Link
maladanka Re: Wiersze z szuflady....... 03.01.06, 13:35 Niedawno byłam na koncercie zespołu o nazwie: OSTATNIA WIECZERZA W KARCZMIE PRZEZNACZONEJ DO ROZBIÓRKI - mają w repertuarze poezję,ale nie o to chodzi ..jednym z utworów który wykonują to hymn poetów,w którym powtarzają sie słowa: A my jeszcze żyjemy, a my jeszcze czujemy... I dzięki Wam - forumowe poetki i poeci za to,że tak pięknie czujecie i tak pieknie pozwalacie odczuwać innym Odpowiedz Link
tofika Re: Wiersze z szuflady....... 03.01.06, 14:26 "ZEGAR NIECH BIJE<<<<< DNI UPLYWAJA JA POZOSTAJE>>>>> MY TU JESTESMY OK?))))))))))))))))) Odpowiedz Link
yoanna Re: Wiersze z szuflady....... 03.01.06, 14:39 Ciekawa koniugacja Axso... Podoba mi się. Odpowiedz Link
axsa Re: Wiersze z szuflady....... 03.01.06, 14:54 )) Są jeszcze ONE / o tym, ze z Wenus/, ale ciagle nie wiem, w której "szufladzie". Odpowiedz Link