del.wa.57 Re: Delwiku...;))) 04.01.06, 19:38 No to juz sie nie/bendem/bała))ale przyznaj,troche niemiło się zrobiło co? Odpowiedz Link
axsa Re: Delwiku...;))) 04.01.06, 19:40 Zawsze tak jest jak sie mleko przypali, ale wystarczy troszkę przewietrzyc... Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Delwiku...;))) 04.01.06, 19:47 To prawda,troche przewietrzyć,zrobić przeciąg...oby ODÓR się ulotnił!!!! I zostanie świeże powietrze) Odpowiedz Link
tofika Re: Delwiku...;)))Axso... 04.01.06, 19:54 CICHUTKO ,,bo Wredna ma Vene,, BEDA WIERSZE RYMOWANE I BIALE I WSZYSTKIE JAKIE TYLKO ZECHCE NAM JE TU PRZEKAZAC sorry ,,BBBB PRZEPRASZAM,,NIE POJDE STAD NIGDZIE,,BEDE MOZE NIEPISAC, ALE JAK MOGE ZOSTAWIC AUGUSTA,TWORCE< Z PAROMA SLICZNYMI WPISANYMI WERSAMI Odpowiedz Link
wredna2 Re: No,to mamy prozę!!! życia...- własnie! 05.01.06, 02:07 I to, niestety, za sprawą Pani, Szanowna Pani Tofiko! I za sprawa Pani nadwrażliwosci na punkcie własnej osoby i tego, co ta osoba zdolna jest po siebie zostawić potomnym Widać nadepnęłam czułą strunę Pani twórczych ambicji. Chapeau bas! Ale generalnie nic mi do Pani wierszy, ani mnie ziębią ani mnie wprost przeciwnie. Ale i "tobie" nie wolno zabraniac mi mieć własnego zdania i artykułować je publicznie, tym bardziej że czynie to, wg własnego mniemania, w sposób nie obrażający NIKOGO! Także Pani! /Wg Waszych kryteriów zdanie słowo/ opatrzone usmieszkiem "zwolnione jest" z grzechu złosliwości / Nie wiem w którym miejscu, wg Pani, "dokopałam" komukolwiek, bo to nie mój wredny zwyczaj, no ale każdy widzi innych tak, jak sam chce, albo moze, widzieć. Widzi tak jak jemu samemu " w duszy gra". Widać bliski jest Pani naturze taki polski , chocby i wirtualny, magieleki kazdy pretekst ku temu dobry Ale teraz przynajmniej juz rozumiem dlaczego te Pani Nierymowane Przemyslenia, Wierszami zwane, takie smętne i dołujace! Zwykły brak " sense of humor". Ale prosze się nie przejmować, naprawde...bo to się zdarza dośc często, nawet uznanym twórcom, a co dopiero " tfu..." . I jeszcze jedno...radzę na przyszłość mniej fałszywej ambicji, a więcej czytania / może tez pisania ?!/ tekstów ze zrozumieniem! Ot co... /bez uśmieszków/ no cóż, wciąz ta sama wredna -------------- "Uważaj na swoje marzenia, bo mogą się spełnić! Odpowiedz Link
wredna2 Znów od "Wrednej"@.pl :-] 05.01.06, 02:33 axsa napisała: > Ja napisałam do Ciebie właśnie z "oczkami", czudzysłowami i usmiechami, bo > myślałam, że ot tak lekko napisałaś to co napisałaś. Bo tak było! Ta "chol..na tfu..." była z cudzysłowem i z usmieszkiem, wiec realizowała przyjęty tu regulamin, czemu więc mnie za to stawiacie pod pregierz? > Myślałam, ze masz jakie takie poczucie humoru i już od tytułu listu do > Ciebie "złapiesz" co jest grane. Ja wolę listy czytać od przodu! Poczucie humoru mam i na nim własnie zasadzała się moja "krytyka". To Wasze grono usiłuje mnie go pozbawic! > Widzę jednak że Ty odpowiadasz tak śmiertelnie poważnie i z takim zacięciem, > że już zwątpiłam o co Ci chodzi. Bo nie gustuje w domalowywaniu usmieszków wtedy, gdy w sposób rzeczowy staram sie uzasadnic swoje racje. Taki uśmieszek powoduje, że to co mówie staje sie farsą! Czyżbyś lubiła farsę? Nie przypuszczałam, ze nie wiesz takiej > prostej rzeczy, ze w życiu bywa i "śmieszno i straszno", No własnie....straszno mi.... ale teraz...chyba > muszę zacząć przypuszczać. Ależ nie krepuj sie, w końcu kazdy człowiek jest szalenie skomplikowanym organizmem i często sam nie zna siebie. Ale za to inni znając go lepiej, często otwieraja te zamkniete klapki podswiadomości, nie mówiąc juz o oczach > Piszesz,że "wyłącznie smutasy". Nadal twierdzę, że nie tylko. O ...widze, że posiłkujesz się podobnymi do moich , argumentami, wiec może nie jest ze mna jeszcze tak źle? No dobra, wygrałas! Przeczytam jeszcze raz tamten kontrowersyjny watek, bardzo dokładnie i ze zrozumieniem na jakie pozwoli mi moje tak wyjałowione poczucie humoru, które jeszcze niedawno było w pełnym rozkwicie. No ale lata lecą, panie dzieju, i podstepnny czas czyni spustoszenie w naszych / sorry: w moim?!/ mózgu! A moze nawet prostują mi się w nim fałdy? To by było tragiczne! > Albo nie przeczytałaś ze zrozumieniem, albo no niestety, poczucie humoru masz > jakie masz, a może już prawie nie masz. Och...no patrz akapit wyzej! > Ma być wesoło, radośnie i koniecznie bardzo jednotorowo z naszej strony, a > odwrotnie z Twojej??? No dobra, skoro sie upierasz, niech tak będzie. Teraz juz boje sie protestowac > Łomatkotynszajedynanajukochańsza, Ciekawe co by na to powiedział prof. Miodek? ja sie przecież nie umawiałam tu na jakieś > występy, nie zamawiałam też recenzji. A szkoda! Dobra recenzja to połowa...no moze troszke mniej, sukcesu > Jestem jaka jestem - raz salwy śmiechu, a raz rozpacz bezdenna i różne > nastroje pomiędzy - jak to człowiek. Zmartwię Cię, ale ja mam podobnie... zycie mi ratujesz , kobietko > No dobra, załóżmy, że Ty masz rację, więc pokaż jak to sobie wyobrażasz. A dopiero co napisałaś " nie umawiałam się tu na jakies występy"...oj, kokietka kokietka No to dobranoc...i dzien dobry tez nie wredne -------------- "Uważaj na swoje marzenia, bo mogą się spełnić! Odpowiedz Link
wredna2 Re: Znów od "Wrednej"@.pl - korekta 05.01.06, 02:40 wredna2 napisała: > axsa napisała: > > Myślałam,[...]i już od tytułu listu do > > Ciebie "złapiesz" co jest grane. > > > Ja wolę listy czytać od przodu! Ten fragment, pewno ze względu na późną porą, źle odczytałam, więc odpowiedz jest bzdurna. / "od tytułu", przeczytałam jako "od tyłu"/ Ale tez odpowiem! Nie "złapałam" bo z doświadczenia źle mi się kojarzy stawianie mnie do pionu w tytule! Niezależnie od ilosci dołaczonych uśmieszków. No cóz, tak mam... Odpowiedz Link
natla Czy macie coś przeciwko temu, że....... 05.01.06, 09:51 ....całą tą dyskusję przeniosę na wątek plotkarski? Tam się "pozabijajcie" ))))))))))))))))))))))) A swoją drogą, patrzę na Was z boku i widzę jak może dojść do "przegrzewania bezpieczników" słowem pisanym. Ta sama dyskusja w rzeczywistości byłaby rozumiana bez podtekstów, myślę, że na wesoło i rzeczowo. Odpowiedz Link
maladanka Re:Z szuflady ślubnego - "Kurniawa" 05.01.06, 10:26 KURNIAWA A suje śniegiem, a kręci, jakby diasi na kalenicy tańcowali, Powiadają I to już od rana - a już południe! Cudnie!.Wszędzie suto, wszędzie biało nasuło, zasypało psa z budą. Wylazł tylko przez dziurę, dokopał się do miski, Śpi, może mu się coś przyśni? Jakaś kość z rosołu z mięskiem pospołu pachnąca, Albo co innego dobrego. Dzieciska dziś nie pójdą do szkoły do Zakopanego. Zaspy "na chłopa zwyść" Na drogach, na płotach.. Domów nie widać, dachów nie widać, ludzi nie widać, Świata nie widać, Tater nie widać! Jak za mgłą stoją mocarne. Ale w izbach cieplutko, bo ogacone przez śnieg, Utkane jak pod pierzyną.. Tylko drzwi otworzyć na pole do drewutni niepodobna. Ogień pod kuchnią jest, zaraz będzie herbata z cytryną, Słodka, dobra na zimno, wzmocniona, ze śliwek. Ino GOPR będzie miał robotę Z tymi, co to szacunku dla gór nie mają.. Może jakby zapłacili? A tak psinco. Tylko robota z tymi ceprami Ej pohukuje wiater od Tater A duje, a kręci, a poświstuje, kurniawa.. Odpowiedz Link
axsa Czy macie coś przeciwko temu? = Tak, ja mam! 05.01.06, 10:37 Adminko i tak zrobisz jak zachcesz. Wiedz jedynie, że ja nie chcę na żaden wątek plotkarski, i już!!! Bo ja nie mam zamiaru się zabijać. Zabicie to ja mam przecież u Ciebie, już dawno, obiecane. Proszę mna nie "tyrpac szurgajac" z wątku na wątek, bo się moge zapodziać w trakcie takiej przeprowadzki. Mówię poważnie. Odpowiedz Link
natla Re: Czy macie coś przeciwko temu? = Tak, ja mam 05.01.06, 10:41 Ja też mówiłam poważnie, bo szkoda mi tego wątku "poezyjnego", ale skoro nie, to nie ma sprawy Odpowiedz Link
wredna2 Re: Czy macie coś przeciwko temu? = Tak, ja mam 05.01.06, 10:46 Ja zresztą też się nie zgadzam, po pierwsze dlatego, że jak mówicie na plotkarskim topór wisi nad głowami, a ja chce jeszcze pożyć. po drugie dlatego, że minął juz czas prześladowań za poglady, tym bardziej poglądy na "literaturę" / podobno nawet Ministerstwo ...i tak dalej/ a po trzecie to co ma wspólnego " kreatywnośc literacka" z plotkami?! Że niby jedna baba drugiej babie powiedziwła wierszem? ...białym...? Eeeeeee....... -------------- "Uważaj na swoje marzenia, bo mogą się spełnić! I co wtedy?!" --------------- Odpowiedz Link
natla Re: Czy macie coś przeciwko temu? = Tak, ja mam 05.01.06, 11:01 Dobra, ze mną jak z dzieckiem, tylko niechaj to bedzie dyskusja nad literaturą, a nie "maglowe" łapanie sie za słówka albo maglowanie słówek )) A wątek plotkarski niekoniecznie "robi za magiel", tam sie pisze wszystko poza tytułami wątków. To tak dla przypomnienia Odpowiedz Link
tofika Re: Czy macie coś przeciwko temu? = NIE!!!! 05.01.06, 12:17 Wredna zaczela juz chce mnie powiesic,,,tylko ..... ZROBCIE DZIEKI JEJ POCZATKOWI>>>>SAD mnie o wszystko oskarzajacy..... trudno ,,,zrobcie za wiele,,popriostu za wiele ze mnie zrobila kogos ,,niepoczytalnego ,,czy wy naprawde nie widzicie????? czy udajecie>????/ widzicie jak mozna mnie osobe ani razu tu (zanim nie przyszla wredna!)!!!!!! poobkreslac,,niewyuczona ,ja nie mam pojecia o cztytaniu ze zrozumieniem,oj wredna zeby CI tylko pan BOG dal rozumku co ja ma troszenketo i dwom by nam starczylo)) !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! SLOWAMI KLIKANYMI ...brawo UDALO CI sie WREDNA>>>>> ki diabel mnie susil ,,nie zignorowac??????? teraz zaplace bbbb mocno,,ciesz sie wredna udalo ci sie......... Odpowiedz Link
tofika Re: Czy macie coś przeciwko temu? = NIE!!!! 05.01.06, 12:20 Natluniu>>>TU nie MA i nIE bylo poezji,,,JAK mozesz tak niebezpicznie poprawiac Wredna,,,tu jest TFU,,,, wiecej nic Odpowiedz Link
natla Re: Czy macie coś przeciwko temu? = NIE!!!! 05.01.06, 12:41 Marylko, prosze, odpuść sobie Wredną....ona jest jedna i myśle, ze naprawdę tak żle o Twoich wierszach nie mysli, jak Ty to odebrałaś. Pokaż, ze sie żadną tam Wredną nie przejmujesz (wzór: Axsa, kurcze......Axsę za wzór stawiam, co Wy ze mną robicie ))i dawaj porcyjkę swojej tfórczosci) na śniadanie......nabierz dystansu "do sprawy", przecież masz ogromne poczucie humoru i przeogromne serce.......tak sie miło Ciebie czyta... Odpowiedz Link
wredna2 Czy macie coś przeciwko temu? = NIE!!!! 05.01.06, 13:02 Tofiko...ja składam broń/ w stosunku do Ciebie, rzecz jasna?/ i obiecuję, że nigdy więcej nic nie powiem na Twój /o kurcze, znów mnie korciło...ale apage satanas / temat ani na temat żadnej rzeczy, która Twoja jest! Przyjmij ode mnie przeprosiny! Szczere! wr.2 -------------- "Uważaj na swoje marzenia, bo mogą się spełnić! Odpowiedz Link
axsa Natla... ja w sprawie stawiania za wzór. 05.01.06, 13:43 ... Gdybys Ty wiedziała jak ja się kiedyś nazywałam... to byś się nieźle obśmiała. A tak generalnie to mam pytanie /na podstawie takiej tam refleksji - "Axsę za wzór stawiam, co Wy ze mną robicie ))/, co to za watpliwości Tobą telepią w sprawie stawiania mnie za przykład??? No kurcze nieoskubane, to Ty nie wiesz, że w Międzynarodowym Biurze Miar i Wag w Sèvres koło Paryża jest wpis o tym, ze to ja stanowię wzorzec istoty ludzkiej przeznaczonej do stawiania za wzór??? Powaznie się zastanawiam co się z Tobą kobieto dzieje? )) Odpowiedz Link
regine Re: Stawiania za wzór, naszego Forum.... 05.01.06, 14:45 Właśnie ja w powyższej sprawie.... Trochę za dużo ostrych i paskudnych określeń tu na tym wątku padło wczoraj. Niech to forum nadal będzie: gładkie, układne i grzeczne, na takie weszłam i na takim chcę zostać !!!! Tofiko, wracaj, Wredna Cię przeprasza, nawet pisze, że nie będzie tu zaglądać. Zgoda jesteś na nią obrażona...Ale dlaczego całe foru, które Cię z przyjemnością czytało, ma na tym ucierpieć ???? Czy na Wszystkich się obraziłaś ??? Wredna ma swój wątek z wierszami, to podnieś rękawicę i napisz, co Ty myślisz o jej "wierszach z szuflady", Tobie też wolno !!! Nie rozumię, dlaczego boisz się nawet takiej krytyki ??? Jest takie powiedzenie, które już tu było cytowane : "Prawdziwa cnota, krytyk się nie boi". Więc wracaj, pisz, bo naprawdę miło mi było Cię czytać, a że smutne komuś (Wrednej),wydaje się... Cóż nie zawsze smutne, mnie się wydawało, że bardziej dające do przemyśleń, niż smutne. Po prostu, "z życia wzięte". A rymowanek nie lubię, choć czasami i ja cosik "popełnię")) Więc jesteście obie dorosłe kobiety, proszę o zgodę. Tak moim zdaniem będzie najlepiej dla Wszystkich i dla Was obu. Proszę Marylko, Wredna wyciągnęła rękę )) Piszę dziś , bo wczoraj "odcięta" byłam od forum Odpowiedz Link
natla Re: Natla... ja w sprawie stawiania za wzór. 05.01.06, 14:55 Jak mi napiszesz, że nazywałaś sie wzór, to bedziesz musiała adminować, bo ja pęknę. A co do Sèvres pod Paryżem, to jak sama nie zobaczę, nie uwierzę , jasne? ) Odpowiedz Link
axsa Natla... ja w sprawie stawiania za wzór. 05.01.06, 16:04 No... wtedy też istniały zdrobnienia. A do adminowania to nikt i nic nie byłoby mnie w stanie zmusić, nawet Ty "rozpękła na dwoje". )) )) )) Odpowiedz Link
natla Re: Natla... ja w sprawie stawiania za wzór. 05.01.06, 16:22 Na dwoje? Musisz mnie po kawałeczku zbierać po pokoju....) Odpowiedz Link
axsa Re: Natla... ja w sprawie stawiania za wzór. 05.01.06, 16:30 Jakim prawem Ty sie wyśmiewasz z mojego rodowego nazwiska??? Czekaj, powiem mamie, że śmiejesz sie z tego jak ona sie nazywa. )) Odpowiedz Link
natla Re: Natla... ja w sprawie stawiania za wzór. 05.01.06, 16:35 W końcu samaś mi się kazała śmiać....oooo jeszcze kawałek na monitorze, kurcze i to mózgu......no, już sie zebrałam w całosć Odpowiedz Link