czarny.humor Ks. Jan Twardowski "Miłość" 11.03.07, 20:56 Miłość Jest miłość trudna jak sól czy po prostu kamień do zjedzenia jest przewidująca taka co grób zamawia wciąż na dwie osoby niedokładna jak uczeń co czyta po łebkach jest cienka jak opłatek bo wewnątrz wzruszenie jest miłość wariatka egoistka gapa jak jesień lekko chora z księżycem kłamczuchem jest miłość co była ciałem a stała się duchem i ta co nie odejdzie - bo znów niemożliwa )) Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Ks. Jan Twardowski "Miłość" 11.03.07, 21:46 Bardzo lubię poezje,wiersze Ks.Twardowskiego,dzieki Humorku) Piękna i mądra jest ta ''Miłość'' Odpowiedz Link
czarny.humor K. I. Gałczyński "Prośba o wyspy szczęśliwe." 15.05.07, 20:21 Prośba o wyspy szczęśliwe A ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź, wiatrem łagodnym włosy jak kwiaty rozwiej, zacałuj, ty mnie ukołysz i uśpij, snem muzykalnym zasyp, otumań, we śnie na wyspach szczęśliwych nie przebudź ze snu. Pokaż mi wody ogromne i wody ciche, rozmowy gwiazd na gałęziach pozwól mi słyszeć zielonych, dużo motyli mi pokaż, serca motyli przybliż i przytul, myśli spokojne ponad wodami pochyl miłością. Konstanty Ildefons Gałczyński Aaa Tak sobie (i żoneczce) przypomniałem na srebrne wesele. )) Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: K. I. Gałczyński "Prośba o wyspy szczęśliwe." 15.05.07, 21:24 Nim osiągniesz zmęczony linię Cieniutką ledwo widoczną nad warstwami fal Przypatrz się załodze z którą przyszło Ci Żeglować przez morza rozległe A sternika swojego kochaj ponad życie ulotne Warto wpatrywać się w jego oczy spragnione Każdego Twojego gestu i brzmienia Twojego głosu Zapragnij głowę swoją złożyć na jej kolanach I spokojnie zamknąć oczy a poczujesz Jej dłonie obejmujące głowę Twoją I gorący szept docierający do Twojego ucha Zaśnij śmiało bo jutro nowy dzień słońcem wybuchnie A spokojna toń sprawi ,że zapragniesz znów zmagać się Z wszystkimi żywiołami unoszącymi łódź Twoją Do małej wysepki szczęścia gdzie tylko Wy we dwoje Kapitan i sternik dotrzecie radośni upojeni sobą . Tak na srebrne wesele Czarny , na to i na nastepne . Zdrowia dla Ciebie Kapitanie i Twojego Sternika przyjaciela na każdą falę . Odpowiedz Link
czarny.humor Jan Twardowski "O stale obecnych" 23.07.07, 12:30 O stale obecnych Mówiła że naprawdę można kochać umarłych bo właśnie oni są uparcie obecni nie zasypiają mają okrągły czas więc się nie spieszą spokojni ponieważ niczego nie wykończyli nawet gdyby się paliło nie zrywają się na równe nogi nie połykają tak jak my przerażonego sensu nie udają ani lepszych ani gorszych nie wydajemy o nich tysiąca sądów zawsze ci sami jak olcha do końca zielona znają nawet prywatny adres Pana Boga nie deklamują miłości ale pomagają znaleźć zagubione przedmioty nie starzeją się odmłodzeni przez śmierć nie straszą pustka pełną erudycji nie łączą świętości z apetytem bliżsi niż wtedy kiedy odjeżdżali na chwilkę przechodzą obok z niepostrzeżonym ciałem ocalili znacznie więcej niż duszę Odpowiedz Link
natla Re: Jan Twardowski "O stale obecnych" 23.07.07, 22:15 Jakże na czasie ........................ Odpowiedz Link
tofika Re:" piosenka napisana mimochodem.".. 24.07.07, 00:07 spiewa jacek kaczmarski tiny.pl/5mg3 Odpowiedz Link
del.wa.57 O przemijaniu czasu-życia''fotka'' 18.08.07, 21:19 img519.imageshack.us/img519/7894/untitled4gx1.jpg Nie bardzo wiedzałam gdzie to wkleić,ale myslę,ze to dobry wątek na ta fotkę,dotyczy zwierząt,ale z nami ludżmi dzieje sie podobnie. Odpowiedz Link
kryzar Bernard Russel i jego myśl 25.08.07, 08:42 W demokracji wolno głupcom głosować; w dyktaturze wolno głupcom rządzić. Zanim pójdziemy na wybory należy wbić sobie w głowę powyższe zdanie Odpowiedz Link
maladanka Re: Jan Kochanowski 26.08.07, 10:16 "Inszy niechaj pałace marmorowe mają I szczerym złotogłowiem ściany obijają, Ja,Panie,niechaj mieszkam w tym gniaździe ojczystym, A ty mię zdrowiem opatrz i sumieniem czystym, Pożywieniem ućciwym,ludzką życzliwością, Obyczajami znośnymi,nieprzykrą starością". Czyż nie święta prawda? Czy nie warto wielbić Mistrza Jana z Czarnolasu? Odpowiedz Link
tofika Re: Jan Kochanowski 26.08.07, 11:04 Ach Kochany sp Janie z lasu.. gdybysmy Tobie teraz opisali.. ... ale my ur lat 50 ,,to jeszcze z nas mialbys troszke pociechy.. miescimy w Twojej intencji.. Odpowiedz Link
mania1119 Abigail Thomas 07.09.07, 23:49 Niezbyt dokladny cytat(ale sens zachowany) z ksiazki "Zycie na trzy psy":"byc moze życie bez analiz jest nic nie warte-ale zycie analizowane bez przerwy staje sie z pewnoscia piekłem". Odpowiedz Link
e-baba Gustaw Flaubert 21.11.07, 23:01 Najlepsza część życia mija nam na mówieniu: "jest za wcześnie", a potem: "jest za późno". Gustaw Flaubert - Listy (motto, które Erich Segal umieścił w swej książce "Ostatni akord") Odpowiedz Link
czarny.humor Ale zaskoczenie!! :))) Miłe!! 09.04.08, 01:39 Całkiem przypadkowo, trafiłem w sieci na jedno zdanie, które mogło być wzięte z mojego posta założycielskiego niniejszego wątku. To zdanie: "...zanim odbierze się komuś to, co uważa on za najcenniejsze, wypada się zastanowić, czy ma się mu coś lepszego do zaoferowania.” Jest tu: www.kassandra.pl/?q=rozne-takie Nie wiem, czy istotnie jest wzięte stąd, ale i tak to bardzo miłe odkrycie. )) Odpowiedz Link
emi152 Re: Ale zaskoczenie!! :))) Miłe!! 09.04.08, 15:01 Bo Ty Czarny Humorku masz celne i mądre spostrzeżenia, to się nie dziw, że Ciebie cytują Miejscem, gdzie możemy ludzi ocenić, nie jest ani forum, ani pole, ani rynek, ani kościół, ale ich codzienne życie i ich dom, kiedy odkładają na bok maskę i są osądzani jako diabły lub anioły, bohaterowie lub szarlatani. Nie dbam o to, co mówi o nich świat, czy obdarowuje ich zaszczytami, czy obrzuca jajkami. Nie dbam o ich reputację czy religię. Jeśli ich rodzina lub znajomi lękają się ich przybycia, wtedy są oszustami, nawet jeśli modlą się dzień i noc. Jeśli dzieci biegną im na powitanie do bramy, a światło miłości opromienia twarze rodziny, gdy spotykają się przy końcu dnia, możesz przyjąć za pewnik, że ci ludzie to prawdziwy skarb. Potrafią wiele wybaczyć ludziom, którzy wolą nienawiść całego świata niż pogardę tych, którzy kochają, i którzy woleliby przywołać gniew na twarz króla niż strach na twarz dziecka. William Brawn Odpowiedz Link
czarny.humor O SZKOLE Andrzej Frycz Modrzewski (1503 - 1572) 27.04.08, 07:38 Andrzej Frycz Modrzewski (1503 - 1572) O POPRAWIE RZECZYPOSPOLITEJ (fragmenty) KSIĘGA V. O SZKOLE Rozdział II O należyte wynagrodzenie nauczycieli Pomówmy teraz, jakimi wynagrodzeniami i odznaczeniami należy zatrzymywać w szkołach tak nauczycieli, jak i studentów. Ważne to bowiem dla biskupów i rządców spraw ludzkich, aby ochraniać stan nauczycielski wszelkimi sposobami, aby jak to powiadają, chuchać nań i dmuchać. Będzie to nietrudno uczynić, jeśli się oni zatroszczą o konieczne środki zarówno na potrzeby uczących się, którzy nie mają z czego pokrywać kosztów studiów, jak i na sprawiedliwe wynagrodzenie nauczycieli. Widzimy codziennie bardzo wielkie wydatki na rozmaite sprzęty, wspaniałe domy, wyszukane biesiady i inne niekonieczne rzeczy. Czemu nie można znaleźć sposobu na pokrywanie słusznych wydatków, których nie można na nic lepiej obrócić niż na odnowienie i utrzymywanie szkół? Jeśli bowiem idzie o pożytek, nie masz doprawdy większego nad ten, który ma ze szkół religia i państwo. Jeśli zaś idzie o możliwość znalezienia środków na utrzymanie szkół, to największą z pewnością mają ci, którzy obfitują w bogactwa i zasoby kościelne. [...] Tylko wy, którzy rządzicie sprawami ludzkimi, myślcie o tym, by nauka była w poszanowaniu, sprzyjajcie ludziom uzdolnionym i pracowitym, bo tyle to znaczy, co sprzyjać chwale religii i pożytkowi Rzeczypospolitej. Waszym właściwym obowiązkiem jest dbać o to, by szkoły tak ustanowiono, tak młodzież wychowano, iżby lepiej i skuteczniej czyniła zadość życzeniom rodziców i przyjaciół oraz oczekiwaniu religii i Rzeczypospolitej. Przed Sędzią Najwyższym musicie zdać rachunek ze spełnienia tego obowiązku i ponieść zasłużoną karę, jeśli go zaniedbacie. Trzeba się starać o wyznaczenie nauczycielom słusznych wynagrodzeń, aby nie musieli szukać zaspokojenia koniecznych potrzeb życia w innych zajęciach, które by ich odrywały od nauki. Następnie o to, by zachęcać do nauki zarówno nauczycieli jak i uczniów nadzieją zdobycia zaszczytów. Jest powszechnym zjawiskiem, iż rzadko do znakomitych czynów dadzą się zachęcić ci, którzy albo nie widzą w tym jakiejś korzyści, albo nie żywią nadziei zdobycia zaszczytów i nagród. Należy tedy doprowadzić do tego, aby godności kościelne powierzano odtąd jedynie ludziom uczonym. Nigdy bez gniewu nie patrzę na przewrotność tych ludzi, którzy nauczycieli szkolnych mają niemal za nic, choć ich tak samo powinni szanować jak lekarzy, prawników i innych dobrze zasłużonych wobec Rzeczypospolitej. Praca nauczyciela w szkole nie mniejsza niż tamtych, użyteczność zaś równa albo i większa. Bo jeśli społeczność nie może się obejść bez tamtych, to jakże obejdzie się bez tego, kto troszczy się o zachowanie i krzewienie nauki, z której pielęgnowania i dzieł spływają na Rzeczpospolitą i religię tak liczne oraz wielkie korzyści. Aby jacyś nauczyciele nie ubiegali się o stanowiska, którym nie mogą sprostać, byłoby rzeczą wielce korzystną, a nawet konieczną, aby (co jak słyszę, praktykuje się we włoskich akademiach) nie wyznaczano nikomu za jego działalność określonego i stałego wynagrodzenia. Nikt nie powinien otrzymywać wynagrodzenia w stałej wysokości bez względu na to, jak spełnia swoje obowiązki, lecz należy mu wypłacać wynagrodzenie wyższe lub niższe, zależnie od tego, jak się wywiązuje z zadania. Tego trzeba by bezwzględnie przestrzegać na każdym świeckim i kościelnym urzędzie. Tłum. Edwin Jędrkiewicz Tekst opublikowano w 1551 roku - ponad 450 lat temu!! Jeszcze się nie przebił do świadomości! )) Odpowiedz Link
czarny.humor Kolęda dla nieobecnych - Z.Preisner, B.Rybotycka 30.12.08, 15:17 pl.youtube.com/watch?v=McMsyPddKpQ&feature=related Kolęda dla nieobecnych A nadzieja znów wstąpi w nas Nieobecnych pojawią się cienie Uwierzymy kolejny raz W jeszcze jedno Boże Narodzenie I choć przygasł świąteczny gwar Bo zabrakło znów czyjegoś głosu Przyjdź tu do nas i z nami trwaj Wbrew tak zwanej ironii losu Daj nam wiarę, że to ma sens Że nie trzeba żałować przyjaciół Że gdziekolwiek są dobrze im jest Bo są z nami choć w innej postaci I przekonaj że tak ma być Że po glosach tych wciąż drży powietrze Że odeszli po to by żyć I tym razem będą żyć wiecznie Przyjdź na świat by wyrównać rachunki strat Żeby zająć wśród nas puste miejsce przy stole Jeszcze raz pozwól cieszyć się dzieckiem w nas I zapomnieć że są puste miejsca przy stole A nadzieja znów wstąpi w nas Nieobecnych pojawią się cienie Uwierzymy kolejny raz W jeszcze jedno Boże Narodzenie I choć przygasł świąteczny gwar Bo zabrakło znów czyjegoś głosu Przyjdź tu do nas i z nami trwaj Wbrew tak zwanej ironii losu Przyjdź na świat by wyrównać rachunki strat Żeby zająć wśród nas puste miejsce przy stole Jeszcze raz pozwól cieszyć się dzieckiem w nas I zapomnieć że są puste miejsca przy stole : ))) Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Kolęda dla nieobecnych - Z.Preisner, B.Ryboty 30.12.08, 15:53 Miałem taką nadzieję że wpadniesz tu choć na chwilkę Odpowiedz Link
polnaro Re: Kolęda dla nieobecnych - Z.Preisner, B.Ryboty 30.12.08, 16:10 Mała osobista dygresja. Miałam okazję, przed kilkoma dniami, być na koncercie B.Rybotyckiej w Zamku w Pszczynie. " Kolęda dla nieobecnych" zabrzmiała tam ... niesamowicie pięknie, chłonęłam ją i bardzo chciałam zapamiętać fragmenty. A przecież ten piękny tekst napisał bardzo młody chłopak Nawet nie pomyślałam, że spotkam się z nią tutaj. Dziękuję. Odpowiedz Link
czarny.humor Re: Kolęda dla nieobecnych - Z.Preisner, B.Ryboty 30.12.08, 20:51 Cieszę się z Twojego zachwytu dla tego utworu. I zazdroszczę koncertu! W moim grajdołku tacy artyści nie występują, ale i na słuchawkach można wspaniale przeżywać wzruszenia przy takiej muzyce. I mając w dodatku tekst przed oczami. Sagi. : ))) Byłem już tu w święta i składałem życzenia, ale ponieważ dopiero w pierwsze święto, więc trochę przemknąłem niezauważony. Właściwie tamte życzenia dotyczą nie tylko świąt, ale całej reszty naszej egzystencji, więc pewnie je powtórzę w nowym wątku. : ))) Odpowiedz Link
czarny.humor "Jeszcze wciąż." 23.08.09, 16:12 patrz.pl/mp3/id/209453- Jeszcze wciąż. Coraz częściej już noce bezsenne, uwiąd uczuć i rozmów zdawkowość, coraz bardziej złudzenia daremne i to życie, to życie nerwowe... Ale jeszcze snujemy na jawie wizje dziwne, co rwą się ku chmurom, wciąż umiemy zaprzedać się sprawie, co nie wartą wyprawki jest skórą... Jeszcze tyle w nas pragnień gorących, jeszcze chciwe przestrzeni wciąż nogi, choć przebyły już dni naszych słońca spory szmat naznaczonej im drogi... Jeszcze trwamy wśród przymgleń i marzeń, jeszcze chcemy się wspinać - nie: schodzić... choć na młodość już pewnie zbyt starzy, ciągle jeszcze na starość za młodzi... Coraz częściej schodzimy w niziny, gdzie czas trzeba pieniędzmi zabijać, miast na kogo... co, ciągle liczymy... i to życie, co chyłkiem tak mija. Ale jeszcze są w nas żywe treści, myśli głębia, jak Bóg wszechznacząca wciąż możemy losowi obwieścić nasze credo, rebelią pachnące. Jeszcze tyle w nas pragnień gorących, jeszcze chciwe przestrzeni wciąż nogi, choć przebyły już dni naszych słońca spory szmat naznaczonej im drogi... Jeszcze trwamy wśród przymgleń i marzeń, jeszcze chcemy się wspinać - nie: schodzić... choć na młodość już pewnie zbyt starzy, ciągle jeszcze na starość za młodzi... Autor: Jerzy Sagasz : ))) Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: "Jeszcze wciąż." 23.08.09, 18:25 Wreszcie przyjdzie ta chwila ja wiem Zbraknie mi języka i myśli Może choć rękę do góry uniosę I pożegnam się z wami odchodząc Ot gest zupełnie zbędny Jednak jest mi tak potrzebny Jak powietrze wchłaniane codziennie Jednak może tylko drgnę powieką I zostawię obrazy za sobą Bez których me życie byłoby Jak grudka ziemi porzucona gdzieś w przestrzeni. Odpowiedz Link
natla Re: "Jeszcze wciąż." 23.08.09, 22:53 Nie bądźcie tacy smutni..... Jeszcze ciągle wiele przed nami, tylko musismy chcieć chcieć. "Za młodzi na sen, za starzy na seks......" (albo odwortnie ) lubię tę piosenke Rymkowskiego bardzo.....zawiesza mnie w przestrzeni, jak wiersz cytowany przez Humorka. Daje zastanowienie, chęć na jeszcze....na rzut na taśmę, ale nie cierpienie i tęsknotę za przeszłymi latami. Póki w nas są emocję, choć na pewno już nie te, to jeszcze nie jest źle. Widzę u siebie zmiany z pierwszej części wiersza "Czarnego", ale też drugą jego część (wiersza oczywisxcie) ciągle mi towarzyszy. Trzeba chcieć chcieć. Obserwowałam zanik emocji u starzejących sie Rodziców, ale też walke, jaką toczyli z "uśpieniem". Czas na obojętność przyjdzie sam i dobrze, bo łatwiej chyba odejsć. Odpowiedz Link
izis52 Re: Zwyczajni jesteśmy. 23.08.09, 23:27 A tak to widzi mój ulubiony poeta - Zbigniew Herbert O dwu nogach Pana Cogito Lewa noga normalna rzekłbyś optymistyczna trochę przykrótka chłopięca w uśmiechach mięśni z dobrze modelowaną łydką prawa pożal się Boże - chuda z dwiema bliznami jedną wzdłuż ścięgna Achillesa drugą owalną bladoróżową sromotną pamiątką ucieczki lewa skłonna do podskoków taneczna zbyt kochająca życie żeby się narażać prawa szlachetnie sztywna drwiąca z niebezpieczeństwa tak oto na obu nogach lewej którą przyrównać można do Sancho Pansa i prawej przypominającej błędnego rycerza idzie Pan Cogito przez świat zataczając się lekko Odpowiedz Link
czarny.humor Re: Zwyczajni jesteśmy. 24.08.09, 17:42 Sagi! W pierwszej chwili po przeczytaniu Twojego wpisu, pomyślałem sobie, że przygotowujesz nas wszystkich do opuszczenia forum!! Aż zesztywniałem!! Tylko bez wygłupów!! Natelko> Ja nie smutny. : ))) Ten wiersz jest przecież bardzo optymistyczny, nie?! Jest tam link do tej ballady wykonywanej przez autora przy gitarze. Słuchałaś? Wkleiła ją na swoim forum Tofika, a ja już kilkadziesiąt razy jej słuchałem, czytając jednocześnie tekst. Uwielbiam ten klimat i optymizm. Izis. Dzięki za ten wiersz Herberta! Nawet nie wiesz, jak bardzo jest on o mnie samym!! : ))) Odpowiedz Link