Wontek bes zasat ortograficznych

15.11.05, 16:53
Jak to ładnie wyglada -

bóża muzguf
    • axsa Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.11.05, 17:08
      Jako pierwsza powinna sie chyba pojawić

      grzegrzułka.
      • mi.ka.n Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.11.05, 17:17
        Rzułf
        • goskaa.l Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.11.05, 17:34
          Wołsz

          (wąż - tak podpisał rysunek mój syn, gdy miał 5 lat)
          • axsa Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.11.05, 17:53
            Żeszuf
            • regine Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.11.05, 18:12
              Alkocholism
              • regine Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.11.05, 18:13
                sztapka
                • regine Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.11.05, 18:13
                  kókółka
                  • regine Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.11.05, 18:13
                    hżonszcz
                    • axsa Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.11.05, 18:15
                      FSHUT
                      • kesaira Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.11.05, 18:37
                        łondżyć
                        • axsa Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.11.05, 18:38
                          GWUŚĆ
                          • muraszka1 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.11.05, 18:39
                            ale mnie to rozbawilo smile
                            • axsa Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.11.05, 18:41
                              To w związku z jutrzejsym dniem bez ortografii - czy jakos tak.

                              BJULETYN
                          • kesaira Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.11.05, 18:41
                            hżonszcz pżmi w czcinie
                        • czarny.humor Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.11.05, 18:44
                          Gwóźdź

                          O do piernika! Nie udało mi się!!

                          gwuść

                          teraz dob(?)e.
                          • kesaira Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.11.05, 18:45
                            rzórek
                            • czarny.humor Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.11.05, 18:51
                              rzołonć

                              sad((
                          • axsa Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.11.05, 18:47
                            Już był ten gwoździk
                            • czarny.humor Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.11.05, 18:52
                              Taaa? Dzie?
                            • czarny.humor Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.11.05, 18:56
                              Akssa

                              wogle ci nie idzie pszeczytać.
                              Ić do szkuł, i sie ócz.
                              • kesaira Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.11.05, 18:57
                                jażenbina
                              • axsa Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.11.05, 18:59
                                Nielóbie rzadnyh szkołuf.
      • czarny.humor Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.11.05, 19:47
        "ortograficznyh" pisze sie pszes "h" na końcófce, i zdania nie zaczyna sie z
        dórzej litery
        • del.wa.57 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.11.05, 20:19
          A ja ścialam pozycyc szoli do kasy...mota???
          • del.wa.57 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.11.05, 20:35
            Mój wnuczek pisał do mnie listy,jak miał 4-latka.Kohana Helko!jak dostanę
            pasporta to pszyjede do ciebie do niemca...albo;cesc helka,kiedysik napise do
            ci sroty-pierdoty..spieram pienadze na kompjuter.kofam cie...albo;kofana moja
            babcija dzienkuje ci za formule z dsojwstyckiem-colóje cie.....boki mozna
            zrywać.Pokazałam mu kiedys te listy,sam ubawił sie op pachy,teraz ma
            17lat......Kórce piecone mozna penc ze smiehówink)))))))))
    • czarny.humor pindziesiont lat rzycia, i nałóki, i taki fstyt 15.11.05, 19:03
      kompromitacja
      • tofika Re: pindziesiont lat rzycia, i nałóki, i taki fst 15.11.05, 19:07
        bszczulenczka
        • axsa Re: pindziesiont lat rzycia, i nałóki, i taki fst 15.11.05, 19:08
          A tak sie pisze
          RZABA,
          bo sie wymienia na
          ROPUCHA.
        • tofika Re: pindziesiont lat rzycia, i nałóki, i taki fst 15.11.05, 19:09
          w stzepszerzynie czons3 bszmi w f strzcinie
          • axsa Re: pindziesiont lat rzycia, i nałóki, i taki fst 15.11.05, 19:16
            A
            OKÓLARY - bo OKO
            • czarny.humor Re: pindziesiont lat rzycia, i nałóki, i taki fst 15.11.05, 19:23
              kórde mósze stont ócikać bo mi tak zostanie
              • axsa Re: pindziesiont lat rzycia, i nałóki, i taki fst 15.11.05, 19:30
                No to co?
                Boisz się?
                • czarny.humor Re: pindziesiont lat rzycia, i nałóki, i taki fst 15.11.05, 19:38
                  Nie o siebie sie boje. Nie o siebie!!

                  ale pacz co sie zrobiło z mojom sygnatórkom
                  • axsa Re: pindziesiont lat rzycia, i nałóki, i taki fst 15.11.05, 20:58
                    No istotnie gópia.
                    • czarny.humor Re: pindziesiont lat rzycia, i nałóki, i taki fst 15.11.05, 22:04
                      gópia to była zafsze ot poczontku

                      ale pacz co sie z niom porobiło - "sygnaturke" pszes "u" napis dało

                    • natla Rany, co tó sie dźeje...., 15.11.05, 22:04
                      .....nie nło mnie naforum pżes kilka godźiń i co?
                      Wy niemoty ortograficzne a nie fstyt wam?
                      A co za dobry dószek podżuckł słufka? smile
                      no to teras napewno dobijemy do piedźiesięció tysięcy.
                      Nasi gurą wink)
                      • axsa Re: Rany, co tó sie dźeje...., 16.11.05, 06:22
                        No rzerz Ty.
                        Fszystko rośnie jg na drorzdrzah.
                        • axsa Re: Rany, co tó sie dźeje...., 16.11.05, 07:19
                          ... jag na drorzdrzah... miało być
                          • natla Re: Rany, co tó sie dźeje...., 16.11.05, 07:24
                            ....pisać nie umiesz....
                            • axsa Re: Rany, co tó sie dźeje...., 16.11.05, 07:27
                              Ómie, pszecierz wiesz, rze do szkołuf hodziłam.
                              • natla Re: Rany, co tó sie dźeje...., 16.11.05, 07:33
                                Omisz, nieómisz, nie wrzne, ttó dowód, rze do złych szkuł chodziłaś.....
                                lece ze śniadankiem....pa.
                                • axsa Re: Rany, co tó sie dźeje...., 16.11.05, 08:02
                                  Nie do takih złyh.
                                  Naóczyli mnie np. krutko pisać.
                                  O tak -
                                  qqłka,
                                  qqrydza,
                                  qqrykó
                                  9set,
                                  4sta i in.

                                  No to - 3.05 się.
                                  • maladanka Re: Rany, co tó sie dźeje...., 16.11.05, 08:07
                                    juzew - rekord błędów w jednym słowie mojej córki .Józef miało być.
                                    • axsa No to rzeczywiście rekord. 16.11.05, 08:33
                                      Dodam =

                                      gróhot
                                      • natla Re: No to rzeczywiście rekord. 16.11.05, 09:53
                                        Fajnie tak jest pisać i zastanawiać sie jak nie powinno być..smile
                                        No toidę roić tom wołowine ktura mósi zmięknąć....a morze ja pomelam....
                                        Kórcze jak ja nielubie gotować. Myśle trzy klóski zrobić kładźone, znaczy sie
                                        domowe, czy kópne....ot problemy emerytki wink))
                                        • malwina52 Re: No to rzeczywiście rekord. 16.11.05, 17:25
                                          czytam ten wontek
                                          i czasami musze sie domyslac
                                          o co chodzilo smile)))))
                                    • tofika Re: Rany, co tó sie dźeje...., 16.11.05, 17:31
                                      ale bedziemy slynni jak nas ktos dojrzy...
                                      nic tylko bedziemy na 1 liscie konkursowiczow ortografii
                                      kogo ? podeslemy na godne nas prezentowanie?
                                      rzeby zajnąl bierfsze mniejsce?
                                      • axsa Re: Rany, co tó sie dźeje...., 16.11.05, 18:29
                                        Natla ogłosiła ten Dzień Wolności Ortograficznej, to jakby co, niech się
                                        rychtuje do prezentacji.
                                        • axsa Rany, co tó sie dźeje...., 16.11.05, 18:40
                                          Lóbie sie bOjać, pżydała by się
                                          pożondna chóźdawka.
                                          • sarna52 Re: Rany, co tó sie dźeje...., 16.11.05, 18:48
                                            alesz morzna sie óśmiadź jag to sie
                                            czyda takie pożontne pańe atagie bygi.
                                        • tofika Re: Rany, co tó sie dźeje...., 16.11.05, 18:52
                                          Natla koniecznie...
                                          przeciez trzeba zaczac pieknie i skonczyc tak samo...
                                          Tylko Natlasmile
    • skrzydlate Re: Wontek bes zasat ortograficznych 16.11.05, 19:14
      ja koham takie wontki, bo polskie zasady sa goopie i won z niemi, i precz z tymi
      ą, ę, ś, ć.. ó... i tak dalej, dobze sie pisze teraz i oby tak dalij smile
      • axsa Wontek bes zasat ortograficznych 16.11.05, 19:19
        Mósze sobie wkrencić do rzyrandola dórzom rzarufke,
        rzeby było jaśniej.
        • natla Re: Wontek bes zasat ortograficznych 16.11.05, 19:36
          Kórcze, zazdraszczam ci mam tesz rzyrandol tyle rze pszykręcany do sófita bo
          miało być pan-dan do meblów no i jezd tylko rzarufki mogą być 40....asz czy...a
          ja tak lóbie światło. Teras mósze trzekać do malowania i poszókać taką lampe
          ktura będźe mogła wydolic na 3 stufki.
          • yoanna Re: Wontek bes zasat ortograficznych 16.11.05, 19:56
            holera ale siem namenczyła,rzeby to wszstko odczytać...smile))
            Pienknie mam wyobraźniem połaskotanom, czeba siem nawdyhać sfobodysmile
    • owocka Re: Wontek bes zasat ortograficznych 16.11.05, 20:04
      Óżont - autentyczne, z zeszytu szkolnego
      • natla Re: Wontek bes zasat ortograficznych 16.11.05, 21:25
        Hożuf - miasto, to od stadionu smile
        • vogino55 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 16.11.05, 22:39
          AAA to take forómofe "dyhtando"
          Moje miasto ma pieńć ólicuf i ludziuf jak mrufkuf i te co nie umiom to jadom
          do Montfuf sie óczyc odmianuf
          • natla Re: Wontek bes zasat ortograficznych 16.11.05, 22:42
            Egzamin "wejściowy" zdałeś na 6 wink)
            • vogino55 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 16.11.05, 23:18
              A to skopiowałem z forum Internet

              "Zdognie z nanjwoymszi baniadmai perzporawdzomyni na bytyrijskch
              uweniretasytch nie ma zenacznia kojnolesc ltier przy zpiasie
              dengao solwa. Nwajzanszyeim jest, aby prieszwa i otatsnia
              lteria byla na siwom mijsecu, ptzosałoe mgoą być w niaedziłe i
              w dszalym cąigu nie pwinono to sawrztać polbemórw ze
              zozumierniem tksetu. Dzijee sie tak datgelo, ze nie czamyty
              wyszistkch lteir w sołwie, ale cłae sołwa od razu."
              (smile))))))))))))))
              • axsa Re: Wontek bes zasat ortograficznych 17.11.05, 07:41
                Dobra, dobra,
                ja tam wole tradycyjnie,
                bo to i bez wysiłku i szybciej sie czyta.
              • czarny.humor Re: Wontek bes zasat ortograficznych 17.11.05, 14:17
                Fajna ciekawostka!!

                Faktycznie nie miałem problemu z odczytaniem.

                W ramach eksperymentu, wydrukowałem ten tekścik i dałem przeczytać
                dwunastolatkowi, zaznaczając, żeby czytał głośno i szybko.
                Przeczytał płynnie i bez najmniejszych trudności.

                Fajniesmile))
                • natla Re: Wontek bes zasat ortograficznych 17.11.05, 14:36
                  Tó sie pisze bes zasaduf, a ty co.....wink
                  • czarny.humor Re: Wontek bes zasat ortograficznych 17.11.05, 14:46
                    pżepraszamnatlaznufniepoczebniewzionemsłownikpszetnapisaniem
                    aletytesznieznaszzasatortografibozaczynaszzdaniedóżomliterominiepoczebnieurzywas
                    zpszerfmiendzywyrazami

                    smile))
                    • natla Re: Wontek bes zasat ortograficznych 17.11.05, 15:04
                      odtrzytałam....na drógi ras bede trzytać ze spacjom. poprawiłam sie nie?
                      • czarny.humor Re: Wontek bes zasat ortograficznych 17.11.05, 15:14
                        jeszczedórzonałókipszttobombourzywaszniepoczebnieinterpunkcihociaszmószempszyzna
                        cirzejezdeśnadobrydrudze
                        • axsa Re: Wontek bes zasat ortograficznych 17.11.05, 16:50
                          Ty tak nie kombinój.
                          Napisz sobie swoje imię /a morze i nazwiskO/
                          pomijając zasady i wyobraż sobie, rze tag wpiszesz pży najblirzszym wypełnianió
                          jakiegoś óżendowego kwitó.
    • waratu Re: Wontek bes zasat ortograficznych 17.11.05, 15:54
      Tak tó pieknie.
      Nic nikomó do tego ile bykuf óstawie.
      Códenko!!
    • czarny.humor poeziawysokihlotuf 17.11.05, 17:47
      gembyzalótkszyczoncesamlótfkońcóznudzom
      itważelótbawioncenakońcólótznudzom
      rencezalótwalczoncesamlótpoobcina
      imionmiłychlódowilótpozapomina
      fszyskopszejdziepochukuposzómiepotródzie
      weznomdziedzictwocisiciemnimalilódzie

      ałtoramickiewicz

      tómaczeniejesnawontkumyślisłowawartezastanowienia
      • natla Czeba odświerzyc ortografie trohe.... 26.11.05, 09:26
        ...., bo wpadniemy w rótyne. pohmórno, śniek pada więc jezd czas na wygópy....
        • czarny.humor Re: Czeba odświerzyc ortografie trohe.... 26.11.05, 13:06
          tó to sie człowiek morze wreście zahowywać sfobodnie a nie pisać ciongle zes
          słownikiem w rencah

          jak ja poczebowałem takiego wontkó

          ale zrozumienie połezi wysokih lotóf kópe czasó wam bieże
          nik nie analizóje nawet co połeta miał na myśli
          • natla Re: Czeba odświerzyc ortografie trohe.... 26.11.05, 17:19
            To co....rozbiramy tofike....toznatrzy jej wiersze...wink) tobie to morze lepij
            pójść....zatrzymaj
            • czarny.humor Re: Czeba odświerzyc ortografie trohe.... 26.11.05, 17:34
              najlepi to rozbiro połete ktury jusz zeszet był s tego świata a Tofika nieh nam
              rzyje i tfoży jeszcze s jakieś czysta diewindziesiont szejś lat abo dórzej

              no nie mam raci?
              • tesunia Re: Czeba odświerzyc ortografie trohe.... 26.11.05, 21:03
                o sfiecie!!!!!!!!! ,ale wajnie wam to wrzysdko wyhodzilosmile)
              • natla Re: Czeba odświerzyc ortografie trohe.... 26.11.05, 21:03
                No niby masz racie ale ja tobie hciałam dać powut do rozebrania twurczyni
                forumowej tofiki.....ty bencfale wink)
                • tofika Re: Czeba odświerzyc ortografie trohe.... 26.11.05, 23:17
                  a RZE wy!,nie zdazylam rano wstac z lorza a ktos kogos podsyca do
                  scen ,rozebieranych,
                  Natla,
                  wieczorem ,blirzej rory i to bez namawiania polece ,,
                  a co bede rzalowc ,
                  ----mysle co mnie tak o godzinach Humorka Z Natla pisania taka czkawka mnie
                  meczy,
                  a nie mogliscie tak ukrywac i zabrac sie o to w watku plotkarskim?

                  fakt, jakby mi wwe watkO tamtym Humor tyle latkow zyczyl,,ale hojnie ,,
                  i jakze mu to wyszlo rzyczliwiej trudno byloby ujac nad tosmile)
                  ps Natlusiu ,wiesz, co Ci powiem, ze ja sama ni rozbiore zabardzo mego
                  bazgrania,
                  Ale Wam wszystko udaje ,wiec i tezR z moja bazgraninke terzsmile)) piszcie co
                  tylko, nic,a nic mi nie bedzie ... smile))smialo...
                • czarny.humor Re: Czeba odświerzyc ortografie trohe.... 26.11.05, 23:31
                  no tak to ja jósz dziśaj nie zasnem

                  rostoczyłś takom wizjem pszede mnom i wstrzełaś proces rozbudzania wyobraźni
                  rze mam spanie z głowy
                  teras ta moja horobna wyobraźnia bendzie działać do bżaskó i jeszcze durzej

                  PiSia kref
                  • natla Re: Czeba odświerzyc ortografie trohe.... 26.11.05, 23:35
                    PiSia kref.....wyobraźnie cza gimastykowywac....a ty i tak nie pódziesz spadź.
                    • tofika Re: Czeba odświerzyc ortografie trohe.... 26.11.05, 23:43
                      i dobrze,
                      ale fajnie...smile))

                      jest mini wytlumaczenie Nocnego Markasmile))tojholaholala!!!!!!!
                      toiholalholahola la....
                      • vogino55 Re: Czeba odświerzyc ortografie trohe.... 27.11.05, 00:26
                        Śpiepszam do uszka bo prawie zasłem pszy kąpótsze (smile))))
                        nyny kusiu kinderbach (smile))
                        Wojciech
                        • natla Re: Czeba odświerzyc ortografie trohe.... 27.11.05, 17:54
                          Ciongnie mnię tyn wontek od dni jórz dziesiątek
                          bo tak muc tó pisać bez rzadnyh zasaduf
                          to przyjemnoźć dórza na piontek i śwontek
                          oh tak beskarnie byki stawiadź...sóper... óff

                          • vogino55 Re: Czeba odświerzyc ortografie trohe.... 27.11.05, 18:42
                            Siem wylogowywuje ide na pifo DUSZE
                            fOYCIEH
            • tofika Re: Czeba odświerzyc ortografie trohe.... 27.11.05, 21:52
              Natla..litosci...
              nie mie tsza rozbirac tylko co wieszcz A. Mickiewicz napisal w tej strofie co
              Humorek jej napsol,,
              Humor prosi o to wlasnie, ..
              Natla, ja nie skarzem sie, ale rozbiorki mnie i zwac latawicom zacznasz .. ,co
              TY Natlus mi reputacyje popsujesz .. hejsmile)))
              • del.wa.57 Re: Czeba odświerzyc ortografie trohe.... 27.11.05, 22:27
                No,fjecie so? ni spociefalam sie..same powaszne ludzi a płenty w
                pisaniu,,,wstyccie siemwink)))))))) s powaszaniem chelena..
    • czarny.humor moja wielka poezia o ortografi 27.11.05, 21:39
      cha! ni ma rady!
      hoć wstyt mie zrzera
      biorem s szóflady słownik
      holera!!
      i zaras do was jak swora bierze
      - hcem s ortografiom zawżeć pszymieże.

      czytam sfe posty - znuf wstyt mie bieże
      te byki stont som rze w kompóteże
      piszonc opinie wnioski podania
      program poprawia sam błendy - za nas.

      Łatfo wienc stracić samokontrolem
      i proste wpatki zaliczyć - wolem
      (rzeby do forum bes wstydó fhodzić)
      jusz s ortografiom znuf siem pogodzić

      jusz do szóflady słownik nie wruci
      musi mi sórzyć poprawiać óczyć
      ale - odpendzam myśl niepszyjemnom -
      - czy ona zehce godzić siem ze mnom?!!

      a jeśi znowó zadam wam klina
      wybaczcie proszem - nie moja wina
      to ortografia - złośliwa baba
      gdy szypko piszem... "orty" potkłada!!


      kiedyś na jednym s foruf pot innym nikiem zrobiłem dwa proste byki f krutkim
      tekście
      zrobiło mi siem gupio i dlatego zaras popełinłem tem rymowankem kturom tó
      pszypominam



      no i co ja - ałtor rzem miał na myśli??!
      • czarny.humor Re: moja wielka poezia o ortografi 28.11.05, 00:10
        no pewno no pewno
        rzadnego óznania dla sfoji wielki tfórczośći sie tó nie doczekasz
        bendom cie ignorowć bo ci zazdroszczom talentó

        niejeden jusz dórzy artysta tak miał f pszeszłośći

        eh rzycie rzycie
        • natla Re: moja wielka poezia o ortografi 28.11.05, 00:22
          Wy siem tag nie śmiejcie bo ja jusz zatrzynam na inych wontkach zaglondać do
          słownika tej wrednej baby ortografi .... to jósz nie rzarty....
          • natla Re: moja wielka poezia o ortografi 28.11.05, 00:42
            Jescze 2 listy i dobijemy do setki....kórcze nie dało siem zrobić rzadnego
            błenda....
            • del.wa.57 Re: moja wielka poezia o ortografi 28.11.05, 13:25
              Dzisaj nie bendem,za dózo pisać bom mniem straszebnie głofka/moja
              mondra/boli,kurna...mam migrenu.Proszem o ciszem bom horawink))))))
              • natla Re: moja wielka poezia o ortografi 28.11.05, 15:33
                ćśśśśśś, lecem na palószkach do gawiareni i nie bendem ci tópać po głufce......
                lólaj w łurzeczku bo to na bule najlepszejsze.
                • del.wa.57 Re: moja wielka poezia o ortografi 28.11.05, 19:49
                  Parco ci cienkóje kofana...ale jós mi troske lepiej,pospalam i moja kłuwka jus
                  mniem tak nie dymi..hi..hi..Cienkóje Atminkowink)))
      • tofika Re: moja wielka poezia o ortografi 28.11.05, 00:21
        Wojewodzki skonczyl ,film na jedynce beznadzieja..
        wiec wlaczylam,zainstalowac aktualizacje Windusa,
        patrze ,a tu Humoerk zraz wcale bedzie bez humoru,
        czytam, najwiecej przeksztalcona strofa wieszcza mnie zajela czasu,
        juz wiem o co tam,,

        przewidzial tyle lat temu A. Mickiewicz ,,i tak jest jak prognozowal ..

        znow patrze a tu.... odkrycie ,sensacyjne wlasne tworczosci Humorek
        umieszcza ,,
        i teraz mam pytanie? a wlasnie dlaczego my tu piszac nie mamy "korektora?

        o jaki mi fstyd ,nie zreanlizowalam myszli pzewodniii tego watku..
        trudno Natla Skasuje...

        pisz wiecej Humor wlsnych utworow,, czytaja wszyscy tylko ,jak dech zapiera z
        zainteresowania to juz klikanie czasem z wrazliwosci nie wchodzismile))
        • axsa No fstyt mi za tyh, ktuży.... 14.12.05, 19:01
          ... tak profanójom muj wontek
          crying((
        • czarny.humor Re: moja wielka poezia o ortografi 26.01.06, 23:08
          no cO jes??!!

          taki wonTEk rzeby tak dAleko bUł??!!!
          zapUmniany??!!!

          jusZ sieM wogŁÓle rozwijać sakramęcko ęteligęcko nie kceciE??

          qrczem zapUmniOłem kiedy siem órZywa wielkih litEr!!
          • regine Re:Matura. 26.01.06, 23:24
            Matóra poprafkowa poszła rzenójonco.

            "Chłopi" myleni z "Weselem", a Gajowiec z "Przedwiośnia" z Januszem Gajosem -
            maturalna poprawka z języka polskiego wypadła żenująco.
            "Młody Boryna bawił się na swoim weselu bardzo dobrze, dopóki nie przypomniał
            sobie, że musi zadąć w złoty róg" - napisał w wypracowaniu jeden z maturzystów.
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3130883.html.
            Faktycznie rzenujonce i bardzo smutne......sad(((
          • natla literuf, ośle, literuf....... 26.01.06, 23:25

            a ja jusz ze dwuch dni hciałam tó zaglondnoć ale mnietka jakoś cosik nie szedło
            wenc dobże żeś znuf zachaczył o ten krztałconcy wontek.....
            • czarny.humor Re: literuf, ośle, literuf....... 26.01.06, 23:34
              no morZe i rzem bYka jedygo szCzelił
              alE tY se pszypOmni jak sie piszE "jusz" abo "dwuch"

              hyBa "jórz" i "dwuh" nIe??
              • natla Re: literuf, ośle, literuf....... 26.01.06, 23:46
                smile))))))))))))))))))'O kórtrze, hyba bede mósieć iźdź do szkuł......sad(
                • natla W ramach cificzenia....... 27.01.06, 00:18
                  ......zrobie stufke na tym wontku i pujdem spac dobra noc i phły pot
                  podószke wink))
                  • natla Re: W ramach cificzenia....... 27.01.06, 09:42
                    ......zatrzynam drógom setkem, bo mnię wtrzoraj chómorek ocenił nizko tj mojom
                    znajomość ortografi wienc muszem ćwitrzyć, kórcze ale rzeby tag na stare lata...
                    no cusz jak móz to móz....
                    • tesunia Re: W ramach cificzenia....... 27.01.06, 09:48
                      nafiasujac do mrozo,tag mi sie fydaje,rze hyba frzystgie szare komurki mi
                      zmrozilosmile)
                      • del.wa.57 Re: W ramach cificzenia....... 27.01.06, 13:45
                        Jak ktos nas s poku czyta,to pefnie sopie pomysli,se my jezdsmy
                        nietorosfiniente.hihihihi..i o to hocismile))
                        • tesunia Re: W ramach cificzenia....... 28.01.06, 09:50
                          a njeh zopie czyda.....naoczy sie morze czekoswink))))))))))))))
                          • del.wa.57 Re: W ramach cificzenia....... 28.01.06, 11:34
                            Jasne,Tesuniusmile)))
                            Ot koko majom siem mlodci ucyc jak nie ot nassmile))))))))
                            Psesylam comkalesmile))
                      • tofika Re: cificzenia....nie spr tekstu napisanego... 26.04.07, 10:40
                        nie moge znalezc watku o snach.. wiec tu WAM dzis cos wklejesmile

                        Sen o adopcjii—dzieci......moj dzisiejszy sen...
                        Tułanie po zagubieniu się rodzinka moja cala po nieznanej krainie,
                        tunele, zabudowy nie do odszukania drzwi jakichkolwiek możliwości wyjscia z tej
                        sytuacji,
                        Niemożliwości zupełnie odkrycia nadzieji na powrot do zycia normalnego, w
                        pomieszczeniach pełnych wszelakich dobr(,brakowało okien),lecz pozostale
                        potrzebne do trwania warunki istnialy—był sprzet net, tv- wszelki na swiat,
                        ogromne zasobne stroje,do wyboru do koloru,tułaliśmy wśród tych wielkich
                        zasobow wszelakiego dobrobytu, lecz wyjscia na swiat stamtąd nie było szans…
                        Minelo sporo czasu, znaleźliśmy tez pojazd, autobusik , którym mogliśmy
                        podróżować w tej krainie..
                        Ta forma spedzania czasu przypadla nam do gustu,mniej troszke już
                        gdybaliśmy ,na temat bledow ,jak i mniej pojawialo rozmow—kiedy wreszcie
                        wrocimy do normalnego zycia,czyli tak jak upływało nam Zycie zanim popełniliśmy
                        niebliczlny blad niewydostania stamad.
                        Bywaliśmy w lesie, zbieraliśmy runo lesne no niby było jak w Realu..malo
                        rozmawilismy o zyciu w Realu.. ale(kazde z nas na swój sposób prawie pewnie
                        ukrywając przed soba –myslilismy o jednym , wrócić na zawsze do Realu..
                        smieszne ? przeciez mielismy byt zapewniony, nikt nie musial chodzic do pracy,
                        mielismy wszystko . siebie caly czas rodzinka nasza wlasna ,lecz???
                        Żeby było troszke horrorowego wateczku, to miejsce snu jakby nie jest mi
                        czytelne , nie mogę dokladnie przypomniec,ale po powrocie z kolejnej wycieczki
                        do naszego wybranego miejsca zamieszkanie w owej krainie, zobaczyliśmy znaki ,
                        kogos jakby nas odnalazł,chciał nam dac do zrozumienia czy nie za bardzo
                        rozpanoszyliśmy wśród w sumie dobrobytu, lecz nie naszego, łatwego zycia
                        konsumując przeciez jednak czyjs dorobek zycia.
                        Doszliśmy do wniosku, ze trzeba wszystko zrobic żeby uniknąć jakichkolwiek
                        bledow, wybyc stamtąd za wszelka cene,tłumacząc dosadnie to ze , nie
                        planowalismy absolutnie zyc tak nieodpowiedzialnie konsumując czyjes dobra,
                        ustalaliśmy jak ,jak wyjsc z tej opresji… jeśli na wszelki sluczaj ten ktos
                        pojawi naprawde, będzie życzył wytłumaczeń…
                        Nie wiem(to przeciez sen)
                        Ale pewnego dnia nastąpił kardynalny sukces,dotarlismy podczas wyjazdow i
                        odkrywania większego obszaru owej krainy do…
                        Szkoly
                        Hihihitak tak… miewam często szkolne sny, szczególnie o tym jak niesforna mam
                        uczniowska załogę, męcze przeważnie w tych snach , bo miałam swój osobisty
                        umiejętny sposób na radzenie z wszelkimi kłopotami wychowawczymi z
                        wychowankami, nie zadarzaly się przez 31 lat, no kilka sporadycznych, ale tak
                        znikomej wagi, ze jedynie dwa, to było mocniejsze przezycie, och 3 , slowo
                        daje, może kiedys opowiem jak to było z tymi trzema
                        Aha , będę pisac p[Oki mój dzisiejszy sen mam przed oczyma, bo mi jeszcze cos
                        umknie..
                        Trafiliśmy wiec do placowki wych pedagogicznej..
                        Na placu opodal szkoly piekny rekreacyjnym parku(chyba raczej takiego parku
                        nigdy w zyciu nie widziałam, z urządzeniami do spedzania wolnego czasau
                        (podczas przerwy miedzylekcyjnej) po prostu bawily, siedziały w cudnych
                        fotelikach, na rzezbionych laweczkach oraz huśtawkach , zjeżdżalniach domki
                        eskimosow, namiotow indiańskich itp. Mnóstwo tego było… Czyli w obecności
                        wychowawcow trwala przerwa..
                        Lekcje się skończyły, dzieci odbierane były przez rodzicow,podjeżdżali
                        samochodami.. ALE!
                        Dwoje dzieci okazalo nie ma kto odebrac, blondynek i o karnacji – metys..
                        Było im bardzo smutno.. zostalam z nimi w szkole. Ja.. nie znając mnie
                        nauczyciele zostawili mi w opiece.. były tam pomieszczenia specjalnie chyba
                        przygotowane- pokoiki -na wypadek wszelki..
                        Rozmowy z dziecmi ,uspokajaly je ..oczekiwalismy na przyjazd rodzicow, ale
                        minelo kilka dni i nadal nikt nie pojawial…
                        Moja rodzinka wróciła tam gdzies, sen już mi nic nie mowi, ja jestem już wciąż
                        jako opiekunka zastepujaca rodzicow.. chłopcom..umknely mi już z pamieci
                        imiona,gdybym zapisala jak tylko obudziłam, pewnie nie uciekloby z pamieci..
                        Dlugi to był sen, coraz bardziej zacieraja mi scenki nastepne..ale jeszcze
                        troszke..poki co klikne..
                        Nie mogę określić czasu.. pobywania tam jako opiekunka zastepcza, ale bylam
                        zdecydowana co do jednego chłopca, ze będzie już w mojej rodzinie, bo drugim
                        zaczal interesowac pewien pan,zdawalo mu się ze to my ,,ja i on stworzymy
                        rodzine zastepcza,,dobre .
                        . HEHE…co NIE?
                        Ja mezatka przeciez---
                        Owszem podobal mi się, dziwnym trafem i ja jakbym była ok. 35latka—on tez
                        Prowadziliśmy ciekawe rozmowy, panowala miedzy nami atmosfera wielkich
                        porozumien..
                        W wielu kwestiach co do wychowywania dwoch chłopców.. oni nas obdarzali wielka
                        już niby miłością ,zaczynali do nas coraz bardziej przyzwyczajac.. ten pan
                        normalnie gdzies wybywal codzien do pracy..dluzszy czas wieczorem wybywal do
                        gdzies tam swojego mieszkania na nocki..
                        I było ok., poki nie zapowiedział ,ze zostaje na nocke z nami, nie ze mna w
                        pokoju , nie…
                        ..
                        Oczywiście sen prysł.. obudziłam i kwita..
                        Wam wiec opisałam, bo jak? Nie opowiem mezowi, jeszcze brakowalo żeby senne
                        moje widzenia przeniosl w Real i zaczal szukac na mnie haczyka zdrad,, czy
                        cos..a wiadomo co po 35latach u meza może chodzic po główce..smile
                        Proszę WAS, może potraficie coskolwiek rozszyfrowac z mojego snu, o co
                        chodzi.. czy tak czy inaczej ,a może cos mi podpowiecie,, czy mam ustrzegac
                        35latkow panow? Przeciez to zupełnie mi ani ani,, to wiek mojego najstarszego..
                        syna .. ach .. dobra,, piszecie jeśli macie jakies pomysły na rozszyfrowanie
                        snow....

                        • del.wa.57 Re: cificzenia....nie spr tekstu napisanego... 26.04.07, 11:08
                          Marylko miałas fajny sen,ale dlaczego sie obudziłas co? a wiesz,że na Twioim
                          miejscu wkleilabym go do wątku''wieczorne pogadychy''jak nie mozna znaleś ten o
                          snach,co Ty na to? potem Natla go skasuje z tego watku,jak myslisz?
                          Bardzo sie cieszę,że sie wreszcie odezwałaśsmile)))
                          • tofika Re: cificzenia....nie spr tekstu napisanego... 26.04.07, 11:24
                            Helenko,
                            Natlunia pewnie cos z tym fantem uczyni..a narazie niech tu sobie posiedzi to
                            moje klikaniesmile- ja nie moglam odnalezc, watku.."cos wam opowiem "ani "o
                            snach" , tez kiedys byl..
                            o nie! bszecijesz tujtai takowegonetego bisania opomfionsyfalysmile
                  • sagittarius954 Re: W ramach cificzenia....... 08.02.06, 15:59
                    Topra, ja to mam siągle gsie kolwiek cus nie hlapnem,rzenóionce.sad(
    • axsa Re: Wontek bes zasat ortograficznych 08.02.06, 15:50
      Kuże źle jest w kużej skuże,
      Hoć w niej żyć los każe kuże;
      W kużym stadku żadko ktura
      Dba o swoje kuże piura
      Hoć w kurniku kuż,
      lecz nie radź kuże
      - Kuże ścierać -
      Pszecierz widać na podwużu,
      Że kurom jest dobże w kużu.
      • natla Re: Wontek bes zasat ortograficznych 08.02.06, 16:09
        axsa ty tesz mósisz idźć do szkoły.....z dykdada masz 1.....
        kóże - kura
        karze - kazać
        kóż - kurz
        rać - radzić
        rze....!
        • del.wa.57 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 08.02.06, 16:45
          Axsa,jakis to fajofy wiersyk napisalas,a Natla to siem wymondrza,jakpy by
          naczycielkom bylasmile)))
          • natla Re: Wontek bes zasat ortograficznych 08.02.06, 16:53
            Naóczycielka nie naóczycielka..... i normalny trzłowiek by siem wkóżył na takom
            ilość błenduf......
        • axsa Re: Wontek bes zasat ortograficznych 08.02.06, 16:59
          natla napisała:

          > axsa ty tesz mósisz idźć do szkoły.....z dykdada masz 1.....
          > kóże - kura
          > kóż - kurz
          Te dwa pszykłady reklamuję.
          A do szkoły to Ty tesz, bo nie znalazłaś fszystkich bykóf.

          Kuże źle jest f kużej skuże,
          Hoć w niej rzyć los karze kuże;
          F kużym statku żatko ktura
          Dba o swoje kuże pjura
          Hoć f kurniku kuż,
          lecz kuże nie rać
          - Kuże ścierać -
          Pszecierz widać na podwużu,
          Rze kurom jezd dobże w kużu.
          • axsa Re: Wontek bes zasat ortograficznych 08.02.06, 17:05
            Szczyga szczygła szczygłom skszydła
            czsznadla f czcicie tesz pszyszczygła
            -Czciny lepiej szczygo szczysz-
            wżeszczom czsznadel, szczygieł, czysz,
            bo oszczeg tesz ktos i czyrze,
            rze szczyga je tesz przyszczyrze.
            …….
            Ot tej pory rzadna szczyga
            szczygłom skszydeł niepszysczyga.
            Inne tesz zadowolone
            latajom niepotszcyrzone.
    • malwina52 Re: przestawianie literek 28.02.06, 12:24
      Zdognie z nanjwoymszi baniadmai perzporawdzomyni na bytyrijskch
      > uweniretasytch nie ma zenacznia kojnolesc ltier przy zpiasie dengao solwa.
      >
      > Nwajzanszyeim jest, aby prieszwa i otatsnia lteria byla na siwom
      > mijsecu, ptzosałoe mgoą być w niaedziłe i w dszalym cąigu nie pwinono
      > to sawrztać polbemórw ze zozumierniem tksetu.
      >
      > Dzijee sie tak datgelo, ze nie czamyty wyszistkch lteir w sołwie, ale
      > cłae sołwa od razu.
      • natla malfina do potstawufki........... 28.02.06, 13:15
        .....tyleź narobiła błenduf rze to kąpromitacja .....
        _____________________________________________________
        Myślisz, że możesz wszystko? Trzaśnij obrotowymi drzwiami!!wink
        • del.wa.57 Re: malfina do potstawufki........... 28.02.06, 17:01
          Strasny wstyt tak pizac,dzie Wy do skoly hodzilyscie??
          smile)))))
          • natla Re: malfina do potstawufki........... 28.02.06, 18:26
            ty tyle nie gadaj delwa bo w jednym krudkim zdanió zrobiłaś 2 błendy.......Wy i
            hodziłyście ...... pisz 100 razy: wy hodziły ście.
            • del.wa.57 Re: malfina do potstawufki........... 28.02.06, 18:42
              wy.hodzilyscie...wy hodzilyscie...wy chodzilyscie...psze pani? mogem wyjsc?hcem
              mi siem do sracz...o pszeprasam do wyhotkasmile)))
    • malwina52 Re: deklinacja 01.03.06, 12:25
      obecnie znana deklinacja poszerzona została o dodatkowe odmiany:
      1. Mianownik - kto? co?
      2. Dopełniacz - kogo? czego?
      3. Celownik - komu? czemu ?
      4. Biernik - kogo? co?
      5. Nadrzędnik - z kim? z czym?
      6. Miejscownik - o kim? o czym?
      7. Wołacz - o!
      8. Intymnik - kto z kim?
      9. Wygryźnik - kto kogo i dlaczego?
      10. Łapownik - kto komu ile?
      11. Przypie..ik - komu? w co?
      12. Przypie..ik materialny - komu? w co? za ile?
      13. Powodnik - dlaczego ja?
      14. Dziwnik - hę?
      15. Rządownik - kwa? kwa?
      16. Złodziejnik - komu? gdzie? ile?
      17. Politycznik - koalicja? z kim? dlaczego? po co?
      18. Powybornik - co ja q...wa zrob
      • axsa Re: deklinacja 01.03.06, 12:50
        Intymnik do poprawki, bo jest zbyt mało inwigilacyjny.
        Powinno być tak:
        Kto?
        z kim?
        gdzie?
        kiedy?
        ile razy?
        w jaki sposób?
        jak było?
        wink))

        Inne przypadki też możnaby wzbogacić w pytania.
        wink))
        • malwina52 Re: deklinacja 01.03.06, 13:04
          w Twoje łapki sie dostac to soki wycisniesz,
          troche intymnosci wskazane smile))))
          • del.wa.57 Re: deklinacja 01.03.06, 15:30
            Dziewczyny!!! deklinacje super-na czasie,można by dodac
            Pytajnik-za ile?smile)))))
    • del.wa.57 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 02.04.06, 09:54
      Mose by tak otswieszyc sobie pisowniem,zeby nie zapomniec jak siem pise
      poprawnie?
      wink))))
      • malwina52 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 02.04.06, 18:07
        zaczne smile))))

        Jusz nietłóko w kfitnońcyh sadah
        zabżenczom pczszułki, łosy i czmiele,
        majowy dezczyk popada na dżefa
        i liżtki rosfina siem mlodom jasna zieleniom.

        to pamietam z podstafufki
      • tadeuszx Re: Wontek bes zasat ortograficznych 02.04.06, 18:51
        a axsa to "dowcipka" i rozrabiara niezwykla, bardzo lubie takie paniusie. no
        plose pan, i taki wontek wymyslila. mloda dusom dziouha, jak jom zlapiom udusom
        smile)))
    • natla Re: Wontek bes zasat ortograficznych 29.05.06, 18:06
      fiecie co? mam f nosie taki inernet ktury hodzi jak rzułf przyjdem do was
      puźniej a taras uwale sie na kanape s ksionrzkom i zrelaksóje po 3-dniufce
      tymbardziej rze wszyskie 2 domowniki hrapiom no i wyłanczam tesz telefon.
      • del.wa.57 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 29.05.06, 18:43
        A myslałam,sze to u mnie takie szułwie tempo,ale jusz mi lszej na
        dusy,saklondam z toskokó i casem cos poklikam,moze siem uda nie logofaćsmile))
      • tofika Re: Wontek bes zasat ortograficznych 29.05.06, 18:57
        Nataliiii ić slektorą i trzytai,a so marz zobie rzalowadżsmile
        • del.wa.57 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 17.06.06, 17:03
          Dłóko tu nikt nie saklondał,czepa to napraficsmile)
          img101.imageshack.us/img101/2699/ortografia3qc.jpg
          • natla Re: Wontek bes zasat ortograficznych 17.06.06, 17:14
            No fakt cósi tó nie gra....za żatko sobie pszyjemnosici robiemy a to takie sóper
            • del.wa.57 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 14.08.06, 18:33
              Potnosem do gury,jakpy ktos ściał sopie psypomniec jak siem pise ortogrficnie
              smile))))
              • tofika Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.09.06, 07:40
                rzeby babcia nie kohala,nie bylby dziadek rzonaty,
                lojciec kogut matka kora i mysmy male korczeta,nieh wiec lojciec cosz opowie
                bo pjcoec wiecej panminta
                rzeby babcia nie kohala,nie bylby dziadek rzonaty,
                wszystko mi siem pomploatalo... ale co tu mi mozna....smile
                • del.wa.57 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.09.06, 17:11
                  Fajna ta plątanina Tofikosmile)))))))))))
                  A mosze mi któś pofiecieć tlacego mniem tak glofa dzisiaj poli????
                  Jasny kfint!!!
                  • tofika Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.09.06, 18:50
                    wez Helenko paluszki zaloz na gore glowy potylice wysoko ,znajdz taki wzgorek ,
                    poszukaj i znajdz, masuj glowke tak masuj koleczkami ,a nuz
                    pomoze...sapomnijaalam
                    rze tu piszem siem zblendami
                    • muraszka1 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.09.06, 19:38
                      co za wontek wink
                      ...nie koham ciebie,chyba rze pszyjdziwez domnie smile
                      • tofika Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.09.06, 19:55
                        Janetrzko,wrucem z wyjazdufff i brzyjadem Do olpsztynasmile
                        bzyzekam CIsmile
                        • del.wa.57 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.09.06, 20:24
                          Jus mi psehodzi Marylko/ni jak nie mogłam przekręcić Twego imienia/fsielam twie
                          tapletki i cuje siem otropine lepiejwink))))
                          • tofika Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.09.06, 20:35
                            Heluniatkoniontkosmile))))))))
                            topsze,
                            niemogen klikonc
                            brzuch mi sientrzesci ze smiehotkufff,,
                            to ja Marynnkunitutulatkosmile
                            • malwina52 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.09.06, 23:05
                              no ladnie zescie skrecily ta ortografiesmile
                              za czesto tu nie moge bywac bo jestescie
                              tak sugestywne ze obawiam sie
                              wplywu na moja mowe pisanasmile
    • malwina52 Tekst Dyktanda 2006 19.10.06, 08:11
      Z bloga drzewiarza

      Nicnierobienie, niechby i wyważone, z rzadka jest chwalebne. Zżymając się,
      rzekłem więc na przekór sobie: "Przerzeżże przerzynarką na przestrzał miłorząb
      tuż-tuż obok tui. Znienacka i bez ceregieli ściosaj to plugastwo, co zza
      hibiskusa wytrzeszcza cętkowane niby-oczy. Oj, będzież to kośba, że hej!
      Zarazem sczyścisz chaszcze na wprost transzei i baldachogrono hortensji
      naprzeciw grząskiej strużki. Umaisz potem odrzwia, rozsiądziesz się popod nimi
      i dla relaksu stworzysz limeryk, ot, choćby taki:
      Sufrażystka z Końskowoli
      boogie-woogie wspak rzępoli,
      myląc c-moll i As-dur, gdyż
      hyca przy tym wszerz, w dal i wzwyż,
      wojażując wśród bemoli.

      UWAGA: możliwy jest także tradycyjny zapis wiersza z wielkimi literami na
      początku każdego wersu. Takiego zapisu jak poniżej nie należy więc uważać za
      błędny:

      Sufrażystka z Końskowoli
      Boogie-woogie wspak rzępoli,
      Myląc c-moll i As-dur, gdyż
      Hyca przy tym wszerz, w dal i wzwyż,
      Wojażując wśród bemoli.


      Tekst Dyktanda 2006 dla uczestników do lat 16:

      Mrzonki pożądliwych rzezimieszków w chaszczach

      Stalowoszary zmierzch na rubieżach Laponii. W oberży ćwierć-Skandynaw w
      towarzystwie zgrai pseudowikingów rzucił w euforii: "Skarb tuż-tuż, więc na
      razie nie mórzmyż się głodem, bom nienażarty!". Toteż w okamgnieniu spożyli
      gulasz z parzonymi jarzynami, po czym chwytali wpół na wpół przerażone cud-
      dziewczyny. Naraz chimeryczny, hardy tubylec krzyknął: "Toż to hulaki!". Z
      naprzeciwka jego kompani spode łba spozierali na obskurnych nietutejszych,
      jakby rozważając, jak by ich przepędzić. Na pewno doszłoby do handryczenia się,
      lecz z nagła umknęli hurkoczącym hyundaiem wzdłuż rzeczułki, przez gęsto
      rosnące, prawie że dojrzałe jeżyny. Zatrzymawszy się w pół drogi, półklęczeli w
      półmroku nad ćwierćkilometrową otchłanią. Czyżby szlak donikąd? Chuderlawy
      hipochondryk o wyglądzie charta omalże nie zemdlał. Herszt ukoił go
      słowami: "Bez histerii, zapewne niezadługo będziemy multimilionerami!".
      Tymczasem z oddali raz po raz słychać było szybkostrzelną trójlufkę, rzężenie,
      charkot. Twarz przywódcy tej kompanii zszarzała. "Niechżeż sczeznę, jeśli to
      nie tabun angloarabów. Czyha niebezpieczeństwo!" - wrzasnął Lapończyk. Wszyscy,
      przerażeni nie na żarty, wrzeszcząc wniebogłosy, czmychnęli. Znienacka
      wychynęła służba Interpolu. Głównodowodzący huknął: "Skuć ich!". Nasz bohater w
      potężnej chandrze jęknął półgębkiem: "Hart ducha nadaremny, trud poszedł
      wniwecz, na darmo".



      • natla Asz nie morzlife.... 15.12.06, 13:44
        .....rzeby ten wonteg spad tak daleko...co z wami....
        ja ósiłójem trohe spszontać ale mi to idzie jak kref z nosa. Tyle wontuf czeba
        zapisać w arhiwum rze to na caly dzień roboty..sad((
        • e-baba Re: Asz nie morzlife.... 16.12.06, 20:31
          Te, Adminka, na wontku s błendami nie wolno pisaci bes błęduf. A ty
          pjszesz "nie morzlife". Pjsze śe pszeciesz "nie moszlife". I niemoszlife, rzeby
          taka fjgóra iak ty nje umiała napjsaci dopsze f takjm fainym wontku.
          • natla Re: Asz nie morzlife.... 16.12.06, 20:53
            Nieprawda poftusz stódia bo morzliwe pisze sie pszes rz a nie sz a rze
            niemorzliwe to siem zgadzam
            • e-baba Re: Asz nie morzlife.... 16.12.06, 21:06
              Tak było dawniei. Ale nainofsze decysie oras wypowieć prof. Miotka zwczorai
              fprowadziła zmjany. I teras bendzie inaczei.
              • natla Re: Asz nie morzlife.... 16.12.06, 21:15
                acha ale ty robiż mnustwo błenduf wienc konicznje mósiż repetowywać poprawjam
                prow mioteka
                interpónkcia lerzy u ciebie kąpletnie
                ja nawed sygnetórkem poprawnie napisałam i poszedłam do krzinki ci wiadomość
                pżesładź
              • tyrtyr Re: Asz nie morzlife.... 16.12.06, 21:16
                upszemnie sfracam ufakę sze bendzie pisze sie tak : bencie , pszeciesz to
                słuchac fyraśnie a nawet jak sie fsuchać to i usyszymy pencie . S miotkofym
                postrofieniem .
                • natla Re: Asz nie morzlife.... 16.12.06, 21:28
                  ...ósyszymy nie do óczkó
                  idem lóló bo jótro srana czeba fstać
                • e-baba Re: Asz nie morzlife.... 16.12.06, 21:30
                  Nieh iusz bencie to "bencie", Miotek ma raciem zafsze.
                  • natla Re: Asz nie morzlife.... 16.12.06, 21:37
                    ...i tó siem morzeż mylić bo wieló mó zażóca zbytniom toleracie jensykowom.
                    paaaa
                    • e-baba Re: Asz nie morzlife.... 16.12.06, 21:41
                      Zażócaci mó morze ale pisze iak miotek mufi
                      • natla Kórdka na wacie...... 01.02.07, 17:14
                        ....z tem logowaniem.....szlak mniem trafia. wymyśliłam pewnom obronem....tj
                        kedy jezd pszerwa w pisaniu, to zostawiam kąpa na kturymś otfartym wontku i
                        kedy wracam do strony guwnej to jezdem zalogowana. ale z a chwilem i tak cza
                        sie logować.
    • dwa-filary Re: Wontek bes zasat ortograficznych 26.04.07, 14:36
      Koleżanki syn/dyslektyk/ umiał bardzo dobrze podrabiać jej podpis.Wypisał sobie
      zwolnienie z lekcji:
      Uprzejmie proszę o zwolnienie Tadeusza z lekcji we ftorek dn.itd.Śmiechu było co
      niemiara, wychowawczyni znała osobiście koleżankę i wiedziała że ta błedów nie
      robi.Tadzio sam wpadł.
      • tofika Re: Wontek bes zasat ortograficznych 26.04.07, 17:31
        taki dlugasny sen wam opisalam ..szkoda czasu na czytanie/ taaaaaaaaaaaaak?smile
        • del.wa.57 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 11.06.07, 13:47
          Potnosze to gury po to fajny wontek,dafno nikt tu nie saglondalsmile))
          • e-baba Re: Wontek bes zasat ortograficznych 11.06.07, 21:11
            F taki skfar to karzdy wontek jezd bes zasat, bo musg siem rostapia.
            • zielona56 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 12.06.07, 19:21
              Ia myźlem rze tszepa iści spowrodem do szkoły bo strarzne błendy tu robicie.
              • del.wa.57 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 01.07.07, 00:19
                Sielona so Ty kadas? jakie błenty?
                smile))
                • marinka52 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 03.10.07, 18:24
                  sobelnie ciss na bakir z pisowniacebnzora choorofoma mnie odrzozi
                  canlkiem.. smile
                  • del.wa.57 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 03.10.07, 18:36
                    Marinka,bosze jakie Ty błenty robis,nie moszna teko cytac,ić do
                    skołysmile)))
                    • tofika Re: Wontek bes zasat ortograficznych 03.10.07, 18:42
                      nie mam mudziorka, niepszyjmnimmnie
                      ala matyryjaluby bylozuszyte?
                      samechlopy
                    • tofika Re: Wontek bes zasat ortograficznych 03.10.07, 18:43
                      zamehlopoty
                      • marinka52 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 03.10.07, 18:45
                        jakzwiemsiem tesz niewiecialam,a bylam na poczcie po
                        listmotywacyjnypozytywnegomyslenia--moszebendamze mniegramotniluciesmile
                        • natla Re: Wontek bes zasat ortograficznych 06.12.07, 21:51
                          Nie doźć rze zezłolik to jestrze rzułf od popołódnia bószójom u mnię
                          wienc ja sobie poszedłam na tiwi ale tam terz nic ciekawego wienc
                          wzienłam ksionrzke no i teras zaglondnełam a oni dalej działajom.
                          pujdem chyba do łuszka i trześć.
                          • sagittarius954 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 06.12.07, 22:14
                            rze iak????? Po czemó ty nafijarz ? dąmbrei nosy smile
                            • natla Re: Wontek bes zasat ortograficznych 06.12.07, 22:23
                              a trzemu ty piszerz jag bys był narombany a nie jag pułgłuwek
                              ortograficzny.....co?
                              idem do ksionrzki i trześć. pa.
                              • natlaa Re: Wontek bes zasat ortograficznych 07.08.08, 08:56
                                Som som te inne milatko, my som tylko nas trzensto niema bo jag
                                wierz wakcje som i my z naszymi psami wypustrzamy siem w plener a
                                potem śmy som tag zmentrzone rze tylko kanapka i jósz.
                                • jaga_22 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 07.08.08, 09:19
                                  Oj...cięnszko pszywołać bratztfo.Czeba dórzego óporu.
                                  • natlaa Re: Wontek bes zasat ortograficznych 07.08.08, 09:53
                                    ale u was jakośto idzie....z pewnom nieśmiałościom was
                                    podcztujem wink)) mnusfo ludzi siem tera włuczy po świcie wienc morze
                                    puźniej siem znowu rozgadajom.
                                    • jaga_22 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 07.08.08, 10:14
                                      Dobże muwiż,ja ot wtrzoraj się menczę na sfoih forah i
                                      tesz,a morze (terz) cienszko.
                                      • natlaa Re: Wontek bes zasat ortograficznych 07.08.08, 10:19
                                        Tesz (a morze terz) kiedyś taka byłam, ale siem zmenczyłam i tylko
                                        czasem mnie nawiedza chenć "ciongania" wink)
                                        • jaga_22 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 07.08.08, 10:27
                                          Cusz poczońć,nuszki se zwihniemy jak tak bendziemy skokać.
                                          Poświencam sie hyba niepoczebnie,bo jerztrze nie jatłam.
                                          • natlaa Re: Wontek bes zasat ortograficznych 07.08.08, 10:59
                                            orany niknierz f otrzach......to zbyteg pośwencenia wink)
                                            • milata2 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 07.08.08, 15:47
                                              Oj, lódziska, bo spadnę, to leprze od kawałuf, tylko trzytać i
                                              rechotać się.... ale dzisiaj nie mam trzasó i się nie naómiałam
                                              pisać...wink))
                                              • natlaa Re: Wontek bes zasat ortograficznych 07.08.08, 22:46
                                                No właśnie milatko to czeba siem duuuugo utrzyć najlepiej po pszes
                                                pisanie a potem bendzierz pisała maila i siem bendzież mylić smile))
                                                • milata2 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 08.08.08, 09:22
                                                  Dopsze, rze som te inne, tylko jh trzensto njema wink)... ale dopre
                                                  i to... Ja cały trzas zaksafóje rękafy, bo bendzje u mnje najast
                                                  gościjuf.. Jezdem zarąbiona i kżyrz mnje trohe sje bóntóie... do
                                                  Ósłyrzenjawink Tuszo błętuf?
                                                  • jaga_22 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 08.08.08, 20:45
                                                    Niema błendóf,wsorofe wyprasofanie,nalerzy sie jetynka.
                                                  • milata2 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 08.08.08, 20:51
                                                    smile))))))))))))
                                                  • bilora Re: Wontek bes zasat ortograficznych 08.08.08, 22:34
                                                    Sóper wontek ale nie piszcie jakbyscie były pijane.
                                                    zaczenłam trohe wlaśnie ratrzkować na forah guwnie trzytajonc ale
                                                    dopiero ten wontek mnie ośmielił.
                                                  • natlaa Re: Wontek bes zasat ortograficznych 08.08.08, 22:41
                                                    Trzemu jag piane?
                                                  • jaga_22 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 08.08.08, 22:59
                                                    Fitaj nofa.My piane? no gdzieszby,czy wyczółaś ?
                                                  • bilora Re: Wontek bes zasat ortograficznych 08.08.08, 23:37
                                                    cha, cha.....trzy wytrzółam? prawie bo tag mi powiedziały nie błendy
                                                    ortograficzne tylko zamiana spułgłosek z dźwiencznych na
                                                    bezdźwienczne. morze jednak nie huhajcie na mnie.
                                                  • milata2 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 09.08.08, 11:15
                                                    Fstałam srana by sdonrzyć sobiatem fszystko jósz pospszontałam i
                                                    ógotofałam tag siem zmentrzyłam rze chej!
                                                    Teras trohe pszyjemności sksionrzkom bo niedłógo gości pszyjadom.
                                                  • jaga_22 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 09.08.08, 11:18
                                                    No jusz wywientrzało .Srana niebyło worum i siem fystrarzyłam.
                                                    Zato moje zamokłoski som dżwiętrzne o!
                                                  • del.wa.57 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 12.08.08, 17:32
                                                    Ale siem uchachałam wink)))
                                                  • natlaa Re: Wontek bes zasat ortograficznych 16.08.08, 08:25
                                                    Kórcze te buże som niesamowite. Dłógo robiom podhody potem napadojom
                                                    z okrótnym impetem a potem sobie kronrzom jagby pilnowały terenu i
                                                    znuf wracajom. Właściwie to tak jusz kilka dni bez pszerwy. Wreszcie
                                                    dopiero dziś jezd trzym odychać i nie jest jurz porno. smile
                                                  • natlaa Re: Wontek bes zasat ortograficznych 17.08.08, 09:05
                                                    ale códnie...nareszcie miły hłodek. odrazu wruciła mi energia do
                                                    rzycia.
                                                  • milata2 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 17.08.08, 18:15
                                                    Dobże klikac i lenióhowac, oj dobże...smile
                                                  • natlaa Re: Wontek bes zasat ortograficznych 17.08.08, 18:36
                                                    no widzirz? znami naj lepiej!
                                                  • jaga_22 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 17.08.08, 22:52
                                                    A tóż mi kórka fodna.No cusz muwi się tródno i koha dalei.
                                                    Ale bardzo rzałóję.
                                                  • natlaa Re: Wontek bes zasat ortograficznych 17.08.08, 23:03
                                                    nie rzałój, nic straconego. ja poprostó wyjehałam na órlop otpoczonć.
                                                    morze wmiendzyczasie bagięko sie osószy i bendzie morzna na tfardym
                                                    gróncie stanonć. wink)) pozdrawiam z órlopó "tfardy grónt" EiR. na
                                                    órlopie czas mi biegnie miło, a pszedewszyskim spokojnie i
                                                    besstresowo wink)
                                                  • jaga_22 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 18.08.08, 00:26
                                                    Dobże,czymam za słofo.Otpczyfaj i fracaj.
                                                  • natla Mószem, no mószem..... 23.11.08, 22:40
                                                    ......tag siem ztenskniłam za tym wontkiem rze mószem tó cóź napisać.
                                                    Dobże....postaram siem zahowadź zimnom kref! I proszem mnięę nie na
                                                    padać poniewarz niewiem czy rospoznam po dziwienkach kto na mnię
                                                    dybie.
                                                    Czułko!
                                                  • del.wa.57 Re: Mószem, no mószem..... 23.11.08, 23:26
                                                    Nie bendem Ciepie napatac,policys kroki i rosposnas mojom uktytom proń.
                                                    smile
                                                  • natla Re: Mószem, no mószem..... 23.11.08, 23:28
                                                    Nic nie rozómię smile big_grin
                                                  • marii51 Re: Mószem, no mószem..... 24.11.08, 16:06
                                                    oponka na kolankojakpilksirekz wisly czy z poznania czy orlat czy
                                                    mojej lyny--ide dotlenic chodz zlizko a rekaw bedzie urwany meza
                                                    furtki kurtki i dobrze maszyna stoii otwarta singlerra-
                                                    lubie szyc,, lubie projektowac- dlaczego? nie moge narysowac mojej
                                                    sukienki z oczepin? hmmmm --jak rysowac i tu pokazac moje pomysly
                                                    krawieckie?
    • malwina52 "Jestem dekażem, podejmem prace" 27.11.08, 10:37
      gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90439,5981671,_Jestem_dekazem__podejmem_prace___czyli_byki_w_CV.html
      • natla Re: "Jestem dekażem, podejmem prace" 27.11.08, 10:54
        to z nami niejest jestrze tak źle big_grin
Pełna wersja