axsa Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.11.05, 17:08 Jako pierwsza powinna sie chyba pojawić grzegrzułka. Odpowiedz Link
goskaa.l Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.11.05, 17:34 Wołsz (wąż - tak podpisał rysunek mój syn, gdy miał 5 lat) Odpowiedz Link
axsa Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.11.05, 18:41 To w związku z jutrzejsym dniem bez ortografii - czy jakos tak. BJULETYN Odpowiedz Link
czarny.humor Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.11.05, 18:44 Gwóźdź O do piernika! Nie udało mi się!! gwuść teraz dob(?)e. Odpowiedz Link
czarny.humor Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.11.05, 18:56 Akssa wogle ci nie idzie pszeczytać. Ić do szkuł, i sie ócz. Odpowiedz Link
czarny.humor Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.11.05, 19:47 "ortograficznyh" pisze sie pszes "h" na końcófce, i zdania nie zaczyna sie z dórzej litery Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.11.05, 20:19 A ja ścialam pozycyc szoli do kasy...mota??? Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.11.05, 20:35 Mój wnuczek pisał do mnie listy,jak miał 4-latka.Kohana Helko!jak dostanę pasporta to pszyjede do ciebie do niemca...albo;cesc helka,kiedysik napise do ci sroty-pierdoty..spieram pienadze na kompjuter.kofam cie...albo;kofana moja babcija dzienkuje ci za formule z dsojwstyckiem-colóje cie.....boki mozna zrywać.Pokazałam mu kiedys te listy,sam ubawił sie op pachy,teraz ma 17lat......Kórce piecone mozna penc ze smiehó))))))))) Odpowiedz Link
czarny.humor pindziesiont lat rzycia, i nałóki, i taki fstyt 15.11.05, 19:03 kompromitacja Odpowiedz Link
tofika Re: pindziesiont lat rzycia, i nałóki, i taki fst 15.11.05, 19:07 bszczulenczka Odpowiedz Link
axsa Re: pindziesiont lat rzycia, i nałóki, i taki fst 15.11.05, 19:08 A tak sie pisze RZABA, bo sie wymienia na ROPUCHA. Odpowiedz Link
tofika Re: pindziesiont lat rzycia, i nałóki, i taki fst 15.11.05, 19:09 w stzepszerzynie czons3 bszmi w f strzcinie Odpowiedz Link
axsa Re: pindziesiont lat rzycia, i nałóki, i taki fst 15.11.05, 19:16 A OKÓLARY - bo OKO Odpowiedz Link
czarny.humor Re: pindziesiont lat rzycia, i nałóki, i taki fst 15.11.05, 19:23 kórde mósze stont ócikać bo mi tak zostanie Odpowiedz Link
axsa Re: pindziesiont lat rzycia, i nałóki, i taki fst 15.11.05, 19:30 No to co? Boisz się? Odpowiedz Link
czarny.humor Re: pindziesiont lat rzycia, i nałóki, i taki fst 15.11.05, 19:38 Nie o siebie sie boje. Nie o siebie!! ale pacz co sie zrobiło z mojom sygnatórkom Odpowiedz Link
axsa Re: pindziesiont lat rzycia, i nałóki, i taki fst 15.11.05, 20:58 No istotnie gópia. Odpowiedz Link
czarny.humor Re: pindziesiont lat rzycia, i nałóki, i taki fst 15.11.05, 22:04 gópia to była zafsze ot poczontku ale pacz co sie z niom porobiło - "sygnaturke" pszes "u" napis dało Odpowiedz Link
natla Rany, co tó sie dźeje...., 15.11.05, 22:04 .....nie nło mnie naforum pżes kilka godźiń i co? Wy niemoty ortograficzne a nie fstyt wam? A co za dobry dószek podżuckł słufka? no to teras napewno dobijemy do piedźiesięció tysięcy. Nasi gurą ) Odpowiedz Link
axsa Re: Rany, co tó sie dźeje...., 16.11.05, 06:22 No rzerz Ty. Fszystko rośnie jg na drorzdrzah. Odpowiedz Link
axsa Re: Rany, co tó sie dźeje...., 16.11.05, 07:19 ... jag na drorzdrzah... miało być Odpowiedz Link
axsa Re: Rany, co tó sie dźeje...., 16.11.05, 07:27 Ómie, pszecierz wiesz, rze do szkołuf hodziłam. Odpowiedz Link
natla Re: Rany, co tó sie dźeje...., 16.11.05, 07:33 Omisz, nieómisz, nie wrzne, ttó dowód, rze do złych szkuł chodziłaś..... lece ze śniadankiem....pa. Odpowiedz Link
axsa Re: Rany, co tó sie dźeje...., 16.11.05, 08:02 Nie do takih złyh. Naóczyli mnie np. krutko pisać. O tak - qqłka, qqrydza, qqrykó 9set, 4sta i in. No to - 3.05 się. Odpowiedz Link
maladanka Re: Rany, co tó sie dźeje...., 16.11.05, 08:07 juzew - rekord błędów w jednym słowie mojej córki .Józef miało być. Odpowiedz Link
natla Re: No to rzeczywiście rekord. 16.11.05, 09:53 Fajnie tak jest pisać i zastanawiać sie jak nie powinno być.. No toidę roić tom wołowine ktura mósi zmięknąć....a morze ja pomelam.... Kórcze jak ja nielubie gotować. Myśle trzy klóski zrobić kładźone, znaczy sie domowe, czy kópne....ot problemy emerytki )) Odpowiedz Link
malwina52 Re: No to rzeczywiście rekord. 16.11.05, 17:25 czytam ten wontek i czasami musze sie domyslac o co chodzilo ))))) Odpowiedz Link
tofika Re: Rany, co tó sie dźeje...., 16.11.05, 17:31 ale bedziemy slynni jak nas ktos dojrzy... nic tylko bedziemy na 1 liscie konkursowiczow ortografii kogo ? podeslemy na godne nas prezentowanie? rzeby zajnąl bierfsze mniejsce? Odpowiedz Link
axsa Re: Rany, co tó sie dźeje...., 16.11.05, 18:29 Natla ogłosiła ten Dzień Wolności Ortograficznej, to jakby co, niech się rychtuje do prezentacji. Odpowiedz Link
axsa Rany, co tó sie dźeje...., 16.11.05, 18:40 Lóbie sie bOjać, pżydała by się pożondna chóźdawka. Odpowiedz Link
sarna52 Re: Rany, co tó sie dźeje...., 16.11.05, 18:48 alesz morzna sie óśmiadź jag to sie czyda takie pożontne pańe atagie bygi. Odpowiedz Link
tofika Re: Rany, co tó sie dźeje...., 16.11.05, 18:52 Natla koniecznie... przeciez trzeba zaczac pieknie i skonczyc tak samo... Tylko Natla Odpowiedz Link
skrzydlate Re: Wontek bes zasat ortograficznych 16.11.05, 19:14 ja koham takie wontki, bo polskie zasady sa goopie i won z niemi, i precz z tymi ą, ę, ś, ć.. ó... i tak dalej, dobze sie pisze teraz i oby tak dalij Odpowiedz Link
axsa Wontek bes zasat ortograficznych 16.11.05, 19:19 Mósze sobie wkrencić do rzyrandola dórzom rzarufke, rzeby było jaśniej. Odpowiedz Link
natla Re: Wontek bes zasat ortograficznych 16.11.05, 19:36 Kórcze, zazdraszczam ci mam tesz rzyrandol tyle rze pszykręcany do sófita bo miało być pan-dan do meblów no i jezd tylko rzarufki mogą być 40....asz czy...a ja tak lóbie światło. Teras mósze trzekać do malowania i poszókać taką lampe ktura będźe mogła wydolic na 3 stufki. Odpowiedz Link
yoanna Re: Wontek bes zasat ortograficznych 16.11.05, 19:56 holera ale siem namenczyła,rzeby to wszstko odczytać...)) Pienknie mam wyobraźniem połaskotanom, czeba siem nawdyhać sfobody Odpowiedz Link
owocka Re: Wontek bes zasat ortograficznych 16.11.05, 20:04 Óżont - autentyczne, z zeszytu szkolnego Odpowiedz Link
natla Re: Wontek bes zasat ortograficznych 16.11.05, 21:25 Hożuf - miasto, to od stadionu Odpowiedz Link
vogino55 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 16.11.05, 22:39 AAA to take forómofe "dyhtando" Moje miasto ma pieńć ólicuf i ludziuf jak mrufkuf i te co nie umiom to jadom do Montfuf sie óczyc odmianuf Odpowiedz Link
natla Re: Wontek bes zasat ortograficznych 16.11.05, 22:42 Egzamin "wejściowy" zdałeś na 6 ) Odpowiedz Link
vogino55 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 16.11.05, 23:18 A to skopiowałem z forum Internet "Zdognie z nanjwoymszi baniadmai perzporawdzomyni na bytyrijskch uweniretasytch nie ma zenacznia kojnolesc ltier przy zpiasie dengao solwa. Nwajzanszyeim jest, aby prieszwa i otatsnia lteria byla na siwom mijsecu, ptzosałoe mgoą być w niaedziłe i w dszalym cąigu nie pwinono to sawrztać polbemórw ze zozumierniem tksetu. Dzijee sie tak datgelo, ze nie czamyty wyszistkch lteir w sołwie, ale cłae sołwa od razu." ()))))))))))))) Odpowiedz Link
axsa Re: Wontek bes zasat ortograficznych 17.11.05, 07:41 Dobra, dobra, ja tam wole tradycyjnie, bo to i bez wysiłku i szybciej sie czyta. Odpowiedz Link
czarny.humor Re: Wontek bes zasat ortograficznych 17.11.05, 14:17 Fajna ciekawostka!! Faktycznie nie miałem problemu z odczytaniem. W ramach eksperymentu, wydrukowałem ten tekścik i dałem przeczytać dwunastolatkowi, zaznaczając, żeby czytał głośno i szybko. Przeczytał płynnie i bez najmniejszych trudności. Fajnie)) Odpowiedz Link
natla Re: Wontek bes zasat ortograficznych 17.11.05, 14:36 Tó sie pisze bes zasaduf, a ty co..... Odpowiedz Link
czarny.humor Re: Wontek bes zasat ortograficznych 17.11.05, 14:46 pżepraszamnatlaznufniepoczebniewzionemsłownikpszetnapisaniem aletytesznieznaszzasatortografibozaczynaszzdaniedóżomliterominiepoczebnieurzywas zpszerfmiendzywyrazami )) Odpowiedz Link
natla Re: Wontek bes zasat ortograficznych 17.11.05, 15:04 odtrzytałam....na drógi ras bede trzytać ze spacjom. poprawiłam sie nie? Odpowiedz Link
czarny.humor Re: Wontek bes zasat ortograficznych 17.11.05, 15:14 jeszczedórzonałókipszttobombourzywaszniepoczebnieinterpunkcihociaszmószempszyzna cirzejezdeśnadobrydrudze Odpowiedz Link
axsa Re: Wontek bes zasat ortograficznych 17.11.05, 16:50 Ty tak nie kombinój. Napisz sobie swoje imię /a morze i nazwiskO/ pomijając zasady i wyobraż sobie, rze tag wpiszesz pży najblirzszym wypełnianió jakiegoś óżendowego kwitó. Odpowiedz Link
waratu Re: Wontek bes zasat ortograficznych 17.11.05, 15:54 Tak tó pieknie. Nic nikomó do tego ile bykuf óstawie. Códenko!! Odpowiedz Link
czarny.humor poeziawysokihlotuf 17.11.05, 17:47 gembyzalótkszyczoncesamlótfkońcóznudzom itważelótbawioncenakońcólótznudzom rencezalótwalczoncesamlótpoobcina imionmiłychlódowilótpozapomina fszyskopszejdziepochukuposzómiepotródzie weznomdziedzictwocisiciemnimalilódzie ałtoramickiewicz tómaczeniejesnawontkumyślisłowawartezastanowienia Odpowiedz Link
natla Czeba odświerzyc ortografie trohe.... 26.11.05, 09:26 ...., bo wpadniemy w rótyne. pohmórno, śniek pada więc jezd czas na wygópy.... Odpowiedz Link
czarny.humor Re: Czeba odświerzyc ortografie trohe.... 26.11.05, 13:06 tó to sie człowiek morze wreście zahowywać sfobodnie a nie pisać ciongle zes słownikiem w rencah jak ja poczebowałem takiego wontkó ale zrozumienie połezi wysokih lotóf kópe czasó wam bieże nik nie analizóje nawet co połeta miał na myśli Odpowiedz Link
natla Re: Czeba odświerzyc ortografie trohe.... 26.11.05, 17:19 To co....rozbiramy tofike....toznatrzy jej wiersze...) tobie to morze lepij pójść....zatrzymaj Odpowiedz Link
czarny.humor Re: Czeba odświerzyc ortografie trohe.... 26.11.05, 17:34 najlepi to rozbiro połete ktury jusz zeszet był s tego świata a Tofika nieh nam rzyje i tfoży jeszcze s jakieś czysta diewindziesiont szejś lat abo dórzej no nie mam raci? Odpowiedz Link
tesunia Re: Czeba odświerzyc ortografie trohe.... 26.11.05, 21:03 o sfiecie!!!!!!!!! ,ale wajnie wam to wrzysdko wyhodzilo) Odpowiedz Link
natla Re: Czeba odświerzyc ortografie trohe.... 26.11.05, 21:03 No niby masz racie ale ja tobie hciałam dać powut do rozebrania twurczyni forumowej tofiki.....ty bencfale ) Odpowiedz Link
tofika Re: Czeba odświerzyc ortografie trohe.... 26.11.05, 23:17 a RZE wy!,nie zdazylam rano wstac z lorza a ktos kogos podsyca do scen ,rozebieranych, Natla, wieczorem ,blirzej rory i to bez namawiania polece ,, a co bede rzalowc , ----mysle co mnie tak o godzinach Humorka Z Natla pisania taka czkawka mnie meczy, a nie mogliscie tak ukrywac i zabrac sie o to w watku plotkarskim? fakt, jakby mi wwe watkO tamtym Humor tyle latkow zyczyl,,ale hojnie ,, i jakze mu to wyszlo rzyczliwiej trudno byloby ujac nad to) ps Natlusiu ,wiesz, co Ci powiem, ze ja sama ni rozbiore zabardzo mego bazgrania, Ale Wam wszystko udaje ,wiec i tezR z moja bazgraninke terz)) piszcie co tylko, nic,a nic mi nie bedzie ... ))smialo... Odpowiedz Link
czarny.humor Re: Czeba odświerzyc ortografie trohe.... 26.11.05, 23:31 no tak to ja jósz dziśaj nie zasnem rostoczyłś takom wizjem pszede mnom i wstrzełaś proces rozbudzania wyobraźni rze mam spanie z głowy teras ta moja horobna wyobraźnia bendzie działać do bżaskó i jeszcze durzej PiSia kref Odpowiedz Link
natla Re: Czeba odświerzyc ortografie trohe.... 26.11.05, 23:35 PiSia kref.....wyobraźnie cza gimastykowywac....a ty i tak nie pódziesz spadź. Odpowiedz Link
tofika Re: Czeba odświerzyc ortografie trohe.... 26.11.05, 23:43 i dobrze, ale fajnie...)) jest mini wytlumaczenie Nocnego Marka))tojholaholala!!!!!!! toiholalholahola la.... Odpowiedz Link
vogino55 Re: Czeba odświerzyc ortografie trohe.... 27.11.05, 00:26 Śpiepszam do uszka bo prawie zasłem pszy kąpótsze ()))) nyny kusiu kinderbach ()) Wojciech Odpowiedz Link
natla Re: Czeba odświerzyc ortografie trohe.... 27.11.05, 17:54 Ciongnie mnię tyn wontek od dni jórz dziesiątek bo tak muc tó pisać bez rzadnyh zasaduf to przyjemnoźć dórza na piontek i śwontek oh tak beskarnie byki stawiadź...sóper... óff Odpowiedz Link
vogino55 Re: Czeba odświerzyc ortografie trohe.... 27.11.05, 18:42 Siem wylogowywuje ide na pifo DUSZE fOYCIEH Odpowiedz Link
tofika Re: Czeba odświerzyc ortografie trohe.... 27.11.05, 21:52 Natla..litosci... nie mie tsza rozbirac tylko co wieszcz A. Mickiewicz napisal w tej strofie co Humorek jej napsol,, Humor prosi o to wlasnie, .. Natla, ja nie skarzem sie, ale rozbiorki mnie i zwac latawicom zacznasz .. ,co TY Natlus mi reputacyje popsujesz .. hej))) Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Czeba odświerzyc ortografie trohe.... 27.11.05, 22:27 No,fjecie so? ni spociefalam sie..same powaszne ludzi a płenty w pisaniu,,,wstyccie siem)))))))) s powaszaniem chelena.. Odpowiedz Link
czarny.humor moja wielka poezia o ortografi 27.11.05, 21:39 cha! ni ma rady! hoć wstyt mie zrzera biorem s szóflady słownik holera!! i zaras do was jak swora bierze - hcem s ortografiom zawżeć pszymieże. czytam sfe posty - znuf wstyt mie bieże te byki stont som rze w kompóteże piszonc opinie wnioski podania program poprawia sam błendy - za nas. Łatfo wienc stracić samokontrolem i proste wpatki zaliczyć - wolem (rzeby do forum bes wstydó fhodzić) jusz s ortografiom znuf siem pogodzić jusz do szóflady słownik nie wruci musi mi sórzyć poprawiać óczyć ale - odpendzam myśl niepszyjemnom - - czy ona zehce godzić siem ze mnom?!! a jeśi znowó zadam wam klina wybaczcie proszem - nie moja wina to ortografia - złośliwa baba gdy szypko piszem... "orty" potkłada!! kiedyś na jednym s foruf pot innym nikiem zrobiłem dwa proste byki f krutkim tekście zrobiło mi siem gupio i dlatego zaras popełinłem tem rymowankem kturom tó pszypominam no i co ja - ałtor rzem miał na myśli??! Odpowiedz Link
czarny.humor Re: moja wielka poezia o ortografi 28.11.05, 00:10 no pewno no pewno rzadnego óznania dla sfoji wielki tfórczośći sie tó nie doczekasz bendom cie ignorowć bo ci zazdroszczom talentó niejeden jusz dórzy artysta tak miał f pszeszłośći eh rzycie rzycie Odpowiedz Link
natla Re: moja wielka poezia o ortografi 28.11.05, 00:22 Wy siem tag nie śmiejcie bo ja jusz zatrzynam na inych wontkach zaglondać do słownika tej wrednej baby ortografi .... to jósz nie rzarty.... Odpowiedz Link
natla Re: moja wielka poezia o ortografi 28.11.05, 00:42 Jescze 2 listy i dobijemy do setki....kórcze nie dało siem zrobić rzadnego błenda.... Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: moja wielka poezia o ortografi 28.11.05, 13:25 Dzisaj nie bendem,za dózo pisać bom mniem straszebnie głofka/moja mondra/boli,kurna...mam migrenu.Proszem o ciszem bom hora)))))) Odpowiedz Link
natla Re: moja wielka poezia o ortografi 28.11.05, 15:33 ćśśśśśś, lecem na palószkach do gawiareni i nie bendem ci tópać po głufce...... lólaj w łurzeczku bo to na bule najlepszejsze. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: moja wielka poezia o ortografi 28.11.05, 19:49 Parco ci cienkóje kofana...ale jós mi troske lepiej,pospalam i moja kłuwka jus mniem tak nie dymi..hi..hi..Cienkóje Atminko))) Odpowiedz Link
tofika Re: moja wielka poezia o ortografi 28.11.05, 00:21 Wojewodzki skonczyl ,film na jedynce beznadzieja.. wiec wlaczylam,zainstalowac aktualizacje Windusa, patrze ,a tu Humoerk zraz wcale bedzie bez humoru, czytam, najwiecej przeksztalcona strofa wieszcza mnie zajela czasu, juz wiem o co tam,, przewidzial tyle lat temu A. Mickiewicz ,,i tak jest jak prognozowal .. znow patrze a tu.... odkrycie ,sensacyjne wlasne tworczosci Humorek umieszcza ,, i teraz mam pytanie? a wlasnie dlaczego my tu piszac nie mamy "korektora? o jaki mi fstyd ,nie zreanlizowalam myszli pzewodniii tego watku.. trudno Natla Skasuje... pisz wiecej Humor wlsnych utworow,, czytaja wszyscy tylko ,jak dech zapiera z zainteresowania to juz klikanie czasem z wrazliwosci nie wchodzi)) Odpowiedz Link
czarny.humor Re: moja wielka poezia o ortografi 26.01.06, 23:08 no cO jes??!! taki wonTEk rzeby tak dAleko bUł??!!! zapUmniany??!!! jusZ sieM wogŁÓle rozwijać sakramęcko ęteligęcko nie kceciE?? qrczem zapUmniOłem kiedy siem órZywa wielkih litEr!! Odpowiedz Link
regine Re:Matura. 26.01.06, 23:24 Matóra poprafkowa poszła rzenójonco. "Chłopi" myleni z "Weselem", a Gajowiec z "Przedwiośnia" z Januszem Gajosem - maturalna poprawka z języka polskiego wypadła żenująco. "Młody Boryna bawił się na swoim weselu bardzo dobrze, dopóki nie przypomniał sobie, że musi zadąć w złoty róg" - napisał w wypracowaniu jeden z maturzystów. wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3130883.html. Faktycznie rzenujonce i bardzo smutne......((( Odpowiedz Link
natla literuf, ośle, literuf....... 26.01.06, 23:25 a ja jusz ze dwuch dni hciałam tó zaglondnoć ale mnietka jakoś cosik nie szedło wenc dobże żeś znuf zachaczył o ten krztałconcy wontek..... Odpowiedz Link
czarny.humor Re: literuf, ośle, literuf....... 26.01.06, 23:34 no morZe i rzem bYka jedygo szCzelił alE tY se pszypOmni jak sie piszE "jusz" abo "dwuch" hyBa "jórz" i "dwuh" nIe?? Odpowiedz Link
natla Re: literuf, ośle, literuf....... 26.01.06, 23:46 ))))))))))))))))))'O kórtrze, hyba bede mósieć iźdź do szkuł......( Odpowiedz Link
natla W ramach cificzenia....... 27.01.06, 00:18 ......zrobie stufke na tym wontku i pujdem spac dobra noc i phły pot podószke )) Odpowiedz Link
natla Re: W ramach cificzenia....... 27.01.06, 09:42 ......zatrzynam drógom setkem, bo mnię wtrzoraj chómorek ocenił nizko tj mojom znajomość ortografi wienc muszem ćwitrzyć, kórcze ale rzeby tag na stare lata... no cusz jak móz to móz.... Odpowiedz Link
tesunia Re: W ramach cificzenia....... 27.01.06, 09:48 nafiasujac do mrozo,tag mi sie fydaje,rze hyba frzystgie szare komurki mi zmrozilo) Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: W ramach cificzenia....... 27.01.06, 13:45 Jak ktos nas s poku czyta,to pefnie sopie pomysli,se my jezdsmy nietorosfiniente.hihihihi..i o to hoci)) Odpowiedz Link
tesunia Re: W ramach cificzenia....... 28.01.06, 09:50 a njeh zopie czyda.....naoczy sie morze czekos)))))))))))))) Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: W ramach cificzenia....... 28.01.06, 11:34 Jasne,Tesuniu))) Ot koko majom siem mlodci ucyc jak nie ot nas)))))))) Psesylam comkale)) Odpowiedz Link
tofika Re: cificzenia....nie spr tekstu napisanego... 26.04.07, 10:40 nie moge znalezc watku o snach.. wiec tu WAM dzis cos wkleje Sen o adopcjii—dzieci......moj dzisiejszy sen... Tułanie po zagubieniu się rodzinka moja cala po nieznanej krainie, tunele, zabudowy nie do odszukania drzwi jakichkolwiek możliwości wyjscia z tej sytuacji, Niemożliwości zupełnie odkrycia nadzieji na powrot do zycia normalnego, w pomieszczeniach pełnych wszelakich dobr(,brakowało okien),lecz pozostale potrzebne do trwania warunki istnialy—był sprzet net, tv- wszelki na swiat, ogromne zasobne stroje,do wyboru do koloru,tułaliśmy wśród tych wielkich zasobow wszelakiego dobrobytu, lecz wyjscia na swiat stamtąd nie było szans… Minelo sporo czasu, znaleźliśmy tez pojazd, autobusik , którym mogliśmy podróżować w tej krainie.. Ta forma spedzania czasu przypadla nam do gustu,mniej troszke już gdybaliśmy ,na temat bledow ,jak i mniej pojawialo rozmow—kiedy wreszcie wrocimy do normalnego zycia,czyli tak jak upływało nam Zycie zanim popełniliśmy niebliczlny blad niewydostania stamad. Bywaliśmy w lesie, zbieraliśmy runo lesne no niby było jak w Realu..malo rozmawilismy o zyciu w Realu.. ale(kazde z nas na swój sposób prawie pewnie ukrywając przed soba –myslilismy o jednym , wrócić na zawsze do Realu.. smieszne ? przeciez mielismy byt zapewniony, nikt nie musial chodzic do pracy, mielismy wszystko . siebie caly czas rodzinka nasza wlasna ,lecz??? Żeby było troszke horrorowego wateczku, to miejsce snu jakby nie jest mi czytelne , nie mogę dokladnie przypomniec,ale po powrocie z kolejnej wycieczki do naszego wybranego miejsca zamieszkanie w owej krainie, zobaczyliśmy znaki , kogos jakby nas odnalazł,chciał nam dac do zrozumienia czy nie za bardzo rozpanoszyliśmy wśród w sumie dobrobytu, lecz nie naszego, łatwego zycia konsumując przeciez jednak czyjs dorobek zycia. Doszliśmy do wniosku, ze trzeba wszystko zrobic żeby uniknąć jakichkolwiek bledow, wybyc stamtąd za wszelka cene,tłumacząc dosadnie to ze , nie planowalismy absolutnie zyc tak nieodpowiedzialnie konsumując czyjes dobra, ustalaliśmy jak ,jak wyjsc z tej opresji… jeśli na wszelki sluczaj ten ktos pojawi naprawde, będzie życzył wytłumaczeń… Nie wiem(to przeciez sen) Ale pewnego dnia nastąpił kardynalny sukces,dotarlismy podczas wyjazdow i odkrywania większego obszaru owej krainy do… Szkoly Hihihitak tak… miewam często szkolne sny, szczególnie o tym jak niesforna mam uczniowska załogę, męcze przeważnie w tych snach , bo miałam swój osobisty umiejętny sposób na radzenie z wszelkimi kłopotami wychowawczymi z wychowankami, nie zadarzaly się przez 31 lat, no kilka sporadycznych, ale tak znikomej wagi, ze jedynie dwa, to było mocniejsze przezycie, och 3 , slowo daje, może kiedys opowiem jak to było z tymi trzema Aha , będę pisac p[Oki mój dzisiejszy sen mam przed oczyma, bo mi jeszcze cos umknie.. Trafiliśmy wiec do placowki wych pedagogicznej.. Na placu opodal szkoly piekny rekreacyjnym parku(chyba raczej takiego parku nigdy w zyciu nie widziałam, z urządzeniami do spedzania wolnego czasau (podczas przerwy miedzylekcyjnej) po prostu bawily, siedziały w cudnych fotelikach, na rzezbionych laweczkach oraz huśtawkach , zjeżdżalniach domki eskimosow, namiotow indiańskich itp. Mnóstwo tego było… Czyli w obecności wychowawcow trwala przerwa.. Lekcje się skończyły, dzieci odbierane były przez rodzicow,podjeżdżali samochodami.. ALE! Dwoje dzieci okazalo nie ma kto odebrac, blondynek i o karnacji – metys.. Było im bardzo smutno.. zostalam z nimi w szkole. Ja.. nie znając mnie nauczyciele zostawili mi w opiece.. były tam pomieszczenia specjalnie chyba przygotowane- pokoiki -na wypadek wszelki.. Rozmowy z dziecmi ,uspokajaly je ..oczekiwalismy na przyjazd rodzicow, ale minelo kilka dni i nadal nikt nie pojawial… Moja rodzinka wróciła tam gdzies, sen już mi nic nie mowi, ja jestem już wciąż jako opiekunka zastepujaca rodzicow.. chłopcom..umknely mi już z pamieci imiona,gdybym zapisala jak tylko obudziłam, pewnie nie uciekloby z pamieci.. Dlugi to był sen, coraz bardziej zacieraja mi scenki nastepne..ale jeszcze troszke..poki co klikne.. Nie mogę określić czasu.. pobywania tam jako opiekunka zastepcza, ale bylam zdecydowana co do jednego chłopca, ze będzie już w mojej rodzinie, bo drugim zaczal interesowac pewien pan,zdawalo mu się ze to my ,,ja i on stworzymy rodzine zastepcza,,dobre . . HEHE…co NIE? Ja mezatka przeciez--- Owszem podobal mi się, dziwnym trafem i ja jakbym była ok. 35latka—on tez Prowadziliśmy ciekawe rozmowy, panowala miedzy nami atmosfera wielkich porozumien.. W wielu kwestiach co do wychowywania dwoch chłopców.. oni nas obdarzali wielka już niby miłością ,zaczynali do nas coraz bardziej przyzwyczajac.. ten pan normalnie gdzies wybywal codzien do pracy..dluzszy czas wieczorem wybywal do gdzies tam swojego mieszkania na nocki.. I było ok., poki nie zapowiedział ,ze zostaje na nocke z nami, nie ze mna w pokoju , nie… .. Oczywiście sen prysł.. obudziłam i kwita.. Wam wiec opisałam, bo jak? Nie opowiem mezowi, jeszcze brakowalo żeby senne moje widzenia przeniosl w Real i zaczal szukac na mnie haczyka zdrad,, czy cos..a wiadomo co po 35latach u meza może chodzic po główce.. Proszę WAS, może potraficie coskolwiek rozszyfrowac z mojego snu, o co chodzi.. czy tak czy inaczej ,a może cos mi podpowiecie,, czy mam ustrzegac 35latkow panow? Przeciez to zupełnie mi ani ani,, to wiek mojego najstarszego.. syna .. ach .. dobra,, piszecie jeśli macie jakies pomysły na rozszyfrowanie snow.... Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: cificzenia....nie spr tekstu napisanego... 26.04.07, 11:08 Marylko miałas fajny sen,ale dlaczego sie obudziłas co? a wiesz,że na Twioim miejscu wkleilabym go do wątku''wieczorne pogadychy''jak nie mozna znaleś ten o snach,co Ty na to? potem Natla go skasuje z tego watku,jak myslisz? Bardzo sie cieszę,że sie wreszcie odezwałaś))) Odpowiedz Link
tofika Re: cificzenia....nie spr tekstu napisanego... 26.04.07, 11:24 Helenko, Natlunia pewnie cos z tym fantem uczyni..a narazie niech tu sobie posiedzi to moje klikanie- ja nie moglam odnalezc, watku.."cos wam opowiem "ani "o snach" , tez kiedys byl.. o nie! bszecijesz tujtai takowegonetego bisania opomfionsyfaly Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: W ramach cificzenia....... 08.02.06, 15:59 Topra, ja to mam siągle gsie kolwiek cus nie hlapnem,rzenóionce.( Odpowiedz Link
axsa Re: Wontek bes zasat ortograficznych 08.02.06, 15:50 Kuże źle jest w kużej skuże, Hoć w niej żyć los każe kuże; W kużym stadku żadko ktura Dba o swoje kuże piura Hoć w kurniku kuż, lecz nie radź kuże - Kuże ścierać - Pszecierz widać na podwużu, Że kurom jest dobże w kużu. Odpowiedz Link
natla Re: Wontek bes zasat ortograficznych 08.02.06, 16:09 axsa ty tesz mósisz idźć do szkoły.....z dykdada masz 1..... kóże - kura karze - kazać kóż - kurz rać - radzić rze....! Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 08.02.06, 16:45 Axsa,jakis to fajofy wiersyk napisalas,a Natla to siem wymondrza,jakpy by naczycielkom byla))) Odpowiedz Link
natla Re: Wontek bes zasat ortograficznych 08.02.06, 16:53 Naóczycielka nie naóczycielka..... i normalny trzłowiek by siem wkóżył na takom ilość błenduf...... Odpowiedz Link
axsa Re: Wontek bes zasat ortograficznych 08.02.06, 16:59 natla napisała: > axsa ty tesz mósisz idźć do szkoły.....z dykdada masz 1..... > kóże - kura > kóż - kurz Te dwa pszykłady reklamuję. A do szkoły to Ty tesz, bo nie znalazłaś fszystkich bykóf. Kuże źle jest f kużej skuże, Hoć w niej rzyć los karze kuże; F kużym statku żatko ktura Dba o swoje kuże pjura Hoć f kurniku kuż, lecz kuże nie rać - Kuże ścierać - Pszecierz widać na podwużu, Rze kurom jezd dobże w kużu. Odpowiedz Link
axsa Re: Wontek bes zasat ortograficznych 08.02.06, 17:05 Szczyga szczygła szczygłom skszydła czsznadla f czcicie tesz pszyszczygła -Czciny lepiej szczygo szczysz- wżeszczom czsznadel, szczygieł, czysz, bo oszczeg tesz ktos i czyrze, rze szczyga je tesz przyszczyrze. ……. Ot tej pory rzadna szczyga szczygłom skszydeł niepszysczyga. Inne tesz zadowolone latajom niepotszcyrzone. Odpowiedz Link
malwina52 Re: przestawianie literek 28.02.06, 12:24 Zdognie z nanjwoymszi baniadmai perzporawdzomyni na bytyrijskch > uweniretasytch nie ma zenacznia kojnolesc ltier przy zpiasie dengao solwa. > > Nwajzanszyeim jest, aby prieszwa i otatsnia lteria byla na siwom > mijsecu, ptzosałoe mgoą być w niaedziłe i w dszalym cąigu nie pwinono > to sawrztać polbemórw ze zozumierniem tksetu. > > Dzijee sie tak datgelo, ze nie czamyty wyszistkch lteir w sołwie, ale > cłae sołwa od razu. Odpowiedz Link
natla malfina do potstawufki........... 28.02.06, 13:15 .....tyleź narobiła błenduf rze to kąpromitacja ..... _____________________________________________________ Myślisz, że możesz wszystko? Trzaśnij obrotowymi drzwiami!! Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: malfina do potstawufki........... 28.02.06, 17:01 Strasny wstyt tak pizac,dzie Wy do skoly hodzilyscie?? ))))) Odpowiedz Link
natla Re: malfina do potstawufki........... 28.02.06, 18:26 ty tyle nie gadaj delwa bo w jednym krudkim zdanió zrobiłaś 2 błendy.......Wy i hodziłyście ...... pisz 100 razy: wy hodziły ście. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: malfina do potstawufki........... 28.02.06, 18:42 wy.hodzilyscie...wy hodzilyscie...wy chodzilyscie...psze pani? mogem wyjsc?hcem mi siem do sracz...o pszeprasam do wyhotka))) Odpowiedz Link
malwina52 Re: deklinacja 01.03.06, 12:25 obecnie znana deklinacja poszerzona została o dodatkowe odmiany: 1. Mianownik - kto? co? 2. Dopełniacz - kogo? czego? 3. Celownik - komu? czemu ? 4. Biernik - kogo? co? 5. Nadrzędnik - z kim? z czym? 6. Miejscownik - o kim? o czym? 7. Wołacz - o! 8. Intymnik - kto z kim? 9. Wygryźnik - kto kogo i dlaczego? 10. Łapownik - kto komu ile? 11. Przypie..ik - komu? w co? 12. Przypie..ik materialny - komu? w co? za ile? 13. Powodnik - dlaczego ja? 14. Dziwnik - hę? 15. Rządownik - kwa? kwa? 16. Złodziejnik - komu? gdzie? ile? 17. Politycznik - koalicja? z kim? dlaczego? po co? 18. Powybornik - co ja q...wa zrob Odpowiedz Link
axsa Re: deklinacja 01.03.06, 12:50 Intymnik do poprawki, bo jest zbyt mało inwigilacyjny. Powinno być tak: Kto? z kim? gdzie? kiedy? ile razy? w jaki sposób? jak było? )) Inne przypadki też możnaby wzbogacić w pytania. )) Odpowiedz Link
malwina52 Re: deklinacja 01.03.06, 13:04 w Twoje łapki sie dostac to soki wycisniesz, troche intymnosci wskazane )))) Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: deklinacja 01.03.06, 15:30 Dziewczyny!!! deklinacje super-na czasie,można by dodac Pytajnik-za ile?))))) Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 02.04.06, 09:54 Mose by tak otswieszyc sobie pisowniem,zeby nie zapomniec jak siem pise poprawnie? )))) Odpowiedz Link
malwina52 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 02.04.06, 18:07 zaczne )))) Jusz nietłóko w kfitnońcyh sadah zabżenczom pczszułki, łosy i czmiele, majowy dezczyk popada na dżefa i liżtki rosfina siem mlodom jasna zieleniom. to pamietam z podstafufki Odpowiedz Link
tadeuszx Re: Wontek bes zasat ortograficznych 02.04.06, 18:51 a axsa to "dowcipka" i rozrabiara niezwykla, bardzo lubie takie paniusie. no plose pan, i taki wontek wymyslila. mloda dusom dziouha, jak jom zlapiom udusom ))) Odpowiedz Link
natla Re: Wontek bes zasat ortograficznych 29.05.06, 18:06 fiecie co? mam f nosie taki inernet ktury hodzi jak rzułf przyjdem do was puźniej a taras uwale sie na kanape s ksionrzkom i zrelaksóje po 3-dniufce tymbardziej rze wszyskie 2 domowniki hrapiom no i wyłanczam tesz telefon. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 29.05.06, 18:43 A myslałam,sze to u mnie takie szułwie tempo,ale jusz mi lszej na dusy,saklondam z toskokó i casem cos poklikam,moze siem uda nie logofać)) Odpowiedz Link
tofika Re: Wontek bes zasat ortograficznych 29.05.06, 18:57 Nataliiii ić slektorą i trzytai,a so marz zobie rzalowadż Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 17.06.06, 17:03 Dłóko tu nikt nie saklondał,czepa to naprafic) img101.imageshack.us/img101/2699/ortografia3qc.jpg Odpowiedz Link
natla Re: Wontek bes zasat ortograficznych 17.06.06, 17:14 No fakt cósi tó nie gra....za żatko sobie pszyjemnosici robiemy a to takie sóper Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 14.08.06, 18:33 Potnosem do gury,jakpy ktos ściał sopie psypomniec jak siem pise ortogrficnie )))) Odpowiedz Link
tofika Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.09.06, 07:40 rzeby babcia nie kohala,nie bylby dziadek rzonaty, lojciec kogut matka kora i mysmy male korczeta,nieh wiec lojciec cosz opowie bo pjcoec wiecej panminta rzeby babcia nie kohala,nie bylby dziadek rzonaty, wszystko mi siem pomploatalo... ale co tu mi mozna.... Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.09.06, 17:11 Fajna ta plątanina Tofiko))))))))))) A mosze mi któś pofiecieć tlacego mniem tak glofa dzisiaj poli???? Jasny kfint!!! Odpowiedz Link
tofika Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.09.06, 18:50 wez Helenko paluszki zaloz na gore glowy potylice wysoko ,znajdz taki wzgorek , poszukaj i znajdz, masuj glowke tak masuj koleczkami ,a nuz pomoze...sapomnijaalam rze tu piszem siem zblendami Odpowiedz Link
muraszka1 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.09.06, 19:38 co za wontek ...nie koham ciebie,chyba rze pszyjdziwez domnie Odpowiedz Link
tofika Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.09.06, 19:55 Janetrzko,wrucem z wyjazdufff i brzyjadem Do olpsztyna bzyzekam CI Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.09.06, 20:24 Jus mi psehodzi Marylko/ni jak nie mogłam przekręcić Twego imienia/fsielam twie tapletki i cuje siem otropine lepiej)))) Odpowiedz Link
tofika Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.09.06, 20:35 Heluniatkoniontko)))))))) topsze, niemogen klikonc brzuch mi sientrzesci ze smiehotkufff,, to ja Marynnkunitutulatko Odpowiedz Link
malwina52 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 15.09.06, 23:05 no ladnie zescie skrecily ta ortografie za czesto tu nie moge bywac bo jestescie tak sugestywne ze obawiam sie wplywu na moja mowe pisana Odpowiedz Link
malwina52 Tekst Dyktanda 2006 19.10.06, 08:11 Z bloga drzewiarza Nicnierobienie, niechby i wyważone, z rzadka jest chwalebne. Zżymając się, rzekłem więc na przekór sobie: "Przerzeżże przerzynarką na przestrzał miłorząb tuż-tuż obok tui. Znienacka i bez ceregieli ściosaj to plugastwo, co zza hibiskusa wytrzeszcza cętkowane niby-oczy. Oj, będzież to kośba, że hej! Zarazem sczyścisz chaszcze na wprost transzei i baldachogrono hortensji naprzeciw grząskiej strużki. Umaisz potem odrzwia, rozsiądziesz się popod nimi i dla relaksu stworzysz limeryk, ot, choćby taki: Sufrażystka z Końskowoli boogie-woogie wspak rzępoli, myląc c-moll i As-dur, gdyż hyca przy tym wszerz, w dal i wzwyż, wojażując wśród bemoli. UWAGA: możliwy jest także tradycyjny zapis wiersza z wielkimi literami na początku każdego wersu. Takiego zapisu jak poniżej nie należy więc uważać za błędny: Sufrażystka z Końskowoli Boogie-woogie wspak rzępoli, Myląc c-moll i As-dur, gdyż Hyca przy tym wszerz, w dal i wzwyż, Wojażując wśród bemoli. Tekst Dyktanda 2006 dla uczestników do lat 16: Mrzonki pożądliwych rzezimieszków w chaszczach Stalowoszary zmierzch na rubieżach Laponii. W oberży ćwierć-Skandynaw w towarzystwie zgrai pseudowikingów rzucił w euforii: "Skarb tuż-tuż, więc na razie nie mórzmyż się głodem, bom nienażarty!". Toteż w okamgnieniu spożyli gulasz z parzonymi jarzynami, po czym chwytali wpół na wpół przerażone cud- dziewczyny. Naraz chimeryczny, hardy tubylec krzyknął: "Toż to hulaki!". Z naprzeciwka jego kompani spode łba spozierali na obskurnych nietutejszych, jakby rozważając, jak by ich przepędzić. Na pewno doszłoby do handryczenia się, lecz z nagła umknęli hurkoczącym hyundaiem wzdłuż rzeczułki, przez gęsto rosnące, prawie że dojrzałe jeżyny. Zatrzymawszy się w pół drogi, półklęczeli w półmroku nad ćwierćkilometrową otchłanią. Czyżby szlak donikąd? Chuderlawy hipochondryk o wyglądzie charta omalże nie zemdlał. Herszt ukoił go słowami: "Bez histerii, zapewne niezadługo będziemy multimilionerami!". Tymczasem z oddali raz po raz słychać było szybkostrzelną trójlufkę, rzężenie, charkot. Twarz przywódcy tej kompanii zszarzała. "Niechżeż sczeznę, jeśli to nie tabun angloarabów. Czyha niebezpieczeństwo!" - wrzasnął Lapończyk. Wszyscy, przerażeni nie na żarty, wrzeszcząc wniebogłosy, czmychnęli. Znienacka wychynęła służba Interpolu. Głównodowodzący huknął: "Skuć ich!". Nasz bohater w potężnej chandrze jęknął półgębkiem: "Hart ducha nadaremny, trud poszedł wniwecz, na darmo". Odpowiedz Link
natla Asz nie morzlife.... 15.12.06, 13:44 .....rzeby ten wonteg spad tak daleko...co z wami.... ja ósiłójem trohe spszontać ale mi to idzie jak kref z nosa. Tyle wontuf czeba zapisać w arhiwum rze to na caly dzień roboty..(( Odpowiedz Link
e-baba Re: Asz nie morzlife.... 16.12.06, 20:31 Te, Adminka, na wontku s błendami nie wolno pisaci bes błęduf. A ty pjszesz "nie morzlife". Pjsze śe pszeciesz "nie moszlife". I niemoszlife, rzeby taka fjgóra iak ty nje umiała napjsaci dopsze f takjm fainym wontku. Odpowiedz Link
natla Re: Asz nie morzlife.... 16.12.06, 20:53 Nieprawda poftusz stódia bo morzliwe pisze sie pszes rz a nie sz a rze niemorzliwe to siem zgadzam Odpowiedz Link
e-baba Re: Asz nie morzlife.... 16.12.06, 21:06 Tak było dawniei. Ale nainofsze decysie oras wypowieć prof. Miotka zwczorai fprowadziła zmjany. I teras bendzie inaczei. Odpowiedz Link
natla Re: Asz nie morzlife.... 16.12.06, 21:15 acha ale ty robiż mnustwo błenduf wienc konicznje mósiż repetowywać poprawjam prow mioteka interpónkcia lerzy u ciebie kąpletnie ja nawed sygnetórkem poprawnie napisałam i poszedłam do krzinki ci wiadomość pżesładź Odpowiedz Link
tyrtyr Re: Asz nie morzlife.... 16.12.06, 21:16 upszemnie sfracam ufakę sze bendzie pisze sie tak : bencie , pszeciesz to słuchac fyraśnie a nawet jak sie fsuchać to i usyszymy pencie . S miotkofym postrofieniem . Odpowiedz Link
natla Re: Asz nie morzlife.... 16.12.06, 21:28 ...ósyszymy nie do óczkó idem lóló bo jótro srana czeba fstać Odpowiedz Link
e-baba Re: Asz nie morzlife.... 16.12.06, 21:30 Nieh iusz bencie to "bencie", Miotek ma raciem zafsze. Odpowiedz Link
natla Re: Asz nie morzlife.... 16.12.06, 21:37 ...i tó siem morzeż mylić bo wieló mó zażóca zbytniom toleracie jensykowom. paaaa Odpowiedz Link
e-baba Re: Asz nie morzlife.... 16.12.06, 21:41 Zażócaci mó morze ale pisze iak miotek mufi Odpowiedz Link
natla Kórdka na wacie...... 01.02.07, 17:14 ....z tem logowaniem.....szlak mniem trafia. wymyśliłam pewnom obronem....tj kedy jezd pszerwa w pisaniu, to zostawiam kąpa na kturymś otfartym wontku i kedy wracam do strony guwnej to jezdem zalogowana. ale z a chwilem i tak cza sie logować. Odpowiedz Link
dwa-filary Re: Wontek bes zasat ortograficznych 26.04.07, 14:36 Koleżanki syn/dyslektyk/ umiał bardzo dobrze podrabiać jej podpis.Wypisał sobie zwolnienie z lekcji: Uprzejmie proszę o zwolnienie Tadeusza z lekcji we ftorek dn.itd.Śmiechu było co niemiara, wychowawczyni znała osobiście koleżankę i wiedziała że ta błedów nie robi.Tadzio sam wpadł. Odpowiedz Link
tofika Re: Wontek bes zasat ortograficznych 26.04.07, 17:31 taki dlugasny sen wam opisalam ..szkoda czasu na czytanie/ taaaaaaaaaaaaak? Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 11.06.07, 13:47 Potnosze to gury po to fajny wontek,dafno nikt tu nie saglondal)) Odpowiedz Link
e-baba Re: Wontek bes zasat ortograficznych 11.06.07, 21:11 F taki skfar to karzdy wontek jezd bes zasat, bo musg siem rostapia. Odpowiedz Link
zielona56 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 12.06.07, 19:21 Ia myźlem rze tszepa iści spowrodem do szkoły bo strarzne błendy tu robicie. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 01.07.07, 00:19 Sielona so Ty kadas? jakie błenty? )) Odpowiedz Link
marinka52 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 03.10.07, 18:24 sobelnie ciss na bakir z pisowniacebnzora choorofoma mnie odrzozi canlkiem.. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 03.10.07, 18:36 Marinka,bosze jakie Ty błenty robis,nie moszna teko cytac,ić do skoły))) Odpowiedz Link
tofika Re: Wontek bes zasat ortograficznych 03.10.07, 18:42 nie mam mudziorka, niepszyjmnimmnie ala matyryjaluby bylozuszyte? samechlopy Odpowiedz Link
marinka52 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 03.10.07, 18:45 jakzwiemsiem tesz niewiecialam,a bylam na poczcie po listmotywacyjnypozytywnegomyslenia--moszebendamze mniegramotnilucie Odpowiedz Link
natla Re: Wontek bes zasat ortograficznych 06.12.07, 21:51 Nie doźć rze zezłolik to jestrze rzułf od popołódnia bószójom u mnię wienc ja sobie poszedłam na tiwi ale tam terz nic ciekawego wienc wzienłam ksionrzke no i teras zaglondnełam a oni dalej działajom. pujdem chyba do łuszka i trześć. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 06.12.07, 22:14 rze iak????? Po czemó ty nafijarz ? dąmbrei nosy Odpowiedz Link
natla Re: Wontek bes zasat ortograficznych 06.12.07, 22:23 a trzemu ty piszerz jag bys był narombany a nie jag pułgłuwek ortograficzny.....co? idem do ksionrzki i trześć. pa. Odpowiedz Link
natlaa Re: Wontek bes zasat ortograficznych 07.08.08, 08:56 Som som te inne milatko, my som tylko nas trzensto niema bo jag wierz wakcje som i my z naszymi psami wypustrzamy siem w plener a potem śmy som tag zmentrzone rze tylko kanapka i jósz. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 07.08.08, 09:19 Oj...cięnszko pszywołać bratztfo.Czeba dórzego óporu. Odpowiedz Link
natlaa Re: Wontek bes zasat ortograficznych 07.08.08, 09:53 ale u was jakośto idzie....z pewnom nieśmiałościom was podcztujem )) mnusfo ludzi siem tera włuczy po świcie wienc morze puźniej siem znowu rozgadajom. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 07.08.08, 10:14 Dobże muwiż,ja ot wtrzoraj się menczę na sfoih forah i tesz,a morze (terz) cienszko. Odpowiedz Link
natlaa Re: Wontek bes zasat ortograficznych 07.08.08, 10:19 Tesz (a morze terz) kiedyś taka byłam, ale siem zmenczyłam i tylko czasem mnie nawiedza chenć "ciongania" ) Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 07.08.08, 10:27 Cusz poczońć,nuszki se zwihniemy jak tak bendziemy skokać. Poświencam sie hyba niepoczebnie,bo jerztrze nie jatłam. Odpowiedz Link
natlaa Re: Wontek bes zasat ortograficznych 07.08.08, 10:59 orany niknierz f otrzach......to zbyteg pośwencenia ) Odpowiedz Link
milata2 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 07.08.08, 15:47 Oj, lódziska, bo spadnę, to leprze od kawałuf, tylko trzytać i rechotać się.... ale dzisiaj nie mam trzasó i się nie naómiałam pisać...)) Odpowiedz Link
natlaa Re: Wontek bes zasat ortograficznych 07.08.08, 22:46 No właśnie milatko to czeba siem duuuugo utrzyć najlepiej po pszes pisanie a potem bendzierz pisała maila i siem bendzież mylić )) Odpowiedz Link
milata2 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 08.08.08, 09:22 Dopsze, rze som te inne, tylko jh trzensto njema )... ale dopre i to... Ja cały trzas zaksafóje rękafy, bo bendzje u mnje najast gościjuf.. Jezdem zarąbiona i kżyrz mnje trohe sje bóntóie... do Ósłyrzenja Tuszo błętuf? Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 08.08.08, 20:45 Niema błendóf,wsorofe wyprasofanie,nalerzy sie jetynka. Odpowiedz Link
bilora Re: Wontek bes zasat ortograficznych 08.08.08, 22:34 Sóper wontek ale nie piszcie jakbyscie były pijane. zaczenłam trohe wlaśnie ratrzkować na forah guwnie trzytajonc ale dopiero ten wontek mnie ośmielił. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 08.08.08, 22:59 Fitaj nofa.My piane? no gdzieszby,czy wyczółaś ? Odpowiedz Link
bilora Re: Wontek bes zasat ortograficznych 08.08.08, 23:37 cha, cha.....trzy wytrzółam? prawie bo tag mi powiedziały nie błendy ortograficzne tylko zamiana spułgłosek z dźwiencznych na bezdźwienczne. morze jednak nie huhajcie na mnie. Odpowiedz Link
milata2 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 09.08.08, 11:15 Fstałam srana by sdonrzyć sobiatem fszystko jósz pospszontałam i ógotofałam tag siem zmentrzyłam rze chej! Teras trohe pszyjemności sksionrzkom bo niedłógo gości pszyjadom. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 09.08.08, 11:18 No jusz wywientrzało .Srana niebyło worum i siem fystrarzyłam. Zato moje zamokłoski som dżwiętrzne o! Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 12.08.08, 17:32 Ale siem uchachałam ))) Odpowiedz Link
natlaa Re: Wontek bes zasat ortograficznych 16.08.08, 08:25 Kórcze te buże som niesamowite. Dłógo robiom podhody potem napadojom z okrótnym impetem a potem sobie kronrzom jagby pilnowały terenu i znuf wracajom. Właściwie to tak jusz kilka dni bez pszerwy. Wreszcie dopiero dziś jezd trzym odychać i nie jest jurz porno. Odpowiedz Link
natlaa Re: Wontek bes zasat ortograficznych 17.08.08, 09:05 ale códnie...nareszcie miły hłodek. odrazu wruciła mi energia do rzycia. Odpowiedz Link
milata2 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 17.08.08, 18:15 Dobże klikac i lenióhowac, oj dobże... Odpowiedz Link
natlaa Re: Wontek bes zasat ortograficznych 17.08.08, 18:36 no widzirz? znami naj lepiej! Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 17.08.08, 22:52 A tóż mi kórka fodna.No cusz muwi się tródno i koha dalei. Ale bardzo rzałóję. Odpowiedz Link
natlaa Re: Wontek bes zasat ortograficznych 17.08.08, 23:03 nie rzałój, nic straconego. ja poprostó wyjehałam na órlop otpoczonć. morze wmiendzyczasie bagięko sie osószy i bendzie morzna na tfardym gróncie stanonć. )) pozdrawiam z órlopó "tfardy grónt" EiR. na órlopie czas mi biegnie miło, a pszedewszyskim spokojnie i besstresowo ) Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Wontek bes zasat ortograficznych 18.08.08, 00:26 Dobże,czymam za słofo.Otpczyfaj i fracaj. Odpowiedz Link
natla Mószem, no mószem..... 23.11.08, 22:40 ......tag siem ztenskniłam za tym wontkiem rze mószem tó cóź napisać. Dobże....postaram siem zahowadź zimnom kref! I proszem mnięę nie na padać poniewarz niewiem czy rospoznam po dziwienkach kto na mnię dybie. Czułko! Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Mószem, no mószem..... 23.11.08, 23:26 Nie bendem Ciepie napatac,policys kroki i rosposnas mojom uktytom proń. Odpowiedz Link
marii51 Re: Mószem, no mószem..... 24.11.08, 16:06 oponka na kolankojakpilksirekz wisly czy z poznania czy orlat czy mojej lyny--ide dotlenic chodz zlizko a rekaw bedzie urwany meza furtki kurtki i dobrze maszyna stoii otwarta singlerra- lubie szyc,, lubie projektowac- dlaczego? nie moge narysowac mojej sukienki z oczepin? hmmmm --jak rysowac i tu pokazac moje pomysly krawieckie? Odpowiedz Link
malwina52 "Jestem dekażem, podejmem prace" 27.11.08, 10:37 gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90439,5981671,_Jestem_dekazem__podejmem_prace___czyli_byki_w_CV.html Odpowiedz Link
natla Re: "Jestem dekażem, podejmem prace" 27.11.08, 10:54 to z nami niejest jestrze tak źle Odpowiedz Link