regine
17.11.05, 21:14
Rozmawiali i czytali Tofikę.
Przed chwilą wirus, którego sobie złapała na GG zniszczył jej dyski, padł jej
komputer.
A tyle było ostrzeżeń różneego typu....
Szkoda mi jej, bo miała tyle kontaktu ze światem.
Musimy uważać, bardzo,jakiś, ktoś młody coś jej przysłał no i po wszystkim.
Podała mi tylko tyle na GG jeszcze.
Było to coś takiego, jakiś nieznajony zgłosił się jej na GG, odpowiedziała
mu, no i musiała kliknąć (jak ją znam, na pewno na jakąś wiadomość), tak
zrozumiałam.Moze i ja zostałam " zainfekowana przez jej GG", zupełnie się na
tym nie znam, ale nigdy nie otwieram wiadomości, od nieznanych mi osób.
Bo potem zaczęły jej padać po kolei wszystkie programy.
Dostała taką wiadomość : "INSFECTION". Tyle zdąrzyła napisać, kazałam jej
wyłączyć i włączyć ponownie komputer...No i dostałam SMS ,że nic nie działa.
Padło jej wszystko.