To lubię...

18.02.06, 12:20
Lubię buszować w księgarni interentowej Merlin i w jej dziale muzyka - do
oferowanych płyt dołączone są spisy i króciutkie fragmenty - pozwalają się
zorientować "co jest grane"
Jesli chodzi o książki to często są ich fragmenty.
Ponieważ w moim miasteczku ksiegarnie raczej upodobniły się do sklepów z
zabawkami i materiałami biurowymi - spacerowanie po tej ogromnej ksiegarni
daje mi wiele radości.
Można też wygrzebać perełki za symboliczne ceny.
I jeszcze lubię patrzeć na kolorowe papryki i na pianę piwka jak rosnie w
kuflu i na kawki za oknem na sniegu...
Napiszcie o swoich małych,łatwo dostepnych przyjemnościach
    • kryzar Re: To lubię... 18.02.06, 12:40
      z przyjemnością patrzę jak ugania się po mieszkaniu moja kociarnia i nic nie
      nabroi. Zbieranie części skorup mniej lubię.
    • tesunia Re: To lubię... 18.02.06, 12:42
      malenstwo,
      lubie podóbnie jak TY,
      ale najlepsza frajde mi sprawia siedzenie w domciu i patrzenie przez okno
      wieczorem na padajacy snieg,przy zapalonych lampach zima jest cudna,lecz z rana
      trzeba lapac za szufelsad( by wydostac sie z domuwink

      do letnich przyjemnosci ,spacerowanie po botanicznych ogrodach,gdzie zawsze
      mozna znalesc kacik w ktory sie czlek wsiorbie by popodziwac piekno naturysmile)

      lezenie na plazy na cieplutkim piasku z zamknietymi oczami,wschiwac sie w szum
      fal i krzyk mew...to jest wrazeniesmile)

      jesienia sluchac spadajacych lisci z szelestem niemal jakby szeptem nam
      oznajmialy,patz tylko na naswink)

      no wreszcie wiosna....to najpiekniejszy czas dla mnie,obserwowac wszystkie jej
      kolory....chce sie zyc pelna "para"smile)))))))))))))))

      o innych lubosciach juz nie wspomne...lista jest dlugasna smile
      • lili50 Re: To lubię... 18.02.06, 15:51
        a ja lubię jak jestem sama w domu, wtedy odpoczywam, tylko że to żadko się
        zdaża, maladanka wysyłam Ci piwko z pianką:
        img382.imageshack.us/img382/1676/piwo1dx.gif wypij za nasze zdrowie*
        • krista57 Re: To lubię... 18.02.06, 16:38
          Najbardziej lubię łany zbóż letnią porą a wsród nich podziwianie soczystej
          czerwieni makow,kwiatow chabrow i kąkoli ...
          Wiosną ,leśne mchy i zapach konwalii.
          Tak na codzień ...pobyt w EMPIKU przeglądając prase i ksiażki przy filiżance kawy.
          • dankarol Re: To lubię... 19.02.06, 23:06
            Bardzo lubię długie spacery, ale żeby ptaki śpiewały. Lubię słuchać muzyki,
            kiedyś bardzo lubiłam chodzić do teatru i miałam to szczęście, że widziałam
            wszystkie największe wystawienia w Teatrze Starym. Lubię czytać książki, ale
            ostatnio wzrok mi siada.
            No i oczywiście lubię oglądać formułę 1
            • wiktoria53 Re: To lubię... 20.02.06, 11:44
              -muzykę
              -jazdę samochodem
              -ciszę
              -spacery alejkami parku
              -patrzeć na drzewa pokryte szadzią
              -nasze morze
              i wiele, wiele innych rzeczy.........smile
              • regine Re: To lubię... 12.03.06, 20:33
                - obserwować ludzi
                - ciszę,
                -wiosenną zieleń,
                -jesienne liście.
                - samotny spacer, brzegiem morza, cenię sobie takie chwile najbardziej.
                Moje są wtedy myśli, nikt, ani nic, nie jest mnie wstanie "wybudzić" z zadumy.
                -lubię ciszę, ale w lesie, w górach, nie lubię zatłoczonych alejek parkowych.
                - obserwować ptaki, zwierzęta...Są cudowne...
                - uwielbiam głos gitary i akordeonu,
                - muzykę poważną i poezję.
                • sagittarius954 Re: To lubię... 12.03.06, 21:14
                  Regine napisała o cisz y , opowiem WAM coś , będąc po raz pierwsz na Mazurach
                  pod namiotem, gdy moja córka miała cztery lata , wybrałem się właśnie z nią na
                  spacer w okolicach miasta Ryn , około kilometra od pola biwakowego widoczne były
                  wzgórza polodowcowe, Wspiąłem się na jedno z nich razem z córką , słońce powoli
                  zachodziło kryjąc swoją tarczę za lasem, w dole powoli do snu szykowała się
                  mała osada , przez pewien moment wszystko zamilkło, żadnych oznak życia cisza i
                  wtedy po raz pierwszy usłyszałem odgłos ciszy . Moja córka z niepokojem patrzyła
                  się na mnie dla niej cisza była bolesna a ja trwałem zachwycony jej dźwiękiem ,
                  jeszcze chwila i ciszę przerwało wycie psa w osadzie . Wracałem zachwycony i
                  później wychodziłem sam , ale już tak cicho jak tamtego dnia nie było nigdy....
                  • regine Re: To lubię... 12.03.06, 21:24
                    Żebyś wiedział, że ciszę można "słyszeć", jest czymś niesmowitym.
                    Ale nie wszyscy "słyszą "...
                    • regine Re: To lubię... 13.03.06, 20:00
                      Spróbuj znow!!!!
                      Mała dziewczynka była na zakupach z mama, w dużym sklepie.
                      Mogła miec 6 lat, o pięknych rudych włosach, z wyrazem niewinności na jej
                      piegowatej twarzy.
                      Na zewnątrz lalo jak z cebra. Taka ulewa, ktora przelewa sie nad rynnami, tak
                      dużo wody, że nie ma czasu spłynać w dół rynną.My wszyscy stalismy tam, pod
                      osłoną wejscia do sklepu.
                      Czekaliśmy tam, niektórzy cierpliwie, inni poirytowani, bo przyroda zmieniła
                      ich plany.
                      Ja zawsze jestem zahipnotyzowana deszczem.
                      Zagubiłam się w dżwiękach i widokach nieba, zmywajacego brud i kurz ze świata.
                      Wspomnienia: biegania, chlapania i skakania w kałużach, jako dziecko, owionęły
                      mnieł jako witany odskok od moich obaw mojego dnia.
                      Mały głosik, był tak słodki, jak przerwał hipnotyczny trans, w którym my
                      bylismy uchwyceni:
                      - Mamo, pobiegnijmy w deszczu ? Powiedziała dziewczynka.
                      - Ona powiedziala.
                      - Co ?? Zapytala mama.
                      - Biegnijmy przez deszcz!? Powtorzyla mała.
                      - Nie kochanie. My poczekamy, aż ulży troche? Odpowiedziała mama.
                      To małe dziecko, poczekało może z minutę i powtórzyło:
                      - Mamo, przelećmy w deszczu...
                      - Ale my zmokniemy do ostatniej suchej nitki? Odpowiedziała mama.
                      - Nie, my nie zmokniemy, mamusiu.
                      - To nie jest to, co ty powiedziałaś dzisiaj rano?
                      Dziewczynka powiedziala ciagnac za ramię mamę.
                      - Dzisaj rano? Kiedy ja powiedzialam, że my możemy biec w deszczu i nie zmoknąć?
                      - Nie pamietasz? Kiedy mowiłaś do tatusia, o jego chorobie raka, ty
                      powiedzialaś?
                      -Jeśli Bog przeprowadzi nas przez to, on jest wstanie przeprowadzić nas przez
                      wszystko!??
                      Cały tłum zatrzymał się w martwej ciszy. Nie słychac było nic, poza deszczem.
                      Wszyscy stalismy cicho.
                      Nikt nie przyszedł, ani wyszedł przez kilka następnych minut.
                      Mama zastanowiła sie i myslała przez moment, co moglaby powiedzieć.
                      Teraz niektórzy mogli ośmieszyc ja.
                      Niektórzy mogli nawet zignorowac, to co było powiedziane, ale to był moment
                      potwierdzenia w młodym życiu dziecka. Czas kiedy niewinna ufność może
                      byc kształtowana, tak aby rozwinęła się w wiarę.
                      - Kochanie, ty masz rację. Przelećmy się w deszczu.
                      -Jeśli BOG zezwoli abyśmy byli przemoczeni, to chyba my własnie potrzebujemy
                      być wyprani, powiedziala mama.
                      One pobiegły.
                      My wszyscy patrzyliśmy, śmiejąc się, jak one przedzieray się przez zaparkowane
                      auta i przez kałuże.
                      Biegnąc. trzymały torby z zakupami nad głowami, chroniąc je od ulewy.
                      One przemokły, ale za nimi pobiegło kilku innych, którzy krzyczeli z radości
                      jak dzieci, biegnąc do swych samochodów.
                      Tak, ja też pobiegłam.
                      Mnie też zmoczyło. Ja potrzebowałam też prania.
                      Okoliczności albo ludzie, mogą zabrać twoje materialne posiadłości, oni mogą
                      zabrać twoje pieniądze, odebrać twoje zdrowie, ale nikt nie jest wstanie
                      zabrać, twoich cennych wspomnień....
                      Więc nie zapomnij znaleźć czas i sposobność, aby czynić wspomnienia kazdego
                      dnia.

                      MAM NADZIEJĘ, ŻE TY TEŻ MASZ CZAS, ABY POBIEGAĆ W DESZCZU.
                      Niektórzy mówią, że w ciagu jedej minuty można znaleźć kogoś specjalnego.
                      Potrzeba godziny, aby być wdzięcznym za nich, dzień aby ich pokochać, i całe
                      życie aby ich zapomnieć.
                      Wyślij więc to do ludzi, których nigdy nie zapomnisz.
                      To jest krótki list, napisany aby dać im znać, że nigdy ich nie zapomnisz.
                      Jeśli nie wyślesz tego do nikogo, to znaczy, że jesteś w pośpiechu.
                      Znajdź czas aby ŻYĆ!!!
                      Badź w kontakcie ze swoimi przyjaciółmi, ty nie wiesz kiedy możesz ich
                      potrzebować ?

                      I nie zapomnij przebiec się w deszczu!!!!
                      • del.wa.57 Re: To lubię... 13.03.06, 20:25
                        Piękne to Reniu,a wiesz,ze ja lubię biegac po deszczu??jak dziecko i nie
                        zastanawiałam sie czy potrzebne mi /pranie/poprostu lubię pobiegac jak pada
                        deszcz,no bo ja jestem taki/wariat/czasem iitttammmmm dobrze mi z tymsmile)))
                        • regine Re: To lubię... 13.03.06, 20:33
                          Ostatnio latem, po burzy, biegałam z wnusią po kałużach smile)
                          Było cudownie, a radości co nie miara...Faktycznie poczułam się jak jej
                          rówieśnica.
                          Wróciłyśmy do domu tak utaplane w błocie, bo kałuże wszystkie były zgruntowane
                          dokładnie no skoki w nie były nieodzowne.
                          Frajda była niesamowita. Czasami warto wrócić do lat z dzieciństwa...smile))
                          • dankarol Re: To lubię... 13.03.06, 20:37
                            Też bardzo lubię chodzić po deszczu, parasol to ostateczność. A i jeszcze lubię
                            brodzić po świeżo spadłym śniegu.
                        • del.wa.57 Re: To lubię... 13.03.06, 20:39
                          Pozatym..lubie ciszę,dobrą muzykę i nie tylko poważną,lubię spacery
                          jesienne,kiedy liście szurają pod stopami,lubię spiew ptaków,lubie słuchac
                          opowiesci,czytac ksiązki,lubie gotować,lubię marzyć i robie to,ech!!!
                          romantyczna we mnie dusza drzemie,lubię słuchać,tak słuchac
                          jestem /dobrym/słuchaczem dla kogoś ,kto pragnie się wygadać,lubie pomagac
                          ludziom,nawet z przeciwnościami losu walczyć ,tez lubię,jak dotąd...zwyciężam.
                          smile)) smile))
                          • sagittarius954 Re: To lubię... 13.03.06, 20:47
                            karbinedle lubię uch !!!! jak ja je lubię.smile)))
                            • vogino55 Re: To lubię... 13.03.06, 21:27
                              sagittarius954 napisał:

                              > karbinedle lubię uch !!!! jak ja je lubię.smile)))

                              mówisz masz,,,
                              www.us.edu.pl/katowice/informator/tekst/poliso/karbinad.shtml
                              Smacznego
                              • del.wa.57 Re: To lubię... 13.03.06, 21:32
                                Dzięki Wojtku!!! bo juz miałam Sagiego pytać co to..to..jestsmile))))
                                Karbinedlesmile
                                • sagittarius954 Re: To lubię... 13.03.06, 21:38
                                  chodźcie na czata delwo karbinedel to kotlet mielony wojtek ma rację....ja je i
                                  tak dzisiaj robiłem ale się napakowałem uchsmile))
                      • goskaa.l Re: To lubię... 14.03.06, 06:51
                        Ja tez lubię deszcz! I burzę! i ciszę przed burzą, i orgię śpiewu ptaków po
                        burzy!!!
                        Odnośnie taplania się w kałużach, ktoś kiedyś powiedział:
                        DZIECKO MOŻE BYĆ ALBO BRUDNE, ALBO SZCZĘŚLIWE.
                        Mnie nie wolno było taplać się w kałużach. Gorzej, że podaną tu prawdę
                        zrozumiałam za późno i mój syn też nie taplał się w kałużach...
                        • wiktoria53 Re: To lubię... 14.03.06, 07:56
                          Lubię kiedy mi nic nie doskwiera na ciele i duszy smile
                          • del.wa.57 Re: To lubię... 14.03.06, 10:38
                            Wiktorio,nie ma tak!!! zawsze cos tam doskwiera,cos pobolewa,no i
                            dobrze...zyjemy.Jak nic juz nam nie bedzie dokuczać,doskwierac to jesteśmy
                            martwi.
                            Ech.! zycie...kocham Cię nad zyciesmile)))
                            • goskaa.l To ja chyba nie żyję? 14.03.06, 11:06
                              No nie wiem, może jestem postacią wirtualną? Mnie nigdy nic nie boli i nie
                              doskwiera (chyba ze mam jakąś niestrawność, ale wtedy wystarczy porządna wizyta
                              w wc. Nawet miesiączki mam niebolesne.
                  • axsa Re: To lubię... 29.04.06, 07:09
                    Ostatnio prawdziwa ciszę słyszałam w dniu pogrzebu papieża.
                    Była rozdzierająca.
    • malwina52 Re: To lubię... 28.04.06, 09:33
      www.poezja.org/index.php?akcja=wierszeznanych&ude=9616
      kocyk wygodny fotel lampka koniaczku okulary na nosie ksiazka w rece,

      • tofika Re: To lubię... 28.04.06, 09:39
        Grazynko,dziekuje,
        ale mi dalas ..wierszy do poczytania,,znaje czas to sobie pofolguje w tej
        poezjii ze hohosmile)
        • malwina52 Re: To lubię... 28.04.06, 09:44
          i Ciebie lubiesmile))))))
          usciski
          • dankarol Re: To lubię... 28.04.06, 09:47
            Dzięki, dzięki, szukałam niedawno tego wiersza.
            • e-baba Re: To lubię... 28.04.06, 23:18
              Lubię:
              - wielkie burze (gdy patrzę na nie z okna),
              - długie spacery (tę ciekawość co jest za kolejnym zakretem?),
              - ksiązki (ale koniecznie grube, bo przywiązuję się do ich bohaterów),
              - krzyżowki jolki,
              - poezję wszelaką,
              - reportaże z życia
              - nocne Polaków rozmowy
              - kawę w moim ulubionym kubku
              - brzmienie saksofonu,
              • axsa Re: To lubię... 29.04.06, 07:20
                - patrzec na lecące, startujące i lądujące samoloty, a jeszcze bardziej latać
                nimi,
                - chodzic po dworze, gdy pada śnieg,
                - czytac, słuchać wypowiedzi ludzi, ogladać programy w telewizji, wynajdywać
                informacje w internecie, bo wszystkiego człowiek nie przeżyje, więc próbuję
                chociaż tak "dotknąć"
                • regine Re: To lubię... 07.05.06, 12:25
                  Ciszę "słyszałam", ostatnio w Puszczy Kampinoskiej. Południe, las, słońce,
                  drzewa i ja. Wszystko ucichło, zamarło na dość długi czas. Było
                  cudownie, "wsłuchać się" w tą ciszę. Stałam, bez ruchu, bojąc się zagłuszyć tą
                  chwilę. To lubię...smile)
    • malwina52 Re: To lubię... 08.05.06, 17:31
      Rób to co lubisz...

      a pieniądze przyjdą same - mówi porzekadło.
      Oczywiście same nie przyjdą,
      trzeba im pomóc, ale z pewnością łatwiej
      jest zarabiać pieniądze,
      kiedy robi się to, co się lubi smile)))

Inne wątki na temat:
Pełna wersja