Do Tofiki

    • sagittarius954 Re: Do Tofiki marinki albo marinki tofiki albo 17.10.07, 16:09
      do takiego kwiatka z mazur smile))
      A zajrzała sąsiadeczka do tejże osóbki (tofiki) na pocztę smile)
      Widzę liczko usmiechnięte , oczka iskrzące , eeeeee... marinko a sprawdzałaś
      dzisiaj kciuk ?smile))))
      • marinka52 Re: Do Tofiki marinki albo marinki tofiki albo 17.10.07, 16:14
        SAGI, kciuka__NIE?sadsad(((gdzie? bo poczta mnie nie informowala, a
        moze to w sto koni nie dogoni takiej pocztysmileza rok moze dwasmileile
        owsa konikom tyle podrozy ..trwa chiba?smilenie wiem gdzie?wink
        • malwina52 Re: Do Tofiki marinki albo marinki tofiki albo 18.10.07, 08:54
          usmiechnietego dnia zycze()()
          • fleur1 Tofiko gdzie jesteś? 20.10.07, 11:54
            Życzę abyś się nie zmieniała, badź taką jaka jesteś.
            Lubię Ciebie...
    • graga211 Im częściej Cię czytam.... 21.10.07, 02:47
      ...tym bardziej martwię się o Twój/mój stan psychiczny (?!?)
      Znim klikniesz w 'wyślij' postaraj się przeczytać, co napisałaś, bo
      potem już zupełnie nie wiadomo, czy np. nie napisałaś "po pijoku",
      albo w ogóle jest coś z Tobą "nie tak".
      I nie oburzaj się na tę moją uwagę i nie wściekaj, i nie bierz
      wszystkiego przeciwko sobie, ale uwierz, że czasami trzeba zmusić
      się do nie lada wysiłku, by zrozumieć sens Twojej wypowiedzi......
    • graga211 Sorki, sorki i jeszcze raz... 21.10.07, 02:57
      Nie gniewaj się, nie bierz do serca te moje uwagi. Bynajmniej nie
      chciałam Cię zdołować.
      Dopiero teraz przeczytałam wszystkie wpisy i jeśli nie da się
      inaczej, to niech i tak będzie....
      Sorki, Toficzko
      Sorki.
      Sorki.
      Gr.
    • sagittarius954 Re: Do Tofiki 21.10.07, 14:46
      Serce puk puk stuka
      W piersi kobiecej którą tak kochamy
      I miałobyz ono stanąć tak gwałtownie
      I nigdy nie sprawic byś oczyma swymi
      Przebiec mogła te widoki wspaniałe
      Ręka Najwyższego dla ciebie malowane
      Gdzie dolinki cieniste i woda jak łza czysta
      Tam dokąd prowadzi ścieżka w las głęboki
      Nie to niemozliwe czekaj proszę Pani
      Może razem się w drogę wybierzmy
      Zasiądziesz koło mnie na saniach drewnianych
      A ja patrząc w twe oczy zatnę konia wesoło
      I popłyniemy skrzypiąc śniegiem bieluteńkim
      Okrywać cię będe kożuchem cieplutkim
      I ręce ci rozcierać na krótkich postojach
      Aż wzniesiemy wysoko poza chmur gęstość wszelką
      I znikniemy oboje dla świata jak światełko gwiazd wielkich
      Ledwo tu widoczne smile))
      • regine Re: Do Tofiki 21.10.07, 23:56
        PROSZĘ ZAJRZYJ NA POCZTĘ I PROSZĘ ABYŚ ZROBIŁA TO O CO PROSZĘ.
        NIE ODPOWIEM NA FORUM, NA ŻADEN TWÓJ WPIS DO MNIE.
        • natla Re: Do Tofiki 22.10.07, 00:18
          Tofiko, ja też Cię proszę, bardzo proszę abyś już zaprzestała tej
          wojny na forum. Abyś nie brała tak strasznie osobiście uwag o Twoim
          pisaniu. To nie chodzi o Ciebie tylko o formę w jakiej piszesz, a
          ostatnio agrsję, którą wykazujesz prawie w stosunku do wszystkich,
          którzy próbują nawiązać z Toba kontakt. Byłaś i jesteś nasza i
          chcemy Tofiki takiej jaka była zawsze. Serdeczna, wesoła i przyjazna.
          No Tofciu, wróć do nas!
    • graga211 Odpowiadam... 22.10.07, 10:12
      Tofiko, pragniesz, żebym Ci odpisała, więc to czynię, choć nie
      jestem pewna, czy jest sens. Jednak odpowiedź Ci się należy, inaczej
      okazałabym Ci lekceważenie i negację, których bynajmniej nie żywię.
      Uwierz mi!
      Owszem, mam problemy ze spaniem - fakt ewidentny - i w środku nocy
      raczej nie otwieram PC… Ale tamtej nocy tak się stało, bo widocznie
      tak miało być…obie miałyśmy się ściąć…
      Nie odpowiedziałam od razu, gdyż złe emocje są najgorszym doradcą.

      Przeprosiłam PO, bowiem kiedy miałam to zrobić - PRZED????
      Zastanów się: PPRZED nie wiedziałam jeszcze, że będę przepraszać.
      Zresztą jeszcze nie miałam za co. Teraz, 2 dni po burzy skopiuj
      sobie do osobnego foldera wszystko, co naklikałaś wczoraj, powiększ,
      wygodnie rozsiądź się i spokojnie przeczytaj jeszcze raz. I zastanów
      się, jak można odebrać słowa przekazane w tak chaotyczny sposób?!?
      Jeśli autor nie jest cierpiący na coś lub z powodu czegoś, to po
      prostu lekceważy wszystkich tych, którzy czytają taki tekst.
      Tak, więc kto winien czuć się bardziej obrażony – Ty, czy ja (lub
      my)??

      Tzw. literówki każdemu się zdarzają, nawet zdarzają się byki
      ortograficzne, lecz rzadko i nikt się ich nie czepia; każdy wie – w
      pośpiechu łatwo o potknęcie. Natomiast, jeśli się pisze pod wpływem
      emocji, to przed wysłaniem koniecznie trzeba dokonać korekty, bowiem
      palce nie nadążają za nawałem myśli i możemy zostać zrozumieni
      całkiem opacznie.
      Gdybyś to robiła, nie byłoby awantury.
      Zamiast się wściekać i obrażać mnie, Filomenę, Reginę i czort wie,
      kogo jeszcze, lepiej zrobiłabyś stając obok siebie i spojrzała na
      Tofikę obcym okiem.

      Ogromne mi przykro, że nękają Cię takie poważne choróbska…
      Naprawdę.
      Uśmiechnij się, będzie lepiej. Na pewno.
      (Musi być lepiej! - jak mawia Del.wa)
    • sagittarius954 Re: Do Tofiki 31.10.07, 16:59
      Odpowiedz wysłałem na pocztę lucjony smilePozdrawiam cię serdecznie . Sagi. smile
      • malwina52 Re: Do Tofiki 31.10.07, 19:13
        dziekuje za pamiec,
        zdrowka zycze
        i trzymaj sie jakossmile
        czego sie tylko dasmile
        podrawiam
Pełna wersja