Jak wpłynąć na bliskich?

07.11.06, 15:13
Witajcie,
Chciałabym prosić o pomoc. Prowadzę badania na temat wywierania wpływu na
partnerów i zbieram informacje o metodach, jakie ludzie stosują wobec siebie.
Jeśli ktoś będzie chciał się ze mną podzielić swoimi obserwacjami albo
doświadczeniami będę bardzo wdzięczna. Może inni znajdą tutaj jakieś skuteczne
metody dla siebie, które można wykorzystać smile

Interesuje mnie, jak ludzie zachowują się, co robią w sytuacji, gdy chcą
nakłonić bliską osobę ( np. partnera, współmałżonka, dziecko, rodzica itp.)
do zmiany zachowania, opinii czy decyzji. Często sama prośba nie wystarcza.
Stosowane są wtedy różne inne sposoby. Postaraj się wymienić jak najwięcej
konkretnych sposobów, (co robią, co mówią) - zarówno tych łagodnych jak i
brutalnych.
Informacje na temat Twojego WIEKU I PŁCI będą bardzo pomocne.
Dziękuję i pozdrawiam,
Magda

    • tofika Re: Jak wpłynąć na bliskich? 12.11.06, 07:56
      Magda,
      jak wplynac? to jedna sprawa.
      a jeszcze wazniejsza!,czy potrafimy wszystko z siebie dac,
      by osiagnac efekty,
      to juz bylby sukces wowczas.
      Temat "rzeka"--
      ile ludzi
    • b_ska56 Re: Jak wpłynąć na bliskich? 13.11.06, 15:01
      Wiesz Cyranko,
      to jest forum ogólnodostępne i chyba nikt nie odważy się podawać "swoich" metod,
      tym bardziej, ze niektóre z nich mogą być "niekonwencjonalne"smile))
      Ja myślę, że potrafię przekonać swojego męża do do wszystkiegosmile))
      Za wyjątkiem poglądów politycznych.Ale tę kwestię traktujemy jako prawo do
      "zdania odrębnego" i nigdy nie było i nie ma ten temat sporów.
      Być może,jest to sprawa wzajemnego doboru partnerów, bo moje sposoby nie
      sprawdzają się, niestety, w związkach moich koleżanek.Nawet synowa, która często
      pyta mnie o zdanie nie potrafi dogadać się z moim synem i przeforsować swoich racji.
      A może po prostu mój mąż jest wyjątkowo zgodnym człowiekiem a i ja nie mam
      pomysłów "z księżyca"?smile))
      Ale uważam, że mądra kobieta zawsze postawi na swoim
      a mąż wcale nie musi czuć się zlekceważony i niedoceniony.

    • czarny.humor Wszystko zależy od tego, kim jest ten bliski!! 13.11.06, 17:59
      No bo jak jest silniejszy ode mnie, albo chociaż na takiego wygląda, to nie wpływam, tylko ulegam wpływom i chętnie mu przytakuję, odgaduję w lot jego myśli i zachcianki oraz zganiam muszki z czoła i latam po piwo.

      Jak jest słabszy, a zwłaszcza jak chodzi o tych takich małych bliskich z tornistrami na plecach, to nie muszę nic mówić, jestem stanowczy i zdecydowany jak homo-anty-sapiens giertychus i najpierw walę w łeb, a potem, jeśli od razu nie pojął o co chodzi, to mu pokazuję torbę z pustymi flaszkami po piwie i wymownie pokazuję na zegarek, że ma trzy minuty.

      smile))
      • basiuniuniu Re: Wszystko zależy od tego, kim jest ten bliski! 15.11.06, 18:48
        Jestem z Tobą!
        Niech nam żyje "Zero tolerancji"smile))
Pełna wersja