czarny.humor
19.11.06, 15:08
Wczoraj pojechałem odwiedzić miejsce, w którym byłem ostatnio chyba 18-20 lat temu. To miejsce, to wieś Szkudła koło Gołuchowa w pow. pleszewskim. Pojechałem tam, żeby zobaczyć jak obecnie wygląda istniejący tam pałacyk.
To była architektoniczna perełka!! Niewielki pałacyk, ale naprawdę prześliczny i bogato, unikalnie wyposażony. Był podobno własnością niemieckiej rodziny Langendorf, choć w rozmowie z innym mieszkańcem wsi (chyba jednak mniej wiarygodnym), usłyszałem, że przedwojennego ambasadora Polski w USA.
Przed 25-30 laty był jeszcze w niezłym stanie, ponieważ mieściło się w nim PGRowskie przedszkole. Kiedy jednak dwadzieścia lat temu widziałem go po raz pierwszy, był już w ruinie. Były jeszcze widoczne ślady jego dawnej świetności. Były jeszcze wszystkie stropy na parterze, stropy nad parterem też w większości istniały, sam chodziłem po belkach stropowych na piętrze, istniała jeszcze duża część dachu w całości krytego łupkiem, część stolarki okiennej. W salonie większość stropu była już wprawdzie zawalona, ale zachował się jeszcze fragment gdzie było widać cudowną mozaikę wykonaną z ponad dwudziestu gatunków drewna - także egzotycznych. Wspaniała była mozaika z terakoty na posadzce w holu, gdzie ściany były pokryte ogromnymi kryształowymi lustrami ... Nie chcę opisywać wszystkiego, o czym dowiedziałem się wtedy od mieszkańców wioski. Mieszkańców, którzy byli jednak głównymi szabrownikami i niszczycielami. Istniały wtedy jeszcze wszystkie ściany, choć w wielu miejscach - głównie tam gdzie były kominy oraz w piwnicach, były wykute większe lub mniejsze dziury w poszukiwaniu zamurowanych skarbów.
Zniszczenia robiły na mnie ogromne, przygnębiające wrażenie. Nie potrafię zrozumieć tej chęci niszczenia i grabieży. Rozmawiałem z sąsiadami o tym pałacu, wiedząc, że rozmawiam z hienami i rabusiami udającymi zatroskanych obywateli.
Takie samo wrażenie zrobił na mnie cudowny kiedyś park przypałacowy.
Wtedy już bardzo zaniedbany. Wiele przepięknych ponad wiekowych dębów stało jednak wtedy jeszcze dumnie. Ale widziałem wówczas dwa dęby, które miały tuż przy ziemi, na wysokości 20 cm, dookoła zniszczoną - wyciętą korę, żeby doprowadzić do jego śmierci i uzyskania pozwolenia do wycinki. Rozmawiałem ze sprawcą tej podłości - był nawet podobno przesłuchiwany w tej sprawie, ale nic mu nie udowodniono. Wykonał swoją niecną robotę, ale na szczęście nie dostał pozwolenia na ścięcie drzew. Nic nie zyskał, a drzewa już nie żyją.
W ostatnich latach słyszałem, że pałacyk ktoś kupił i ma go odbudować. Dlatego tam pojechałem.
Oto co zobaczyłem:
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/89d36630c5698c89.html
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/595e0c950b36b918.html
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/fcc0cc850d5bc206.html
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0174b099442f07b9.html
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8e15cddcaad9a370.html
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8bbda7786972c5a5.html
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/175d34c21a0c3f63.html
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/edc6a998f4c14604.html
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a00703ff8f396842.html
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7fb926e1f13fdec2.html
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c0b4ba97abd1092c.html
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2db8ae1627caee0e.html
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f5b6b74a99932569.html
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/95fad9f39788c62f.html
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/3be9ba3e01d9be40.html
Niestety - ten, co miał odbudować okazał się hochsztaplerem, który liczył na dotację państwową i duży zarobek. Jego działalnośc ograniczyła się do postawienia kilku koszmarnych ścian, a może też do wykucia kilku nowych dziur w poszukiwaniu skarbów.
Jak ogromny wysiłek musieli włożyć ci rabusie w zniszczenie tego dzieła.
Czy ktoś może zrozumieć sens tego wysiłku??!!
Długo jeszcze będę miał szary humor z powodu tego, co zobaczyłem.

((