fleur1
20.01.07, 22:38
Skopiowalam z innego forum.
Dokad dryfuja Niemcy?
Dopóki panstwami naszego kontynentu rzadza ludzie kierujacy sie wylacznie
wlasna korzyscia i mitami politycznymi zamiast zdrowym rozsadkiem i
interesami wyborców, Europa nie ma przed soba przyszlosci. Grozi jej
zamienienie sie w kolonie osadnicza Azji Przedniej i Czarnego Ladu,
zarzadzana przez zdemoralizowanych kacyków. Na dowód przytocze tylko jedna
wypowiedz oswieconego paneuropejczyka, siedzacego za miedza Niemiec:
"Potrzebujemy nowych projektów, które sprawia, ze Euopejczycy stana się znów
dumni z Europy, a przede wszystkim pojednaja europejska mlodziez z UE.
Na przyklad, chocbysmy musieli przy tym liczyc wylacznie na wlasne sily,
moglibysmy usunac w ciagu najblizszych trzech dziesiecioleci biede i nedze na
c a l y m s w i e c i e. Czyz to nie jest wspanialy projekt dla Europy?
Jak dlugo codziennie na calym swiecie codziennie umiera z glodu 25 dzieci,
tak dlugo Europa bedzie miala cos do roboty. My Europejczycy musimy się
wreszcie odwazyc na myslenie w skali globalnej. Utrzymujmy nasz wlasny dom w
czystosci i przygotowujmy go na przyjecie jeszcze wiekszej liczby gosci."
(Jean Claude Junker - premier Luksemburga, ZDF Mittags-Magazin z 14 VI)
W calej Europie mnoza sie i rosna w sile ruchy tzw. skrajnej prawicy, czego
przyczyna nie jest bynajmniej tesknota za Hitlerem i Mussolinim, ale rosnaca
zlosc na doktrynerów, którzy wciaz racza podatników bajkami o nowym,
wspanialym swiecie, a jednoczesnie wyciagaja im z kieszeni pieniadze na
biurokratów oraz bezuzytecznych i agresywnych imigrantów z obcych kregów
kulturowych.
Ryba psuje sie od glowy, ale z drugiej strony jakie spoleczenstwo, taka
wladza. Zwykli Niemcy juz w szkole ucza sie wpadac w dlugi. Jest to trzecia
co do wielkosci plaga, dotykajaca mlodziez w tym kraju (po narkomanii i
paleniu papierosów). Zadluzaja sie po to, aby pokryc koszty fundowania swoim
panienkom czestych pobytów w restauracji (przewaznie taniej i niezdrowej
garkuchni), kupic modne ciuchy (coraz bardziej ohydne i pozbawione dobrego
smaku), a takze korzystajac bez umiaru z telefonów komórkowych.
Lichwiarskie propozycje mozna od dawna znalezc w kazdej niemieckojezycznej
gazecie.
Diakonat ewangelicki organizuje dla nich kursy odwykowe (od zaciagania
dlugów), na które malo kto przychodzi. Nosza anglosaskie imiona, wzięte chyba
z byle jakich filmów przez snobistycznych rodziców: Bill, Dirk,
Kirk,Ritchie... Mowia jezykiem stanowiacym mieszanke wlasnego z kiepska
angielszczyzna (Unser Team ist der beste!). Swoja ojczyzne, tak samo jak
przyszlosc, maja gdzies. Powtarzaja : jakos to bedzie (es wird schon werden)
i z duma obnosza sie ze swoim brakiem zainteresowania polityka.
Oglupieni do cna, zyja nadzieja, ze polityka do nich nie przyjdzie. Najgorsze
jest to ze powyzszy opis pasuje do mlodziezy równiez w innych krajach naszej
cywilizacji. Nie da sie uzdrowic sytuacji w Europie bez uzdrowienia jej w
Niemczech, które posiadaja najwieksza gospodarke na naszym ladzie.
Jesli Niemcy sie nie zbudza, pociagna za soba na dno cala reszte, z wyjatkiem
Anglii, Rosji, Szwajcarii i byc moze Skandynawii.
Niemcy sie budza?
"Deutschland erwache!" - "Niemcy zbudzcie sie!" - pod takim haslem
maszerowaly ulicami miast siedemdziesiat pare lat temu kohorty brunatnych
barbarzynców.
W dzisiejszych czasach jedynym przejawem powaznego oporu spolecznego wobec
calej tej zgnilej polityki byl strajk u Opla w marcu ubieglego roku.
Robotnicy zagrozili globalistycznym szefom General Motors, ze jesli nie
wycofaja sie z planów likwidacji produkcji w Niemczech, za której wysokie
koszty nie ponosza odpowiedzialnosci ludzie uczciwie pracujacy, to zniszcza
maszyny, a policje powitaja przy uzyciu broni. Nie byly to czcze grozby. Jest
publiczna tajemnica, ze sredniozamozni obywatele posiadaja bron palna (w tym
maszynowa i granaty), która nabyli na czarnym rynku, aby bronic sie przed
tureckimi chuliganami, z byle powodu siegajacymi po noze. Obawiajac sie
zbrojnego buntu, którego skutki moglyby sie wymknac spod kontroli, Centralne
Sily Polityczne tym razem sie cofnely.
Jest jednak pewien wyjatek - tzw. mlodziez skrajnie prawicowa we wschodnich
krajach zwiazkowych. Na obszarze bylej NRD doszlo do zapasci spoleczno-
gospodarc zej do kwadratu; koszty globalizmu nalozyly sie na skutki realnego
socjalizmu. W wyniku pojawily sie tam cale dzielnice i cale miasta zyjace
wylacznie z rent, emerytur i zapomogi. Przyszlosc mlodziezy, której przyszlo
sie urodzic w tej najbardziej poszkodowanej czesci Niemiec, rysuje sie w
ponurych barwach. Do stracenia na zmianie ustroju ta mlodziez ma niewiele, do
zyskania wszystko. W sytuacji gdy glosowanie na prawicowa lewice i lewicowa
prawice zapewnia wylacznie utrwalenie nedzy, a pogrobowcy rezimu SED skupieni
w tzw. nowej lewicy umieja tylko powtarzac stare komunaly, jedyna sila
polityczna budzaca nadzieje wydziedziczonych stala sie Narodowo-Demokratyc
zna Partia Niemiec (NPD). Nacjonalistyczne odruchy starszego pokolenia
usiluje zagospodarowac Niemiecka Unia Ludowa (DVU).
Oczywiscie najwygodniej (zwlaszcza dla tych, którzy boja sie utraty władzy na
rzecz ludzi spoza wlasnego kregu) jest wrzucic obie te partie do worka z
napisem: Hitler wraca, zwiazac orzeczeniem o ich niezgodnosci z konstytucja i
wrzucic do Laby. "Lekarstwo na faszystowski bakcyl" w postaci urzadzania
pozbawionym przyszlosci niemieckim dzieciakom pogadanek o multi kulti oraz o
tym, ze Hitler byl be, a Zydzi byli i sa bez grzechu, wywoluje gorzkie drwiny
nawet ideowych komunistów. Tym bardziej, ze wyglaszajacy takie pogadanki
eleganccy panowie i panie wezma za to niezle pieniadze, po czym odjada ze
zrujnowanych dzielnic, pelnych wandalów-azylantó w i rodzimych chuliganów, do
swoich czystych domów za miastem, polozonych z dala od brudu, nedzy i
rozpaczy.
Czy jednak NPD jest rzeczywiscie partia neohitlerowska i czy ludzie majacy
czyste sumienie, bez wzgledu na narodowosc i swiatopoglad, powinni sie jej
bac? Ze wszystkiego, co mi wiadomo, a takze z programu niemieckich narodowych
demokratów wynika, ze nie. Owszem, podobnie jak w wielu innych krajach
dotknietych plaga milionów zupelnie obcych i wrogo nastawionych przybyszów, w
Niemczech dochodzi do walk ulicznych miedzy młodymi barbarzyncami z
reprezentacji gosci i gospodarzy. Kiedy skini wyklepia paszcze poslowi SPD
made in Turkey, robi sie z tego wielka sprawe. Gdy tureccy chuligani
wymuszaja pieniadze od niemieckich kolegów ze szkoly,
nadaje sie na ten temat jakis pojedynczy program telewizyjny w godzinach
nocnych. Zdrowa zasada: Niemcy najpierw dla Niemców, niezwykle oburza tych,
którzy nigdy nie widzieli nic zlego w hasle: Afryka dla Afrykanów. Gdyby NPD
albo jakas inna podobna sila objela wladze, to większość przybyszów,zwlaszcza
tych nie rokujacych nadziei na ich zniemczenie, zostalaby odeslana do krajów
pochodzenia. Zapewne nie dotkneloby to
takich jednostek jak pewien emerytowany inzynier Turek, dokladny, czysty i
punktualny jak typowy Niemiec, który zbudowal miniaturowa kolej
przejezdzajaca przez makiete Berlina z roku 1936 i pozwala ja zwiedzac
szkolnym wycieczkom. Takim ludziom (narodowosci wybranej) nawet hitlerowcy
wydawali zaswiadczenia "honorowych Aryjczyków", a juz zalozyciel NPD von
Thadden mial za zle Hitlerowi, ze nie potrafil byc w takich sprawach zrecznym
politykiem. Po przejeciu wladzy przez NPD na czele Niemiec stanalby zapewne
ktos pokroju Chaveza albo Ahmadinedzada, urzadzajac kongresy muzulmanów
przeciw fanatyzmowi, dzieci Izraela przeciw syjonizmowi, Anglosasów przeciw
masonerii itd. Rzeczywiscie bylby to grozny przeciwnik Nowego Ladu Swiatowego.
A co wtedy z sasiadami Niemiec?
Program NPD daje w tej sprawie jasna odpowiedz w punkcie 9. i 10. Zostanie
zwolana konferencja miedzynarodowa, na której rozwazy sie rozwiazania, majace
dopr