Dokad dryfuja Niemcy? Warto poczytac i pomyslec!!!

20.01.07, 22:38
Skopiowalam z innego forum.

Dokad dryfuja Niemcy?

Dopóki panstwami naszego kontynentu rzadza ludzie kierujacy sie wylacznie
wlasna korzyscia i mitami politycznymi zamiast zdrowym rozsadkiem i
interesami wyborców, Europa nie ma przed soba przyszlosci. Grozi jej
zamienienie sie w kolonie osadnicza Azji Przedniej i Czarnego Ladu,
zarzadzana przez zdemoralizowanych kacyków. Na dowód przytocze tylko jedna
wypowiedz oswieconego paneuropejczyka, siedzacego za miedza Niemiec:
"Potrzebujemy nowych projektów, które sprawia, ze Euopejczycy stana się znów
dumni z Europy, a przede wszystkim pojednaja europejska mlodziez z UE.

Na przyklad, chocbysmy musieli przy tym liczyc wylacznie na wlasne sily,
moglibysmy usunac w ciagu najblizszych trzech dziesiecioleci biede i nedze na
c a l y m s w i e c i e. Czyz to nie jest wspanialy projekt dla Europy?
Jak dlugo codziennie na calym swiecie codziennie umiera z glodu 25 dzieci,
tak dlugo Europa bedzie miala cos do roboty. My Europejczycy musimy się
wreszcie odwazyc na myslenie w skali globalnej. Utrzymujmy nasz wlasny dom w
czystosci i przygotowujmy go na przyjecie jeszcze wiekszej liczby gosci."
(Jean Claude Junker - premier Luksemburga, ZDF Mittags-Magazin z 14 VI)
W calej Europie mnoza sie i rosna w sile ruchy tzw. skrajnej prawicy, czego
przyczyna nie jest bynajmniej tesknota za Hitlerem i Mussolinim, ale rosnaca
zlosc na doktrynerów, którzy wciaz racza podatników bajkami o nowym,
wspanialym swiecie, a jednoczesnie wyciagaja im z kieszeni pieniadze na
biurokratów oraz bezuzytecznych i agresywnych imigrantów z obcych kregów
kulturowych.

Ryba psuje sie od glowy, ale z drugiej strony jakie spoleczenstwo, taka
wladza. Zwykli Niemcy juz w szkole ucza sie wpadac w dlugi. Jest to trzecia
co do wielkosci plaga, dotykajaca mlodziez w tym kraju (po narkomanii i
paleniu papierosów). Zadluzaja sie po to, aby pokryc koszty fundowania swoim
panienkom czestych pobytów w restauracji (przewaznie taniej i niezdrowej
garkuchni), kupic modne ciuchy (coraz bardziej ohydne i pozbawione dobrego
smaku), a takze korzystajac bez umiaru z telefonów komórkowych.
Lichwiarskie propozycje mozna od dawna znalezc w kazdej niemieckojezycznej
gazecie.

Diakonat ewangelicki organizuje dla nich kursy odwykowe (od zaciagania
dlugów), na które malo kto przychodzi. Nosza anglosaskie imiona, wzięte chyba
z byle jakich filmów przez snobistycznych rodziców: Bill, Dirk,
Kirk,Ritchie... Mowia jezykiem stanowiacym mieszanke wlasnego z kiepska
angielszczyzna (Unser Team ist der beste!). Swoja ojczyzne, tak samo jak
przyszlosc, maja gdzies. Powtarzaja : jakos to bedzie (es wird schon werden)
i z duma obnosza sie ze swoim brakiem zainteresowania polityka.
Oglupieni do cna, zyja nadzieja, ze polityka do nich nie przyjdzie. Najgorsze
jest to ze powyzszy opis pasuje do mlodziezy równiez w innych krajach naszej
cywilizacji. Nie da sie uzdrowic sytuacji w Europie bez uzdrowienia jej w
Niemczech, które posiadaja najwieksza gospodarke na naszym ladzie.
Jesli Niemcy sie nie zbudza, pociagna za soba na dno cala reszte, z wyjatkiem
Anglii, Rosji, Szwajcarii i byc moze Skandynawii.

Niemcy sie budza?

"Deutschland erwache!" - "Niemcy zbudzcie sie!" - pod takim haslem
maszerowaly ulicami miast siedemdziesiat pare lat temu kohorty brunatnych
barbarzynców.
W dzisiejszych czasach jedynym przejawem powaznego oporu spolecznego wobec
calej tej zgnilej polityki byl strajk u Opla w marcu ubieglego roku.
Robotnicy zagrozili globalistycznym szefom General Motors, ze jesli nie
wycofaja sie z planów likwidacji produkcji w Niemczech, za której wysokie
koszty nie ponosza odpowiedzialnosci ludzie uczciwie pracujacy, to zniszcza
maszyny, a policje powitaja przy uzyciu broni. Nie byly to czcze grozby. Jest
publiczna tajemnica, ze sredniozamozni obywatele posiadaja bron palna (w tym
maszynowa i granaty), która nabyli na czarnym rynku, aby bronic sie przed
tureckimi chuliganami, z byle powodu siegajacymi po noze. Obawiajac sie
zbrojnego buntu, którego skutki moglyby sie wymknac spod kontroli, Centralne
Sily Polityczne tym razem sie cofnely.

Jest jednak pewien wyjatek - tzw. mlodziez skrajnie prawicowa we wschodnich
krajach zwiazkowych. Na obszarze bylej NRD doszlo do zapasci spoleczno-
gospodarc zej do kwadratu; koszty globalizmu nalozyly sie na skutki realnego
socjalizmu. W wyniku pojawily sie tam cale dzielnice i cale miasta zyjace
wylacznie z rent, emerytur i zapomogi. Przyszlosc mlodziezy, której przyszlo
sie urodzic w tej najbardziej poszkodowanej czesci Niemiec, rysuje sie w
ponurych barwach. Do stracenia na zmianie ustroju ta mlodziez ma niewiele, do
zyskania wszystko. W sytuacji gdy glosowanie na prawicowa lewice i lewicowa
prawice zapewnia wylacznie utrwalenie nedzy, a pogrobowcy rezimu SED skupieni
w tzw. nowej lewicy umieja tylko powtarzac stare komunaly, jedyna sila
polityczna budzaca nadzieje wydziedziczonych stala sie Narodowo-Demokratyc
zna Partia Niemiec (NPD). Nacjonalistyczne odruchy starszego pokolenia
usiluje zagospodarowac Niemiecka Unia Ludowa (DVU).

Oczywiscie najwygodniej (zwlaszcza dla tych, którzy boja sie utraty władzy na
rzecz ludzi spoza wlasnego kregu) jest wrzucic obie te partie do worka z
napisem: Hitler wraca, zwiazac orzeczeniem o ich niezgodnosci z konstytucja i
wrzucic do Laby. "Lekarstwo na faszystowski bakcyl" w postaci urzadzania
pozbawionym przyszlosci niemieckim dzieciakom pogadanek o multi kulti oraz o
tym, ze Hitler byl be, a Zydzi byli i sa bez grzechu, wywoluje gorzkie drwiny
nawet ideowych komunistów. Tym bardziej, ze wyglaszajacy takie pogadanki
eleganccy panowie i panie wezma za to niezle pieniadze, po czym odjada ze
zrujnowanych dzielnic, pelnych wandalów-azylantó w i rodzimych chuliganów, do
swoich czystych domów za miastem, polozonych z dala od brudu, nedzy i
rozpaczy.
Czy jednak NPD jest rzeczywiscie partia neohitlerowska i czy ludzie majacy
czyste sumienie, bez wzgledu na narodowosc i swiatopoglad, powinni sie jej
bac? Ze wszystkiego, co mi wiadomo, a takze z programu niemieckich narodowych
demokratów wynika, ze nie. Owszem, podobnie jak w wielu innych krajach
dotknietych plaga milionów zupelnie obcych i wrogo nastawionych przybyszów, w
Niemczech dochodzi do walk ulicznych miedzy młodymi barbarzyncami z
reprezentacji gosci i gospodarzy. Kiedy skini wyklepia paszcze poslowi SPD
made in Turkey, robi sie z tego wielka sprawe. Gdy tureccy chuligani
wymuszaja pieniadze od niemieckich kolegów ze szkoly,
nadaje sie na ten temat jakis pojedynczy program telewizyjny w godzinach
nocnych. Zdrowa zasada: Niemcy najpierw dla Niemców, niezwykle oburza tych,
którzy nigdy nie widzieli nic zlego w hasle: Afryka dla Afrykanów. Gdyby NPD
albo jakas inna podobna sila objela wladze, to większość przybyszów,zwlaszcza
tych nie rokujacych nadziei na ich zniemczenie, zostalaby odeslana do krajów
pochodzenia. Zapewne nie dotkneloby to
takich jednostek jak pewien emerytowany inzynier Turek, dokladny, czysty i
punktualny jak typowy Niemiec, który zbudowal miniaturowa kolej
przejezdzajaca przez makiete Berlina z roku 1936 i pozwala ja zwiedzac
szkolnym wycieczkom. Takim ludziom (narodowosci wybranej) nawet hitlerowcy
wydawali zaswiadczenia "honorowych Aryjczyków", a juz zalozyciel NPD von
Thadden mial za zle Hitlerowi, ze nie potrafil byc w takich sprawach zrecznym
politykiem. Po przejeciu wladzy przez NPD na czele Niemiec stanalby zapewne
ktos pokroju Chaveza albo Ahmadinedzada, urzadzajac kongresy muzulmanów
przeciw fanatyzmowi, dzieci Izraela przeciw syjonizmowi, Anglosasów przeciw
masonerii itd. Rzeczywiscie bylby to grozny przeciwnik Nowego Ladu Swiatowego.

A co wtedy z sasiadami Niemiec?

Program NPD daje w tej sprawie jasna odpowiedz w punkcie 9. i 10. Zostanie
zwolana konferencja miedzynarodowa, na której rozwazy sie rozwiazania, majace
dopr
    • natla Re: Dokad dryfuja Niemcy? Warto poczytac i pomysl 21.01.07, 19:42
      Joluchna, dziś dzień dla mnie przynajmniej okropnie senny, ale jutro na pewno
      poczytam.
      Czy mogę te 2 pozostałe częsci przenieść tu?
      • natla Dokad dryfuja Niemcy. Czesc II 21.01.07, 19:45
        Autor: fleur1
        Data: 20.01.07, 22:4
        A co wtedy z sasiadami Niemiec?

        Program NPD daje w tej sprawie jasna odpowiedz w punkcie 9. i 10. Zostanie
        zwolana konferencja miedzynarodowa, na której rozwazy sie rozwiazania, majace
        doprowadzic do usuniecia "niesprawiedliwosci powstalych w wyniku drugiej
        wojny swiatowej", a w szczególnosci do "powrotu Niemiec do ich historycznych
        granic" bez uzycia sily i grozenia jej uzyciem. W tym samym miejscu
        zastrzezono jednak z góry, ze moze to sie okazac niewykonalne, a wówczas
        panstwo niemieckie ograniczy sie do wspierania mniejszości niemieckich poza
        jego granicami "w celu zachowania ich tozsamosci i kultury". Wynika z tego w
        miare jasno, ze jezeli mielibysmy cos zwracac Niemcom, to na tej samej
        zasadzie powinni nam cos zwrócic Ukraincy,
        Litwini i Bialorusini. Nie jest to chyba najczarniejszy scenariusz dla Polski.
        Czesciowe odwrócenie skutków drugiej wojny swiatowej, a dokladniej krzywd
        wyrzadzonych przez Hitlera i Stalina, wydaje sie wykonalne.
        Po pewnym czasie jednak nawet niemieccy nacjonalisci zauwaza (tak jak
        trzydziesci pare lat temu stalo sie to w CDU) ze powrót do Rzeszy w
        granicach z roku 1937 jest niemozliwy i bylby zbyt kosztowny dla wszystkich.
        Natomiast wielkie Niemcy z "niewidzialnymi" , obszernymi granicami wplywów
        kulturalnych i cywilizacyjnych, w tym równiez poza Europa, bylyby chyba
        blogoslawienstwem dla wszystkich.
        Nie ma bowiem nic zlego ani w muzyce Wagnera i Beethovena, ani w cnotach
        pruskich; pracowitosci, dokladnosci, oszczednosci itp. Narodowe Niemcy
        natychmiast opuszcza Unie Europejska - "imperium gospodarcze nie poczuwajace
        sie do obowiazku wzgledem zadnego narodu" i przywróca wlasna walute (punkt
        5. programu NPD). UE zastapi "suwerennosc Niemiec i Europa narodów" (punkt
        9.).
        W jej ramach Niemcy przywróca u siebie rozsadna gospodarke i uzdrowia
        stosunki spoleczne. Program NPD przewiduje w tej mierze (nie wymieniajac tych
        nazwisk) powrót do modelu Erhardta i Adenauera(zrównowazonej finansowo
        spolecznej gospodarki rynkowej). W sumie rzecz biorac dalsze trwanie obecnej
        sytuacji moze sie okazac znacznie grozniejsze dla Europy niz dojscie w
        Niemczech do wladzy NPD i spólki, co spróbuje wykazac dalej.

        Mimo to do rewolucji brunatnej (a moze raczej lososiowej) czy czerwonej ani
        kontrrewolucji monarchistycznej nie predko dojdzie, a to glównie z tego
        powodu, ze wciaz jeszcze 3/4 obywateli ma stala prace, na ogól niezle platna,
        albo jakies inne pewne zabezpieczenie bytu na co najmniej sredniej stopie.
        Inna przeszkode stanowi doskonala organizacja sil bezpieczenstwa, które w
        obliczu powaznego zagrozenia istniejacego ukladu wladzy nie beda zartowac.
        Kiedy w latach siedemdziesiatych Frakcja Armii Czerwonej (znana szerzej jako
        grupa Bader-Meinhof) podjela próbe rewolucji terrorystycznej, wiekszosc jej
        czlonków zostala schwytana, a niedlugo potem w zdumiewajacych okolicznosciach
        wymarla w wiezieniu przypominajacym twierdze i obóz koncentracyjny. Trzeci
        hamulec to potezny straszak w postaci amerykanskich wojsk, wciaz
        przebywajacych w wielkiej liczbiena ziemi niemieckiej i majacych druzgoczaca
        przewage powietrzna nad dzisiejsza Luftwaffe.

        Glosowanie nogami.

        Nie znaczy to, ze naród niemiecki, coraz bardziej zagrozony w podstawach
        swojego istnienia, nie stawia zadnego oporu i bezmyslnie wykonuje wszystkie
        zarzadzenia samowladnego rzadu. Najbardziej rozpowszechnionymi rodzajami
        biernego oporu okazalo sie uchylanie sie od placenia podatków (oklaskiwane
        niemal przez wszystkich) oraz dobrze znane z dziejów demoludów tzw.
        glosowanie nogami czyli masowa ucieczka z kraju.
        Jak powiedzial pewien przedsiebiorca z Hamburga: "Beznadziejny nastrój w tym
        kraju, cale to dreptanie w kólko, dosc juz nam napsulo krwi. Tutaj wszystko
        jest na nie. Wszystko jedno, czy wlaczysz telewizor, czy otworzysz gazete,
        wszystko jedno, co robisz i gdzie, zle, zle i zle! Codziennie gdzies ktos
        podaje nowe zle wiadomosci; a to nieprawidlowa dzialalnosc kas chorych, a
        to zle sie dzieje w funduszu emerytalnym.
        Poza tym podatki i jeszcze raz podatki i ze podatki od bogatych trzeba
        powiekszyc. Tego juz po prostu nie idzie wytrzymac, tego calego biadolenia.
        Chce sie dostac do jakiegos kraju, gdzie czlowiek nie jest czlowiekowi
        wilkiem, gdzie bede mógl spokojnie pracowac i miec cos z zycia" (Goodbye
        Deutschland. Die Auswanderer telewizja Vox, 19 VIII).
        W 2005 liczba emigrantów pobila rekord z roku 1952 i doszla do 628 tysiecy.
        Liczba emigrantów przewyzszyla liczbe imigrantów (zjawisko notowane po raz
        pierwszy od lat szescdziesiatych) o 145 000. Wsród powracających do Niemiec
        wiekszosc stanowia emeryci wracajacy z cieplych krajów do rodziny na skutek
        postepujacego zniedoleznienia. Wyjezdzaja lekarze i inzynierowie oraz inni
        fachowcy z tytulami naukowymi. Anglia, Australi i Ameryka wrecz ich werbuja;
        RFN traci, Anglosasi zyskuja. Trzech na czterech laureatów nagrody Nobla
        pochodzenia niemieckiego pracuje w tej chwili w Stanach. Wypedzily ich z
        kraju niskie wynagrodzenia oraz bizantynizacja stosunków spolecznych na skale
        znana nam z PRL-u.
        "Tych, co nie chca pochlebiac ordynatorowi, gnebi sie na
        wszelkie sposoby. Chocby mieli nie wiem jakie osiagniecia, dalsza
        kariera jest dla nich zamknieta." - powiedzial reporterowi dziennika
        "Die Welt" anestezjolog, który wyjechal na stale do Holandii.
        Niemcy maja najwyzsza na calym swiecie liczbe ludzi z wyzszym wyksztalceniem
        opuszczajacych swój kraj. Z dryfującej tratwy RFN wynosza sie coraz bardziej
        masowo jednak równiez kucharze, rzemieslnicy, a nawet slabo wykwalifikowani
        robotnicy. Swój wybór uzasadniaja jasno i wezlowato: "Nie damy sie zapedzic
        do Harz-IV!"

        Na czyim brzegu rozbije sie ta tratwa?

        Zgubna sytuacja, która powstala u naszych zachodnich sasiadów, wydaje się byc
        trwala i z pewnoscia doprowadzi do ich calkowitego upadku jeszcze za zycia
        dzisiejszych dzieci i mlodziezy. Tak naprawde pozostalo im jeszcze tylko
        kilka lat na dokonanie istotnych zmian, które przekreslilyby obecny uklad,
        zdolny do wylacznie takich "reform", jakie wyzej opisalem.
        Demograf prof. Herwig Berg juz od klikudziesieciu lat bije w tej sprawie na
        alarm. Zjego najnowszych wyliczen wynika, ze tylko zastosowanie energicznych
        srodków zachecajacych do sprowadzania na swiat dzieci
        w ciagu najblizszych siedmiu lat moze zapobiec utracie równowagi miedzy
        liczba ludnosci w wieku aktywnosci zawodowej a emerytami. Na ponowne
        zwiekszanie sie liczby Niemców w Niemczech trzeba bedzie wtedy czekac jeszcze
        okolo 60 lat (ZDF Mittagsmagazin z 7 XI). Po uplywie tego pierwszego terminu
        historia zacznie wykonywac wyrok smierci na narodzie niemieckim równie
        nieublaganie, jak kiedys na starozytnych Rzymianach. Okolo roku 2050 co
        trzeci obywatel RFN bedzie mial ponad 60 lat, a ponad polowa dzieci i
        mlodziezy w tym panstwie bedzie pochodzenia pozaeuropejskiego. Bedzie to
        oznaczac faktyczny koniec tego jednego z najwazniejszych i najbardziej
        zasluzonych dla kultury bialych narodów chrzescijanskich.
        Specjalisci od urzedowego optymizmu twierdza, ze glównym wynikiem tego
        procesu wyniszczenia biologicznego Niemców bedzie koniecznosc powszechnego
        podejmowania pracy na pól etatu przez emerytów i ich doksztalcania. Tak
        najdawniejsza jak najnowsza historia dowodzi czegos zupelnie innego.
        "Zgrzybiali i slabi, pelni jadla i napoju, ustapcie miejsca mlodym, glodnym
        i silnym!" - wolal Pankracy w Nieboskiej komedii. To haslo wiele razy jedne
        narody wprowadzily w zycie orzac na plecach drugich. Ostatnio w Kosowie,
        gdzie przewaga liczebna Albanczyków wynikla z trwajacego kilka pokolen
        niskiego przyrostu naturalnego slowianskich gospodarzy tego kraju.
        To m.in. Niemcy pomogli tam muzulmanskim ludobójcom udowodnic, ze ich bedzie
        w koncu zwyciestwo. Nalezy sie obawiac, ze sprawiedliwosc dziejowa jeszcze w
        tym stuleciu uczyni z Niemcami rekami Turków i Ara
        • natla Dokad dryfuja Niemcy. Czesc III 21.01.07, 19:47
          Autor: fleur1
          Data: 20.01.07, 22:43

          To m.in. Niemcy pomogli tam muzulmanskim ludobójcom udowodnic, ze ich bedzie
          w koncu zwyciestwo. Nalezy sie obawiac, ze sprawiedliwosc dziejowa jeszcze w
          tym stuleciu uczyni z Niemcami rekami Turków i Arabów to samo, co Albancy
          zrobili z pozostala ludnoscia Kosowa. Jest to ostatni i koronny dowód na to,
          ze wladze w RFN przejely ciemne, obce sily, do których nie dociera nawet
          potrzeba zapewnienia
          przetrwania ich wyborców. Ci ludzie najwidoczniej uznali, ze kierujaca nimi
          tajna organizacja, stawiajaca sobie doktrynalny cel zniszczenia
          chrzescijanstwa, w razie potrzeby zapewni ich dzieciom i wnukom wyjazd na
          stale do jakichs cieplych krajów i zycie tam z procentu od kapitalów
          wywiezionych z kraju Teutonów.

          Skutki takiego obrotu spraw dla sasiadów Niemiec mozna sobie bez trudu
          wyobrazic. Równiez tu w Polsce najmlodsi z czytajacych te slowa znajda sie
          wtedy w najlepszym razie w sytuacji Zydów izraelskich. O ile rzecz jasna,
          naród polski bedzie jeszcze wtedy zyl na ziemi przodków. Biorac pod uwage
          nasze wlasne, wcale nie lepsze od niemieckich, wskazniki demograficzne oraz
          upust mlodej krwi - na emigracje za chlebem - równiez nasze ziemie moga
          zostac zasiedlone przez wyznawców Proroka. Poczawszy od coraz bardziej
          spustoszonych ziem zachodnich. Jak dotad tylko nieliczne kraje
          naszegokontynentu zaczely stawia czola bezrobociu, wyniklemu ze śrubowania
          podatków, demoralizacji i rozkladu wewnetrznego chrzescijanstwa, które SA
          glównymi przyczynami wymierania narodów europejskich, a zarazem skutkami
          zbiorowego samobójstwa politycznego.

          Ogólne wnioski z opisanych tu faktów wydaja sie oczywiste. Nowe niemieckie
          parcie na wschód to mit polityczny, rzucany na pozarcie nacjonalistycznym
          odruchom przecietnego Niemca i straszak na jego sasiadów; sluchajcie sie wuja
          Sama, bo inaczej Szwaby was zjedza. Nas tle pustych wsi i lezacych odlogiem
          pól w Meklemburgii widac jak na dloni, ze dzisiejsi Niemcy nie maja srodków,
          a jeszcze bardziej ludzi do tego, aby odebrac i zasiedlic swoje dawne ziemie
          wschodnie.
          Szczytem marzen i mozliwosci jest dla nich ponowny rozkwit bylej NRD.
          Na tle tych wszystkich faktów zdrowy rozsadek i racja stanu nakazuja nam
          stanowczo zaprzestanie idiotycznych klótni z sasiadami i porozumienie sie ze
          zdrowymi, umiarkowanie nacjonalistycznymi i patriotycznymi silami tak Rosji,
          jak Niemiec, w imie trwalego odsuniecia od wladzy nastepców Adama
          Weisshaupta i Rózy Luksemburg i zapewnienia naszym narodom na poczatek
          przynajmniej przetrwania biologicznego. Uklad sil w Europie, na podstawie
          którego formulowal swoje wskazania polityczne wielki Roman Dmowski, ulegl
          trwalemu, potwornemu i tragicznemu znieksztalceniu. Plyniemy razem z Niemcami
          na tej samej, coraz mocniej przeciekajacej lodzi, a madre haslo: Polska z
          kazda niebolszewicka Rosja, jeszcze niepredko bedzie moglo zostac wprowadzone
          w czyn. Na odcinku demografii wschodni Slowianie tez walcza w tej chwili o
          zycie.

          Grzegorz J. Wasiluk

          • fleur1 Podnoszę i mam nadzieję, że poczytacie. 01.02.07, 09:49
            Dotyczy to niemal całej UE i nie tylko,
            obserwuję Niemców od wielu lat, oglądam telewizję
            i programy publicystyczne. Specjalnie jeżdżę
            środkami komunikacji publicznej, rozmawiam z Niemcami
            starszymi i młodszymi i to mi wystarcza,
            aby potwierdzić spostrzeżenia autora artykułu.
            • natla Re: Podnoszę i mam nadzieję, że poczytacie. 01.02.07, 10:34
              No, przebrnełam. smile
              Dobrze , że podrzuciłas, bo by mi umknęło.
              Rzeczywiście ciekawy artykuł. Nie miałam pojęcia, że mają te same problemy co
              my, a nawet większe. Idziemy w ich ślady....no chyba z powodu tej wspolnej
              przeciekającej łodzi.
              Emigrujacy "wykształciuchy" powodują zubożenie narodów, kumoterstwo tam też
              takie jak u nas....nie wiem czy się cieszyc , ze nie tylko my, czy płakać.
              Myśl Pankracego z Nieboskiej, jakże u nas aktualna.
              No i dla mnie bardzo ważna sprawa.....uczenie młodzieży życia na kredyt. To
              chyba jedna z najgorszych rzeczy w kapitaliźmie.
              Jedyna pocieszenieto to, że my z tej łodzi wysiądziemy przed jej utonieciem.
              • czarny.humor Re: Podnoszę i mam nadzieję, że poczytacie. 01.02.07, 16:08
                natla napisała:

                > No, przebrmęłam. smile


                No! Ja też!!
                W wielu miejscach zgadzam się z tym tekstem - zwłaszcza, jeśli chodzi o zagrożenia związane z emigrantami i demografią. Ale mam nieodparte wrażenie, że autor nie wyraża tu własnych myśli, a usiłuje przy okazji przemycić jakieś nie bardzo jasne tezy. Posługuje się tu nie swoimi przemyśleniami, a kopiuje (bardzo okrojone) myśli Oriany Fallaci bez powoływania się na nią. I chyba jednak bardzo się stara pokazać (nieprzekonująco), że lubi Niemców, albo chociaż jest im życzliwy, co w moich oczach bardzo zmienia wrtość tekstu.

                Zagrożenia są istotnie bardzo groźne, ale uzurpowanie sobie jednemu znajomości leku na te zagrożenia i wieszczenie niedalekiego upadku Niemiec:

                "Zgubna sytuacja, która powstala u naszych zachodnich sasiadów, wydaje się byc
                trwala i z pewnoscia doprowadzi do ich calkowitego upadku jeszcze za zycia
                dzisiejszych dzieci i mlodziezy. Tak naprawde pozostalo im jeszcze tylko
                kilka lat na dokonanie istotnych zmian, które przekreslilyby obecny uklad,
                zdolny do wylacznie takich "reform", jakie wyzej opisalem.".?

                To mi pachnie lekką obsesją i zarozumialstwem.



                Jeśli według przedstawionych tu tez, Niemcy mają rychło upaść, to zupełnie nie pojmuję, na jakiej podstawie autor może napisać takie zdanie:
                "Jesli Niemcy sie nie zbudza, pociagna za soba na dno cala reszte, z wyjatkiem
                Anglii, Rosji, Szwajcarii i byc moze Skandynawii."??
                Dlaczego postanowił wyłączyc z tego procesu wymienione kraje? Zwłaszcza Rosję??!

                Bez brania pod uwagę Rosji (ale też Ukrainy), mie można, jak sądzę, brać się za takie proroctwa.

                Bardzo polecam wszystkim książkę "Władimir Putin. Dokąd prowadzi Rosję?"
                Książka jest bardzo aktualna - wydana pod sam koniec roku 2005 i jest w niej nawet bardzo krytyczne odniesienie do potraktowania Kwaśniewskiego i Polski przez Putina podczas obchodów 60 rocznicy zwycięstwa nad Niemcami hitlerowskimi w Moskwie i o pomarańczowej rewolucji, o Czeczenii, a ptzede wszystkim jest to książma o Putinie i Rosjanach.
                Napisał ją niemiecki dziennikarz Boris Reitschuster, który ożenił się z Rosjanką i mieszka od 1990 roku w Moskwie - kieruje moskiewskim biurem niemieckiej redakcji magazynu "FOKUS".
                Niech tę książkę przeczyta każdy, kto myśli, że w Polsce jest straszna korupcja, pijaństwo, przestępczość, władza służb mundurowych...!

                Dla poszerzenia choryzontów.
                Bardzo polecam!
                • natla Re: Podnoszę i mam nadzieję, że poczytacie. 01.02.07, 16:30
                  Przez Twoje też "przebrłam" wink))
                  Zastanawiałam sie nad tym samym fragmentem, co m.in. Ty czyli dlaczego z
                  wyłączeniem tych akurat państw.
                  Co do korupcji pijaństwa i takich tam, to jasne.....przecież my bierzemy
                  zewsąad najgorsze wzorce, jak dzieci. Korupcja w zamordyźmie PRL-owskim też
                  istniała, ale jakby działała z kajdankami na rękach.....w wolnym kraju każdy
                  może kraść i kombinować.....bo na tym polega demokracja, jak to niestety wielu
                  ludzi mysli.
                • natla Re: Podnoszę i mam nadzieję, że poczytacie. 01.02.07, 16:32
                  Acha, zapomniałam dodać....tak na margineie, że polszczyzna autora nie jest na
                  najwyższym poziomie.
                  • del.wa.57 Re: Podnoszę i mam nadzieję, że poczytacie. 01.02.07, 16:57
                    Poczytałam i zgadzam sie z autorem,podobnie jak Jola rozmawiam z ludzmi i
                    słyszę zewsząd narzekania,że coraz trudniej zyje sie ludziom w Niemczech to
                    prawda.
                    Polityką sie nie zajmuję od tego są inni,prawdą jest,że coraz więcej ludzi
                    młodych ludzi emigruje do Anglii,Irlandii,Stanów z nadzieja na lepsze zycie.
Pełna wersja