Bezradność :(

26.01.07, 00:17
Nie pamiętam abym kiedykolwiek czuła się tak bezradna jak teraz.
To bagno dokoła,ciągle nowe wiadomości o podłocie,chamstwie,tupecie.
Porządni ludzie umierają.
Honor,patriotyzm... gdzie to wszystko?
    • natla Re: Bezradność :( 26.01.07, 00:37
      Tak, ta bezradnosć jest okrutna. Na mnie też działa przygnębijąco. Coraz
      rzadziej się z tych....tam śmieć potrafię.
      Brak lidera w opozycji, człowieka który potrafiłby porwać tłumy. Dałabym się
      porwać.
      Emerytki próbują agitować do zjazdu pod Sejm. ale kto widzi w tym mozliwosci?
      Ludzie czekają, aż ktoś inny to załatwi.
      Dlaczego dajemy się tak strasznie robić w bambuko, dlaczego?????
    • sagittarius954 Re: Bezradność :( Raczej osaczenie 26.01.07, 03:48
      Bezradny i osaczony . Przepisami ,prawem . Gorzka ta wolność. Muszą przyjść znów
      czasy biedy żebyśmy zaczeli być ludźmi . Nazbyt szybko i składnie Ci co mają,
      dużo ściągają w swoją stronę . Trzeba być cynikiem i z pełną premedytacją
      wykorzystywać dla siebie każdy skrawek przepisu . Bo nie łudźmy się , dla
      większości są zakazy i obwarowania, powodujące taki właśnie odbiór życia . Dam
      Ci troszkę o resztę musisz zawalczyć sam . Ba , ale bez forsy jest to nie
      możliwe . I koło się zamyka pozostawiając w człowieku uczucie bezradnośći . A
      może tak już było i tylko dzięki młodośći "górnej i chmurnej ", potrafiliśmy
      kiedyś wykrzesać z siebie małą cząstkę optymizmu. Patriotyzm? Może pora wreszcie
      to słowo umieścić w muzeum. Zawsze to następne parę groszy w kieszeni obrotnych
      obywateli . Kraj przypomina dziś wilka który z głodu zje każdą swoją kończynę
      ,aż stanie się padliną dostepną silniejszemu zwierzęciu.
    • malwina52 Re: Bezradność :( 26.01.07, 13:41
      Zbigniew Herbert: Bezradność


      Jeśli się okaże
      że mój Premier
      o dobrodusznej twarzy
      opata dochodowego klasztoru
      mnie naprawdę zdradził
      powiedzcie co mam robić
      co czynić wypada


      Może Premier ma logoreę
      to znaczy bez ustanku mówi
      sam nie wiedząc do kogo
      to bardzo przykra neuroza
      nie wolno karać chorego


      powierzył tajemnicę
      najbliższemu przyjacielowi
      ludzie prawi
      widzą wokół siebie
      tylko ludzi prawych
      to może naiwne
      ale sympatyczne


      w przypadku jeśli działał
      w złej wierze
      mogę go wyzwać
      na ubitą ziemię


      ale tutaj nigdzie
      nie ma ubitej ziemi


      trudno wykonać
      patetyczny gest
      Eugeniusza Oniegina
      zapadając się
      po kolana
      po szyję
      w błoto
      • regine Re: Bezradność :( 08.02.07, 13:43
        Po raz pierwszy od wielu, wielu lat poczułam jaka mogę być bezradna, nie mając
        wpływu na to co dookoła mnie się dzieje. Dotknęło mnie to dość mocno. Nawet nie
        myślałam, że znowu będę musiała "walczyć". Tu nie chodzi o chorobę, już się z
        niej "wygrzebałam"...
        Nigdy nie myślałam, że mogę się "poddać" na całej linii...sad((
        Ale poradzę sobie, tak jak zawsze. Ale powrót bezradności, niemocy
        bardzo "zabolał"...sad(
        • del.wa.57 Re: Bezradność :( 08.02.07, 17:53
          Niestety coraz więcej w ludziach depresji,zmęczenia,apatii,brak motywacji do
          działania i umiejętności angażowania się...
          My to my,ale młodzi ludzie? operatywni dają sobie radę a ci mniej, co z nimi?
          widziałam i słyszałam bedąc u mamy jak młodziez narzeka,że nic sie
          dzieje,żadnych rozrywek(piwo,tanie winko)ot,cała rozrywka!! Sami tez nic nie
          robią żeby znienic swoje życie,chcą miec podane na tacy?
          Patriotyzm,to słowo jak napisał Sagi,do muzeum.Ogólnie sytuacja
          polityczna,gospodarcza w kraju nie napawa optymizmem,stad tyle w ludziach
          niewiary,smutku,bezradności i złości.
Pełna wersja