Żywy inkubator

28.01.07, 17:14
Nie widze nigdzie artykulu na ten temat-ale chodzi mi o tę 67-letnia
Brazylijke (tak?),ktora wlasnie,począwszy ciążę za pomoca sztucznego
zaplodnienia ,urodzila bliźniaki.Jak mówi-spełniła marzenie swojego zycia!
Chyba jestem mało nowoczesna i mało otwarta,ale dla mnie to jest chore!Gdzie
dobro dzieci?!
    • natla Re: Żywy inkubator 28.01.07, 18:38
      Dla mnie to debilizm pasujacy do naszych czasów i w naszym kraju. Rodzą do 70-
      tki, państwo wychowuje i mamy przyrost naturalny jak nigdzie.....chomiki się
      rozplenia naprawdę na cały światwink))
    • banitka51 Re: Żywy inkubator 28.01.07, 20:13
      A to nie była Hiszpanka?
      Swoją drogą - a co nas to obchodzi? Pijaczki, narkomanki, psychopatki też rodzą.
      Osobista sprawa nie powinna być chyba osądzana.
      Jakoś mi to 'drzyzgowaniem' pachnie. Takie gadki na temat cudzych wyborów, które
      u podłoża mają "ja bym tak nie zrobiła", jakbym wzorcem z Sevre była.
      Jest tyle spraw ogólnych, społecznie istotnych, że nie warto dawać się
      indoktrynować ciekawostkami brukowej prasy.
      MANIU - a gdyby to była Twoja starsza siostra? Być może miałaby podobne do
      Hiszpanki argumenty, tyle, że ich nie poznałaś.
      • mania1119 Re: Żywy inkubator 28.01.07, 23:36
        Hiszpanka,masz rację.
        Jej argumentem bylo (tak podają)ze to jej marzenie.Jasne.Tylko ze,majac 67 lat
        w momencie urodzenia bliźniaków-jakie ma szanse "odchowac"te dzieci?O nią mi
        nie chodzi,tylko o nie.Nie mają ojca,moga polegac tylko na matce,która,gdy bedą
        mialy 3 latka,bedzie miala 70 lat.One 13-ona 77!No fakt,stajemy sie coraz
        bardziej dlugowieczni,to moze przesadzam...
        Na pijaczki,narkomanki i psychopatki nie mamy wplywu.Tu lekarze mieli wplyw-
        przeciez to bylo sztuczne zaplodnienie.Ktos wraz z nia zadecydowal o
        zafundowaniu tym dzieciom 67letniej matki.(co do tej Rumunki mam oczywiscie to
        samo zdanie).Chodzi mi wyłącznie o dzieci i ich los.
        Czytalam kiedys o kobiecie,ktora urodzila dziecko swojej córce(ktora nie miala
        szans donosic ciąży)-równiez sztucznie zapłodniona i pelniaca jakby tylko
        biologiczną role na okres ciąży.Ale to dziecko "dostało"swoich rodzicow-po jego
        urodzeniu sie-wszyscy mieli mozliwosc znalezienia sie na swoich miejscach.To
        inna sytuacja.

        Tak sobie napisałam.Wiadomo,ze nie jest to cos,co spędza mi sen z powiek.

        _______________________________________________________
        Owszem,Aleksander Macedoński był wielkim wodzem.Ale po co od razu łamać krzesła?
        • banitka51 Re: Żywy inkubator 29.01.07, 00:25
          Wpisałam się w innej intencji - to kolorowe plotkarskie pisma dają nam strawę
          wchodzenia w cudze życie. Nie wiemy nic ani o tej kobiecie, ani o jej planach.
          Osobiście znam historię wrocławianki sprzed 20 lat, która w wieku 54 lat (a w tv
          mówili, że najstarsza w Polsce miała 49...) urodziła dziecko. "wpadka".
          Dla mnie powody takiej decyzji są nieznane, czasem niezrozumiałe - bo nie jestem
          tą osobą, mam inne życie. Ale uważam, że obojętnie jak reagują na to inni,
          człowiek ma prawo do podejmowania decyzji n/t własnego życia. Choćby to kogoś
          szokowało.
          A o dzieci się zawczasu nie martwmy. Co i jak będzie - nie wiemy.
          • mania1119 Re: Żywy inkubator 29.01.07, 01:46
            Chodziło mi o to,ze ona podjela decyzje o zyciu tych dzieci.
            Ale masz racje-byc moze ona ma im bardzo duzo do zaoferowania.
            I faktycznie-nic o tym nie wiemy.Oprócz tego,ze medycyna czyni cuda.
Pełna wersja