gerda11
27.05.07, 11:35
27.05.2007 - Zielone Świątki
Zesłanie Ducha Świętego, czyli Zielone Świątki lub Pięćdziesiątnica, są
ostatnim dniem pięćdziesięciodniowego okresu wielkanocnego. Zielone Świątki
są świętem obchodzonym na pamiątkę zesłania Ducha Św. na Najświętszą Maryję
Pannę i apostołów zgromadzonych w wieczerniku w pięćdziesiątym dniu po
Zmartwychwstaniu.
W wigilię Zielonych Świąt tak jak w Wielką Sobotę święci się wodę do
Chrztu św. Zielone Świątki są dniem dziękczynienia za zebrane żniwo pszenicy.
Chrystus przynosi Ducha Św. jako owoc swej ofiary paschalnej i zaprasza
swoich synów i swoje córki do swego stołu. Dlatego też wierni proszą o Jego
dary dla siebie.
W poniedziałek po Zesłaniu Ducha Św. obchodzi się święto Najświętszej
Maryi Panny Matki Kościoła. Po Zielonych Świątkach aż do końca Roku
Kościelnego przypada 24 lub 28 niedziel, podczas których używa się zielonych
szat liturgicznych, symbolizujących nadzieję zbawienia, na które wierni muszą
zapracować przez żywą wiarę i pełnienie uczynków miłości.
Zielone Świątki dawniej - w tradycji ludowej - rozpoczynały lato. Był to
czas przejścia, niezwykle ważny dla roślin, zwierząt i ludzi. Świadczą o tym
paramagiczne czynności, obecne w obrzędowości ludowej.
Do tych magicznych i tajemniczych obrzędów wykorzystywano głównie zielone
gałęzie, kojarzone przede wszystkim z Wielkanocą. Jednak w okresie Zielonych
Świąt popularne były gałązki nie wierzbowe, ale przede wszystkim lipowe oraz
brzozowe, nieraz także z buka.
Te zielone gałązki wykorzystywane były często w różnych zwyczajach
związanych z zalotami. Dawniej bardzo popularnym, a obecnie już zapomnianym
zwyczajem było stawianie, przed domami panien, bram z młodych brzózek. -
Czynili to kawalerowie w noc poprzedzającą pierwszy dzień świąt. Często taka
brama była równoznaczna z oświadczynami.
Wierzono także, że w Zielone Świątki uaktywniały się czarownice, które
zbierały rosę, przechadzając się po miedzach i łąkach. Gdy w czasie wędrówek
napotkały krzaczastą wierzbę, targały nią i zwracając się do diabła Rokity
mówiły: "Rokita daj mleka, oddaję ci duszę i ciało, bo mi się mleka
zachciało".
W tym czasie w okres dojrzewania wchodziły zboża. Konieczne zatem było
zapewnienie im dogodnych warunków, czyli dostateczną ilość wody i ochronę
przed szkodnikami. Najlepiej do tego celu nadawały się zielone gałęzie, które
symbolizowały życiową moc rozkwitającej przyrody.
Pola majono gałązkami różnych drzew, w zależności od potrzeb. Olchę
zatykano zatem w zagony ziemniaków, aby były białe i sypkie jak krucha jest
olcha, natomiast zboża majono leszczyną, aby były giętkie i nie powalał ich
wiatr.
Zielone Świątki miały wiele wspólnych elementów z obrzędowością
świętojańską i Bożego Ciała. Wszystkie te magiczne czynności i zabiegi miały
doprowadzić do pomyślnych żniw, ochronić zboża przed suszą i szkodnikami.