poranny usmiech:))))

14.09.07, 07:37
Garść humorusmile))

Po długiej upojnej nocy on zauważył na jej stoliku przy nocnej
lampie zdjęcie faceta. Zaczął się niepokoić.
- Czy to jest twój mąż? - nerwowo zapytał.
- Nie głuptasie - odpowiedziała przytulając się do niego.
- Czy to twój chłopak? - kontynuował.
- Nie, coś ty - odpowiedziała.
- Czy to twój ojciec lub brat? - pytał.
- Nie, nie, nie - odpowiedziała delikatnie gryząc go w ucho.
- A więc kto to jest? - nalegał.
- To ja przed zabiegiem chirurgicznym.



*****



Dzwoni gość do pracy:
Szefie nie mogę dziś przyjść do roboty... jestem tak skacowany, że i
tak nie będę mógł pracować, więc chyba wezmę zwolnienie lekarskie.
Szef na to:
No co ty, na kaca jest super sposób. Ja zawsze jak mam kaca to
proszę moją żonę żeby zrobiła mi laskę i potem czuję się doskonale.
Powinieneś to wypróbować.
- Hmm… OK spróbuję.
Po godzinie pracownik przychodzi na swoje stanowisko w pełni sił.
Szef podchodzi i zagaduje:
- I co, jak działa mój sposób ?
- Doskonale, a w ogóle to fajną ma szef chałupę.



*****



Wpada facet do burdelu. Włos zmierzwiony, wzrok cichy. Od progu
wrzeszczy:
- Ej, ja chcę tak jak jeszcze nikt nie chciał.
Dziewczyny spłoszone chowają się po kątach. Szefowa przybytku myśli:
- Kurcze, dziewczyny się boją, wiadomo jaki to facet? Honor ratować
muszę... Chodź, pan ze mną na górę.
Pozostałe panienki podsłuchują pod drzwiami. Nagle słychać:
- Nie chcę tak, zboczeńcu, nigdy przenigdy, won mi stąd chamie...
Nie chcę ! Nie chcę !
Dziewczyny przerażone, przecież mamuśka taka doświadczona, co on jej
chce robić ? Za chwilę wypada facet przez drzwi. Panienki wchodzą do
pokoju, na łóżku roztrzęsiona szefowa.
- Szefowo, no jak on chciał, no jak?
- Pieprzony, na kredyt chciał...



*****



Wchodzi kowboj do baru i patrzy - siedzi tam cud kobieta.
Kowboj: Cześć. Kim jesteś?
Kobieta: Lesbijką...
- Eeeeee... To znaczy?


Jak się budzę myślę o seksie z kobietą, jak jem śniadanie to myślę o
seksie z kobietą, jak idę do pracy to myślę o seksie z kobietą, jak
jem obiad, to myślę o seksie z kobietą, jak wracam do domu, to myślę
o seksie z kobietą, jak zasypiam, to myślę o seksie z kobietą... A
Ty, kim jesteś?
- Jak tu przyszedłem to myślałem, że jestem kowbojem, ale teraz
wiem, ze jestem lesbijką.



    • del.wa.57 Re: poranny usmiech:)))) 14.09.07, 16:34
      Malwinko,nigdy bym się po Tobie nie spodziewała,taka poważna
      dziewczyna jak Ty i dowcipysmile))))))))))))))))))))))))
      Uśmiałam sie łez,dawaj wiecej Malwinko.
      • muraszka1 Re: poranny usmiech:)))) 14.09.07, 16:39
        dobre,dobre wink
        • malwina52 Re: poranny usmiech:)))) 18.09.07, 06:59
          *****

          Szedł facet ulicą i zobaczył nowy sklep. Myśli sobie - wpadnę. Wita
          go miły, uśmiechnięty sprzedawca:
          - Dzień dobry, w czym możemy panu pomóc, co chciałby pan kupić?
          Facet się zastanowił i mówi:
          - Rękawiczki.
          - To proszę podejść do tamtego działu.
          Facet idzie do wskazanego działu i mówi:
          - Potrzebuję rękawiczki.
          - Zimowe czy letnie?
          - Zimowe.
          - To proszę przejść do następnego działu.
          Facet poszedł:
          - Dzień dobry, potrzebuję zimowe rękawiczki.
          - Skórzane czy nie?
          - Skórzane.
          - To proszę podejść do działu następnego.
          Facet poddenerwowany podchodzi do wskazanego stoiska:
          - Chcę kupić zimowe, skórzane rękawiczki.
          - Z klamerką czy bez?
          - Z klamerką.
          - Proszę podejść do następnego stoiska.
          Facet już wkurzony, ale idzie nic nie mówiąc:
          - Potrzebuję rękawiczki, zimowe, skórzane, z klamerką.
          - Klamerka na zatrzask czy na rzepy?
          - Na rzepy.
          - Zapraszam do działu na przeciwko.
          Facet nie wytrzymuje i wrzeszczy:
          - Proszę przestać nade mną się znęcać, dajcie mi rękawiczki i pójdę
          sobie!
          - Proszę pana, proszę nabrać cierpliwości, chcemy panu sprzedać
          dokładnie takie, jakie pan potrzebuje.
          Facet idzie dalej:
          - Proszę o rękawiczki zimowe, skórzane, z klamerką na rzepy.
          - A jaki kolor?
          Aż tu nagle otwierają się drzwi do sklepu, wchodzi klient z sedesem
          świeżo wyrwanym z podłogi, od którego odstają kawałki glazury,
          niesie go na wyciągniętych rękach, podchodzi do lady i krzyczy:
          - Taki mam sedes, taką glazurę, dupę wam wczoraj pokazałem, dajcie
          mi do cholery ten papier toaletowy!

          • natla Re: poranny usmiech:)))) 18.09.07, 08:23
            To chyba też bedzie dobre na poranny uśmiech, choć nie jest to
            dowcip.
            picasaweb.google.pl/natlaaa/RzeByZPiasku
            Uśmiałam się Malwinko.....i tak myślę, co na wszelki wypadek mam
            wziąć ze sobą na zakupy wink
            • natla Re: poranny usmiech:)))) 18.09.07, 08:24
              Och, zapomniałam......autorem zdjęć rzeźb z piasku jest ikropka.
              • dankarol Re: poranny usmiech:)))) 18.09.07, 11:09
                Przychodzi zajączek do sklepu niedźwiedzia.
                – Jest chleb dwukilogramowy? – Nie, jest jednokilogramowy.
                Następnego dnia sytuacja się powtarza:
                – Jest chleb dwukilogramowy? – Nie, jest jednokilogramowy.
                W końcu niedźwiedź postanowił upiec chleb dla zajączka. Ten przychodzi i znów pyta:
                – Jest chleb dwukilogramowy?
                – Jest!
                – To poproszę połowę.
                • malwina52 Re: poranny usmiech:)))) 21.09.07, 07:07
                  Przychodzi facio do sklepu i pyta się:
                  - Macie jakieś bardzo trudne puzzle
                  - Mamy. Może być pustynia 500 części
                  - Nie!! To na pięć minut. Może coś cięższego!!
                  - No, a np. ocean 1500 części
                  - Łee. 10 minut!
                  - No to najtrudniejszy zestaw - niebo nocą, 2500 części!!
                  - Niee!!! Nie macie naprawdę nic trudniejszego Może być
                  trójwymiar...
                  - Niech pan idzie do piekarni po bułkę tartą i poskłada sobie z niej
                  rogalik...

                  • dankarol Re: poranny usmiech:)))) 21.09.07, 11:25
                    Mała dziewczynka pije wodę z kałuży.
                    – Ola, nie pij tej wody, bo tam są zarazki! – ostrzega ją brat.
                    – Już nie ma – uśmiecha się Ola z satysfakcją.
                    – Dlaczego??? – Przejechałam je rowerem.

                    ****
                    Chińczycy postanowili wywołać wojnę. Szukali państwa do zaczepki. W spisie
                    telefonów znajdują Biały Dom w USA.
                    – Halo! Tu Chińczycy, chcielibyśmy z wami prowadzić wojnę.
                    George W. Bush na to:
                    – Nie, dziękujemy, mamy już trochę zobowiązań na innych frontach. Chińczycy
                    dzwonią zatem na Kreml. Odbiera Władimir Putin.
                    – Spasiba, ale nie bardzo… panowie… teraz…opinia międzynarodowa...
                    Już prawie załamani Chińczycy znajdują Polskę. W Sztabie Generalnym WP odbiera
                    szeregowy Masztalski.
                    – A ile was tam jest, tych Chińczyków – pyta.
                    – Ponad miliard – odpowiada Chińczyk.
                    – Miliard?! Chłopie, a gdzie my was tu pochowamy?!

                    ***

                    Mówi lustro do lustra:
                    – Co te kobiety w nas widzą?
                    • del.wa.57 Re: poranny usmiech:)))) 21.09.07, 16:06

                      Siedza dwie blondynki na podworku i ksiezyc tak pieknie swieci i
                      jedna z nich mowi:ciekawe co jest blizej ksiezyc czy Las Vegas ?
                      Druga puka sie po głowie /czole/i odpowiada :a widzisz Las
                      Vegas????? To teraz wiesz ,ze ksiezyc jest blizej,co???
    • irmilka Re: poranny usmiech:)))) 24.09.07, 07:13
      Nic tak dobrze nie robi na przebudzenie jak serdeczny śmiech.Dzięki
      Wam ,dziewczyny uśmiałam się aż do bólu brzucha.
      • dankarol Re: poranny usmiech:)))) 24.09.07, 10:30
        Nauczycielka do Jasia:
        – Świetny rysunek, ale przyznaj się, kto go robił? Ojciec czy matka?
        – Nie wiem, ja już spałem!
        ****

        Mąż do żony: – Taka piękna pogoda, a ty męczysz się myciem podłogi. Wyszłabyś
        lepiej na dwór i umyła samochód!
        • malwina52 Re: poranny usmiech:)))) 25.09.07, 07:56
          Doktorant, doktor i profesor psychologii złapali złotą rybkę
          która obiecała spełnić po jednym ich życzeniu w zamian za wolność.
          Doktorant:
          - Chcę być na Bahama i jeździć super szybką łodzią z fantastyczną
          dziewczyną bez stanika. Puff! Zniknął.
          Doktor:
          - Chcę być na Hawajach otoczony tancerkami hula. Puff! Zniknął
          Profesor:
          - Ci dwaj mają być w laboratorium przed obiadem.


          Wesolego dnia zyczesmile

          • dankarol Re: poranny usmiech:)))) 25.09.07, 10:06
            Tatusiu, jak byłeś mały, to też dostawałeś od swojego taty lanie?
            – No pewnie!
            – A dziadek od swojego taty?
            – Oczywiście!
            – A pradziadek?
            – Też! Ale dlaczego pytasz?
            – Bo chciałbym się w końcu dowiedzieć, kto zaczął...
            • del.wa.57 Re: poranny usmiech:)))) 25.09.07, 17:41
              Ale sie ubawiałam hihihihihihhii
              Dzięki dziewczynysmile
              • del.wa.57 Wieczorny usmiech:)))) 25.09.07, 22:12
                Pijany facet podchodzi do konfesjonału, ale nic nie mówi. Po pewnym
                czasie zniecierpliwiony ksiądz puka, chcąc ośmielić wiernego do
                wyznania grzechów.

                - Nie masz co pukać koleżko - słyszy w odpowiedzi. - Z tej strony
                też nie ma papieru...
    • malwina52 Re: poranny usmiech:)))) 04.12.07, 08:06
      Jasio poszedł z tatą do cyrku. Podczas przedstawienia z uwagą
      obserwuje, jak mężczyzna przebrany za kowboja jeździ wokół areny na
      koniu i rzuca nożami w ścianę, pod którą stoi kobieta. Widzowie
      klaszczą.
      - Z czego się oni tak cieszą? - dziwi się Jasio. - Przecież ani razu
      nie trafił
      • regine Re: A ja uśmiecham się ....:)))) 04.12.07, 21:00
        Dopiero wieczorem...smile)))))))))
        Można chyba ?
    • malwina52 Re: poranny usmiech:)))) 17.03.08, 07:31
      milego dnia, oj bedzie sie dzisiaj dzialo. smilesmilesmilesmilesmilesmilesmile
      poranny usmiech smilesmilesmilesmilesmilesmilesmile ...
      poranny usmiech smilesmilesmilesmilesmilesmilesmile...
      milego dnia wszystkim Zbyszkom...
      • del.wa.57 Re: poranny usmiech:)))) 17.03.08, 13:50
        Słoneczka życzę i uśmiecham się do Zbyszkówsmile))))))))))))))
        img227.imageshack.us/img227/2916/sonne160hp2.gif
Inne wątki na temat:
Pełna wersja