Czy prawdziwy mężczyzna płacze?

10.10.07, 08:22
MĘzczyzna i Łzy...MAM 5 doroslych i 2 wniusie,
więc zainteresowałam się tym artykułem..
nie chce zeby ktokolwiek plakal..absolutnie!

"Bezcenne łzy

Warto pamiętać,
że łzy to nie tylko sposób okazywania uczuć,
reakcja na emocje,
ale mają one również niesamowicie istotną funkcję terapeutyczną.
Często po wielkim przeżyciu, gromadzi się w nas taka dawka emocji,
że jedynie płacz jest w stanie nas oczyścić, uspokoić.
Jeśli dodatkowo mamy kogoś bliskiego,
który w tym momencie będzie z nami,
poczujemy ulgę i odkryjemy leczniczą moc łez.
Poczujemy jak odpływają od nas negatywne emocje,
uspokoimy się i osiągniemy harmonię."

kobieta.wp.pl/kat,26321,wid,9277097,wiadomosc.html?P%5Bpage%5D=2
    • wiktoria53 Re: Czy prawdziwy mężczyzna płacze? 10.10.07, 09:10
      Mężczyzna to też człowiek. Przeżywa, czuje, wiec i smucić sie ma
      prawo i wzruszać i płakać. Ja osobiście nie lubię mężczyzn, którzy
      udaja twardzieli i za wszelka cenę staraja sie nie ronic łez.
      • tofika Re: Czy prawdziwy mężczyzna płacze? 10.10.07, 09:23
        Wlasnie... szczegolnie mlodzi ludzie tez inaczej na to patrza.. i
        bardzo dobrze..
        dobrze jest gdy np spotka mlodego czlowieka--zawod milosny,
        jesli jest w dobrej otwartej relacji z matka, otworzy sie ,nawet
        wyplacze .. wyopowiada sie i .. leczy dusze obolala-to jest bardzo
        wazne.. niech poplacze.. niech pozbedzie bolacych ukluc w serce..
        "Psychologowie podkreślają, że kobiety nie szukają już tak
        intensywnie mężczyzn, którzy niczym rycerze będą je chronić i
        walczyć o nie. Obecnie stosują inne kryteria i co innego jest dla
        nich ważne. Dzisiejsze panie potrzebują partnerów, przy których będą
        czuć się bezpiecznie, ale z drugiej strony będą oni bliscy, czuli
        oraz wrażliwi"
    • sagittarius954 Re: Czy prawdziwy mężczyzna płacze? 10.10.07, 10:47
      Nie, nie płacze . Potrafi opanować łzy , stara się myśleć racjonalnie . Porażki
      po nim nie spływają , potrafi z nich wyciągnąć wnioski .
      Wiem , może wam sie nie podobać takie podejśćie do tematu , bo mężczyzna też ma
      oczy i gruczoły łzowe . Jednak cos musi różnić kobietę i mężczyznę i to po to by
      zachować wszystkie różnice dzielące oboje . To troszkę dziwne ,ale coraz więcej
      spotyka sie miękkich facetów . Na każdym kroku i w każdej przegrodzie wiekowej .
      I tak sobie myślę ,że uzależnione to jest od coraz większej emancypacji kobiet .
      Ba , w zasadzie izolacji rodzinnej jakiej poddawani sa mali chłopcy . Przecież
      rozwody dotykają przeważnie dzieci i nie bez znaczenia jest dla ich wychowania,
      brak wzorca do nasladowania . To nie znaczy ,że wszystkie dzieci z rodzin
      rozbitych to płaczący gamonie a dziewczynki na odwrót , małe twardzielki. Ale
      daje sie to zuważyć . I to w znacznym stopniu . Są sytuacje, kiedy może facet
      spuśćić kilka łez ,ale bez przesady , bez żadnego chlipania wydawania odgłosów i
      tym podobnych atrybutów płaczu chętnie artykułowanych przez kobiety . Chyba nie
      chcielibyście na przystanku autobusowym spotkać faceta chlipiącego ,bo akurat
      pękły mu na szwie spodnie ,jednak to był tylko ten gram ,który przeważył szalę .
      Szew go opierniczył , żona postawiła do pionu , zdrowie mu podupada , i nikt go
      nie rozumie - biedaczek . Równopuprawnienie w płaczu to wymysł kobiety. Dla
      równowagi zachowania gatunku ludzkiego jedną z ważnych części różniących płeć,
      jest właśnie płacz.
      Płaczcie sobie do woli , choć wiem ,że Wy , które przeszłyście w życiu już coś
      niecoś, zaciskacie zęby i mimo iż troszkę łez popłynie z waszych oczu a moment
      po płaczu jest ulgą , to jednak sprawa ,której dotyczył płacz nie zostaje
      odłożona ad akta . Faceci często odkładają jakąś sprawę ,gdy borykają się z
      trudnośćiami , płacz mógłby spowodować ,że do niej nigdy by nie wrócili .
      Rozumiem są sytucje w życiu mężczyzny , kiedy ból dławi gardło i oczy zachodzą
      łzami . I tyle, aż tyle . Nie do pomyslenia jest by ktoś obejrzał łzy faceta . A
      w programach tv zbyt często pokazuje się faceta płaczącego , Stres dopada go
      nieoczekiwanie i nie potrafi się temu zjawisku przeciwstawić . Wypadało by
      zacząć mysleć . To wszystko co mam do powiedzenia .
      • dankarol Re: Czy prawdziwy mężczyzna płacze? 10.10.07, 21:01
        hi hi ostatnio widziałam osiedlowego "smakosza" siedzącego na środku osiedla pod
        drzewem i głośno szlochającego, bo mu się drogocenne szklane naczynie rozbiło i
        upragniony płyn wsiąkł w ziemię.
        • regine Re: Czy prawdziwy mężczyzna płacze? 10.10.07, 21:07
          Ci Danuś płaczą najrzewniej. Znam ten płacz...Żal za wszystkim, co
          utopione w % wylewają ze łzami. Straszny ten płacz i łez do licha,
          strugami wprost je leją. Za kromką chleba by na pewno tak nie
          płakał. Ale to nie był prawdziwy mężczyzna. To już resztki tylko,
          tego co zwało się mężczyzną...
          • del.wa.57 Re: Czy prawdziwy mężczyzna płacze? 11.10.07, 17:49
            Panowie też płaczą,ze wzruszenia,ze szczęścia,mój chłopak wzrusza
            się na romansach filmowych,mój syn płacze jak musimy się żegnać i
            rostać na rok a myślałam,ze to ja ''płaczka''
            wink))
            • tofika Re: Czy prawdziwy mężczyzna płacze? 11.10.07, 18:10
              prawda,
              takich mi kwiatkow nie zal nie zal,, chocby sie mial utopic we
              lzach..

              o ktorych Danus i Regina ..
              absolutnie..nie zal, moge podlac im jeszcze woooooooooooody by sie
              wymoczyli tyle lat, ile moczylismile
Pełna wersja