inka-1
17.12.07, 18:54
czy gonitwa za pieniedzmi,za sukcesem przeslania nam to co
najwazniejsze...rodzine,wiezi rodzinne...
Mam 7 podopiecznych ciezko chorych ludzi z tego 5-ciu ma bardzo
dobrze sytulowanych bliskich,a na Swieta sa sami..(zreszta nie tylko
na swieta)
Dla tych osob ja jestem jedynym kontaktem ze swiatem..bo nie moga
juz wychodzic.....czekaja na telefony i tlumacza ze dzieci takie
zapracowane...w Wigilie bede u Wszystkich z oplatkiem..a potem co
zostaja sami..
Smutne to.Ja tego nie potrafie pojac..