banitka51
18.01.08, 14:02
może i taki wątek był kiedyś, ale jako prawie dwulatka nie pamietam.
Pomóżcie mi proszę zrozumieć - ba, przekonajcie mnie - że oddanie
własnej krwi czy nerki powinne być darem. Dlaczego nielegalna jest
sprzedaż? Ratując komuś ziemskie ubranko - winniśmy podarować mu
szansę. Psychoterapeta ratując komuś duszę nie wzbrania się od
brania kasy. Powiecie - uczył się, żyje z tego. Kto oddaje zdrową
nerkę też przez lata dbał o nią, ponosząc koszty odpowiedniego
odzywiania itp. Jednocześnie zostając z jedną nerką sporo ryzykuje -
czy doprawdy nie należy mu się nic?
Jesteśmy niby narodem wierzącym. Niby - bo bardziej religijnym. Ale
skoro sami określamy się jako chrześcijanie, jak ma się darowanie
tej przysłowiowej nerki do wiary w nieśmiertelną duszę? Czy nie
można potraktować jej (nerki) jak nowego garnituru? To przecież
tylko nietrwałe, ziemskie ubranko. A krawiec - chocby przez całe
zycie jedną suknię uszył - ma swoją stawkę.