inka-1 29.01.08, 10:36 rzadkie odpowiedzi na najczesciej zadawane pytanie ,,co slychac? 'najczesciej nastepuje potok uzalania sie i lamentow jak to nam ciezko i ilez to nieszczesc spadlo na nasze glowy..dlaczego tak jest Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
emi152 Re: Swietnie ,jakos leci..jest OK...to dosc 29.01.08, 11:18 To przypadłość Polaków)))Narzekamy i żyje nam się z tym lepiej. Kto się chwali, że mu tak dobrze, lekko i przyjemnie, to podejrzany jest)) Taki koloryt polskiej rzeczywistości. Kiedyś moja przyjaciółka strasznie się dziwiła, ze w windzie patrzyli na nią lekko zdezorientowani, kiedy uśmiechała się i życzyła miłego dnia. Ona już 15 lat mieszka poza granicami Polski, to zapomniała, jak się zachować)) Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Swietnie ,jakos leci..jest OK...to dosc 29.01.08, 12:48 Z drugiej strony to mnie ciska ,gdy widzę uśmiechniętą twarz i potok słodkości wydobywających się z ust przedstawiciela optymistycznego a tak naprawdę słoma z butów wychodzi, aż miło . Trzeba po prostu zachować umiar . Nie trzeba od rzu wyrzucać z siebie wszystkiego co złe ,ale ... Ostatnio przyjąłem zasadę , gdy mnie się ktoś pyta jak mi leci, odpowiedzi - stosownie do położenia w społeczeństwie , brak danych świadczących o optymistycznym nastawieniu do życia . Dalej to niech rozmówca sobie dośpiewa to co chce ) Odpowiedz Link
emi152 Re: Swietnie ,jakos leci..jest OK...to dosc 29.01.08, 13:22 I właśnie tak trzeba Sagi)) Mnie też denerwują słodkie, fałszywe sztuczne uśmiechy oraz zdawkowe: jest świetnie, super!...to już wolę polskie narzekanie...jest naturalniejsze Odpowiedz Link
p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Swietnie ,jakos leci..jest OK...to dosc 29.01.08, 13:24 zgadzam się z Emi Odpowiedz Link
goskaa.l Re: Swietnie ,jakos leci..jest OK...to dosc 29.01.08, 14:01 A ja nie lubię narzekaczy. Mam takiego kolegę w pracy, który zawsze jest niezadowolony, ze wszystkiego. Na wszystko i wszystkich narzeka, we wszystkim szuka podstępu i drugiego (złego) dna. Nie wytrzymałabym z nim nawet jednego dnia. W pracy siedzimy co prawda w jednym pokoju, ale nie sami, i daje nam nieraz nieźle popalić to jego wieczne marudzenie. W dodatku nie zapominajmy, że słowo ma siłe stwórczą, a nasza podświadomość nie wyróżnia słowa "nie". Jeśli wciąż narzekamy i marudzimy, tworzymy naszej podświadomości taki a anie inny wzorzec, wiec nie dziwmy się potem, kiedy jest wciąż źle i coraz gorzej. Jasne, że nie lubię landrynkowych sztucznych uśmiechów, nie lubię zachwytu sztucznego, na siłę. Problemy trzeba stawaić przed sobą po to by sobie dać z nimi radę. Ale obnoszenie się z nieudacznictwem, narzekanie - nic nie zminią, a właśnie przyciągną to, czego chyba nie chcecie. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Swietnie ,jakos leci..jest OK...to dosc 30.01.08, 21:52 Podobnie jak Goskaa nie cierpię wprost''narzekaczy''a już jak pytam ''starych''znajomych: co słychać? jak zyjesz? i słysze odpowiedż...stara bieda! czy eeeetam po staremu,nuda.....niedobrze mi sie robi. Odpowiedz Link