Pozdrowienia z Londynu :)

29.01.08, 22:52
Doleciałam, przeżyłam, a teraz latam po imprezach i ulicach. smile
Oczywiście nie mam nr-ów gg.
Buźka dla wszystkich
    • czarny.humor Re: Pozdrowienia z Londynu :) 29.01.08, 23:23
      Ło matko!!
      Gdzie Cię poniosło??!

      Dostałaś już chociaż jakąś robotę?!

      smile))
      • sagittarius954 Re: Pozdrowienia z Londynu :) 30.01.08, 03:50
        Pozdrówka Natlosmile)
        A nie zapomnij z pierwszej wypłaty jakiegoś prezentu przywieźć dla forum ! smile)
        I po nocach nie chódź co by kamery cię nie zdjeli , podwójne dożywocie by ci
        groziło smile)))))
        • inka-1 Re: Oj to nie wypad za chlebem,to 30.01.08, 08:36
          pewnie obiadek proszony u ,,Krolowej Matki"...milego pobytu
          • filomena1 Re: Oj to nie wypad za chlebem,to 30.01.08, 14:04
            Inko, Krolowej Matce sią zmarło. Nie ma jej.
            Zatem , nie życzę Natli obiadku u niej, ani z nią.
            Chyba, że to nazwa knajpy. Ale wątpię w taki humor brytyjczyków.

            Tak czy owak NATLO, pozdrów Elkę II od naszego forum.
            • inka-1 Re: No i wpadlam chodzilo o progi krolewskie.. 30.01.08, 14:17
              Karolka itd.Jakos tak przywyklam do postaci Krolowej ze nie moge sie
              z nia rozstac i stad ta wpadka...postac wiecznie zywa..przepraszam
              • filomena1 Re: No i wpadlam chodzilo o progi krolewskie.. 30.01.08, 14:28
                Matka Karolka jest Krolową. Ona chyba nie ma szans zostania Krolową
                Matka , dopoki ktoreś z jej dzieci nie wejdzie na tron.,,
                .
                • emi152 Re: No i wpadlam chodzilo o progi krolewskie.. 30.01.08, 15:52
                  Nie zapomnij też, że tu bez Ciebie długo nie pociągniemy i piesio
                  tęskni, aż skowyt jego po całym forum się niesiesmile
    • waleria-1 Re: Pozdrowienia z Londynu :) 30.01.08, 18:17
      Natlu,
      bez względu na cel wyjazdu życzę Ci duuuuuużo wrażeń ( jane, że jak
      najbardziej pozytywnych), przemiłego pobytu oraz podstępnie i
      egoistycznie życzę Ci również jak najwięcej tęsknoty- za forum
      oczywiscie wink
      • malwina52 Re: Pozdrowienia z Londynu :) 30.01.08, 18:59
        doleciałas szczesliwie,
        powodzenia i wielu wrazen
        wracaj szczesliwie
        • zielona56 Warszawa pozdrawia Londyn 30.01.08, 19:02
          Natelko , baw sie dobrze . Nie przemęczaj ! Pozdrów Londyn.
      • natlaa Re: Pozdrowienia z Londynu :) 30.01.08, 19:03
        Kochani, dzięki, bo po cudownie męczącym dniu, weszedłam tu i się do
        łez uśmiałam (zresztą nie tylko ja) z Waszych komentarzy. Nie mam
        czasu na pisanie, bo muszę się przebrać na proszoną kolację.....może
        w domu Matki? Inko, postaram sie zakrecić koło Karola, choć przy
        jego stałości uczuć, przwiduję trudności, ale tylko z braku
        czasu wink))
        • del.wa.57 Re: Pozdrowienia z Londynu :) 30.01.08, 19:41
          Fajnie,ze sie odezwałaś Natlo,miłych wrażeń,szalonych przygód,szampańskiej
          zabawy i pstrykaj fotki,zebyś miała sie ''pochwalic''
          smile)))))))
          • natlaa Re: Pozdrowienia z Londynu :) 30.01.08, 19:44
            Na szalone przygody już nie mam czasu....jutro w południe jadę na
            lotnisko.....no, a teraz lecę na tę vipowską kolacje smile
            • czarny.humor Re: Pozdrowienia z Londynu :) 30.01.08, 19:52
              Na lotnisko??
              Po co?! Chyba nie chcesz latać!!!?

              Aaaa!
              Nie masz na powrotny, a tam pewnie lepiej płacą za granie na grzebieniu, niż w metrze, nie?

              smile))
    • easy.mamajka Re: Pozdrowienia z Londynu :) 30.01.08, 20:56
      No,co to znaczy rozwinąć skrzydła!
      • regine Re: Pozdrowienia z Londynu :) 30.01.08, 21:23
        Aleś się "rozlatała" smile To tu, to tam...Trzymaj się ciepło i baw się
        dobrze. Widzę, że fantastycznie Ci biegnie czas i bez letniej wody z
        kranu....smile
        Podziel się z nami chociaż wrażeniami po powrocie. Będzie
        miło "posłuchać" i zobaczyć smile
        • dankarol Re: Pozdrowienia z Londynu :) 30.01.08, 23:05
          Pozdrowienia, choć nie wiem, czy wysłać do Londynu, czy jak nasza Natla tak się
          rozlatała, to może od razu na Kanarki wyślę.
          • gwiazda37 Re: Pozdrowienia z Londynu :) 31.01.08, 19:46
            Zajrzysz do mojej koleżanki? Ucieszy się....i przy okazji zaprosi do polskiego pubu....
            Miłych wrażeń.....
            • natlaa Melduję posłusznie........ 31.01.08, 22:06
              ....jestem wylądowana smile
              Jutro wracam do domu.
              • czarny.humor No patrzcie!! A ja myślałem, że Ty jeszcze ... 01.02.08, 09:53
                ... lecisz sobie!! smile))

                I to gdzieś dalej.
                Widać na Heathrow nie opłacają się za bardzo występy artystyczne!
                A luż miałem się tam wybrać.

                smile))
              • sagittarius954 Re: Melduję posłusznie........ 01.02.08, 10:45
                I słuszniesmile))
    • natla Jezdem...ja natla, przez jedno"a" ;)) 01.02.08, 16:32
      Występów art. na H. nie uskuteczniałam, bo lądowałam i wylatywałam
      na jakimś bardziej północnym lotnisku, bliżej Richmond, gdzie
      mieszkałam. To "tylko" ok 2h h z centrum Londynu, pokonywane metrem,
      pociągiem i autobusem. smile))))
      Tak więc na byle jakim lotnisku nie występowałam, i to artystycznie!
      Rezta wieczorem, bo mi sie drzwi nie zamykają wink
      • graga211 Re: Jezdem...ja natla, przez jedno"a" ;)) 01.02.08, 17:12
        Już siem rozsiadam i cierpliwie czekam....
      • sagittarius954 Re: Jezdem...ja natla, przez jedno"a" ;)) 01.02.08, 17:14
        A te dwa a uwięzły ci w gardle wymawiając z angielska twój nicksmile))
        No dobra , poczekamy na sprawozdanie smile) Nie trzeba było dojść piechotą? Na to
        lotnisko smile)
        Już dam ci spokój bo jeszcze pewnie żyjesz podróżą i fruniesz , fruniesz smile)
      • goskaa.l Re: Jezdem...ja natla, przez jedno"a" ;)) 01.02.08, 18:04
        Natlo, to nie była wizyta, a jeno wpadka!
        • del.wa.57 Re: Jezdem...ja natla, przez jedno"a" ;)) 01.02.08, 18:49
          Hej,hej Natlo,pogoń tych ludzi do domu,ciekawośc mnie zeżresmile)))
          • regine Re: Jezdem...ja natla, przez jedno"a" ;)) 01.02.08, 20:27
            Witaj w domu smile Dobrze żeś tych "aa" w przestworzach nie pogubiła.
            No i pisz jak Ci tam było...Też ciekawska jestem smile
    • p.a.d.a.l.c.o.w.a Natlaaaaaaaaa.......... 01.02.08, 20:40
      .........trzymaj się skrzydeł i nie lataj zbyt wysoko wink
      • natla Re: Natlaaaaaaaaa.......... 01.02.08, 22:11
        Padalcu jeden , nie śpij....ja już wczoraj wylądowałam wink))
        Nic juz nie napisze, bo niedawno ludziska opuścili moje progi i
        padam na morduchne....to pewnie aklimatyzacja. wink))
        Dobranoc Wam życzę, rozdziawiając usta na oścież.
        • natla Powiem Wam tak: 02.02.08, 09:53
          to był powrót do cywilizacji, tej trochę innej niż u nas, ale wcale
          nie lepszej. No jak moze być lepsza, skoro w kranach nie ma letniej
          wody, tylko wrzątek na zupę i lodowata? wink))Porównywałam to co
          widziałam trzydzieści parę lat temu, z tym co dzisiaj.
          Zachwyciła mnie różnorodność ulicy. Wymieszane wszelkie nacje,
          kolory skóry i stroje. I wszystko uchodzi za normalność. Nikt się
          niczemu nie dziwi, nikt się za nikim nie ogląda. Na lotnisku kilka
          osób różnych nacji ubranych w ciepłe kurtki i czapy, a na nogach
          japonki. Facet jadący na rowerze w kurtce, czapce, krótkich
          spodenkach i tenisówkach. Normalka? Normalka smile Zatrzęsienie
          Hindusów.....oni po prostu skolonizowali Londyn. Są śliczni,
          zadbani, mili, grzeczni, ale smutni....chyba im zimno wink)) Mnóstwo
          Czarnych i powiem więcej, z humorem lepszym, wystrojonych
          od „tambylczych” strojów, po najlepszych krawców europejskich.
          Godnych i uśmiechniętych. To nie jest juz nacja niewolników. Wśród
          tych ciemnoskórych przewijają się biali......wymięci, zmęczeni, mało
          ciekawi.
          Przekazuję Wam moje wrażenia z ulicy, bo głównie na niej
          przebywałam......Czarny!!! nie dopisuj praktyki do teorii wink)) , to
          już nie te lata wink))
          O jakimś porządnym zwiedzaniu mowy nie było w tak krótkim czasie i
          takiej odległosci od centrum. Jak wspomniałam, dojazd z domu do
          centrum trwał do 2 h. Właściwie na zwiedzanie był jeden dzień.
          Akurat piękny dzień, bez jednej chmurki na niebie. Zaliczyłam
          katedrę św. Pawła jedynie, bo była po drodze. Big Ben, Trafalgar
          Square, Oxford str., Piccadilly, China Town i Soho, pyszna kawa w
          dzielnicy wysokościowych biurowców. To wszystko na nogach i metrem.
          Komunikację mają wspaniale zorganizowaną! Informacja genialna. Nawet
          idiota nie może zabłądzić. Wystarczy umiejętnosć czytania.
          Podróżowanie do centrum, wcale nie było uciążliwe, choćby ze względu
          na różnorodność sposobów.....schody, peron, jazda, ruchome schody,
          bilet do automatu, zjazd "2 piętra" do kolejki, przesiadka na pociąg
          itp.
          Moim głównym powodem lotu do L. była wielka uroczystość odbierania
          dyplomów przez studentów Kingston University, ale „otempotem”.
          • czarny.humor To już nie te lata?! - powiadasz?? :))) 02.02.08, 10:29
            No patrz!
            To jednak za naszych czasów ...
            No qrtka - jednak było lepi nie?? Szło zarobić!! smile))

            Cieszę się z tego Twojego wylotu, jakbym sam tam był.
            Dyplomy Kingston University(?!), to brzmi intrygująco! Nic nie mówiłaś, że studiujesz! wink))

            smile))
            • natla Re: To już nie te lata?! - powiadasz?? :))) 02.02.08, 12:41
              A co? O wszystkim musicie wiedzieć?wink))
              Tak naprawde, to nasz tu czasem bywający smarkaty Charcerzyk dypolom
              odbierał smile Zasiądę do opowieści, kiedy się uporam z
              rozpakowywaniem, bo nic tylko drzwi mi się nie zamykają i ucho od
              słuchawki tel. boli. Zupełnie jakbym po kilku latach z Marsa
              wróciła wink))
          • graga211 Mnie bynajmniej nie chodzi ... 02.02.08, 12:41
            ...o folderowe relacje, bo te moge znalezc wszedzie, chocby w
            folderach smile)) lecz wlasnie o takie, jakie zaczelas przekazywac - z
            ulicy, z pierwszego wrazenia, z rzutu okiem, z nasuwajacych sie
            konkluzji.
            O c.d. takich prosze!
            • natla Bydzie, Gragunia, bydzie ;))....nt. 02.02.08, 12:43

              • emi152 Re: Bydzie, Gragunia, bydzie ;))....nt. 03.02.08, 10:27
                Właśnie te wrażenia z pierwszej ręki, na gorąco są najciekawsze,
                więc poczekamy aż "dojdziesz do siebie"smile
                • del.wa.57 Czekamy,czekamy....nt. 03.02.08, 15:04
                  Pisz,pisz Natlo,własnie te pierwsze wrażenia z ulicy są ciekawe i bardzo
                  cenne,reszte jak pisze Graga poszukac i poczytac moge np,w ''guglach''
                  smile)
                  • regine Re: Czekamy,czekamy....nt. 03.02.08, 15:06
                    Ciekawe, ciekawe rzeczy... smile Poczytałam, czekam na jeszcze...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja