Na kazdym kroku Walentynki..

08.02.08, 20:37
Warszawa zalana sercami,kartkami..nie lubie Walentynek..stara chyba
jestem (dla mnie takie sztuczne i samotni sa wtedy bardziej
samotni..)
    • natla Re: Na kazdym kroku Walentynki.. 08.02.08, 21:30
      ....beeeeeeee
      To tylko komercja...obrzydzono mi serduszka całkowicie. Zupełnie
      jakby o miłości mówiło się raz w roku. Beeee smile))
      • sagittarius954 Re: Na kazdym kroku Walentynki.. 08.02.08, 21:47
        I weź tu dogódź kobiecie smile
        W domu nie ma serduszek smile
        a nawet jakby to co, niech sobie będą, to uroczystości dla młodych smile)
        • natla Re: Na kazdym kroku Walentynki.. 08.02.08, 23:44
          To kalka, a ja nie lubię masowych i do tego skopiowanych świąt.
          I juz wink))
          Ale wcale mi ti nie przeszkadza, jak sama dostaję czułe słówka z tej
          okazji wink)), choć z przekory wolałabym w każdy inny dzień roku.
          A tak w ogóle, to dla mnie żaden problem smile
      • vogino55 Re: Na kazdym kroku Walentynki.. 09.02.08, 00:28
        natla napisała:

        > ....beeeeeeee
        > To tylko komercja...obrzydzono mi serduszka całkowicie. Zupełnie
        > jakby o miłości mówiło się raz w roku. Beeee smile))
        Masz moje poparcie typowa :komercha:=:komercja:,,,,,,,,,,,,,,,,,,,a
        tak serio to powiem wszystkim :Uwielbiam Mariolę ,Okocim,
        spojrzeniu, co oczy ma naprawde ,piwne,
        wojciech
        • natla Re: Na kazdym kroku Walentynki.. 09.02.08, 11:03
          Uwielbiaj sobie Mariolke (choć szlag mnie trafiawink), ale nie
          zapominaj o nas! Jasne? wink)
          • kurczak48 Re: Na kazdym kroku Walentynki.. 09.02.08, 18:24
            Natla , ty juz nie zazdrosc tej MARIOLCE , moze do ciebie tez szczescie sie
            usmiechnie (kiedys)to sobie na nim odbijesz,prawda? wink)
            • natla Re: Na kazdym kroku Walentynki.. 09.02.08, 19:11
              A co Kurczaku ma uśmiechnięte szczęście do nb Vogina? Nic, to wina
              Mariolki wink))
              • vogino55 Re: Na kazdym kroku Walentynki.. 09.02.08, 23:21
                natla napisała:

                > A co Kurczaku ma uśmiechnięte szczęście do nb Vogina? Nic, to wina
                > Mariolki wink))
                no nie być tako zazdrosno o dziouche z lekramy piwa(wink))))))))))))))
                Wojciech historycznie nastawiony,,,o SOBIESKI,m aktualnie czytam(smile))
                • natla Re: Na kazdym kroku Walentynki.. 09.02.08, 23:53
                  No! I żeby mi to było ostatni raz wink))
    • skrzydlate Re: Na kazdym kroku Walentynki.. 10.02.08, 09:02
      ano własnie mi przypomniałas, strasznie nie lubie tego marketingowego
      "chędożenia" smile
      • malwina52 Re: Na kazdym kroku Walentynki.. 10.02.08, 09:31
        fakt o miłości trzeba mówić często, nie tylko w walentynkismile
        a to amerykańskie święto przyjęło się w naszym kraju na dobre,
        i czas je zaakceptowaćsmile napewno łatwiej młodszym,
        niz nam półwiecznymsmile, kazda okazje do zabawy, swietowania
        i uśmiechu jest dobra, a komercja wszedzie juz dotarła
        nawet do kosciołasmile mi sie to swięto podobasmile

        "14 lutego ptaki łączą się w pary, a ludzie częściej niż zwykle wyznają:
        "kocham Cię”"

    • dobra-kobieta Re: Na kazdym kroku Walentynki.. 10.02.08, 13:24
      Nie było swięta, nie czekałam na "serducho", a teraz...jak mi nikt
      nic miłego nie powie w Walentynki to będę zawiedziona!
      • kurczak48 Re: Na kazdym kroku Walentynki.. 10.02.08, 14:32
        DOBRA KOBIETO ! czy cos sugerujesz ? no juz dobrze , ja zrozumialem , mysle ,
        ze reszta tez wink
        • natla Re: Na kazdym kroku Walentynki.. 10.02.08, 14:33
          A wiesz Dobra, że coś w tym jest? wink))
          • del.wa.57 Re: Na kazdym kroku Walentynki.. 11.02.08, 18:11
            A ja lubię Walentynki, widzę wokoło szczęśliwych ludzi,każdy sie uśmiecha i
            wszyscy są dla siebie mili,szkoda,ze tylko jeden dzień.
            • e-baba Re: Na kazdym kroku Walentynki.. 11.02.08, 23:29
              del.wa.57 napisała:
              >szkoda,ze tylko jeden dzień.

              Dobry choć jeden taki dzień, ktory sprawia ludziom radość.
              Tylko co z tymi samotnymi? Chyba im jeszcze samotniej?
        • dobra-kobieta Re: Na kazdym kroku Walentynki.. 12.02.08, 18:19
          ciesze sie ze zrozumiałeś aluzję, zatem juz nie musze sie martwic
          ze miłego słowa nie usłysze lub nie wyczytam...hurra!!
          • regine Re: Na kazdym kroku Walentynki.. 12.02.08, 20:51
            Choć tak jak i u Dobrej-kobiety, nigdy jakoś z tymi ciepłymi, miłymi
            słowami ze strony męskiej i u mnie bywało cienko, teraz też nie
            będzie inaczej. Bo niby dlaczego miałoby się coś zmienić na stare
            lata...?
            Ale niech cieszą się inni, młodzi, starsi, zakochani mniej lub
            więcej,(czy można też mniej lub więcej kochać lub na zabój lub końca
            życia ? To już inny temat) .
            Jest ten dzień radości i niech się cieszy kto może. Jeden dzień z
            uśmiechem, kolorowy, serduszkowo-czerwony, nikomu jeszcze nie
            zaszkodził. A pomóc może...Co z tego, że komercją się stał...
            Cieszmy się, że inni się radują i uśmiechają, i chyba o to chodzi smile
Pełna wersja