Poczucie piekna...kto je w nas...

22.02.08, 12:04
uksztaltowal,mial wplyw na nasze postrzeganie piekna,rozumienie
sztuki....docenianie jego wartosci...(rodzina,szkola...obcowanie ze
sztuka poprzez kontakty z innymi..itd.)
    • dankarol Re: Poczucie piekna...kto je w nas... 22.02.08, 20:15
      U mnie zaczęło się to od rodzinnych wycieczek po Krakowie i okolicach,
      zwiedzaniu różnych ciekawych miejsc, a potem miałam szczęście do nauczycieli
    • szyszkasosny Re: Poczucie piekna...kto je w nas... 22.02.08, 20:38
      A nie macie wrażenia, że z tym się człowiek rodzi? Np górale - te dawne zagrody:
      ciasne, brudne, śmierdzące. I nagle w tym wszystkim ciekawy i piękny detal -
      przedmiot codziennego użytku, muzyka od serca. Pewnie ważne jest otoczenie,
      chłonięcie przekazywanych treści, ale wrażliwości nie da się nauczyć, to się ma
      albo nie.
      • emi152 Re: Poczucie piekna...kto je w nas... 22.02.08, 22:48
        Jesteśmy tak zabiegani, że często umyka nam to piękno na
        wyciagnięcie ręki: śnieg na drzewach, kwiatek w trawie, śpiew
        ptaków,zachód słońca, że nie wspomnę o sztuce stworzonej przez
        człowieka. Nie wiem, kto mi zaszczepił, ale w chwilach trudnych
        zawsze uciekam w przyrodę i się po prostu wyłączam. Przy okazji
        regeneruję siły, ładuję bateryjki i.....znowu się uśmiecham. Brak
        wrażliwości na piękno zubaża człowieka. Myślę, że ludzie bez
        wyobraźni i poczucia piękna w ogóle,są smutni.
Pełna wersja