Życie przynosi nam tyle wzruszeń

28.02.08, 19:52
Są takie wzruszenia w naszym życiu, które powodują nasz uśmiech na
twarzy, przyśpieszone bicie serca, łzy, ścisk gardła... Mamy
wzruszenia piękne i wzruszenia smutne. Doznajemy wruszeń
artystycznych, estetycznych, religijnych i wielu innych. Wzrusza nas
najmniejszy kwiatek, czyjaś miłość, dobroć, bezradność,
szlachetność, bezinteresowność. Czasem zupełnie niespodziewanie
oczy wypełniają się łzami ... Może opowiemy sobie o niektórych? Ja
zrobię to również smile
    • sagittarius954 Re: Życie przynosi nam tyle wzruszeń 28.02.08, 20:13
      Powtórzę sie tu na forum , choc nie powinienem smile
      Po urodzeniu mojej wnuczki trzymałem ją maleńką na rękach i kapałem w wannie ,
      tulac do siebie to maleństwo wciągnąłem do nozdrzy zapach niemowlaka . Własnie
      wtedy uroniłem łzę , nie wstydzę się tej łzy bo kocham ją, jak wszystkie
      maleństwa spoglądające swoimi jeszcze nie wyrobionymi oczkami . Tyle .
      • inka-1 Ostatnio przezylam cudowna chwile... 28.02.08, 20:24
        dla uczuc ktore mna wtedy targaly warto bylo zyc, oto zobaczylam swa
        corke na scenie prawdziwego teatru ..juz nie w szkolnym
        przedstawieniu (choc i te wyciskaly lzy)...ale niestety czesciej
        przezywam wzruszenia ktore powodowane sa ,,walka "z cierpieniem i
        odejsciem innych...nieraz wyciska mi lzy wzruszenia wdzieczny
        usmiech lub tylko spojzenie podopiecznego dla ktorego jestem czasem
        blizsza niz dzieci ktore o nim zapomnialy...


      • milata2 Re: Życie przynosi nam tyle wzruszeń 28.02.08, 21:16
        Przeżyłam wiele wzruszeń związanych z moim teściem, kochałam go jak
        ojca (własnego wcześnie straciłam). Był taki uczciwy, pracowity,
        głęboko wierzący. W wieku siedmiu lat stracił matkę, bez niej
        przeżył wojnę, biedę, ciężko pracował pomagając swemu ojcu. Pamiętam
        chwilę kiedy przygotowywaliśmy się na przyjęcie księdza, kiedy było
        wiadomo, że niedługo umrze. Przy okazji takie bieżące porządki. On
        już wiedział... rozumiał, my nie mieliśmy odwagi o tym rozmawiać. I
        pamiętam jak łza stoczyła mu się po policzku i ... wtedy patrząc na
        mnie zaczął wspominać jak cięzkie miał życie w młodości... a mnie
        ściskało gardło i chciało się wyć z rozpaczy....
    • waleria-1 Re: Życie przynosi nam tyle wzruszeń 28.02.08, 21:09
      Milato, poruszyłaś przepiękny temat.
      ja jednak nie potrafiła bym powiedzieć, co w życiu wzruszyło mnie najbardziej.
      Bo niemal każdy dzień przynosi coś nowego, nowe wzruszenie, nową zadumę.
      Może więc to..
      Kilka dni temu byliśmy na koncercie. Zagrany był utwór "Zima" skomponowany przez
      pana Wasowskiego. I był zagrany tak, że wystarczyło zamknąć oczy, aby poczuć w
      sobie szalejąca zamieć, wicher, mroże podmuchy, kłębiące się tuż nad głową
      granatowe chmury, a potem powolne uspokajanie się nawałnicy, delikatne wirowanie
      płatków śniegu, złote iskierki tańczące na rozświetlej promieniami słońca
      zamarzniętej tafli wody...
      Wzruszajace, wspaniałe przeżycie.
    • skrzydlate Re: Życie przynosi nam tyle wzruszeń 28.02.08, 22:19

      ja się wzruszyłam straszliwie ostatnio, kiedy moja 84 letnia znajoma zaczęła
      mówic mi niezwykle miłe rzeczy o mnie, poniewaz mówiła to szczerze i z sercem,
      poczułam się jak przy mamie i się poryczałam...

      bywa u nas często moja potencjalna synowa, normalnie się w niej zakochałam..
      jest niezwykłą osobą, syn mój zyskał bardzo w moich oczach niebywale odkąd ją
      przyprowadza... wzruszam sie, kiedy pomyślę, że mogłaby być członkiem naszej
      rodziny i chować mi wnuczęta...
      • sagittarius954 Re: Życie przynosi nam tyle wzruszeń 29.02.08, 02:36
        Ech Skrzydlate smile))))A tatusia już wybrałaśsmile)) wiem, wiem , trafił ci sie fajny
        lapsus językowy smile))
        • milata2 Re: Życie przynosi nam tyle wzruszeń 29.02.08, 10:20
          Byłam z mężem na weselu u bliskiej rodziny ze strony męża. Pamiętam
          jeden szczególnie piękny taniec w wykonaniu staruszków, dziadków
          młodej pary. Ona, o kruchej sylwetce, z nieco ostrymi rysami twarzy.
          On niewysoki z zadartym nosem i wiecznie śmiejącymi się oczami.
          Oboje mieli białe jak mleko włosy i sporo po osiemdziesiątce. Jak
          oni zatańczyli .... wszyscy stali w kręgu i patrzyli z zachwytem. A
          potem były wielkie owacje, uściski i pocałunki, wszystko dla nich.
          Dla mnie to było coś wspaniałego i tak bardzo wzruszającego dla
          mnie, że nie obyło się bez łez ... ile starsi ludzie potrafią dać
          pięknych wzruszeń, a jaki piękny przykład dla młodych.
        • skrzydlate Re: Życie przynosi nam tyle wzruszeń 29.02.08, 13:05
          ? no może cośmi się trafiło.. ale nie wiem.. skoro synowa ma mieć moje wnuczęta
          to tatusiem będzie chyba syn??? hmm??? tak sądzę ... przynajmniej tak się
          najczęściej zdarza a nawet jeśli nie, to ciiii wink
          • natla Re: Życie przynosi nam tyle wzruszeń 29.02.08, 21:45
            Wszystkie przytoczone przez Was przykłady są jasne i życiowe.
            A płacz (silne wzruszenie) z bezsilności albo złosci? To też życie.
            Ja sie jeszcze wzruszam niebywale w azylach dla zwierząt..nie
            potrafię opanować łez, choć nie jestem "mazgajką: smile

            Skrzydlate, aż Ci zazdroszczę takich uczuć w stos. do "synowej".....
            a właściwie to jej zazdroszczę takiej "teściowej" wink))
            • skrzydlate Re: Życie przynosi nam tyle wzruszeń 01.03.08, 10:34
              nie ma co zazdrościć, słowo teściowa jest nadużywane w jakimś kretyńskim
              kontekście i tak się kulturowo - obiegowo - skojarzeniowo nie najlepiej je
              widzi... mam to gdzieś wink)))) bo kocham moją Jolę i już
              • ovaka OJ TAK ! 01.03.08, 12:24
                ja lubie sie powzruszac i często sie wzruszam.Najbardziej to jak
                widze jakąs bezinteresowna dobroć,zwierzeta mnie wzruszja zawsze ,
                wiec wystarczy ze wyjde na ulice i juz staje oniemiała i wzruszona
                i brzydkimi i ładnym, brzydkimi bo brzydkie, ładnymi bo takie
                ładne.A sztuka?Nic tylko sie powzruszac jak jest okazja.Ja zaraz
                płacze jak jest smutno, i jak pieknie to tez popłakuje ze szczęścia!
                No i czasem jest taka chwila doskonała - metafizyczna, jakaś
                takaś - człowiek cichnie wzruszony!Oj dobre to na serce, na rozum.
                • mira54 Re: OJ TAK ! 01.03.08, 21:38
                  Dzisiaj, zrobiłam moim seniorom spotkanie, na którym chciałam podsumować nasze
                  wyniki obydwu festiwali. Naprawdę mieliśmy szczęście, bo profesjonalna komisja
                  oceniła nas w kategorii zespół - II miejsce zespół "Relaks", a III miejsce
                  zespół "Senioritki". W kategorii soliści także zdobyliśmy II i III miejsce. I
                  miejsca zajęła Warszawa. Otrzymaliśmy 2 duże kosze słodyczy, dyplomy i statuetki
                  w formie tulipana. Zaprosiłam moich seniorów na słodycze, które były w koszach.
                  Bardzo się wzruszyłam, kiedy przyszli na to spotkanie z ogromnym, pięknym,
                  doniczkowym kwiatem i podziękowali mi za moją pracę. Popłynęły mi łzy, bo
                  sprawili mi wielką, miłą niespodziankę.
                  • mira54 Re: OJ TAK ! 01.03.08, 21:40
                    Dodam jeszcze, że w festiwalu wzięło udział ponad 40 zespołów i 61 solistów.
                    • milata2 Re: OJ TAK ! 04.03.08, 19:28
                      Moja Seniorka Mama, dała nam, czyli rodzinie zgromadzonej z okazji
                      osiemdziesiątych urodzin, tyle wzruszeń, okazji do przemyśleń i
                      refleksji, ciepłych obrazów zapisanych w naszej pamięci, gestów
                      pełnych miłości do najbliższych i...ten Jej uśmiech i szczęście
                      wypisane na twarzy, że ma wszystkich przy sobie, i ten Jej "obchód"
                      od osoby do osoby i dziękowanie, rozmowa, czasem przytulenie,
                      pogłaskanie po głowie. Piękne zdjęcie jak obejmuje swoich
                      zięciów...Czy może być coś wspanialszego od ciepła rodzinnego,
                      miłości i przyjaźni?
                      • anka125 Wzruszenia ,wspomnienia 05.03.08, 13:23
                        Mocno zabiło mi serce gdy na forum Nasza-klasa odnalazłam koleżanki ze szkoły
                        średniej.Wróciły wspomnienia...To zadziałało tak że w pewnym momencie gdy
                        wspominałyśmy czas szkolny wydawało mi się iż ze szkoły wróciłam...wczoraj.Jakby
                        tych trzydziestu paru lat nie było.Tylko my na zdjęciach takie jakieś inne.
                        • milata2 Re: Wzruszenia ,wspomnienia 14.03.08, 10:32
                          Jednak portal Nasza-klasa to niesamowita sprawa. Już szósta
                          koleżanka się wpisała na listę naszej klasy z liceum. Odnalazłam
                          przyjaciółkę i zasypujemy się listami, wczoraj następne dwie zaczęły
                          ze mną korespondować, a dzisiaj pojawiła się na stronie naszej
                          klasy, nasza piękność klasowa, mieszka teraz w Australii. Emocje są
                          duże i wzruszenia. Dowiaduję się jak ułożyły się losy kolejnych
                          osób, niektóre dotknęły tragedie. Odżyły wspomnienia i sympatie
                          i ...wzruszenia przy oglądaniu zdjęć z rodzinami... nie myślałam, że
                          to aż tak mnie dotknie...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja