inka-1 29.02.08, 20:34 jak patrzenie na cierpienie wlasnego dziecka..nie wazne czy jest to cierpienie fizyczne czy problemy zyciowe naszych pociech... Wszystko przetrwam..najgorzej zniesc ten ,,bol..gdy cierpia dzieci.." Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
natla Re: Nic nie boli tak bardzo ... 29.02.08, 21:40 Myślę, że taki ból jest nie tylko przy własnym dziecku......w ogóle przy kazdej bliskiej osobie. Zwłaszcza, kiedy nie można pomóc. Bezsilnosć bardzo boli. Odpowiedz Link
szyszkasosny Re: Nic nie boli tak bardzo ... 01.03.08, 08:28 Tak Inko, mnie też ciężko to znieść, chyba nawet ciężej te cierpienia psychiczne...A oni teraz tacy słabi, mało odporni psychicznie. Załamują się, wpadają w depresje. Chciałabym pomóc, ale nie wiem jak...Cierpienie fizyczne łatwiej załagodzić-znaleźć dobrego specjalistę, wyszukać jakieś leki. Odpowiedz Link
filomena1 Re: Nic nie boli tak bardzo ... 02.03.08, 13:21 O tym kiedys powiedziala mi moja Mama, gdy widzialam jak splywaja jej lzy po policzku podczas opowiadania mi bajki w czasie zszywania mojego palca w stawie. Mnie nic nie bolalo, czulam jakies lekkie igielki, a Mamie plynely lzy jak grochy. Takich sytuacji w moim zyciu bylo wiele, a nawet taka gdy Mama polo'yla na szale wszystko co miala i posiadala do zpieniezenia aby mnie pomoc, zrozumialam te lzy Matczyne oraz pelna ofiarnosc dopiero gdy sama urodzilam pierwsze dziecko. a z kazdym dniem zycia moich dzieci odczuwam to bardziej . Odpowiedz Link