Przytrafiło Wam się coś podobnego?

04.03.08, 19:10
Kiedyś ze zdziwieniem odkryłam, że w moim życiu przewinęło się
bardzo dużo kobiet o imieniu Barbara.. Tak jest zresztą do tej pory.
Już w dzieciństwie miałam koleżankę o tym imieniu i tak było na
każdym etapie mojego życia. A to kuzyn poznał Barbarę, potem się z
nią ożenił. Pierwsze wynajmowane mieszkanie, a właścicielka?
wiadomo... pierwsza praca?... dwie Barbary. Druga praca?...
dyrektorka Barbara i trzy inne koleżanki o tym samym imieniu. Moje
mieszkanie, a kto jest sąsiadką? ... Barbara, kogo syn poznał? No,
łatwo zgadnąć smile, księgowa, bibliotekarka ...i tak do tej pory
przewinęło się przynajmniej piętnaście Barbar, a jak pomyślę, to
może przypomni mi się więcej...
Czasem jest tak, że "prześladuje" nas jakaś liczba... a może
sytuacja...
    • zielona56 Re: Przytrafiło Wam się coś podobnego? 04.03.08, 19:20
      To chyba jest najpopularniejsze imię , bo ja też znam ich całe mnóstwo .I tak
      jak pisze milata, natykałam si nie od dzieciństwa .Przyjaciel , ma juz drugą
      żone o imieniu Barbara.
    • julinka601 Re: Przytrafiło Wam się coś podobnego? 04.03.08, 21:12
      A ja mam slabość do zodiakalnych wag, bowiem odkryłam,ze najlepiej
      dogaduje się z ludżmi urodzonymi pod tym znakiem.
      Dosyc pózno to spostrzegłam i choc przypisywną moc znakom zodiaku
      traktuję trochę z przymrużeniem oka ,to jednak tak sie dzieje w moim
      zyciu ,że moje nalepsze przyjaciólki to właśnie wagi.
      • inka-1 Przez dlugie lata prawie kazdy.. 04.03.08, 22:04
        poznany przezemnie mezczyzna to byl Zbyszek...jakby innych imion
        meskich nie bylo..
    • goskaa.l Re: Przytrafiło Wam się coś podobnego? 05.03.08, 07:27
      Ja z kolei mam dziwnie miłe skojarzenia związane z kobietami o
      imieniu Stanisława. I to bez wyjątku!
      Imię to wśród kobiet rzadkie, tym bardziej dziwi mnie taka zbieżność
      sympatii, którą czuję do znajomych Staś.
      Znane mi Stasie są ciepłe i mądre, choć często w jakiś sposób
      pokaleczone przez los.
      • filomena1 Re: Przytrafiło Wam się coś podobnego? 05.03.08, 08:53
        A w rodzinie mojej Mamy były same Marie przez 3 pokolenia. Chłopaki
        żenili sie z Mariami. Nawet jesli powtornie to tez z Maria.
        Marii K. jest chyba 15 na drzewie rodzinnym.
        • natla Re: Przytrafiło Wam się coś podobnego? 05.03.08, 09:08
          A moim "rodowym" imieniem jest Stanisław/a. Jak nie pierwsze, to
          konieczne drugie imie.

          Poza tym, podobnie jak Milatę otaczają Baśki, mnie kobiety o imieniu
          Jola.
          • graga211 Re: Przytrafiło Wam się coś podobnego? 05.03.08, 11:22
            Ha, to jak u mnie: "rodowym" jest Antoni, czyli drugim musi być
            Antonina. I tak mam.
            Poza tym mnie również otaczają Baśki, co i na forum się zdarzyło,
            nieprawdaż Filomenko Pierwsza?
            smile)
      • goskaa.l Re: Przytrafiło Wam się coś podobnego? 05.03.08, 14:02
        Skoro ruszyliscie imiona rodowe, to w rodzinie mojego ojca po
        kądzieli wsszystkie pierworodne miały na imię Zofia.
        Moja mama też to imię nosiła, i choć w jej pokoleniu było ono bardzo
        częste, śmiała się, że ojcu pasowało do rodu. Mnie też
        uszczęśliwiono tym imieniem, ale że od dziecka nikt mnie w domu tak
        nie wołał (używano mojego drugiego imienia), przeto mam je tylko i
        wyłacznie w papierach.

        ps. Uprzedzam lojalnie, że na Zofię reaguję wyłącznie w pracy, i to
        od osób z którymi mam kontakt wyłącznie służbowy.
        • milata2 Re: Przytrafiło Wam się coś podobnego? 05.03.08, 15:23
          U mojej córki w dacie urodzenia na przemian przeplatają się dwie
          cyferki, by się spotkać obok siebie w końcówce roku urodzenia. Ma
          też ten sam dzień i miesiąc (tylko lata, co zrozumiałe, się różnią),
          w dacie swojego chrztu, bierzmowania i ślubu. Zobaczymy czy pierwsze
          dziecko "odziedziczy" ten sam dzień i miesiąc.
      • skrzydlate Re: Przytrafiło Wam się coś podobnego? 05.03.08, 20:54

        moja mama była Stanisławą, była wyjątkowo ciepła, mila, serdeczna, piękna i w
        ogóle smile
        • natla Re: Przytrafiło Wam się coś podobnego? 05.03.08, 21:03
          To po mnie Skrzydlate miała, po mnie wink)))

          Gośka, a mnie się zawsze Zośka bardzo podobała i podoba. Za to
          swojego imienia nie trawię. Teraz to mi już wisi i powiewa, ale całe
          życie miałam na tym tle jakiś tam kompleksik.
          • milata2 Re: Przytrafiło Wam się coś podobnego? 05.03.08, 21:44
            Moja najlepsza przyjaciółka z liceum to właśnie Zosia. Bardzo ładna
            dziewczyna. Natomiast Stanisława, to imię mojej już nieżyjącej
            Babci, która zmarła przed moim urodzeniem, ale wiem, że była dobrym
            człowiekiem. W liceum jedna z koleżanek też miała na imię Stanisława.
            • del.wa.57 Re: Przytrafiło Wam się coś podobnego? 08.03.08, 18:21
              W mojej rodzinie,ze strony mamy,przeważały Heleny,moja prababcia,babcia,mama i
              ja z ojca strony były to Józefy i Stanisławy a mnie otaczją Danusie,każda
              poznana Danusia okazuje się wspaniałą dziewczyną,mam przyjecółkę w kraju
              Danusie,dziewczyna o gołębiem sercusmile
              • milata2 Re: Przytrafiło Wam się coś podobnego? 08.03.08, 18:37
                A ja mam wspaniałą siostrę Danusię, o wielkim sercu.
                • natla Re: Przytrafiło Wam się coś podobnego? 09.03.08, 22:50
                  A ja najblizszą przyjaciółke Danusię i wszystko się zgadza smile
    • skrzydlate Re: Przytrafiło Wam się coś podobnego? 05.03.08, 20:52
      ja mam wysyp Andrzejów
      • milata2 Re: Przytrafiło Wam się coś podobnego? 10.03.08, 20:30
        Muszę niestety trochę zburzyć mit o tym jakie to wszystkie Danuty są
        doskonałe smile Przypomniała mi się jedna Danuta, eks-żona kuzyna:
        wredna egoistka, zdradzała męża, widziała tylko własny czubek nosa,
        nawet w dzień pewnego pogrzebu, kuzynce opłakującej swego męża,
        zawracała głowę wyłącznie swoimi duperelami, nawet nie zadumała się
        na chwilę nad trumną zmarłego...
        Na pocieszenie powiem, że był to tylko wyjątek od reguływink bo
        przecież Danki, Danuśki... są naprawdę wspaniałe.
        • emi152 Re: Przytrafiło Wam się coś podobnego? 10.03.08, 22:42
          Nie wiem, jak to działa, ale faktycznie imiona wiele mówią o osobie,
          która je nosi.Tak, jak twierdzi Milata są wyjątki potwierdzające
          regułę. Ja mam szczęście do Małgoś. Nigdy nie mogłam się z żadną
          zaprzyjaźnić. Nawet z moją kuzynką nie mam dobrych relacji. Może
          nasze imiona się zwalczają?smileW byłej pracy też Małgosie (2) nie
          były zbyt lubiane. Teraz mam jedną i nasz kontakt jest raczej
          poprawny. Znam natomiast jedną super Małgosię i ciągle jej
          powtarzam, ze imię do niej nie pasujesmileTo przecież nic nie znaczy,
          bo dobrych Małgoś pewnie tysiącesmile Tylko mnie jest dane spotykać te
          niemiłesmile))
Pełna wersja