"Wolę błędy entuzjasty od obojętności mędrca"

07.03.08, 12:25

Obojętność wobec bliźnich polega na niereagowaniu na pewne rzeczy,
które się wokół niego dzieją, brak zainteresowania i pomocy.
Obojętność wynika z naszego podejścia do sytuacji, które są dla nas
niewygodne i problemów, którym boimy się stawić czoła.
Nasza obojętność może komuś sprawić ból....
"Obojętność jest najłagodniejszą formą nietolerancji" - Karl Jaspers
    • milata2 Re: "Wolę błędy entuzjasty od obojętności mędrca" 07.03.08, 13:16
      A przecież wystarczy drobny gest, jedno słowo, uśmiech, jeden mały
      emotikonek, o, choćby taki smile .... i świat staje się weselszy .....
      "Dopóki nie zdobędziemy się na maleńki dobry uczynek, dopóty nie
      stać nas będzie na większy" /M.Gogol
    • natla Re: "Wolę błędy entuzjasty od obojętności mędrca" 07.03.08, 14:28
      Myślę, że w tytule wątku powinnaś była napisać "mędrca", bo mędrzec
      prawdziwy, nie będzie obojętny. Co do reszty zgadzam się
      całkowicie. smile
      Samozwani "medrcy" są rzeczywiście często bezuczuciowi, zapatrzeni w
      swój intelekt, chętni do krytykowania wszystkiego i wszystkich.
      Czasem tłumaczę obojętność....ludzie są zagonieni, zmuszeni do
      patrzenia na swoje problemy, zmęczeni i na jakąkolwiek pomoc, choć
      widzą jej potrzebę, nie mają czasu, a przde wszystkim siły. Zostaje
      im tylko współczujący uśmiech, fakt, to czasem też dużo.
      • ovaka ja nie .. 07.03.08, 14:40
        ja tez uwazam jak Natla, ze mądrośc życiowa , polega tez na tym ze
        rozumie sie znaczenie współpracy miedzy ludźmi, znaczenie
        braterstwa, zyczliwosci i emocji.Medrzec , to medrzec.To
        Inteligencja moze byc bezduszna , bo moze sie kierowac wyłacznie
        tym co bedzie korzystne ,czy praktyczne.Mądrośc to umiejetnośc
        życia, a wiec i zycia wsród ludzi.A wiec nie ma mędrca
        bezdusznego .Ale rozumiem tez ze mędrzec moze nie byc entuzjasta ,
        bo mądrośc zawsze wiąże sie z doswiadczeniem , czyli raczej to ktos
        starszy, a więc napewno ktos kto niejedno widział i doswiadczył, no
        wiec napewno bedzie reagował z wiekszym dystansem na wiele spraw-
        bedzie je widział szerzej, a często będzie znał i zakończenie
      • milata2 Re: "Wolę błędy entuzjasty od obojętności mędrca" 07.03.08, 23:18
        Myślę, że w tym cytacie nie chodzi o rozróżnienie intelektualisty od
        mędrca. Mędrca, który oprócz tego, że ma ogromną wiedzę, to jeszcze
        posiada tzw. mądrość życiową. Mędrzec występuje tu jako człowiek
        ogólnie mądry, wykształcony, wyróżniający się swoją wiedzą. Cóż
        jednak z tego jeżeli pycha i wiara w "szkiełko i oko" nie pozwala mu
        widziec drugiego człowieka. Odgradza się od niego obojętnością,
        niewrażliwością, jest bierny i ślepy na jego problemy.
        Cóż z tego, że można prorokować, a nawet góry przenosić, jak się
        nie ma miłości do bliźniego?

        "Zatrzymaj się na chwilę, odetchnij pięknem tego świata, zatrzymaj
        się na chwilę, zauważ obok siebie siostrę i swego brata, zatrzymaj
        się na chwilę, zastanów się co w sercu kryjesz, zatrzymaj się na
        chwilę zastanów się kim jesteś i po co żyjesz" /I. Kant
        Dlatego wolę entuzjastę, który optymistycznie i emocjonalnie
        angażuje się w jakąś działalność, sprawę czy ideę niż obojętność
        kogoś cóż z tego, że bardzo mądrego...
        Entuzjastę, który umie cieszyć się i zarażać swoim optymizmem innych.
        • natla Re: "Wolę błędy entuzjasty od obojętności mędrca" 08.03.08, 00:31
          A może to po prostu egoizm? Niezależny od wykształcenia?
          • milata2 Re: "Wolę błędy entuzjasty od obojętności mędrca" 08.03.08, 16:24
            Czy istnieje mędrzec absolutnie mądry i dobry? Taki święty chodzący
            po ziemi? Taki, który posiadł absolutną wiedzę o świecie i ludziach?
            Prawdziwy mędrzec raczej powie: "nie jestem mędrcem, jestem tylko
            miłośnikiem mądrości", lub jak Sokrates: "Wiem, że nic nie wiem".
            Im ktoś mądrzejszy tym więcej ma pokory....
            • del.wa.57 Re: "Wolę błędy entuzjasty od obojętności mędrca" 08.03.08, 17:55
              Nie boję sie problemów swoich,bliskich,znajomych i chętnie staję z nimi do
              ''walki''problemy są po to,zeby je pokonywać czy podchodzimy do problemów
              bliskich,znajomych z obojetnosćią? może jesteśmy bardziej uodpornieni na
              problemy''niektórych''
              Miałam kiedyś dobrą znajomą,która przychodziła do mnie często i ciągle coś
              pożyczyć chciała,wiedziałam,że ma nie łatwe zycie,mąz sam pracował,trójka
              dzieci.Popsuła się jej pralka(frania) więc ja oczywiście zaraz zaproponowałam
              pożyczke tejze pralki,potem,potem przychodziła do mnie
              systematycznie''wiesz,chciałam pralkę''zaczynało mnie trochę denerwować,chciałam
              jej pomóc a ona uważała,że pralki swojej nie musi naprawiać czy kupić nową,ma ją
              przecież u mnie.To tylko mały przykład a było tych pozyczek bardzo dużo w
              pewnym momencie powiedziałam STOP!!
              Zostałam''śmiertelnym''wrogiem,czy byłam nieczuła i obojętna?
              • milata2 Re: "Wolę błędy entuzjasty od obojętności mędrca" 08.03.08, 18:16
                Ależ Ty nie byłaś obojętna i nieczuła, wręcz przeciwnie. Tam gdzie
                zaczyna się cwaniactwo, wygodnictwo i nieliczenie się z innymi,
                wykorzystywanie i nadużywanie ich dobroci, tam trzeba powiedzieć
                stop! A nieść pomoc tam gdzie ktoś naprawdę sobie nie radzi.
Pełna wersja