Szukanie w "obcych przystaniach"

11.05.08, 09:12
Pojawił się rozpaczliwy apel do Naczelnego Administratora - ratuj, nasze forum
znika, ludzie szukają schronienia w obcych przystaniach! Czy to dobrze czy źle
- poddaję pod dyskusję.
    • szyszkasosny Re: Szukanie w "obcych przystaniach" 11.05.08, 09:15
      Myślę Grago211, że temat Twojego postu wymaga założenia osobnego wątku.
      • graga211 Re: Szukanie w "obcych przystaniach" 11.05.08, 10:29
        Eeee tam, nie tak bardzo rozpaczliwy.
        Po prostu zabrakło mi postów Sagiego.
        A może zwyczajnie zatęskniłam za nim?
        wink
        • natla Re: Szukanie w "obcych przystaniach" 11.05.08, 15:30
          Przecież to my współtworzymy "naszą przystań"......bywało już
          tak....jakieś wypalenie starej gwardii i brak siły pociągowej
          dla "nowych", czasem niepotrzebne złośliwości, niepotrzebnie brane
          serio i......już się szuka gdzie indziej. Ale .....WRACA SIĘ TU smile))
        • szyszkasosny Re: Szukanie w "obcych przystaniach" 11.05.08, 22:39
          A Admina nie ma... Poszedł na majowe łono przyrody. Sagi wróć!
          • easy.mamajka Re: Szukanie w "obcych przystaniach" 12.05.08, 00:28
            No,to prawda,że "sie" szuka .Ja do "piecdziesieciolatkow" mam
            ogromny sentyment,i niebagatelną role odegralo to forum w moim
            życiu,ale nade wszystko pragne spokoju- a jakos go troche
            stracilam.Mimo wszystko nie chce rezygnowac.Bo to moze przesilenie
            zimowo-wiosenne...
            • xy.5 Re: Szukanie w "obcych przystaniach" 12.05.08, 00:55
              A ja tu zajrzałam i widzę,że miło tu może jeszcze tu zajrzę.Mam o 5 lat
              więcej.Pozdrawiam wszystkich.Janka.
              • natla Re: Szukanie w "obcych przystaniach" 12.05.08, 07:28
                Witaj Janko i nie obiecuj, tylko bądź smile)
        • sagittarius954 Re: Szukanie w "obcych przystaniach" 18.05.08, 05:46
          Naprawdę zatęskniłaś ??smile)
    • skrzydlate nic nie jest tak stałe jak zmiana :))) 12.05.08, 14:40
      smile
      • szyszkasosny Re: nic nie jest tak stałe jak zmiana :))) 12.05.08, 16:41
        Skrzydlate - jak Ty coś napiszesz... smile) Święta prawda! A Sagi milczy w tej kwestii.
        • skrzydlate Re: nic nie jest tak stałe jak zmiana :))) 14.05.08, 18:26
          ja tak naprawdę nie wiem o co chodzi ale się wymądrzam na wszelki wypadek, żeby
          nie było że się nie odzywam
          • szyszkasosny Re: nic nie jest tak stałe jak zmiana :))) 14.05.08, 19:34
            Ale to jest na temat - "zaglądanie do obcych portów" to ludzka chęć do zmian.
            Choć znam sporo takich, których zmiany bardzo niepokoją. Wymądrzaj się,
            wymądrzaj, bo się świetnie wymądrzasz!
            • natla Re: nic nie jest tak stałe jak zmiana :))) 15.05.08, 09:24
              Jest jeszcze inny powód ucieczek, zwłaszcza "nowych"......brak
              reakcji na wpisy. Tu mnie to nie irytuje ani nie dołuje, ale kiedy
              wchodzę na inne forum i piszę bez odzewu, uciekam, bo czuję się nie
              zaakceptowana. Myślę, że to jednak błędne poczucie. Gdyby mi
              zależało, przebiłabym się przez kurtyne milczenia. smile I czasem
              przebijam się, dla własnej satysfakcji, ale jedynie wtedy, kiedy
              wyczuwam bratnie dusze. smile
              • goskaa.l Natlo 15.05.08, 10:09
                Od lat jestem uczetniczką dyskusyjnej grupy kajakowej. Bardzo często
                zdarzało się, że moja wypowiedż zamykała wątek dyskusyjny, co mnie
                mocno niepokoiło. Sprawa wyjaśniła się podczas kontaktów osobistych:
                to, co pisałam, całkowicie wyczerpywało temat i nikt nie miał więcej
                do dodania. Może tak też być z wypowiedziami na forum...
                • natla Ależ Gosiu..... 15.05.08, 10:53
                  .....jednak dla wielu osób nawet dwa słowa podsumowania
                  podsumowania, też dużo znaczą, bo mozna przyjąć, ze to nasze
                  podsumowanie jest tak głupie, że nawet nikomu się nie chce
                  zaakceptować wink)))
                  No, ale to już chyba mała przesada w dywagacjach. wink
                  • natla Ależ jasne Gosiu.....(tak miało być ) n/t 15.05.08, 11:16

                    • xy.5 Re: Ależ jasne Gosiu.....(tak miało być ) n/t 16.05.08, 08:26
                      Ania Shirley tzw. pokrewne dusze,które nadają na tych samych falach.
                  • goskaa.l Re: Ależ Gosiu..... 16.05.08, 11:01
                    A jak myślisz, dlaczego mnie niepokoił ten brak odpowiedzi po moich
                    wypowiedziach?
        • sagittarius954 Re: nic nie jest tak stałe jak zmiana :))) 18.05.08, 05:52
          jestem za , choć moja kotwica jakoś głęboko sie w dno wbiła , jak znajde jakiś
          lewarek zaraz ja wyciągnę smile))
    • sagittarius954 Re: Ależ jestem :))) 18.05.08, 05:37
      Nic tak nie ratuje forum jak wpisy , wasze wpisy , nawet nie wiecie jak mi brak
      forum , nieraz to aż wyje do księżyca , a latosi to jakiś wybujały jest smile)) I
      dzis była pierwsza noc , kiedy można było powyć Oj taaaaaak bo ciepło było
      zupełnie jak w dzień , jest mi miło że jednak widzicie to forum a ja będę jak
      bum cyk cyk
      • sagittarius954 Re: Ależ jestem :))) 18.05.08, 05:41
        Acha i jeszcze jedno - tak mi wpadło do głowy w związku z tymi portami , ja
        jestem marynarz a wy te porty , teraz juz mi przyjdzie tylko dobijać do was
        smile))))))))))
        • sagittarius954 Re: Ależ jestem :))) 18.05.08, 05:43
          A fale niech was niosą gdzie chcą. Przeć że to w różnorodności siła i uroda smile)
          • szyszkasosny Re: Ależ jestem :))) 18.05.08, 09:33
            Ale z Ciebie ranny ptaszek Sagi. A ja też w nocy wyglądam na świat boży, ale nie
            mam chęci wyć, bo tak cudnie wszystko pachnie...A co do przystani - jedni są w
            porcie, inni ciągle szukają czegoś, to wielka zaleta Internetu - różnorodność
            ofert dla poszukujących. A Ty jesteś Kapitanem Portu, to nie szukaj żadnych
            lewarków i nie podnoś kotwicy.
Pełna wersja