p.a.d.a.l.c.o.w.a
17.05.08, 20:39
... i pole było oświetlone, a ona szła jak urzeczona. I patrzyła w
jeden punkt. A było to na pewno o w_pół-do-szóstej. A światło
wisiało ponad skarpą wiślaną. Szkoda, że ona nie umie rysować....bo
światło było TEGO kształtu a do tego KTOŚ się ruszał. Swiatło było
po lewej stronie MIEDZY. Nie wiadomo - co wtedy PIES robił. Ona
była jak urzeczona. Światło zgasło !!!! Ale za chwilę RUSZYŁO !!!
Światło intensywnie pulsowało - ona nie jest pewna początku, ani
końca ! I choć wiele lat juz upłynęło - takich kolorów Ona nigdy już
w naturze nie wiadziła . To wszystko płynęło i była absolutna
cisza. Ona stała - jak urzeczona, jak zahipnotyzowana. Na zegarek
nie spojrzała - ponad to to było daleko od aswaltu. I światło
zgasło . Jednak.
pl.youtube.com/watch?v=ClDwMGva8Us&NR=1