sagittarius954
24.05.08, 09:53
Stawiam tezę że zupełnie nie zastanawiamy się nad wyborem drogi zyciowej .
Podekscytowani uczuciem czy chwilą decydujemy się na : małżeństwo , działkę ,
pracę i wiele wiele innych podpunktów życiowych . Zakładamy sobie pęta mocując
się w danym miejscu i czasie . Zarzucamy kotwicę a gdy nadchodzi chwila kiedy
chcielibyśmy ruszyć w świat nagle przyzwyczajenie i ten wybór jest hamulcem
nieraz nie do pokonania . Jest na to jakaś rada ? Moze trzeba zastanawiać się
biorąc pod uwagę nawet te najbardziej ujemne cechy .
Ba, nawet opieka nad jakimś zwierzęciem powoduje , że jesteśmy zdani na
określone towarzystwo a niejednokrotnie to dla tego niemego przyjaciela,
pozbawiamy się mozliwości wypoczynku , wyjazdu . Z drugiej strony, nie da się
chyba przeżyć życia bez właśnie tych wyborów decydujących o naszym życiu . Czy
nas hartują te wybory ?