sagittarius954
26.05.08, 07:42
Przyznam się bez bicia . Tych melodii nie czuję . Nie to żebym nie miał
powonienia zupełnie , coś tam jest , jakieś kubki zapachowe wykształciły się i
u mnie , ale .... perfumiarzem raczej zostać bym nie mógł

) Zresztą
zauważyłem że to raczej kobiety mają ten dar nosowy , jak i to że to one
używają różnych płynów uatrakcyjniających częściej . Oczywiście z powodu
mojego powonienia prędzej zawrócę się na ulicy za spódnicą "chodź za mną " niż
za lawą niebywałego zapachu . No i jeszcze trzeba mieć gust wyboru , więc jak
to jest z waszymi nosami i wyborami , nie pytam sie czego używacie i jakich
pachnideł ,ale czy zwracacie na to uwagę i czy wasze nosy są tym instrumentem
, na którym potraficie utrwalać jakieś zapachy , czy jesteście wierne jakiemuś
zapachowi ?

)