Nuta zapachowa a nasze nosy.

26.05.08, 07:42
Przyznam się bez bicia . Tych melodii nie czuję . Nie to żebym nie miał
powonienia zupełnie , coś tam jest , jakieś kubki zapachowe wykształciły się i
u mnie , ale .... perfumiarzem raczej zostać bym nie mógł smile) Zresztą
zauważyłem że to raczej kobiety mają ten dar nosowy , jak i to że to one
używają różnych płynów uatrakcyjniających częściej . Oczywiście z powodu
mojego powonienia prędzej zawrócę się na ulicy za spódnicą "chodź za mną " niż
za lawą niebywałego zapachu . No i jeszcze trzeba mieć gust wyboru , więc jak
to jest z waszymi nosami i wyborami , nie pytam sie czego używacie i jakich
pachnideł ,ale czy zwracacie na to uwagę i czy wasze nosy są tym instrumentem
, na którym potraficie utrwalać jakieś zapachy , czy jesteście wierne jakiemuś
zapachowi ?smile)
    • easy.mamajka Re: Nuta zapachowa a nasze nosy. 07.06.08, 17:06
      Lubie zapach czystosci,dobrego mydła.Nie lubie zapachow
      ciężkich,słodkich,orientalnych.
      Lekki,czysty zapach-to jest to!
    • del.wa.57 Re: Nuta zapachowa a nasze nosy. 08.06.08, 11:54
      Mój zapach to delikatna woda bambusowa,zamawiam zawsze w Rocher.
      Nie lubię ostrych zapachów,drażnią nozdrza do perfumerii nawet nie
      wchodzę,zaczynam strasznie kichać,chyba jestem uczulona na ostre zapachy.
      Lubie zapach ''prania''suszonego na powietrzu,pachnie wiatrem.
      smile
Pełna wersja