czy zaglądacie do środka......

20.07.08, 14:58
....czereśni przed zjedzeniem ?
dziś byłam na bazarku i tam co ja widzę....czereśnie po 15 zł a przy
cenie napis -> "bez dodatków".
Kupiłam inne - po 6 zł kg. i bez napisu.
Zjadłam bez uprzedniej weryfikacji wnętrza.
    • tropem_misia1 O tej porze roku. 20.07.08, 15:54
      nie powinno sie zaglądać do czereśni.
      Tylko wczesne czereśnie sa dla jaroszy.
      • milata2 Re: O tej porze roku. 20.07.08, 17:47
        Bardzo lubię czereśnie. Kupuję po kilogramie i zaglądam do dwóch,
        trzech owoców i jeśli nic nie widzę resztę zjadam bez sprawdzania.
        Kiedyś byłam bardziej skrupulatna w sprawdzaniu smile)
        • an.ta Re: O tej porze roku. 20.07.08, 20:56
          Nie sprawdzam. Chyba, że poczuję, że coś nie tak, to szybko wypluwam
          i chwilowo nie jem. Ale ogólnie wolę wiśnie, bo mają bardziej
          wyraźny smak.
          • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: O tej porze roku. 20.07.08, 22:38
            Ale ogólnie wolę wiśnie, bo mają bardziej
            wyraźny smak.

            ja natomiast grapefruity smile))

            ----ale przy nich nigdy nie piszą : " bez dodatków " smile)
            no i nie kosztują 7- do 18 zł za kg. A po tyle czereśnie widuję
            tutaj. Oczywiście te bez dodatków droższe są smile)
            • dankarol Re: O tej porze roku. 21.07.08, 10:44
              Od dzieciństwa nie jem czereśni. Razem z kuzynami jedliśmy czereśnie całymi
              garściami, a dziadek chcąc nas uchronić przed bólem brzucha z przejedzenia,
              kazał nam zaglądnąć do środka. Mimo, że minęło tyle lat, dalej nie mogę się
              przełamać
              • anka125 Re: O tej porze roku. 23.07.08, 13:13
                Właśnie dlatego nie jadam czereśni.
                Wyleczyło mnie z apetytu na nie właśnie zaglądanie do środka.Po zjedzeniu chyba
                kilograma zachciało mi się kolejną "otworzyć".
                Biały,tłusty robaczek z czarną główką powiedział mi "dzień dobry".
                I w kolejnej czereśni i w jeszcze następnej.I "oddałam" cały zjedzony kilogram.
                Od tamtej pory czereśni nie jadam.
                W wiśniach nie ma lokatorów dlatego jadam wiśnie.
            • filomena1 Wiśnie 24.07.08, 09:23
              Zgadza się WIśnie to jest to !!!
              nie maja robali. i niestety tu nie rosną.

              mam drzewko pod oknem czereNiowe. Gdy siesprowadziłam bło cieniutkim
              małym krzczkiem. DZiś jest drzewskiem o grubym pniu. Czerśnie są
              pyszne gdy są koloru czerwieni jasnej, z chwila gdy czerwieniej ,
              czarnieją to i robaczywieją. Dobre są jakies 5 dni. Potem już każda
              ma zadomowionego robala i ona psuje czerśnię i jej samk.
              Gdy je pestkuję to widzę. Ale gdy zjadam wprost z drzewa, świeże,
              nie ciemne, to nie patrzę. I tyle.
              Pozdrowka moje Miłe. Wiśni Wam zazdroszczę szczerze. no i wiśniówki.
              Mam jeszcze kilka kropel kupionej na lotnisku "nalewki Babuni".
              Nektar! panie dzieju!
              • del.wa.57 Czy zagladacie do środka?? 12.08.08, 18:14
                Nie zaglądałam,kupiłam czereśnie na rynku i oczywiście zaraz je
                jadłam,przypomniałam sobie i zajrzałam do środka,rany!!! co ja jadłam? nigdy
                więcej nie kupie czereśni!!! w domu myłam zęby chyba z pięc razy,jakby to coś
                pomóc miało,brrrrrr
Inne wątki na temat:
Pełna wersja