Gawiarenka-sierpień 2008r.

03.08.08, 21:46
Otwieram podwoje nowej gawiarenki, gawiarenki sierpniowej.
Wysprzątałam, wywietrzyłam, odkurzyłam oraz wykonałam wiele
prac ,dzięki którym można spędzić tu czas w czystym lokalu, napic
sie pysznej kawy( właśnie świeżą kupiłam ), a lodówka napełniona
napojami. Zapraszam.
    • fleur1 Ale ładnie w kawiarence... 04.08.08, 09:00
      Wkraczam z moimi napojami i mam też ciasteczka - ostatnio kupowałam
      do kawy Panom z firmy remontującej moje mieszkanie - obsypane
      cukrem, bardzo smaczne.
      Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życze udanych gawiarenkowych
      spotkań.
      • milata2 Re: Ale ładnie w kawiarence... 04.08.08, 10:28
        Jak to dobrze usiąść w wysprzątanym pomieszczeniu z kawą w jednej
        dłoni i ciasteczkiem w drugiej...wink) Niestety nie na długo, bo lista
        prac domowych jest dość długa w związku z przyjazdem rodzinki za
        parę dni. Dzisiaj robię dżem i ogórki małosolne.
        • sagittarius954 Re: Ale ładnie w kawiarence... 04.08.08, 13:53
          Ilekroć tutaj zaglądam , tyle razy zastaję pomieszczenia puste , pewnie że moja
          wina , oczywiście ... ech już wróciłbym , tylko po to by wam przynudzać
          codziennie , ale pozostał jeszcze jeden miesiąc "wypoczynku" Dlatego w tym
          czystym pomieszczeniu przycupnę i popatrz e się na nie .Ł A D N I E smile))) Cudnie
          smile))Ciekawe jaki dżem robiła Milata smile
          • milata2 Re: Ale ładnie w kawiarence... 04.08.08, 15:10
            Jaki dżem? Agrestowo- porzeczkowy, do pleśniaka jak znalazłsmile
            • edytka-1 Re: Ale ładnie w kawiarence... 04.08.08, 17:01
              Ja przynioslam tort, dla Wszystkich. Pragne poczestowac Was
              Kochani. Jak mi czas pozwoli bede wpadac na kawke
              codziennie.




              www.kwestiasmaku.com/kuchnia_wloska/cassata/files/page74_1.jpg
              • milata2 Re: Ale ładnie w kawiarence... 04.08.08, 21:24
                Późna pora, ale skubnę odrobinę, tort tak pysznie wygląda.... dobry
                tort to moja słabość. Wstawię go do lodówki. Pychawink
                • natlaa Re: Ale ładnie w kawiarence... 05.08.08, 08:52
                  A ja zakupiłam klimatyzacje i właśnie p. Witek ją montuje....tak
                  więc poczekajcie trochę, aż skończy. Kawę wynoszę pod gruszę.
                  Edyto, czy ja Cię u nas widziałam i powitałam? Rzadko ostatnio bywam
                  i mogło mi umknąć. smile Ale wkupiłaś się tortem, więc już nasza
                  jesteś wink)))
                  • edytka-1 Re: Ale ładnie w kawiarence... 05.08.08, 10:53
                    Wpadlam tylko sie przywitac i wypic poranna kawke. A
                    wieczorem, gdy autko bedzie juz w garazu, zapraszam na
                    lampke dobrego winka. Bardzo odpreza po trudach dnia.



                    www.uzaleznienia.yoyo.pl/alkoholizm/img/alkohol.jpg
                    • wiktoria53 Re: Ale ładnie w kawiarence... 09.08.08, 13:28
                      Klimatyzacja działa bez zarzutu, przyda się w upały. Przyniosłam
                      placek z wiśniami, ale zastanawiam się czy ktoś tu wpadnie do
                      kawiarenki. Ostatnio straszne pustki nie tylko na forum.Ale co mi
                      tam! Nastawiam wodę na kawę, a placek wstawiam do lodówki. No i
                      zapraszam wszystkich na ciasto.
                      • dankarol Re: Ale ładnie w kawiarence... 09.08.08, 18:21
                        To ciasto z wiśniami tak pachnie, że mimo kulejącego komputera tu dotarłam.
                        Dzięki Wiktorio za ciasto i za kawę.
                        • fleur1 Nie jadłam wiele lat ciasta z wiśniami. 10.08.08, 22:17
                          Wiktorio takie smakołyki przyniosłaś, mniam, mniam.
                          • milata2 Re: Nie jadłam wiele lat ciasta z wiśniami. 12.08.08, 00:23
                            Siedzę na tarasie przed gawiarenką i wdycham rześkie powietrze, jest
                            ciepło i cicho. Przyjemnie odpocząć. Przede mną pięciodniowy maraton
                            w słuchaniu wspomnień, rozmowach niekontrolowanych i bliskości z
                            Mamąwink Cieszę się.
                            • natlaa Re: Nie jadłam wiele lat ciasta z wiśniami. 12.08.08, 09:03
                              Kaaaaaaaaaaaaawa poranna!
                              Korzystaj Milatko z tych rozmów, póki możesz.
                              Wszystkie otwory w ścianach pootwierałam, bo upał jak cholera, a w
                              małym saloniku właczyłam klimę. Wszystko, żeby Was przyciągnąć do
                              Gawiarenki smile
                              Mam nadzieję Milatko, że coś z okazji półrocznicy postawisz smile))
                              • milata2 Re: Nie jadłam wiele lat ciasta z wiśniami. 12.08.08, 09:10
                                W pośpiechu, ale przywlokłam do gawiarenki: ciasto z bitą śmietaną i
                                malinami (jaki aromat), keks i jagodzianki. Podzieliłam się z Wami,
                                reszta dla gości. Szampan też odstał swoje... smakujcie i raczcie
                                się smile))) ja niestety za chwilę wybywam, przepraszam, ale nie mam
                                czasu.
                                • natlaa Re: Nie jadłam wiele lat ciasta z wiśniami. 12.08.08, 09:19
                                  A sprawdziłaś, czy maliny nie były robaczywe? wink)
                                  A w ogóle Ty tu jakieś łajdactwa wprowadzasz.....szmpan na śniedanie?
                                  No dobra, schowam go do lodówki i po obiedzie opijemy Twoją
                                  półrocznicę. smile
                                  • del.wa.57 Gdzie szampan?? 12.08.08, 17:49
                                    Na poczatek kawe poproszę Kundziuuuuuuuuuuuu gdzie ta kawa łeb mi dzisiaj pęka w
                                    szwach,wszystko musi człowiek sam zrobić,gdzie ta Kundzia sie szlaja?
                                    Jednak najsmaczniejsza moja kawa a jagodzanke tez spróbuje,pycha!!
                                    Idę do ogrodu posiedzeć,poczekam na jubilatkęwink)
                                    • regine Re: Gdzie szampan?? 12.08.08, 18:13
                                      Przybiegłam na tą jagodziankę po długim niebycie na forum . Oj
                                      tęskno było mi za Wami, bardzo. A teraz zmykam coś "wrzucić na
                                      ruszt", bo internetem się nie najem za bardzo smile
                                      Też bym posiedziała w ogrodzie, pod drzewami... Ale jak na razie to
                                      marzenie "ściętej głowy"...Podrzucam na powitanie michę
                                      przepysznych, słodkich śliwek. Podobno poprawiają humor i wywołują
                                      uśmiech smile
                                      Pozdrawiam Wszystkich ciepło smile
                                      ____________________________________________________
                                      ~~~Dowodem odwagi nie jest umrzeć, lecz żyć ~~~~
                                      Vittorio Alferi
                                      • natlaa Ty nierobie jeden! ;)) 12.08.08, 19:10
                                        Rany! Zemdlałam! wink))) Regine we własnej osobie! Ty nierobie jeden wink
                                        • del.wa.57 Re: Ty nierobie jeden! ;)) 12.08.08, 19:18
                                          To omdlałyśmy we dwie Natlo..Kundziuuuuuuuu wody!!!!!!!!!!
                                          Renia się odezwała,musze to odnotować w kalendarzusmile))))))
                                          • milata2 Re: Ty nierobie jeden! ;)) 12.08.08, 19:26
                                            Uwaga, nalewam szampana! Dziewczyny, do mnie! To za te pół roczkusmile
                                            A dlaczego nie próbujecie ciasta z malinami, jest naprawdę super.
                                            Jestem szczęśliwasmile)))
                                            • natlaa Re: Ty nierobie jeden! ;)) 12.08.08, 19:31
                                              Jakie ciasto??? Przecież tu nic nie ma,,,,Renia, gdzie ciasto!
                                              • milata2 Re: Ty nierobie jeden! ;)) 12.08.08, 19:34
                                                Naprawdę zjedzone? Cieszę sięsmile))))
                                                • natlaa Re: Ty nierobie jeden! ;)) 12.08.08, 19:37
                                                  No zara, zara.....a my???? wink)
                                                  Bo nie wypiję ani kropelki bez placuszka.....
                                                  • milata2 Re: Ty nierobie jeden! ;)) 12.08.08, 19:44
                                                    Dobrze, że jeszcze kawałek mam w lodówce, dałam też siostrze i
                                                    szwagrowi, którzy pojechali "w Polskę".
                                                    Mama na kanapie przed telewizorem, a ja klikam smile))
                                                    Natlu, dolej jeszcze mi szampanawink))) Czy też już nie ma?
                                                  • natlaa Re: Ty nierobie jeden! ;)) 12.08.08, 19:46
                                                    Nie doleję, bo też nie ma sad(( Co to za półurodziny? sad((( A do tego
                                                    gospodyni zjada ostatni kawałeczek .......rany, jak morale na forum
                                                    upada....wink
                                                  • milata2 Re: Ty nierobie jeden! ;)) 12.08.08, 19:51
                                                    Jakbym śmiała zjeść ostatni kawałeczek, to nie w moim stylu, ja
                                                    wszystkich nakarmię, najwyżej sama padam z "głodu" i zmęczenia.
                                                    Natluś, gapo! Nie widzisz gdzie postawiłam ciasto? wink) Mam też
                                                    drugiego szampana, zschłodzony (tak się pisze?), gdzie Delwiątko,
                                                    Malwinka, Renia....
                                                    Oj, dziewczyny, co to będzie jak mi stuknie roczek na forum?...
                                                    chyba już zacznę robić zapasywink))
                                                  • natlaa Re: Ty nierobie jeden! ;)) 12.08.08, 19:54
                                                    Rób, rób zapasy......
                                                    bo to towarzystwo zawsze żerne było i trunkami nie gardziło.
                                                    Dzięki, faktycznie, nie iwdziałam. Zasugerowałaś mnie tym ostatnim
                                                    kawałkiem na "Twemłonie" wink)
                                                  • natlaa No to Twoje zdrowie! 12.08.08, 19:55
                                                    Twraz juz mogę....zostałam usatswakcjonowana. Niech Ci następne
                                                    półrocze pracowicie minie smile
                                                  • milata2 Re: No to Twoje zdrowie! 12.08.08, 20:02
                                                    Trochę mi szumi w głowie... tak się rozmarzyłam ... następne pół
                                                    roku, ale z dziewczynami, które były, a nie są...lub prawie nie
                                                    wink)...
                                                    Dzięki za wszystkosmile))
                                                  • natlaa Re: No to Twoje zdrowie! 12.08.08, 20:04
                                                    Nic nie rozumiem, ale to pewnie ten szampan
                                                  • del.wa.57 Re: No to Twoje zdrowie! 12.08.08, 20:10
                                                    Jestem,jestem Milatko poszłam zjeśc coś konkretnego,tymi jagodzinkami to tylko
                                                    zapchac sie możnawink)
                                                    Gdzie ten szampan? wychlałyście samewink
                                                  • milata2 Re: No to Twoje zdrowie! 12.08.08, 20:15
                                                    Delwuś, dla Ciebie zawsze coś zostawię, jesteś dobrym kompanem
                                                    do.......wink))))
                                                    Przecież nie jedną balangę zaliczyłyśmy, pamiętasz?
                                                  • del.wa.57 Re: No to Twoje zdrowie! 12.08.08, 20:30
                                                    Do....do czego? wink)))))))))))
                                                    Uratowałaś honor i zwyczaje gawiarenkowewink no!!
                                                    Twoje zdrowie Milatko!
                                                  • milata2 Re: No to Twoje zdrowie! 13.08.08, 19:38
                                                    Wpadłam posprzątać, żeby nie było...wink)
                                                    A pisze się "schłodzony" ...
                                                  • dankarol Re: No to Twoje zdrowie! 13.08.08, 21:00
                                                    No proszę, tu był bal, a mnie nie było. sad((
                                                  • regine Re: No to Twoje zdrowie! 13.08.08, 21:16
                                                    Dziewczyny się nie lenią Milatko, uwierz. Są powody, że bywanie przy
                                                    komputerze, przynajmniej dla mnie ostatnio, to wprost ŚWIĘTO. Przez
                                                    1,5 miesiąca byłam odłączona od swojego komputera, bo pracował zięć.
                                                    Mam jedno podłączenie do internetu. A zresztą mnie i tak całymi
                                                    dniami nie ma w domu, wieczorami miałam i nadal mam masę zajęć
                                                    domowych, a wcześniej troszkę odpoczywałam poza domem,
                                                    też bez dostępu do komputera. Jakoś nieżle tą rozłąkę z komputerem
                                                    znosiłam...
                                                    Wczoraj myślałam, że poklikam więcej i padł mi monitor. Pech, czy
                                                    może jakiś znak, że forum nie dla mnie, że może nie powinnam,
                                                    że...????? Pytań zbyt wiele...Dziś klikam z monitora, pożyczonego na
                                                    kilka dni, od miłych sąsiadów. To tyle celem wyjaśnienia
                                                    mojego "lenistwa" .Pozdrawiam przy wieczornej herbacie z
                                                    cytryną smile
                                                    ____________________________________________________
                                                    ~~~Dowodem odwagi nie jest umrzeć, lecz żyć ~~~~
                                                    Vittorio Alferi
                                                  • fleur1 No to Twoje zdrowie! 14.08.08, 16:37
                                                    Wpadłam tu na chwilke, aby wypić dobry soczek za zdrowie naszej
                                                    miłej Wiktorii, wracaj do swoich przyjaciół forumowych jak
                                                    najszybciej.
                                                  • easy.mamajka Re: No to Twoje zdrowie! 14.08.08, 19:15
                                                    O tak,dołączam sie do tego.!
                                                  • milata2 Re: No to Twoje zdrowie! 12.08.08, 20:11
                                                    Jak nie rozumiesz, chcę żeby były obecne na forum te dziewczyny,
                                                    które były obecne, kiedy się tu pojawiłam, a teraz się leniąwink
                                                  • malwina52 Re: No to Twoje zdrowie! 14.08.08, 20:04
                                                    zajrzalam a tu niezła imprezka byla,smile
                                                    i krzyczysmile i goni do robotysmile nasza milata
                                                    do mnie dotarlo:smile
                                                    udanego wieczoru zycze!!!!
                                                  • milata2 Re: No to Twoje zdrowie! 14.08.08, 20:52
                                                    Reniu przyjęłam wyjaśnieniesmile), ale pomyślcie dziewczyny (Reniu i
                                                    Malwinko), jak jest przyjemnie jak pojawiłyście się znowu na forum,
                                                    jest tak rodzinnie i swojsko, brakowało Was!
                                                  • milata2 Re: No to Twoje zdrowie! 18.08.08, 07:55
                                                    Okna na szeroko, drzwi na taras, bo świeci piękne słońce od samego
                                                    rana. Dzbanek gorącej kawy czeka, a ja na leżak... nie chce mi się
                                                    iść po drożdżówki, może później?
                                                  • natlaa Re: No to Twoje zdrowie! 18.08.08, 08:15
                                                    Ale ślicznie i rześko w Gawiarence smile Niechaj dzień będzie dla Was
                                                    taki jak poranek!
                                                    Milata! Ja Ci dam drożdżówki! wink)
                                                  • milata2 Re: No to Twoje zdrowie! 18.08.08, 08:54
                                                    Dzięki Natluś, wzięłam drożdżówkę z serem, pyszna! Co za pogoda!
                                                  • natlaa Re: No to Twoje zdrowie! 18.08.08, 09:10
                                                    Ależ to była groźba, a nie prezent smile))))))))Kalorie kochana,
                                                    kalorie. Zostaw tą nadgryzioną ze srem.
                                                  • milata2 Re: No to Twoje zdrowie! 18.08.08, 09:48
                                                    Ale się uśmiałamsmile)) komputer mi się zawieszał, kicie domagały się
                                                    pieszczot....ale żeby aż tak? wink)))))
                                                    A swoją drogą wiem, że głodnego zawsze nakarmisz, bo już taka
                                                    jesteśsmile
                                                    Zjadłam całą drożdżówkę, po co ją przyniosłaś?wink)
                                                  • milata2 Re: No to Twoje zdrowie! 18.08.08, 09:50
                                                    Jedno słówko jeszcze: ostatnio schudłam w sposób naturalny (dużo
                                                    obowiązków), ale jeszcze mam trochę, a nawet sporo do zrzucenia i
                                                    dzięki, że mi przypominasz o kaloriachwink
                                                  • natlaa Re: No to Twoje zdrowie! 18.08.08, 10:06
                                                    Co z tego, że przypominam, skoro i tak za przeproszeniem zżarłaś?wink))
                                                    Idę szukać siebie w plenerze. Bye, bye słoneczka smile
                                                  • milata2 Re: No to Twoje zdrowie! 18.08.08, 10:15
                                                    Dotleniaj się razem z Topem, słoneczkasmile
                                                    Kiedyś na obozie sportowym codziennie rano biegaliśmy do pobliskiego
                                                    parku na zaprawę poranną i naszym zawołaniem było: "Oddychamy całymy
                                                    cyckamy" (fonetycznie)
                                                    Też tak oddychaj, mam nadzieję, że masz czymwink))
                                                  • milata2 Re: No to Twoje zdrowie! 18.08.08, 17:09
                                                    No i co niecnoto, dotleniłaś się, miałaś czym oddychać? Pochwal
                                                    sięwink)
                                                  • natlaa Re: No to Twoje zdrowie! 18.08.08, 21:13
                                                    No doooobra, mam czym smile) Fajnie było, jak zawiało, tonawet bardzo.
                                                    Ale znów sie upały zaczynają sad((
                                                  • krista57 Re: No to Twoje zdrowie! 18.08.08, 22:26
                                                    Muszę dać głos!
                                                    Z przyzwyczjenia zaglądam TU czasami szukając starych forumek.
                                                    Zycie upływa,lat przybywa i tego ch.......go ciałka również.
                                                    Nie pomagają spacery,rowerek ani intensywne życie.
                                                    Zdrowie Milatki i wszystkich pozostałych dopiero co przelaną
                                                    do butelki wytrawną wiśniówką.
                                                  • natlaa Re: No to Twoje zdrowie! 19.08.08, 08:28
                                                    O lala, Krista! Kope lat wink)) Dopiero wiśnióka Cię namówiła na
                                                    wizytę, leniuchu jeden? smile))
                                                    Wypiła i poszła, nawet powąchać nie dała. smile
                                                  • zielona56 Re: No to Twoje zdrowie! 19.08.08, 08:55
                                                    Co tu się dzieje? Od samego rana takie ciężkie"książki "czytacie.
                                                    Kawę i jagodzianki przyniosłam .
                                                    Natelko, moja wnuczka juz nie chce spać w ciągu dnia.Teraz mogę coś
                                                    napisać bo je śniadanie. Od wrzesnia będę Was zanudzac swoja osobasmile)
                                                  • natlaa Re: No to Twoje zdrowie! 19.08.08, 09:08
                                                    No! Tylko nie nawal i przestań nas tuczyć tymi
                                                    jagodziankami....jeszcze jedna tuczycielka sie znalazła.
                                                    wink))
                                                  • milata2 Re: No to Twoje zdrowie! 19.08.08, 11:22
                                                    Witaj Krista, dzięki za toast za moje zdrowie. To bardzo miłe, że
                                                    mnie pamiętaszsmile))
                                                    Ja wznoszę toast za Twoje zdrowie pijąc nalewkę z wiśni mojej mamy,
                                                    również Krystyny (bardzo lubię to imię). Moja mama robi nalewki z
                                                    przeróżnych owoców, czy wszystkie Krystynki tak mają?smile))
                                                    Witam wszystkich w ten piękny słoneczny dzionek!
                                                  • milata2 Re: No to Twoje zdrowie! 19.08.08, 11:35
                                                    Natlu, mam się katować i nie jeść ciasta, ciasteczek i batoników?
                                                    Mój organizm się tego domaga, a on wie najlepiej co dla niego
                                                    dobrewink))))
                                                  • natlaa Re: No to Twoje zdrowie! 20.08.08, 07:58
                                                    Jak ja bym się tak patrzyła, co i ile mój organizm lubi najbardziej,
                                                    to już bym się dawno kulała smile Ale fakt, że on sie ciągle
                                                    domaga "dobroci", a ja nie zawsze wytrzymuje.
                                                    W każdym razie poranną kawę pijam bezstresowo, więc zrobiłam i dla
                                                    Was. Właczyłam Tv, mam nadzieję, ze Wam nie przeszkadza, siatkarze
                                                    walczą.....co za mecz!
                                                  • milata2 Re: No to Twoje zdrowie! 20.08.08, 09:52
                                                    Dzięki za kawę, wypiję ją z mlekiem, ale za to nie zjem ciasta, ani
                                                    okruszka... nic a nic...no, może później dwa okruszkiwink)
                                                  • natlaa Re: No to Twoje zdrowie! 20.08.08, 09:55
                                                    No!
                                                  • fleur1 Nie udało się naszym 20.08.08, 11:22
                                                    Też przy kawie oglądałam mecze siatkówki i piłki ręcznej i mimo
                                                    walki nie udało się, a żal mi bardzo, bo walczyli.
                                                    Niby to tylko sport, wygrywa lepszy i silniejszy, albo ten, co ma
                                                    szczęście, ale chciałoby się widziec naszych w półfinałach.
                                                  • milata2 Re: Nie udało się naszym 21.08.08, 07:50
                                                    Posprzątane, wywietrzone, dzbanek gorącek kawy i czerwone mieczyki w
                                                    wazonie, a za oknem słoneczko, jest pięknie....Zapraszam na kawę,
                                                    czujecie ten aromat?smile))))
                                                  • milata2 Re: Kaawa kaaaawa, komu kawa? :)))) 21.08.08, 07:53
                                                  • polnaro Re: Kaawa kaaaawa, komu kawa? :)))) 21.08.08, 07:59
                                                    Aromat do mnie dotarł, a ta nadzieja na dobre towarzystwo jeszcze lepsza.
                                                    /Tylko co na to moja wątroba, na czczo nie daruje!/
                                                  • milata2 Re: Kaawa kaaaawa, komu kawa? :)))) 21.08.08, 08:06
                                                    O, jak miło, Polnarosmile)) Chciałam drożdżówki z makiem i serem
                                                    postawić na stole, ale boję się Natliwink Może jednak przemycę tak po
                                                    cichu? Częstuj się, pssssss....
                                                  • natlaa Re: Kaawa kaaaawa, komu kawa? :)))) 21.08.08, 08:27
                                                    Aleściesą! Tak od rana pyszne drożdżówki. Milata, oberwiesz. Może
                                                    wytrzymam.....no nie, ułamię kawałeczek.....a teraz biore kawę i na
                                                    hamak do ogrodu pędze, żeby nikt mi nie zająła wink) Piesy! Lecimy!
                                                  • zielona56 Re: Kaawa kaaaawa, komu kawa? :)))) 21.08.08, 08:48
                                                    Natelka w ogrodze , to nie zauwazy jagodzianek co przyniosłam. Muszę
                                                    sie trochę powkupiać bo dawno mnie tu nie było. Kawę z przyjemnościa
                                                    wypiję.
                                                  • polnaro Re: Kaawa kaaaawa, komu kawa? :)))) 21.08.08, 10:06
                                                    Widzę, że na chwilę wyszłam i ...są jeszcze jakieś okruszki?
                                                  • milata2 Re: Kaawa kaaaawa, komu kawa? :)))) 21.08.08, 10:25
                                                    Są, tylko w schowku, widzisz go?... taka namalowana biedronka na
                                                    zielonym liściu... tak, to tu są wink) ... leżą sobie grzeczniutko i
                                                    czekają na chętnych, a tych "niechętnych" nie drażnią wink))))
                                                    Polnaro, poczęstowałaś się?....
                                                  • polnaro Re: Kaawa kaaaawa, komu kawa? :)))) 21.08.08, 10:36
                                                    Tak, oczywiście, pycha, dziękuję!
                                                    Nie znam tych zakamarków jeszcze, ale może nie pokazujcie mi wszystkich, bom
                                                    żarłok i żadna ilość mi nie straszna, naprawdę!
                                                  • milata2 Re: Kaawa kaaaawa, komu kawa? :)))) 21.08.08, 10:44
                                                    To dobrzesmile Idę pochylić się nad źdźbłem trawy, kwiatkiem, małym
                                                    robaczkiem, motylkiem ... tylko ciszy mi brakuje, jak tu się
                                                    wyciszyć...
                                                  • polnaro Re: Kaawa kaaaawa, komu kawa? :)))) 21.08.08, 10:49
                                                    Tak. A może jednak jakieś pole, łąka, las?
                                                  • natlaa Re: Kaawa kaaaawa, komu kawa? :)))) 21.08.08, 10:59
                                                    Polnaro, czy mam Ci też nie pokazywać sekretnego barku? Pardon,
                                                    sekretnej biblioteczki?
                                                  • milata2 Re: Kaawa kaaaawa, komu kawa? :)))) 21.08.08, 11:39
                                                    Moja dusza rwie się do przestrzeni, ale jeszcze nie ten weekend,
                                                    teraz znowu będę gospodynią i mamą dopieszczającą najbliższych....
                                                  • polnaro Re: Kaawa kaaaawa, komu kawa? :)))) 21.08.08, 12:01
                                                    Czytam, czytam, ale to co w tej sekretnej, to zupełnie brrr.
                                                    Genetycznie nie toleruję!
                                                    Natla się wystraszyła, woli się upewnić, czy moje zniknięcie na 2 lata, to nie
                                                    przymusowy odwyk?
                                                  • milata2 Re: Kaawa kaaaawa, komu kawa? :)))) 21.08.08, 12:06
                                                    Nim zniknęłaś byłaś też Polnaro, czy inaczej się nazywałaś,
                                                    intryguje mnie to...smile
                                                  • polnaro Re: Kaawa kaaaawa, komu kawa? :)))) 21.08.08, 12:39
                                                    Jakiś czas Babara7, ale mało pisałam; poczytałam, wydawało mi się, że grono
                                                    mocno zżyte, odpuściłam zupełnie.
                                                    Przyjaciółki ze szkół tak mnie przydusiły, że wróciłam do komputera, zaniedbując
                                                    co i tak skończyć muszę.
                                                    Aktualnego nicka podebrałam mężowi, bo zapomniał hasła, a ja pamiętałam i sobie
                                                    używam.
                                                  • milata2 Re: Dzięki:))) 21.08.08, 12:51
                                                    Miłego dnia Polnarosmile))
                                                  • polnaro Re: Dzięki:))) 21.08.08, 13:00
                                                    Tobie takżesmile
                                                  • del.wa.57 Re: Kaawa kaaaawa, komu kawa? :)))) 23.08.08, 20:57
                                                    Gorąca,aromatyczna a do kawy placek ze śliwkami przyniosłam,no,dobra herbatę też
                                                    zaparzyłam,zieloną i różaną jak kto lubiwink)
                                                  • hola_2 Re: Kaawa kaaaawa, komu kawa? :)))) 23.08.08, 21:01
                                                    Kawy już nie,zbyt póżno na nią.Ale poproszę zieloną herbatę.
                                                  • del.wa.57 Re: Kaawa kaaaawa, komu kawa? :)))) 23.08.08, 21:22
                                                    Bardzo proszę Hola a lubisz precelki? właśnie z piekarnika wyciągnęłam
                                                    pychaaaaaa,częstuj się prosze za wiele ich nie mam,ale podziele się sama dwa
                                                    zjadłamwink))
                                                  • hola_2 Re: Kaawa kaaaawa, komu kawa? :)))) 24.08.08, 09:04
                                                    "Delwa"-brzmi jak nazwa egzotycznej rośliny...Precelki były pyszne,wybacz że zjadłam prawie wszystkie.Poranną kawę lubię bez dodatków, tylko rozbieloną mlekiem.Dzień u nas wstał piękny,słoneczny,niebo bez jednej chmurki.
                                                  • milata2 Re: Kaawa kaaaawa, komu kawa? :)))) 24.08.08, 09:58
                                                    Wreszcie przestało padać, otwieram okno, trochę rzeźkiego powietrza
                                                    mi trzeba żebym mogła się "dobudzić". Dzbanek gorącej kawusi stawiam
                                                    dla rozgrzewki i jasności umysłu..wink
                                                  • natlaa Wiecha na niszy........ 26.08.08, 10:05
                                                    ......Polnaro już powieszona, naleśniki ze wszystkim przeniesione,
                                                    więc szykuje się imprezka, tylko........czym to zapić wink)))
                                                    ps. powyższy tekst proszę czytać łącznie z tematem, bo inaczej
                                                    wychodzi coś makabrycznego wink)))
                                                  • milata2 Re: Wiecha na niszy........ 26.08.08, 10:30
                                                    Dobrze, że jestem wtajemniczona, bo wszędzie bym widziała krew...
                                                    Jestem zła, głodna, komputer mi się zawiesza, albo jak się nie
                                                    zawiesza to chodzi jak mucha w smolesad
                                                    Gdzie te naleśniki!!
                                                  • polnaro Re: Wiecha na niszy........ 26.08.08, 10:44
                                                    Dobrze niech będzie jeszcze mało słodkie kakao. Raz się żyje.
                                                    Tych naleśników nie trzeba popijać, są zapieczone i jak ktoś lubi, to polewę
                                                    proszę zabrać także, albo śmietanę słodką.
                                                    Mam w domu same chuderlaki, więc wybaczcie.
                                                  • polnaro Re: Wiecha na niszy........ 26.08.08, 10:57
                                                    Pytania ważne zadajecie i do gawiarenki zmykacie?
                                                    Fakt, Polka głodna to i niecierpliwa. Smacznego.
                                                    Ja już nie wytrzymam tych rozłączeń, pojadę na rowerze gdzie mnie oczy poniosą.
                                                    Tych naleśników dopiekę dla taty jeszcze tylko.
                                                  • milata2 Re: Wiecha na niszy........ 26.08.08, 11:25
                                                    Co to znaczy, że naleśników nie należy popijać?...wszystko należy
                                                    popijać! A im starszy człowiek tym więcej... my wysychamy, więc
                                                    należy uzupełniać braki smile...
                                                  • milata2 Re: Wiecha na niszy........ 26.08.08, 11:30
                                                    Aha! Ja nie uciekam od ważnych pytań, ale na gg koleżanka dobijała
                                                    się z godzinę (ale ją przetrzymałam), potem siostra, ta najbardziej
                                                    gadatliwa zadzwoniła, no i wreszcie kanapki szybko, bo mogłam o mały
                                                    włos zasłabnąć na własne życzenie trochę, no i pośrednio przez Natlę
                                                    i Polnaro, tak Wam się chciało dzisiaj gadać wink))
                                                  • natlaa Re: Wiecha na niszy........ 26.08.08, 11:45
                                                    Ty się Milato lepiej ciesz, ze masz z kim gadać......
                                                    Mam nadzieję, ze po południu Polarno nie będzie miała czym sie
                                                    wykpić i otworzy jakąś biblioteczke.....przynajmniej do tych
                                                    naleśników z miesem.
                                                  • milata2 Re: Wiecha na niszy........ 26.08.08, 12:00
                                                    Też mam taką nadzieję... chociaż coś niedomyślna jest w sprawach
                                                    bibliotecznychwink))
                                                  • natlaa Re: Wiecha na niszy........ 26.08.08, 12:02
                                                    No po prostu niedouk jedna smile, za mało w życiu czytała musi co....
                                                  • polnaro Re: Wiecha na niszy........ 26.08.08, 16:44
                                                    W tym czytaniu to wątroba mi przeszkadza, jakiś przeszczep by machnąćsmile
                                                    Rozumiem jednak potrzeby, siła złego na jednego. A więc co by? Znam się na tym
                                                    średnio, ale dobre wino? Dam do wyboru białe, różowe i czerwone, pół...i
                                                    wytrawne. Nazwy nie pokażę, poznajcie po bukiecie i sukni, ciekawe jakie z Was
                                                    znawczynie. HA!
                                                  • polnaro Re: Wiecha na niszy........ 26.08.08, 16:50
                                                    Zostawiam, na toast przyklikam się, tylko z umiarem, bo już Was kiedyś po takim
                                                    nadużyciu czytałam. Rany, Natla to wypisywała....o mało nie pękłam ze śmiechu.
                                                  • milata2 Re: Wiecha na niszy........ 26.08.08, 17:11
                                                    Polnaro, Ty tak nie odstawaj od tego towarzystwa... kto z kim
                                                    przestaje takim się staje, ja też mam wątrobę trochę strudzoną
                                                    życiem i co z tego..wink)
                                                    A tak naprawdę mocno byś sie zdziwiła gdybyś znała prawdę o moim
                                                    czytaniu wink ale pożartować lubię i myślę, że o to tu chodzismile))
                                                    Delwuś, gdzie jesteeeś! Delwuuuśś!.... a Natelka to już chyba
                                                    wyczuła pismo nosem i zaraz tu będziewink))
                                                  • del.wa.57 Re: Wiecha na niszy........ 26.08.08, 17:42
                                                    Milatko! czy ty musisz tak wrzeszczeć? człowiek nie może sie zdrzemnąc po
                                                    obiedziewink))))))))))))
                                                    Skoro mnie obudziłaś.....Polnarku czy ty dzisiaj śluby masz? suknia,winko!??wink)
                                                    Ja pisze sie na czerwone,wytrawne...to znaczy wybieram lekturkę w czerwonej
                                                    oprawiewink)
                                                  • milata2 Re: Wiecha na niszy........ 26.08.08, 17:52
                                                    Dobrze, na drugi raz Cię nie obudzę, słodkich snów! Niech taka
                                                    okazja ucieknie Ci przed nosemwink)))
                                                    Taka zapłata za moją troskęsad wink)))))
                                                  • del.wa.57 Re: Wiecha na niszy........ 26.08.08, 17:56
                                                    Zara,zara najpierw mnie obudziłaś a teraz słodkich snów mi życzysz??
                                                    sadystka!wink))))))
                                                  • milata2 Re: Wiecha na niszy........ 26.08.08, 18:01
                                                    Właśnie tak crying
                                                    Jutro mam wizytę u fryzjerki, polatam po ciucholandach, i nic Ci nie
                                                    powiem co upolowałam, ha!
                                                  • del.wa.57 Re: Wiecha na niszy........ 26.08.08, 18:13
                                                    Powiesz,powiesz nie wytrzymaszwink))))
                                                  • natlaa Re: Wiecha na niszy........ 26.08.08, 18:19
                                                    Będzie tu wreszcie spokój?!!!
                                                    Obie zaraz od Admina oberwiecie......no, jak mu doniosę,
                                                    więc.....????
                                                  • del.wa.57 Re: Wiecha na niszy........ 26.08.08, 18:26
                                                    Hahaha kapuś jeden!wink)
                                                    A nasz Admin na działce leży lekturkami obłożony,nic nie widzi,nic nie słyszy a
                                                    jak kota nie ma to..wiadomowink)))
                                                    No gdzie ta w sukni i z bukietem he? ile można czekać,spragnionam wiedzy dzisiaj
                                                    jak nigdywink)))
                                                  • natlaa Re: Wiecha na niszy........ 26.08.08, 18:29
                                                    Noooo, spragnione wiedzy to my faktycznie jesteśmy. Odwyk był
                                                    dłuuuuugi.
                                                    Ja Ci dam kapusiu! To mus, bo z Wami inaczej sie nie da....ja Was
                                                    znam. Za rączkę i do.....Admina marsz. Na działke! A co. Niech
                                                    poczuje, że ma obowiązki.
                                                  • natlaa Re: Wiecha na niszy........ 26.08.08, 18:26
                                                    Cisza? W takim razie doniosę.
                                                    A teraz wznosze nowelkę w czerwonej cierpikiej obwolucie za tą
                                                    nową "starą" Polnarkę, która wreszcie się wkupiła. I zabieram sie
                                                    oczywiscie do naleśników.....teraz z mięskiem, tak do nowelki.
                                                  • del.wa.57 Re: Wiecha na niszy........ 26.08.08, 18:35
                                                    img258.imageshack.us/img258/8619/imagefunc1fq1.jpg
                                                    Wreszcie coś konkretnego Natlo ja tez cos wyciągnełam z barku.
                                                    Zdrowie naszej nowej''starej''Polnarkiwink))
                                                    Natla spręzaj się z naleśnikami tylko podsmaz je na rumiano mniammm,mniammm..
                                                    Skarżypytasmile))
                                                  • milata2 Re: Wiecha na niszy........ 26.08.08, 18:39
                                                    Nie podsmażać tylko do mikrofali te naleśniki, i zostawcie coś dla
                                                    mnie! Jestem grzeczna, ale bez przesady, o swoje też umiem zadbaćsmile))
                                                  • natlaa Re: Wiecha na niszy........ 26.08.08, 18:50
                                                    Tys cheba zwariowała! Do mikroweli??? Nie, dziś będą chrupiące i
                                                    złote, na masełku opalone, bo Polnarka mogłaby sie wściec. Ale 2
                                                    wrzucam do mikroweli, a Ty porównaj Milatko, które lepsze.
                                                  • milata2 Re: Wiecha na niszy........ 26.08.08, 19:02
                                                    Same się rządzimy, a Polnarki niet, co za maniery... za karę niech
                                                    wymyśli piękny wątek na forum, a nie czeka na gotowewink
                                                    Co nie? Dobrze mówię?wink
                                                  • natlaa Re: Wiecha na niszy........ 26.08.08, 19:17
                                                    Dobrze mówisz.....huuuuraaaaa, tylko nie wiem, czy dla niej to
                                                    kara wink))
                                                    Ale maniery, to fakt......szkoda, ze Sagi nie ma czerwonego
                                                    dywanika wink))
                                                  • del.wa.57 Re: Wiecha na niszy........ 26.08.08, 19:17
                                                    Dobrze ''godosz''Milatkowink))
                                                    Tylko chrupiące naleśniczki Natloooooooooo,alez sie zaśliniłamwink))
                                                  • del.wa.57 Re: Wiecha na niszy........ 26.08.08, 19:29
                                                    No i gdzie nasza Polnarkowa? aaaaaaaa pewnie do biblioteki pobiegła po nową
                                                    lekturkę do ..naleśnikówwink)
                                                  • milata2 Re: Wiecha na niszy........ 26.08.08, 19:48
                                                    Dziewczyny! Wy już wirtualnie macie w czubie! Opanujcie się, wyszłam
                                                    tylko na chwilkę, a co się tu dzieje i Polnarka niepotrzebnawink))))))
                                                  • milata2 Re: Wiecha na niszy........ 26.08.08, 19:51
                                                    Ale tak po prawdzie - z takimi to i na wyspę bezludną byłoby mi po
                                                    drodze. Oj, działo by się tam działo... oj, działo!wink)))
                                                  • del.wa.57 Re: Wiecha na niszy........ 26.08.08, 20:09
                                                    Nic tu sie dzieje Milatko,spokojnie opycham sie chrupiącymi naleśnikami,Natla mi
                                                    karteczki przewraca,ręce mam zajete,przecie jem no nie?wink))
                                                    A skoro na nogach jesteś ,podaj z łaski swojej tą z prawej strony od okna,druga
                                                    półka..wygladą mi na ciekawą lekturkę,rany! nie sięgnięsz?
                                                    gdziaś tu drabinka była,kurcze Kundzia porządki robiła,no dobra poczekamy na
                                                    Natlę Ona jest''dłuższa''wink))))))))))))))
                                                  • milata2 Re: Wiecha na niszy........ 26.08.08, 20:15
                                                    No nie, ja z Wami nie wytrzymam!wink) Gdzie tu jakaś wanna, przygotuję
                                                    kąpiel, czas do łóżeczek! Jutro nowy będzie dzieńsmile))
                                                  • del.wa.57 Re: Wiecha na niszy........ 26.08.08, 20:17
                                                    Co ty mówisz Milatko jaka panna? tutaj nie ma żadnej pannysmile))))))))))
                                                  • milata2 Re: Wiecha na niszy........ 26.08.08, 20:21
                                                    Ciii... grzeczna dziewczynka... jeszcze druga nóżka... nooo tyle
                                                    pianki, jak przyjemnie, prawda? Teraz wychodzę szukać Natelki, a Ty
                                                    Delwuś nie zaśnij w wanniewink))
                                                  • milata2 Re: Wiecha na niszy........ 26.08.08, 20:32
                                                    No nie! A ta śpi na leżaku... i w dodatku chrapie!wink)) Poddaję się,
                                                    idę stąd! Ale jutro za nic w świecie się nie pokażę na forum!wink))
                                                    Dobranoc!
                                                  • del.wa.57 Re: Wiecha na niszy........ 26.08.08, 20:42
                                                    O rany!! mało sie utopiłam,no nie! zostawić samą dziewczynkę w wannie pełnej
                                                    wody? nie dobla mamusia oj,nie doblawink))))
                                                  • natlaa Re: Wiecha na niszy........ 26.08.08, 21:18
                                                    A nie mówiłam, że Milatka jest beee? wink)
                                                    O mało Cię nie utopiła. A teraz sie wstydzi......jutro będzie
                                                    ciiiiii........No, to ja na drugą nóżkę i lecę, wracam za 3/4h smile
                                                  • del.wa.57 Re: Wiecha na niszy........ 26.08.08, 21:36
                                                    Wiem,wiem i do tego łokropna egoistka,zjadła,wypiła i pobiegła licho wie gdzie
                                                    zostawiając mnie biedną dziewczynkę samą w takiej duuuużej wannie,gdyby nie
                                                    Twoja pomoc Natlko nie wylazłabym z tej wielkiej wody i kto sie uchlał??wink))))
                                                    Znowu masz randkę?
                                                    wink))
                                                  • natlaa Re: Wiecha na niszy........ 26.08.08, 21:56
                                                    A kto? M i l a t k a. Wreszcie! wink)) Nie będzie nam przyganiała
                                                    teraz. Kocioł nie moze garnkom, no nie? wink))
                                                    Coś Ty, żadne randki smile Ja sie prowadzę już wink))
                                                  • del.wa.57 Re: Wiecha na niszy........ 26.08.08, 22:22
                                                    Zobacz my na chodzie a Milatka,zmyła się i kto tu dorwał sie do czytania ha?
                                                    Trening czyni mistrza!..my to tak ze trzy latka czytamy albo dłuzej?
                                                    Grzeczna dziewczynka z Ciebie Natlowink
                                                  • del.wa.57 Re: Kaawa kaaaawa, komu kawa? :)))) 26.08.08, 17:44
                                                    Hola,jam nie drzewo egzotyczne jam ''dzika wampirzyca''wink))))))))))
                                                  • milata2 Re: jestem zdyscyplinowana 26.08.08, 18:30
                                                    Sama w kątku cichutko przysiadłam.... nie trzeba zaraz wołać
                                                    admina...
                                                  • natlaa Re: jestem zdyscyplinowana 26.08.08, 18:32
                                                    No, przynajmniej jedna sie przestraszyła.
                                                  • polnaro Re: jestem zdyscyplinowana 27.08.08, 08:07
                                                    Wiedziałam, ostrzegałam i proszę jak narozrabiały.
                                                    Mnie przytrzasnęła wiadomość o wizycie na dzisiaj i musiałam trochę ogarnąć
                                                    otoczenie, ale rozliczę się z Wami za te bezeceństwa. Żeby trzy damy w
                                                    kapeluszach rozrabiały jak ....zające? Będę musiała wziąć kredyt na nowe książki
                                                    żeby z wami toast wypić , bo jestem pewna, że nic nie zostało. Natli to widać
                                                    służy, bo nicka znalazła.
                                                  • natla Re: jestem zdyscyplinowana 27.08.08, 09:13
                                                    Ciiii, nie krzycz tym szeptem, bo łeb mi pęka....musi co niż
                                                    idzie wink) Nick wpadł był pod stół w Gawiarence i tam go znalazłam.
                                                    Jakby ta skatina Kundzia porządnie sprzątała, to już dawno bym go
                                                    odzyskała.
                                                    No, a tera leć po kredyt, bo klin potrzebny. A pozem dopiero się
                                                    wizytuj. smile
                                                  • polnaro Re: jestem zdyscyplinowana 27.08.08, 10:33
                                                    Tak jest! Wzięłam na krechę, tym razem więcej procentów, niech będzie odmiana.
                                                    Może do Was zdążę. Ostatni raz mało znane osoby przyjmuję w domu, do knajpy z
                                                    takimi. Ja mam dość oswojonych.
                                                  • natla Re: jestem zdyscyplinowana 27.08.08, 10:49
                                                    Dobrze mówisz. Ja też takie spotkania w knajpie urządzam. A co? Ja
                                                    się do garów nie nadaję i mój leń też.
                                                    Ide teraz twoje kredytowe zapasy sprawdzić.
                                                  • milata2 Re: jestem zdyscyplinowana 27.08.08, 12:07
                                                    Czytam i włosy rwę z głowy, z kim to ja się zadaję! I w dodatku
                                                    wmawiają mi, że ja im kąpiel przygotowałam, a co to ja Kundzia? I
                                                    jeszcze chciałam utopić! Nie, ja niczego takiego nie pamiętam ... A
                                                    najgorsze to mielenie jęzorem ledwo moje nogi za próg przestąpiły,
                                                    co to za towarzystwo! Z jedną to da się jeszcze wytrzymać, ale
                                                    naraz z dwiema to istne szaleństwo. Takie to wyszczekane i
                                                    zarozumiałe.
                                                    Jak to mama mawiała?: nim ty raz pomyślisz to już dwa razy mogą cię
                                                    sprzedać...
                                                  • natla Re: jestem zdyscyplinowana 27.08.08, 12:29
                                                    I coś w tym jest wink))))
                                                  • polnaro Re: jestem zdyscyplinowana 27.08.08, 12:47
                                                    Milato, nie masz już wyjścia, czytałaś? Szalałaś? Wszystko mam na taśmach,
                                                    terytorium trochę ustąpisz, to zniszczę dowody. Tarczy potrzebuję przed
                                                    podtekstami Natli, no przecież nie ustawię tego u siebie, podobno bardziej
                                                    niebezpieczne niż rakiety.
                                                  • milata2 Re: jestem zdyscyplinowana 27.08.08, 13:09
                                                    Na nic szantaż i dowody, jestem silna jak trzeba i to w słusznej
                                                    sprawie. Ale nie chcę wojny, jam Słowianka nastawiona pokojowo, lecz
                                                    nie zdzierże agresorów wink
                                                  • natla Re: jestem zdyscyplinowana 27.08.08, 14:25
                                                    No i co, łyso Ci.....tarczownico? Jak tam Twoja koalicja? wink))
                                                  • del.wa.57 Re: jestem zdyscyplinowana 27.08.08, 17:49
                                                    A tu dzisiaj podają? jakies mocne trunki,cos mi sie o słuch obiło.
                                                    Polnaro gdzie schowałaś te lekturki he? przydałoby sie coś na lekarstwo.wink))
                                                  • del.wa.57 Re: jestem zdyscyplinowana 27.08.08, 17:52
                                                    Ja wszystko pamiętam i to ze zostawiłas mnie samą w wannie nałogu
                                                    jeden!!Jasne,ze najlepiej powiedzieć nic nie pamiętam!
                                                    Główka nie boli Milatko?
                                                    wink)))))))
                                                  • milata2 Re: jestem zdyscyplinowana 27.08.08, 18:02
                                                    Faktycznie boli i tak się zastanawiam czy od wirtualnego czytania
                                                    lekturek można mieć kaca, ból głowy i jak to leczyć smile)
                                                  • del.wa.57 Re: jestem zdyscyplinowana 27.08.08, 18:18
                                                    Czym sie zatrułaś,tym sie leczsmile))))))
                                                    Jak Twoja nowa fryzurka? i co byłaś na ''lumpach''?trafiłaś cos wystrzałowego
                                                    Milatko?
                                                  • milata2 Re: jestem zdyscyplinowana 27.08.08, 18:43
                                                    Chyba podleczę się nalewką z wiśni, mojej mamy. Fryzurka dość
                                                    krótka, a na lumpach nic ciekawego nie trafiłam, ale też nie miałam
                                                    dzisiaj polotu wink) Nie za bardzo też potrafię, krótki mam staż
                                                    w "lumpowaniu" wink
                                                  • del.wa.57 Re: jestem zdyscyplinowana 27.08.08, 19:22
                                                    Daj troszkę tej nalewki Milatko,tak na łyczek,spróbuje jaki to ma smak,pewnie
                                                    bardzo słodkie co?
                                                  • milata2 Re: jestem zdyscyplinowana 27.08.08, 19:30
                                                    Właśnie słodka, kiedyś bardziej mi smakowała.. stawiam karafkę i
                                                    kieliszki i zapraszam do degustacjismile
                                                  • del.wa.57 Re: jestem zdyscyplinowana 27.08.08, 22:02
                                                    Stanowczo za słodka jak dla mnie Milatko.
                                                  • natla Re: jestem zdyscyplinowana 27.08.08, 23:28
                                                    Rany, ale mam ochotę na coś słodkiego smile)......eeeee, wszystko się
                                                    zdegustowały?sad(((
                                                  • milata2 Re: jestem zdyscyplinowana 28.08.08, 08:44
                                                    Nie wszystko się zdegustowałowink, dzisiaj nalałam do karafki nie
                                                    wiśniowej tylko malinowej naleweczki, tak na ból głowy, przecież
                                                    rano też może boleć głowa, co nie? wink))
                                                  • polnaro Re: jestem zdyscyplinowana 28.08.08, 08:50
                                                    Tarcza miała być w celach pokojowych, zawsze przecież tarcza BRONI przed
                                                    atakiem. Czy MIlata powiedziała "agresor"? Takie słowa? U Milaty? sad Jeśli
                                                    Natla przestanie być zdegustowana, ogłoszę orędzie pokojowe.
                                                  • milata2 Re: jestem zdyscyplinowana 28.08.08, 09:01
                                                    Tak, tak! Ogłoś orędzie pokojowe! smile)... ale musi być należyta
                                                    oprawa... doskonała lekturka z wyższej półki, tak by było
                                                    dyplomatycznie. A więc raut w gawiarence, czy można przyjść z osobą
                                                    towarzyszącą?
                                                  • polnaro Re: jestem zdyscyplinowana 28.08.08, 10:28
                                                    Bardzo wskazane, szczególnie z jakimś menszyzną, babiniec straszny.
                                                  • natla Re: jestem zdyscyplinowana 28.08.08, 12:04
                                                    To F16 mam już nie załatwiać? Czy to tylko dyplomatyczne
                                                    podejście? wink)
                                                    Jeszcze sie Milatka przy nas wykształci językowo. Na szczęście
                                                    pojetna besia wink)))
                                                  • polnaro Re: jestem zdyscyplinowana 28.08.08, 12:12
                                                    Co ty, Natlu, chyba tego złomu nie chciałas nabyć. Nie rezygnuj tak całkiem, bo
                                                    baba zmienną jest, nie wiem co mi jeszcze strzeli do łba. Czuj duch! Milata
                                                    jest zdeklarowaną pacyfistką, nic z nią nie zrobi żadna indoktrynacja. Jeszcze
                                                    mnie namawia do wyrzucenia "antyków".
                                                  • milata2 Re: jestem zdyscyplinowana 28.08.08, 14:54
                                                    Ha! I tu znowu! Gdzie się nie obejrzę to się mnie Polnarka czepiawink)
                                                    Ja pacyfistka i to zdeklarowana? Mówiłam przecie, że nie cierpię
                                                    agresorów i potrafię się odgryźć choć słowiańska dusza jezdem i
                                                    wielce romantyczna, ale jak trzeba to i na barykady, i z pieśnią na
                                                    ustach...nawet zginąćwink A Ty myślałaś, że mnie masz z głowy, bo nie
                                                    podejmę walki...
                                                  • milata2 Re: jestem zdyscyplinowana 28.08.08, 15:01
                                                    A jak się Natli podlizuje... i chciała nas skłócić... i próbuje
                                                    wybadać czy podejmę walkę w razie czego... germańska dusza, zdobywać
                                                    jej się zachciało moje terytorium..wink))) Bo Milatka to taka grzeczna
                                                    i zgodna... ooo, nie wie jeszcze jaka ze mnie rogata dusza
                                                    i ...waleczna jak trzeba!wink))
                                                  • polnaro Re: jestem zdyscyplinowana 28.08.08, 16:34
                                                    Ja i podlizywanie. To tak jakby osła śpiewu uczyli. Kiedyś mówili mi, że jak
                                                    chwalę coś/kogoś, to na pewno ma urodziny. Ale ludzie się zmieniają, może ja
                                                    też pod wpływem tych nowych trendów z zachodu, "nałapałam" fałszywych zachowań.
                                                  • milata2 Re: jestem zdyscyplinowana 28.08.08, 16:45
                                                    Tak na poważnie: To nie żałuj dobrych i życzliwych słów dla ludzi,
                                                    bo tego potrzebują, byleby były szczere i nie obłudnesmile
                                                    "Nie ma lepszego sposobu pobudzania dobroci w ludziach, niż
                                                    traktowanie ich tak, jakby już byli dobrymi". / Gustaw Radbruch
                                                  • milata2 Re: gorąąącca kawusia zapraaaszamm:)) 30.08.08, 08:13
                                                    Przedostatnia i przedwrześniowa, i gorącaaa......
                                                    Trochę okna pootwieram bo słoneczko dobija się do gawiarenki... jest
                                                    cudnie, jest cudnie...wink))
                                                  • natla Re: gorąąącca kawusia zapraaaszamm:)) 30.08.08, 08:21
                                                    Oooo jak fajnie...kawka czeka smile
                                                  • fleur1 gorąąącca kawusia już jestem 31.08.08, 09:52
                                                    A ja dodaję chlebek z rodzynkami mniam, mniam, dobry do niedzielnej
                                                    kawy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja